Marta Chmielewska Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 W przypadku maści psa raczej nie jest to uznawane za błąd. W momencie przeglądu sunia była kremowa i to jest prawidłowe, poza tym ta informacja może się przydać w przypadku reproduktora czy suni hodowlanej przy dobieraniu partnera. Myślę, że ZK na zmianę się nie zgodzi, bo takich przypadków jest pełno niemal w każdej rasie. Moja suka jest według rodowodu czarna pręgowana, natomiast w tej chwili jest machoniowa. Dużo większe zmiany następują u np. chińskich grzywaczy, gdzie pies z czarnego podpalanego może zrobić sie siwy lub prawie biały. W przypadku niektórych ras jak pewnie sama wiesz wybarwienie włosa jest wręcz wskazane ;) Dlatego marne szanse na zmiany w rodowodzie :-) Quote
sylrwia Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Marta czy Ty działasz w jakims oddziale zwiazku, ze jestes tak dobrze zorientowana?:-o Quote
Marta Chmielewska Posted May 2, 2006 Posted May 2, 2006 Nie działam, jestem dobrze zorientowana ;) Wszelkie wątpliwości konsultuję z ,,działaczkami" z oddziału szczecińskiego, lub wrocławskiego :p Czyli aktywnymi członkiniami ZK ja wolisz. Quote
sylrwia Posted May 5, 2006 Posted May 5, 2006 Papiery zostawione do poprawki. :evil_lol: Nie było łatwo.:angryy: Zobaczymy czy poprawia to w Warszawie i czy nie narobia nowych błędów.:angryy: Quote
Marta Chmielewska Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 Hehehe, waleczna jesteś ;) Teraz sobie poczekasz.:evil_lol: Quote
sylrwia Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 To nie ja taka waleczna, niestety siedziałam w pracy, młodszego brata wysłałam.:evil_lol: Najpierw Pani go spławiła on wyszedł i zadzwonił do mnie, bo kobieta powiedziała, że to wpisuje komputer i niby skąd wiem jak ma być:angryy:. Jakbym kupywała marchewke na bazarze nie wertując pochodzenia. :mad: Może niektórzy kupują jak marchewke - jest to biore; ja "chorowałam" na psa kawał czasu i nie jedna strone przewertowałam przeglądając informacje o rodzicach przyszłych maluchów (nie tylko tego z którego jest mój mały). Wkurzyłam się, poinstruowałam brata no i wrócił się i zostawił. Quote
bajadera Posted May 7, 2006 Posted May 7, 2006 A propos błędów. Nasz jeden pies ma w rodowodzie maść "czaprakowy" (pisałam wołami drukowanymi w metryce - czarny). Nalezy zanaczyć, że w skye terrierach coś takiego jak czaprakowy nie istnieje :angryy: Quote
Kati Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 Mój pies ma w rodowodzie kolor żółty, a w rzeczywistości jest żółty z białym. Jak wypisujecie umaszczenie na zgłoszeniach na wystawe? Tak jak w rodowodzie czy w rzeczywistości? Quote
Marta Chmielewska Posted May 12, 2006 Posted May 12, 2006 Tak jak w rodowodzie, bo zgłoszenia przyjmowane są na podstawie rodowodu i jeśli dane w rodowodzie nie zgadzają się z danymi na zgłoszeniu, można mieć kłopoty. Quote
UTAAP Posted June 12, 2006 Posted June 12, 2006 W rodowodzie Gajki tez pelno bledow - literowki, jak Whaten Volunteer's Dita a powinno byc Wheaten Volunteer's Dita :shake:, cale nazwy psow drukowanymi bez rozroznienia co imie a co przydomek :mad: , i "odwrotne" pogrubienia przydomka zamiast imienia psa :angryy: ... poprostu cala gama mozliwosci :cool1: !!! Kiedys chcialam to zmieniac, ale po oszacowaniu ile tego jest to nie wiem kiedy bym rodowod z powrotem dostala. Teraz chcialam skladac wniosek o przyznanie Championa PL i raczej nic zmieniac nie bede, bo nie mam na to czasu zeby wieki czekac potem na rodowod. Poza tym, jak sie ma z tylu jakies podpisy, pieczatki z wystaw itp, to przy wystawianiu nowego rodowodu to wszystko by mi przepadlo:-( Quote
hope Posted July 1, 2006 Posted July 1, 2006 W rodowodzie mojej suni nie tyle jest blad, co brak pewnych, ale kluczowych informacji. Otoz nie ma zadnych danych przy ojcu pieska - przede wszystkim brak wyniku przesw. na dysplazje (a w metryczce bylo) , a takze zaliczonego IPO1. Jest to rasa ON, wiec te dane sa dosyc istotne. Quote
hes. Posted July 1, 2006 Posted July 1, 2006 ha ha to my jesteśmy najlepsze... u Agnes w rodowodzie ojciec był całkowicie inny, jej przydomek nie brzmiał Tuskulum tylko Tuskulus, a i rzekomo ma srebrzystoszarego marmurkowego przodka... :evil_lol: wszystko poprawione, cacy, tylko że wydali nam znów z błędem "w" przodku a mianowicie mamy psa z czarną maską... :evil_lol: oh, tak nie ma to jak pseudohodowla goldenów z czarnymi maskami, ha ha ha. ;-) :lol: Poza tym, jak sie ma z tylu jakies podpisy, pieczatki z wystaw itp, to przy wystawianiu nowego rodowodu to wszystko by mi przepadlo:-( niekoniecznie. :-) jak jest w błędnym rodowodzie suka hodowlana, to przybijają pieczątkę na nowo, bez okazywania papierów. gorzej jest z badaniami na dysplazję- wtedy chyba trzeba się przejechać znów do doktorka z papierem badan i wyjaśnić całą sytuację. ;-) my akurat na "zmianę" rodowodu czekaliśmy ok. miesiąca, nie jest tragicznie. Quote
bajadera Posted July 2, 2006 Posted July 2, 2006 Mnie dla psa przybili pieczątkę "suka hodowlana", ale zaraz zmieniłam. I żadnych innych adnotacji na rodowodzie nie mam. Quote
sylrwia Posted July 14, 2006 Posted July 14, 2006 Dzis odebrałam poprawiony rodowód mojego psiaka, o dziwo wystawiony ostatniego maja i tyle czasu czekał, aż po niego przyjdę, w sumie poprawa trwała niecały miesiąć.:p Quote
UTAAP Posted July 16, 2006 Posted July 16, 2006 Przeczytalam sobie jeszcze raz watek i dopiero teraz zauwazylam, ze pare osob zalatwilo poprawki 'od reki', no i....zaczelo mnie korcic zeby jednak sprobowac zmienic bledy:evil_lol: . Pytanie - jesli mam blad imienia w rodowodzie skopiowany z metryki(bo tam tez bylo z bledem), tylko metryka wystawiona przez inny oddzial niz rodowod, to musze do tamtego oddzialu to zglosic, czy oddzial wystawiajacy rodowod moze poprawic sam? Quote
acroba Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 Wczoraj dostalam rodowod swojego przychowku. Fajny..jest...:roll: W czwartym pokoleniu suka po skojarzeniu z psem urodzila siebie sama i zostala znowu pokryta tym samym psem i urodzila....znowu siebie...niezla jest :evil_lol: A juz myslalam ze mnie bledy w rodowodach omijaja...:cool3: Quote
arima Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 acroba :lol: :lol: :lol: :lol: to masz mega inbred:lol: :lol: :lol: Wklej ten rodowód:modla: :lol: Quote
acroba Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 arima napisala: acroba :lol: :lol: :lol: :lol: to masz mega inbred:lol: :lol: :lol: Wklej ten rodowód:modla: :lol: A prosze bardzo (mam nadzieje ze to widac) :evil_lol: Problem pojawia sie od strony ojca (wlasciwie matki ojca czyli babci)w III i IV pokoleniu. Nic tylko w ramki i na sciane :cool3: Quote
arima Posted September 8, 2006 Posted September 8, 2006 Z lupą dojrzałam:evil_lol: To sie dopiero hodowca musiał nagłowić nad takim skojarzeniem:lol: :lol: Quote
Szczurosława Posted September 9, 2006 Posted September 9, 2006 Acroba ta suka to jest wybitna!:lol: Quote
Apbt_sól Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 Hm.... Przykleje sie do Was i zadam pytanie, Otóż mam znalezioną suke ,suka sama zaprowadziała mnie do właścicielki a ja z mysla ze suczka zagineła oddać chciałam suke bo nwiadomo jej dom i za psem ktos teskni.Gdy upewniłam sie spotykajac sasiadów na schodach czy ten pies tu mieszka to potwierdzili to i po imieniu do niej mówili . Zadzwoniłam do drzwi,otwiera kobieta patrzy sie na mnie ja sie usmiecham mówie ze znalazłam jej suczke. Babka w oczach miała "bałagan" i jakas dziwna mi sie wydała. Zaprosiła mnie do środka po kilku dosłownie słowach zorientowałam sie ze kobieta cos nie tak jest z ta kobieta,choroba psychiczna az wrzeszcała on niej i było to widac w mieszkaniu Pani potwierdziła ze miała taka suke "ona była sterowana przez kogoś i miała w uchu robale i ona czasem jej to ucho przebijała i wylatywały robale - ona mi pokaze". Poczym wzieła igłe i chciała suczce przebic ucho,mówiła jeszcze ze jest podobna ale jej suke ktos zjadł i juz jej nie ma i głupia ta suka była bo miała mordować a nie potrafiła.... Uciekłam stamtąd zabierajac suke która sama wbiła sie w drzwi wyjsciowe,i uciekała predzej niz ja. Okazało sie ze baba ma nawroty choroby i wtedy robi rózne rzeczy. Suka została u mnie,po kilku miesiacach babka na ulicy chciała mi ja zabrać,ona posiada jej metryke i dowód zakupu. Dotarłam do hodowcy, on pamieta ze sprzedawał suke dziwnej babie ale kto by tam...teraz szukał... Chciałam przepisać w jakis mozliwy sposób suke na siebie ale nikt mi w tym nie chce pomóc a babka ma nawroty i sciga mnie po dzielnicy. Nie oddam suni bo jest u mie juz prawie 2 lata. Suka miała nadwage i była pobita jak ja znalazłam. Prosze o pomoc lub kierunek w jakim mam działać. Suka rasy American Staffordshire Terier. wiek 6 lat. Quote
UTAAP Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 O kurcze! Straszna historia :crazyeye: ! Dziwi mnie,ze hodowca nie bardzo sie interesuje psem, ktorego sprzedal, tymbardziej ze kojarzy ze babka byla "dziwna" - czemu wogole sprzedal jak mu cos nie pasowala?! Taka rase sprzedaje sie ludziom, ktorzy moga sie psem porzadnie zajac i cos wiedza o jego psychice, a nie byle komu, szczegolnie nie komus kto sie wydaje "dziwny" :shake: ! Normalnie to w takie sytuacji zwrocilabym sie do hodowcy, ale jak on ma takie podejscie :mad: ... A moze do TOZu trzeba zglosic - ze pies jest od takiej i takiej osoby, pobity i zaniedbany? Choroba tej pani nie jest jej wina, ale wyraznie widac, ze nie pozwala jej na prawidlowa opieke nad psem, co wiecej, w jej efekcie najprawdopodobniej kobieta wrecz krzywdzi psa - nawet chciala Ci pokazac jak... Nic innego nie przychodzi mi do glowy:hmmmm: Quote
acroba Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 A moze do dzielnicowego podejsc? Moze ta Pani jest odnotowana w jakis sposob (moze ubezwlasnowolniona albo jakies interwencje byly) Moglo by to pewnie pomoc gdyby sie okazalo ze ta kobieta nie ma dobrej opinii. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.