drongaleczek Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 I co tam u naszego malucha?... juz ladnyc pare dni minelo od tego lobuzerskiego wybryku... jakies wiesci? Quote
BajkaB Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 Przepraszam ze nie pisze na bieząco,ale niestety zostałam ostatnio sama ze wszystkimi sprawami i po prostu czasu mi brakuje. Na szczęście obrazenia Pani Ani sie pogoiły,ale od tego incydentu jest ostrozniejsza.Aksel jak sama przyznała po prostu rządzi nimi i okazuje to wyraźnie.Za kazdym razem kiedy bierze sie go na ręce warczy i to niezaleznie od tego kto go bierze.Nie gryzie,nie atakuje,ale warczy.Do kąpieli Ania wkłada go w kagańcu,potem zdejmuje bo w wannie jest juz grzeczny.Do wycierania znowu zakłąda kaganiec bo juz warczy.Z jedzeniem grymasi,nadal ma tez problemy z wypróżnieniem.Nie jest to taki dramat jak był poprzednio,ale sa dni kiedy wogóle nie robi kupki.Jeśłi trwa to dwa dni,Ania podaje od razu parafinke.Chyba tez juz tak mu zostanie. Miał też ostatnio brzydki wyciek z ucha,mimo iz systematycznie uszy sa czyszczone i zakrapiane.Dostał nowe leki,a wydzielina została wysłana do bardzo specjalistycznego badania w klinice we Wrocławiu.Wyniku jeszcze nie ma. Biedny ten Akselek,ale charakterny okrutnie.Niedawno przyprawił swoich opiekunów o zawał serca,bo wyrwał sie i pobiegł za suczka przez ulice pełna jadących .smochodów.Oczywiście kompletnie nie reagował na wołanie . Ciągle nie mozna go zaszczepic,bo niestety nie pozwala na to ani stan uszu ani skóry. Postaram sie w tym tygodniu zrobic jakieś fotki i pokazac Akselka chuligana. Quote
jolek68 Posted June 1, 2009 Posted June 1, 2009 to terrierek charakterek :evil_lol: widać taki już chyba będzie :shake: trzeba też go trochę zrozumieć bo chora psina :shake: Quote
drongaleczek Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 jolek68 napisał(a):to terrierek charakterek :evil_lol: widać taki już chyba będzie :shake: trzeba też go trochę zrozumieć bo chora psina :shake: Taaaaaaa charakter terierow jest juz legendarny;-) mnie moj dzis rozbawil:-) Wracamy z dluuuugiego (3-4 godziny), a ten stop, rozklada sie na srodku promenady i ani mysli isc dalej;-) A ze na polu byl upal okropny to promenada byla pelna ludzi:-)Ten lezy rozwalony i ani mysli sie ruszac. Odrazu stal sie centrum uwagi, zadowolony sobie lezal a ludzie go podziwiali:-) Po paru minutach takiego gwiazdorzenia, musialem zabrac go na rece i tak doszlismy do samochodu (mielismy raptem 200 metrow) A co do tego warczenia, to nie powinni mu ustepowac jak cos w ten sposob proboje wymoc... Quote
BajkaB Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 drongaleczek napisał(a): Po paru minutach takiego gwiazdorzenia, musialem zabrac go na rece i tak doszlismy do samochodu (mielismy raptem 200 metrow) A co do tego warczenia, to nie powinni mu ustepowac jak cos w ten sposob proboje wymoc... No tak,ale,Two tylko sobie pogwiazdorzyc chciał,a Aksel po prostu próbuje na całego rządzic.I niestety juz widze,ze oni mu będa ustępowac,bo piesek,chory,biedny,nieszczęsliwy..A to terrorysta i nicpoń mały juz wie,ze warczeniem wymusi pewne zachowania. Quote
jolek68 Posted June 2, 2009 Posted June 2, 2009 BajkaB napisał(a):No tak,ale,Two tylko sobie pogwiazdorzyc chciał,a Aksel po prostu próbuje na całego rządzic.I niestety juz widze,ze oni mu będa ustępowac,bo piesek,chory,biedny,nieszczęsliwy..A to terrorysta i nicpoń mały juz wie,ze warczeniem wymusi pewne zachowania. nie mam co prawda terriera(kiedyś będę jednak mieć ;)) ale podobnie miałam z suczką męża-owczarkiem :evil_lol: teraz jak nawywija to siedzi za karę w kojcu :mad:, ba czasami sama tam idzie bo wie że napsociła :evil_lol: Quote
BajkaB Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 Akselek się zakochał!Ma nowego towarzysza,mianowicie króliczka.Chodzi za nim kroczek w kroczek i jest zafascynowany. Quote
jolek68 Posted June 5, 2009 Posted June 5, 2009 bo może mu potrzeba zwierzęcego towarzystwa i złagodnieje cudak ;) Quote
drongaleczek Posted June 6, 2009 Posted June 6, 2009 BajkaB napisał(a):Akselek się zakochał!Ma nowego towarzysza,mianowicie króliczka.Chodzi za nim kroczek w kroczek i jest zafascynowany. OOO ta jest dziwne;-) w ich naturze jest polowanie.... ja bym uwazal na tego krolika;-). Moze sie okazac ze on tylko bada jak sie za niego zabrac;-) Quote
Ffrubka Posted June 9, 2009 Posted June 9, 2009 Gdzie Axelek pomieszkuje? Chodzi mi o miejscowość. Kojarzy mi się Górny śląsk, ale nie wiem czy słusznie... Quote
BajkaB Posted June 13, 2009 Posted June 13, 2009 Akselek pomieszukje w Dąbrowie Górniczej. Niestety wiadomosci sa fatalne.Jest silny nawrót choroby.Uszy potwornie zawalone,wycieka ropa,Aksel zdrapał je do krwi.Pani Ania jeździ z nim na zastrzyki.Wynik badania jest równiez fatalny.Co dokładnie wyszło napisze w poniedziałek,bo nie było dzisiaj doktora Akselkowego.Mówiąc szczerze ręce mi opadaja.Aksel jest pod super opieka,a choroba jednak jest silniejsza. Quote
Ffrubka Posted June 13, 2009 Posted June 13, 2009 ooo kurczę, tak blisko byłam i nie zdołałam go odwiedzić :shake: ale może następnym razem się uda ! co do choróbska (poszło won!! ale już!!), to mam nadzieję, że będzie lepiej. My też uszy przerabialiśmy (u westów to chyba standart:mad:), ale nam pomogły leki, które po pół roku wałęsania się po lekarzach zapodał nasz doktor "mudzina" - niestety nie potrafię rozczytać co to było :cool1: spróbujcie może też na naszym białasowym forum podpytać, może dr Westi coś podpowie.. adresik namierzycie wpisując na googlach "westie.net" trzeba się zarejestrować aby mieć pełen dostęp. Trzymam kciuki!! Quote
BajkaB Posted June 14, 2009 Posted June 14, 2009 Moi Drodzy stan Akselka jest bardzo zły.Od wczoraj dzieje sie coś bardzo złego.Aksel piszczy,cały czas podsypia i moczy sie pod siebie.Do tego zrobił kupkę z krwią.Pani Ania dzisiaj znowu była na dyżurze w klinice,dostał zastrzyki kolejne,a jutro najprawdopodobniej juz zostanie w klinice. Bardzo się martwię,bo to oznacza,ze nie tylko stan uszu się pogorszył,ale cały organizm zachorował. Prosimy o pomoc dla maluszka,bo będzie mu znowu potrzebna bardziej niz do tej pory. Quote
jolek68 Posted June 15, 2009 Posted June 15, 2009 może jednak wyjdzie z tego :shake: biedny maluszek już tak dużo przeszedł :-( Quote
drongaleczek Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 BajkaB napisał(a):Moi Drodzy stan Akselka jest bardzo zły.Od wczoraj dzieje sie coś bardzo złego.Aksel piszczy,cały czas podsypia i moczy sie pod siebie.Do tego zrobił kupkę z krwią.Pani Ania dzisiaj znowu była na dyżurze w klinice,dostał zastrzyki kolejne,a jutro najprawdopodobniej juz zostanie w klinice. Bardzo się martwię,bo to oznacza,ze nie tylko stan uszu się pogorszył,ale cały organizm zachorował. Prosimy o pomoc dla maluszka,bo będzie mu znowu potrzebna bardziej niz do tej pory. Hej Ja postaram sie pomoc jakos w przyszlym tygodniu.... Moj tez sie niestety rozchorowal:-( wczoraj za***l mi cale mieszkanie... no ale dzis juz jest troche lepiej... Ehh z tymi naszymi malymmi przyjaciolmi:-) Akselek wyjdzie z tego, to silny chlopak z charakterem:-) Quote
a.piurek Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 Akselku coraz mniej osób do Ciebie zagląda,:placz: a Ty szczególnie teraz tak bardzo potrzebujesz wsparcia. Najcudowniejsze mizianko dla Ciebie, obiecuję Ci że jszcze coś wyskrobię ze skarpety, bo wiem że sczególnie teraz jest ci ono bardzo potrzebne:loveu: Quote
BajkaB Posted June 16, 2009 Posted June 16, 2009 Akselek ma kolejny silny rzut choroby skóry i uszu.Rozmawiałam wczoraj długo z jego osobistym doktorem i tłumaczył mi,ze tak juz będzie do końca zycia.To choroba wynikajaca w pewnien sposób z autoagresji,na tle alergicznym równiez.Następuja nagłe zaostrzenia i tak tez jest w tej chwili.Nie potrafie dokłądnie tego powtórzyc,bo doktor bardzo ,,naukowo,,mówił,ale sens mniej więcej oddałam Biedny psiaczek,oj biedny juz na zawsze będzie Quote
drongaleczek Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 BajkaB napisał(a):Akselek ma kolejny silny rzut choroby skóry i uszu.Rozmawiałam wczoraj długo z jego osobistym doktorem i tłumaczył mi,ze tak juz będzie do końca zycia.To choroba wynikajaca w pewnien sposób z autoagresji,na tle alergicznym równiez.Następuja nagłe zaostrzenia i tak tez jest w tej chwili.Nie potrafie dokłądnie tego powtórzyc,bo doktor bardzo ,,naukowo,,mówił,ale sens mniej więcej oddałam Biedny psiaczek,oj biedny juz na zawsze będzie Nie wyglada to za dobrze.... jak w takiej sytuacji wyglada sprawa adopcji? Jest jakas nadzieja ze uda sie go doprowadzic do stanu umozliwiajacego adopcje? A Akselek dalej taki agresywny?:-) Quote
a.piurek Posted June 21, 2009 Posted June 21, 2009 właśnie weszłam do domku, po dłuższej nieobecności, mizianko dla akselka Quote
jolek68 Posted June 22, 2009 Posted June 22, 2009 i co tam u maluszka :shake: tak myślałam że te jego zachowanie to przez chorobę...:-( Quote
BajkaB Posted June 22, 2009 Posted June 22, 2009 drongaleczek napisał(a):Nie wyglada to za dobrze.... jak w takiej sytuacji wyglada sprawa adopcji? Jest jakas nadzieja ze uda sie go doprowadzic do stanu umozliwiajacego adopcje? A Akselek dalej taki agresywny?:-) Niestety z tego co powiedział mi opiekujacy sie Akselkiem weterynarz nie ma szans na całkowite wyleczenie Akselka.Będa stany poprawy i będa rzuty choroby takie jak obecnie.I tak do końca jego psiego zycia.Szanse Aksela na adopcję sa bliskie zeru.Jak na razie Pani Ania ofiarnie sie nim opiekuje i nie wspomina o zmianie DT.Jestem jej naprawde ogormnie zobowiązana,bo cięzko jest znaleźdź kogoś kto zaopiekuje sie nawet zdrowym pesm,a taki psiak spacjalnej troski jak Aksel prawie beznadziejne. Na szczęście moczenia były spowodowane sterydami które otrzymał psiaczek w zastrzykach.Akselek nadal ma dodatkowa intensywna kuracje. Oczywiście koszty leczenia Aksela sa bardzo wysokie i pokrywamy je w całosci.Myśłe,ze finanse to kolejna przeszkoda dla potencjalnych adoptujacych.Wiadomo,ze leczenie bedzie kosztowało duoz i niestety juz zawsze A co do zachowania,to wprawdzie nie ugryzł nikogo ostatnio ale fochaty jest sakramencko.:evil_lol: Quote
a.piurek Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 BajkaB napisał(a): A co do zachowania,to wprawdzie nie ugryzł nikogo ostatnio ale fochaty jest sakramencko.:evil_lol: Dla akselka mizianko, w przyszłym tygodniu postaram się wesprzeć finansowo leczenie, wiem jak bardzo jest to ważne,szczególnie teraz. Quote
BajkaB Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 "Już pora odejść mój przyjacielu... Wybacz mą zdradę, jest Was zbyt wielu... Wiem, że wybaczysz, więc o co proszę? Proszę wynagródź cierpienie Boże!" Akselek odszedł dzisiaj za Tęczowy Most... Jest mi zbyt cięzko,aby napisać więcej..Moze jutro.. Dziękujemu wszystkim Przyjaciołom za wspieranie nas w walce o maluszka... Quote
a.piurek Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 [quote name='BajkaB'] "Już pora odejść mój przyjacielu... Wybacz mą zdradę, jest Was zbyt wielu... Wiem, że wybaczysz, więc o co proszę? Proszę wynagródź cierpienie Boże!" Akselek odszedł dzisiaj za Tęczowy Most... Płaczę... mój piesek zaadoptowany na odległość już za TM. :placz:Wiem, że mimo cierpienia spowodowanego chorobą czuł się kochany i to dodaje mi otuchy. Quote
ANETTTA Posted June 24, 2009 Posted June 24, 2009 .............................:-(cięzko mi cokolwiek napisac ...zwłaszcza ze kilka dni temu tez pozegnałam wojego przyjaciela :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.