ANETTTA Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 akselek szczeciarzu masz dom ...siooooo wszytkie choroby .....allegrie itd Quote
israel Posted April 19, 2009 Author Posted April 19, 2009 To prawda Akselek miał wiele szczęścia, że trafił na takich opiekunów :) - oni tak bardzo go kochają, ze nie mają serca niczego mu odmówić. Jak mu nie smakuje, to trzeba mu podsunąć jedzonko które lubi ;) No i chłopak wybrzydza potem ile może ;) Z posikiwaniem to myślę tak jak Wojtek. Nie spodziewałem się, że chłopak tak się zdenerwuje na widok kotków - to chyba dla tego, że się tak nagle wprowadziły do domu ;) Przecież on kocha wszystkie czworonogi - ale widocznie tylko poza domem ;) Quote
drongaleczek Posted April 19, 2009 Posted April 19, 2009 Ale narobilem bykow w moim poprzednim poscie:/ az wstyd;-) Z kotami to ja bym mu dal chwile, za 2-3 dni problem powinien zniknac. Quote
israel Posted April 23, 2009 Author Posted April 23, 2009 Przepraszam, że ostatnio zaniedbałem Akselka, ale trochę mi się życie pogmatwało... Niedługo się może pozbieram i w końcu dojadę do Malucha, zrobię zdjęcia i nadrobię zaległości... Pozdrawiam Quote
drongaleczek Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 israel napisał(a):Przepraszam, że ostatnio zaniedbałem Akselka, ale trochę mi się życie pogmatwało... Niedługo się może pozbieram i w końcu dojadę do Malucha, zrobię zdjęcia i nadrobię zaległości... Pozdrawiam Mam nadzieje ze wszystko sie jakos u Ciebie ulozy... Mnie tez ostatnio zycie nie oszczedza, w sobote sie musialem wylaczyc -, zgasilem telefon i pojechalem na caly dzien do schroniska fundacji pochodzic z piesami. Swoja droga etatowi pracownicy mieli tego dnia sporo pracy, mase ludzi ogladalo zwierzaki, chyba ze 3 psiaki i kilka kotow znalazlo swoje nowe "nowe". "Nowe", bo jedna sunia urodzila sie tam i spedzila tam pierwsze 2 lata zycia... w sobote pojechala do swojego domku. Ok a co tam u malego? alergie dalej trzymaja? Quote
BajkaB Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 U małego bez zmian,raz lepiej raz gorzej.Na szczęscie kotki zostały zabrane i jzu nie ma stresów z tego tytułu.Ja słysze co pani Ania mu gotuje i jak stara sie mu dogadzac,to az mi szczęka opada.Chimeryczny chłopak sie zrobił i terrorysta.Potrafi pokazac nawet domownikom do czego służą ząbki.Wszystko zalezy od jego humorku. Skóra niestety poprawia sie baaardzo pomalutki,gdyby tak zaniedbac kąpiel to byłaby masakra.Uszka tez dalej leczymy. Quote
jolek68 Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 sory że tak dawno mnie tu nie było ale mam trochę problemów i brak czasu na dogo :shake: cieszę się że dbają w domku o Axelka ;) dobrze trafił cudak jeden :evil_lol: Quote
BajkaB Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Niestety,Aksel narozrabiał i to mocno.Wczoraj bardzo dotkliwie pogryzł swoja opiekunke Panią Anie.Po kąpieli jak zwykle wycierała go ręcznikiem i nagle Aksel rzucił sie i ugryzł ja w twarz w okolicy oka.Pani Ania jest cała opuchnięta,zbiera sie ropa,nie widzi na oko.Dostała wczoraj surowice,a dzisiaj własnie niedawno miała wizyte u okulisty.Jeszcze nie znam wyników. Aksel musi teraz zostac poddany dwutygodniowej obserwacji,a potem zobaczymy co dalej. Boję sie,ze Pani Ania nie będzie go chciała dłużej trzymac.Juz od jakiegoś czasu Aksel wykazuje agresję i teraz opiekunka boi sie o dziecko.:shake: W kazdym razie musimy jej zwrócić koszty leczenia,bo podejrzewam ze bedzie to kosztowna kuracja. Ręce mi opadaja.:shake: Quote
Wiedźma Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Zapraszamy serdecznie!!! http://www.dogomania.pl/forum/f99/bazarek-pod-motylkiem-do-16-maja-sobota-137041/#post12238193 Quote
ANETTTA Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 jak nie urok.............................. co poczniemy z tym psem ................kolejna bida powraca Quote
Isadora7 Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 [quote name='BajkaB']Niestety,Aksel narozrabiał i to mocno.Wczoraj bardzo dotkliwie pogryzł swoja opiekunke Panią Anie.Po kąpieli jak zwykle wycierała go ręcznikiem i nagle Aksel rzucił sie i ugryzł ja w twarz w okolicy oka.Pani Ania jest cała opuchnięta,zbiera sie ropa,nie widzi na oko.Dostała wczoraj surowice,a dzisiaj własnie niedawno miała wizyte u okulisty.Jeszcze nie znam wyników. Aksel musi teraz zostac poddany dwutygodniowej obserwacji,a potem zobaczymy co dalej. Boję sie,ze Pani Ania nie będzie go chciała dłużej trzymac.Juz od jakiegoś czasu Aksel wykazuje agresję i teraz opiekunka boi sie o dziecko.:shake: W kazdym razie musimy jej zwrócić koszty leczenia,bo podejrzewam ze bedzie to kosztowna kuracja. Ręce mi opadaja.:shake: O kurczątko, faktycznie ręce i cycki moga opaść:-(:-(:-( Quote
BajkaB Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 [quote name='Isadora7']O kurczątko, faktycznie ręce i cycki moga opaść:-(:-(:-( Z tymi cyckami to u mnie nie za bardzo,ale ręce mam do ziemi:shake: Czekam na info od Pani Ani,az sie boje:flaming: Quote
drongaleczek Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 BajkaB napisał(a):Niestety,Aksel narozrabiał i to mocno.Wczoraj bardzo dotkliwie pogryzł swoja opiekunke Panią Anie.Po kąpieli jak zwykle wycierała go ręcznikiem i nagle Aksel rzucił sie i ugryzł ja w twarz w okolicy oka.Pani Ania jest cała opuchnięta,zbiera sie ropa,nie widzi na oko.Dostała wczoraj surowice,a dzisiaj własnie niedawno miała wizyte u okulisty.Jeszcze nie znam wyników. Aksel musi teraz zostac poddany dwutygodniowej obserwacji,a potem zobaczymy co dalej. Boję sie,ze Pani Ania nie będzie go chciała dłużej trzymac.Juz od jakiegoś czasu Aksel wykazuje agresję i teraz opiekunka boi sie o dziecko.:shake: W kazdym razie musimy jej zwrócić koszty leczenia,bo podejrzewam ze bedzie to kosztowna kuracja. Ręce mi opadaja.:shake: Normalnie nie wierze w to co czytam... To jest niemozliwe... to musialbyc zupelny przypadek.... Moj romek zawsze walczy z recznikiem jak go wycieram... Albo moze cos go zabolalo.... normalnie nie wierze. I chyba nigdy nie uwierze:-( Quote
israel Posted May 4, 2009 Author Posted May 4, 2009 Bo-e... co za koszmar... Ogromnie nam przykro, biedna Pani Ania, biedny Akselek... co teraz będzie... Quote
BajkaB Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Oj Wujku,mnie tez trudno było uwierzyc ale niestety.Aksel od pewnego czasu juz pokazywał,,rogi,,Jakiś czas temu ugryzł męża Pani Ani kiedy ten zblizył sie do tapczanu na którym lezała Ania z nim(Akselem)oczywiście.Szczerzenie zebów i powarkiwania tez na porzadku dziennym są. Niestety Aksel to bardzo chory psiak i trudno przewidziec jego rekacje.Moze faktycznie jego zachowanie wynika z gorszego samopoczucia,ale na pewno takie sytuacje nie mogą mieć miejsca,bo jego szanse na dom zmniejszają sie od razu. Chyba coś sie z psami dzieje na wiosne,bo nie tylko z tym tymczasowiczem mamy kłopoty:shake: Quote
BajkaB Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Rozmawiałam z Panią Anią.Jest na zwolnieniu lekarskim,bierze antybiotyki.Dzisiaj juz nieco lepiej bo cos wogóle widzi,dwa dni wogóle nie widziała na oko tak było wszystko opuchnięte. Z tego co mówiła,to Aksel od dawna juz warczy jak mu coś nie pasuje.Teraz znowu nie chce jeśc,grymasi nieprawdopodobnie. Cieszyłam sie,ze Akselek jakoś dojdzie do siebie i bedzie miał większe szanse na adopcje ale teraz coś czarno to wszystko widze.:shake: Quote
drongaleczek Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 BajkaB napisał(a):Rozmawiałam z Panią Anią.Jest na zwolnieniu lekarskim,bierze antybiotyki.Dzisiaj juz nieco lepiej bo cos wogóle widzi,dwa dni wogóle nie widziała na oko tak było wszystko opuchnięte. Z tego co mówiła,to Aksel od dawna juz warczy jak mu coś nie pasuje.Teraz znowu nie chce jeśc,grymasi nieprawdopodobnie. Cieszyłam sie,ze Akselek jakoś dojdzie do siebie i bedzie miał większe szanse na adopcje ale teraz coś czarno to wszystko widze.:shake: Dobrze ze pani Ania czuje sie juz lepiej. Dalej jakos trudno mi jest uwierzyc ze on tak sam z siebie zaatakowal. Moim zdaniem cos go musialo zabolec:-(. Natomiast sytuacja z tapczanem: typowe dla westow - nie lubia byc przestawiane:/ przerabiam to niemal co wieczor. Z jedzeniem to jest mi ciezko powiedziec... Czy on je tyko to co chce, czy wogole nic nie je? Jesli nic nie je, a z medycznego punktu widzenia wszystko jest ok, byc moze ze mu sie znudzilo? Quote
BajkaB Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Pani Ania dochodzi do siebie,Akselek zaś został poddany obserwacji. Wczoraj miał znowu robione badania skóry i uszu tzn pobierano wymazy.Dostał kolejne leki,a teraz czekamy na wyniki. Przypominamy sie wszystkim Wujkom i Ciociom,bo niestety wszystko kosztuje,zaś w kasie kryzys. Akselek ładnie prosi o pomoc. Quote
gochna35 Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 odwiedzam od poczatku wątek białaska i trzymam mocno kciuki za małego rozrabiake. sama od prawie 20 lat mam w domu teriery i wiem że to trudne psy. z małej białej kuleczki wyrasta bardzo uparty i charakterny terier, który niestety często pokazuje zęby nawet właścicielowi. myślę ze Aksel poprostu poczuł się pewniej w nowych warunkach i zaczyna pokazywać "różki" , nie musi to miec związku z jego poprzednimi przeżyciami, teriery mają spore skłonności do dominacji i należy się z tym liczyć, co nie znaczy że przekreślać jako psa - przyjaciela - towarzysza :) postaram się w najbliższych dniach dorzucić pare groszy na białaska.... pozdrawiam :) Quote
Maupa4 Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 Witam. Od dzisiaj - zgodnie z prośbą San (jagodowa) - osobą prowadzącą wątek jest israel. Quote
drongaleczek Posted May 7, 2009 Posted May 7, 2009 gochna35 napisał(a):odwiedzam od poczatku wątek białaska i trzymam mocno kciuki za małego rozrabiake. sama od prawie 20 lat mam w domu teriery i wiem że to trudne psy. z małej białej kuleczki wyrasta bardzo uparty i charakterny terier, który niestety często pokazuje zęby nawet właścicielowi. myślę ze Aksel poprostu poczuł się pewniej w nowych warunkach i zaczyna pokazywać "różki" , nie musi to miec związku z jego poprzednimi przeżyciami, teriery mają spore skłonności do dominacji i należy się z tym liczyć, co nie znaczy że przekreślać jako psa - przyjaciela - towarzysza :) postaram się w najbliższych dniach dorzucić pare groszy na białaska.... pozdrawiam :) Heh wiem cos o tym: moja biala kula wsadzila mi dzis pyszczek do talerza na stole:/. no i oczywiscie polizal. A wszystko to jak tylko na chwile sie odwrocilem;-)Nigdy tego nie robil... Ja tez cos dorzuca pod koniec nast tygodnia... Quote
israel Posted May 13, 2009 Author Posted May 13, 2009 Dziękuję Ci Wojtku, za to, że jesteś z Akselem i z nami. Twoja pomoc jest dla nas bezcenna. p.s. Romkowi powiedz, że ma jeść ze swojego nakrycia - zawartość talerza ludzkiego często psom szkodzi ;) (szczególnie takim maluszkom) Quote
drongaleczek Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 israel napisał(a):Dziękuję Ci Wojtku, za to, że jesteś z Akselem i z nami. Twoja pomoc jest dla nas bezcenna. p.s. Romkowi powiedz, że ma jeść ze swojego nakrycia - zawartość talerza ludzkiego często psom szkodzi ;) (szczególnie takim maluszkom) Dobre mieso mialem;-)Kiedys jak byl maly to mi kanapke z talerza zarabal i uciekl;-) Do tej pory mamy z tego ubaw;-) Quote
BajkaB Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 Aksel z tego co mi wiadomo,to jada równiez razem ze swoimi opiekunami.Dostaje wszystko co chce.Rozpieszczony okropnie łobuziak Ostatnie dni nie miałam informacji bo mam tyle tymczasów na głowie,ze nie jestem w stanie ogarnac wszystkiego(zwazywszy ze mam 5 swoich):shake: Quote
jolek68 Posted May 16, 2009 Posted May 16, 2009 terriery to przecież niezłe charaktery :evil_lol: chyba nikt nie powie że przy nich można się zanudzić ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.