Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ja na szczęście mam sąsiadów za ogrodzeniem :evil_lol:
co do uszu to ja mam też problem ale u kici :crazyeye: podczas badania przed sterylką okazało się że ma świerzb uszny :crazyeye: czyszczenie i kropelki co dwa tygodnie i dla suni też profilaktycznie :shake: ponoć mama musiała ją zarazić, a ja myślałam że brudne i może trzeba będzie je wyczyścić(tak była wetka mi mówiła) :mad:

  • Replies 239
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kochani, z Panią sąsiadką zaszło lekkie nieporozumienie - poskarżyła się z dobrego serca - martwiła się, że Akselek tak tęsknił :)

Wojtku - podziwiam Twojego Romka, że w czasie czyszczenia zębów tylko wierci się i próbuje uciec. Gdybym próbował naszemu Bejowi umyć to pewnie pożarł by szczoteczkę razem z pastą ;)

Nasze domowe na szczęście są samoczyszczące - jedzą odpowiednią karmę, czasem jakieś kostki czyszczące - na szczęście to wystarcza :)

Jolek - kicia długo już choruje na ten świerzb w uszkach? Pewnie bardzo swędzi bidulkę :(

Posted

obecna wetka twierdzi że musiała to złapać od matki :shake: czyli jakieś 10 miesięcy :shake: swędziało ją to okrutnie :shake: jak pytałam byłej wetki(zmieniliśmy lekarza dla naszych zwierzaków po tym jak zaginął nasz sh) to twierdziła że są brudne i można je z czasem wyczyścić :mad:
teraz jest już dużo lepiej ;) co dwa tygodnie czyszczenie w klinice i kropelki dla kici i Viki(szczenior ON);)
a tak przy okazji to słyszałam że westy mają dużo z kota :evil_lol: ciekawa jestem co ;)

Posted

israel napisał(a):
Kochani, z Panią sąsiadką zaszło lekkie nieporozumienie - poskarżyła się z dobrego serca - martwiła się, że Akselek tak tęsknił :)

Wojtku - podziwiam Twojego Romka, że w czasie czyszczenia zębów tylko wierci się i próbuje uciec. Gdybym próbował naszemu Bejowi umyć to pewnie pożarł by szczoteczkę razem z pastą ;)

Nasze domowe na szczęście są samoczyszczące - jedzą odpowiednią karmę, czasem jakieś kostki czyszczące - na szczęście to wystarcza :)


Z westami niestety tak jest ze zadne samoczyszczace nie pomagaja, jak mi to vet tlumaczyl:maja specyficzny uklad zebow czy cos takiego. Na szczoteczke to on poluje;-) Kiedys kiedys jak byl jeszcze szceniakiem, zostal sam w domu , wszedl sobie do lazienki, wyciagnal moja szczoteczke(lezala gdzies na dolnej polce) no i zgryzl;-)W zyciu nie widzialem tak zdezelowanej szczoteczki do zebow;-).

Czekamy na fotki;-)

Posted

No i niestety z fotek nici :(
Akselek z rodziną wyjechał na jakąś imprezę ;)

Bardzo mi smutno bo już się stęskniłem bardzo za maleńkim a w ciągu tygodnia trudno mi podjechać, pracuję do późnych godzin.

Wojtku, Romek nie poluje na szczoteczki - po prostu tak dokładnie czyścił zęby aż szczoteczka się starła :P

Jolek - dobrze, że zmieniłaś wetkę - ta poprzednia dawała jakieś pokrętne rady i biedna Kicia tylko cierpiała przez nią...
Cieszę się, że stan Kici się poprawia - te swędzące dolegliwości są straszne - zwierzaki ciągle się drapią, a im bardziej drapią tym bardziej swędzi i koło się zamyka...

Pozdrawiam

Posted

tak z wetami to bywa różnie :shake: głównym powodem było jednak to że stwierdziła u naszego zaginionego sh że jego oko jest nie do końca wybarwione na niebiesko a potem inni bardziej fachowi ludzie na podstawie zdjęć powiedzieli że to rodzaj bielma, mógł się czymś zakłuć w te oczko :shake:
dodatkowo potem ten świerzb utwierdził nas w tym że dobrze zrobiliśmy :mad:
ja generalnie kocham takie psiny jak Axel ale żeby takiego mieć w domku to muszę poczekać aż syn podrośnie ;) szkoda że nie masz fotek :shake:
a jak z jego zdrówkiem :shake:

Posted

israel napisał(a):
No i niestety z fotek nici :(
Akselek z rodziną wyjechał na jakąś imprezę ;)



imprezowy piesek;-)

israel napisał(a):

Bardzo mi smutno bo już się stęskniłem bardzo za maleńkim a w ciągu tygodnia trudno mi podjechać, pracuję do późnych godzin.




Nie ma sie co smucic:-)Akselek pojechal na impreze, pewnie mial duuzo zabawy:-). Swoja droga ja tez bym tesknil, ale co sie odwlecze.... pewnie sie w weekend zobaczycie:-)

My tu w kazdym razie czekamy na wiesci:-)

Posted

Niestety w ten weekend nie uda mi się odwiedzić Akselka :(
Mam zajęcia do od 8 do 20 :/

Akselek czuje się w miarę dobrze, w przyszłym tygodniu jeżeli badania będą OK będzie miał czyszczenie ząbków - biedaczek...

Bardzo byśmy chcieli to załatwić, bo te ząbki to jedna z jego pięt achillesowych...

Bardzo serdecznie dziękujemy wszystkim którzy wsparli Akselka finansowo. Do tej pory na jego konto wpłynęło:
794 zł (w tym 684 zł od sponsora z zagranicy, któremu po raz kolejny dziękujemy szczególnie :) :loveu:).
Do tej pory opłaciliśmy 3 faktury (niestety nie za cały czas leczenia):
dwie ze strony drugiej:
61,70+80,35

+291 - i trzecią której zdjęcia nie mam)
razem: 433,05 zł

Na końcie Akselka pozostało 360,95 zł

Gdyby ktokolwiek zechciał jeszcze wesprzeć Akselka bardzo prosimy o pomoc dla Malucha - tyle jeszcze musimy u Niego zdiagnozować i wyleczyć...

Posted

ja nie potrafię , ale może znalazłaby się osoba, która by zrobiła małemu bazarek :shake:
zawsze to większe szanse na finanse ;) znów mi się rymnęło :evil_lol:

Posted

jolek68 napisał(a):
ja nie potrafię , ale może znalazłaby się osoba, która by zrobiła małemu bazarek :shake:
zawsze to większe szanse na finanse ;) znów mi się rymnęło :evil_lol:


Mogla bys troche mi rozjasnic o co chodzi z tym bazarkiem?:-)

Posted

israel napisał(a):
Niestety w ten weekend nie uda mi się odwiedzić Akselka :(
Mam zajęcia do od 8 do 20 :/

Akselek czuje się w miarę dobrze, w przyszłym tygodniu jeżeli badania będą OK będzie miał czyszczenie ząbków - biedaczek...

Bardzo byśmy chcieli to załatwić, bo te ząbki to jedna z jego pięt achillesowych...


Niestety bez zebow ani rusz:-(duzo to bedzie kkosztowac?heh jak mnie vet powiedzial ile kosztuje wizyta u psiego detysty to zwatpilem : 10x wiecej niz u normalnego.....
israel napisał(a):

Bardzo serdecznie dziękujemy wszystkim którzy wsparli Akselka finansowo.


Nie ma za co! razem malucha postawimy na 4 lapki:-)

Posted

jolek68 napisał(a):
na dogo wystawia się różne rzeczy tak jak na allegro na rzecz pomocy np danej psinie ;) czasami pomagam tam dziewczynom ale podnosząc wątki ;)



AAa ok, wybacz mi, ja tu nowy;-) wlasnie przegladam "bazarek", moze uda mi sie cos zorganizowac.... tylko nic na sprzedaz mi akurat teraz do glowy nie przychodzi, ale cos wymysle;-)

Posted

Niestety Akselek nie prędko będzie do adopcji :-(

Na razie nie wiemy jakie będą koszty zrobienia porządków w pyszczku Akselka ale liczymy się z dość sporą kwotą. Badania, ekg, narkoza no i niestety to nie będzie zwykłe ściąganie kamienia tylko poważniejsze zabiegi... Te ząbki które trzeba usunąć będzie trzeba usunąć, resztę uratować za wszelką cenę - żeby nasz Akselek miał czym gryźć.

Co do bazarków, niestety nie robię bo nie umiem. Ale czasami kupuję - to taka forma wspomagania psiaków. A ludzie sprzedają i kupują najprzeróżniejsze rzeczy. Po prostu co kto ma :)

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za to, że jesteście.

Posted

Bazarki to naprawde wspaniała sprawa.Rzeczy na bazarki sa,zawsze zrobić mozna zbiórke wśród znajomych.Powiedzmy sobie szczerze,ze kazdy z nas coś tam kiedyś dostał w prezencie czy kupił i zastanawiał sie po co mu to u licha A komuś moze sie przydac i spodobac...Ja sama juz dawno powyciągałam i posprzedawałam co sie da
Komuś moze sie przydac i spodobac.Pozbierałam teraz troche rzeczy od znajomych i powysyłam paczki do moich Kochanych Cioteczek,któe zawsze pomagaja robic bazarki.

Wierzcie mi,leczenie naszych psów pochłania majatek,bo mamy zwykle bardzo cieżkie przypadki.W tym miesiacu w samej Klinice weterynaryjnej zapłaciłam juz 2500zł..Tak,dobrze czytacie.A to nie koniec,bo jeszcze Aksel czeka na zabieg,a nasz zmasakrowany Emir walczy wraz z weterynarzami o swoje łapy.Sa i inne psiaki,ale niestety musza poczekac.
Oczywiscie to tylko koszty leczenia,nie wspominam o utrzymaniu i nakarmieniu psiaków.

Posted

jolek68 napisał(a):
czyli potrzebny jest ktoś kto ten bazarek zrobi ;) dzięki temu inne psy będące pod Waszą opieką dostaną pomoc ;) tylko kto :shake:


Sproboje sie tym bazarkom przygladnac w niedlugim czasie...
Wczoraj w nocy jak spacerowalem z moim westem, przylaczyl sie do nas inny westik, kustykajac "sledzil nas" caly spacer, ale nie pozwalal sie zblizyc do siebie warczal i szczekal na mojego... musialem mojego wsadzic do samochodu... i wtedy tak sie we mnie wtulil, i tak plakal ze musialem go zapakowac z nami do samochodu ... oczywiscie zadnej plakietki z imieniem czy numerem telefonu.... napewno nie zostal wyrzucony, ma bardzo charakterystyczna obroze, widac po niej ze ktos go bardzo kocha... On pokochal mnie, ale mojego westika probowal "wygonic z domu". Mam za male mieszkanie jak na 2 psy ktore za bardzo za soba nie przepadaja:-(

Rano musialem go wiec odwiezc to Galway SPCA:-( Nie chcieli go przyjac,ale jakos mi sie udalo im wytlumaczyc ze nie moze u mnie zostac... wkoncu wzieli... a ja zostalem ich wolontariuszem, bede w weekendy pieski wyprowadzal:-).

Ale najfajniejsze jest to ze byc moze udalo mi sie dotrzec do jego wlascicieli, ktorym siez zgubil 3 miesiace temu...wyslalem im zdjecie , odpowiedzieli mi ze 100% pewni nie sa, ale to moze byc ich sandy... oby. Jutro rano chca sie z nim zobaczyc....

Ja sie tak zastanawiam czemu ludzie nie pilnuja swoich zwierzakow!!!??? moj nigdy sam na polu nie byl....

Posted

a to Ci się przytrafiło :shake: dobrze że to Ty trafiłeś na malucha ;)
ludzie przestają chyba myśleć i przez to dochodzi potem do tragedii, czasami obu stron :shake: a jak on kuśtykał to coś z łapką miał??? :sad:

Posted

Drongaleczku Ty to normalnie musisz być fantastycznym facecim człowiekiem !!
Super, że bidulek trafił właśnie na Was. Trzymam kciuki za odnalezienie jego właścicieli.

Posted

Wojtku wspaniale, że zareagowałeś - uratowałeś to biedactwo.

Mocno trzymam kciuki za odnalezienie właścicieli.

Widzę, że połknąłeś bakcyla :P na pewno fizyczna pomoc psiakom sprawi Ci wiele radości. Czy Romek będzie zadowolony jak Pan będzie znikał na całe soboty? ;)


A teraz najnowsze informacje od Akselka dla przyjaciół Fredek :)

Chłopak jest już po Wizycie u stomatologa. Niektóre ząbki zostały usunięte a reszta wyczyszczona i zreperowana na ile to było możliwe.

Wyniki badań robionych przed zabiegiem wyszły dobrze. Zdaniem lekarzy, biorąc pod uwagę ogólny stan Akselka wyniki są naprawdę dobre.

Sam zabieg Akselek zniósł mężnie i spokojnie. Niestety po przyjeździe do domu dostał biegunki. Pani Ania natychmiast pojechała z nim do kliniki. Tam podano mu kroplówkę i odpowiednie leki. Dziś czuje się już lepiej, niestety przez 3 dni musi być na specjalnej diecie co wcale mu się nie podoba.

Bardzo się cieszymy, że problem ząbków został już załatwiony. Wiadomo, że stany zapalne w jamie ustnej bardzo źle wpływają na organizm. No i Askelek jak dojdzie do siebie wreszcie będzie jadł bez bólu. Trochę się tylko boimy, że jak dostaniemy fakturę to będziemy wyglądać tak: :eek2:

Ale i tak najważniejsze, że psiak nie cierpi.

Pozdrawiam

Posted

opieka weterynaryjna niestety kosztuje :shake: a co mówić przy takim chorym słodziaku :-(
przydałby się ten bazarek ;) na pewno by dużo wsparł Axelka w leczeniu ;)
drongaleczek i jak, myślałeś o tym bazarku :shake:

Posted

jolek68 napisał(a):
a to Ci się przytrafiło :shake: dobrze że to Ty trafiłeś na malucha ;)
ludzie przestają chyba myśleć i przez to dochodzi potem do tragedii, czasami obu stron :shake: a jak on kuśtykał to coś z łapką miał??? :sad:


Ja tez sie ciesze ze trafil do mnie, tylko zaluje ze z moim tygrysem nie chcial sie dogadac, tylko go atakowal:-(. Z ta lapka to wygladalo na jakis dawny dawny uraz. Wczoraj przegladalem na stronie GSPCA liste "Lost dogs", i jeden, po zdjeciu i opisie pasowal mi do mojego nowego przyjaciela. Psiak ten zaginal 3 miesiace temu, na zdjeciu na stronie, mial krotki wlosy a moj ma dluugie, ale mimo to wyslalem smsa ze ze zdjeciem na podany tam nr telefonu, i dostalem odpowiedz ze po zdjeciu nie sa wstanie rozpoznac czy to ich piesa, ale rano udadza sie do SPCA zeby to sprawdzic, niestety nie mam zadnych wiesci:-(.

A wolontariat zaczne dopiero za tydzien, jak kolezanka z pracy bedzie mogla sie ta, udac i wprowadzic mnie(i pokazac gdziee to jest bo jest to ok 1h za miastem)

Ffrubka napisał(a):
Drongaleczku Ty to normalnie musisz być fantastycznym facecim człowiekiem !!.


A mialem bidule zostawic w srodku nocy samego nad oceanem?:-) Musialem tylko tygrysa odstawic do domu inaczej by sie do mnie nie zblizyl:-(

Posted

israel napisał(a):
Wojtku wspaniale, że zareagowałeś - uratowałeś to biedactwo.

Mocno trzymam kciuki za odnalezienie właścicieli.


Jestes ktoras tam z kolei osoba ktora mi to mowi, to mile, bo nie zrobilem nic specjalnego... nawet moj szef mi tak powiedzial jak mu sie tlumaczylem z 3 godzinnego spoznienia:-) (esemesa ktorego mu wyslalem rano oczywiscie nie zobaczyl;-))

israel napisał(a):

Widzę, że połknąłeś bakcyla :P na pewno fizyczna pomoc psiakom sprawi Ci wiele radości. Czy Romek będzie zadowolony jak Pan będzie znikał na całe soboty? ;)


w soboty to ja niestety musze ostatnio pracowac (ale podoba mi sie taka praca w soboty - nawet z lozka wstawac nie musze;-)), niedziele poswiece psiakom:-)

israel napisał(a):

A teraz najnowsze informacje od Akselka dla przyjaciół Fredek :)

Chłopak jest już po Wizycie u stomatologa. Niektóre ząbki zostały usunięte a reszta wyczyszczona i zreperowana na ile to było możliwe.

Wyniki badań robionych przed zabiegiem wyszły dobrze. Zdaniem lekarzy, biorąc pod uwagę ogólny stan Akselka wyniki są naprawdę dobre.

Sam zabieg Akselek zniósł mężnie i spokojnie. Niestety po przyjeździe do domu dostał biegunki. Pani Ania natychmiast pojechała z nim do kliniki. Tam podano mu kroplówkę i odpowiednie leki. Dziś czuje się już lepiej, niestety przez 3 dni musi być na specjalnej diecie co wcale mu się nie podoba.

Bardzo się cieszymy, że problem ząbków został już załatwiony. Wiadomo, że stany zapalne w jamie ustnej bardzo źle wpływają na organizm. No i Askelek jak dojdzie do siebie wreszcie będzie jadł bez bólu. Trochę się tylko boimy, że jak dostaniemy fakturę to będziemy wyglądać tak: :eek2:

Ale i tak najważniejsze, że psiak nie cierpi.

Pozdrawiam

No zabieg na zabkach napewno niestety bedzie kosztowny.... kolega kiedys za jakis zabieg na zebie zaplacil u owczarka niemieckiego zaplacil 400zl (krakow).

Trzymamy kciuki za Fredka!:-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...