jolek68 Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 ja na szczęście mam sąsiadów za ogrodzeniem :evil_lol: co do uszu to ja mam też problem ale u kici :crazyeye: podczas badania przed sterylką okazało się że ma świerzb uszny :crazyeye: czyszczenie i kropelki co dwa tygodnie i dla suni też profilaktycznie :shake: ponoć mama musiała ją zarazić, a ja myślałam że brudne i może trzeba będzie je wyczyścić(tak była wetka mi mówiła) :mad: Quote
israel Posted March 13, 2009 Author Posted March 13, 2009 Kochani, z Panią sąsiadką zaszło lekkie nieporozumienie - poskarżyła się z dobrego serca - martwiła się, że Akselek tak tęsknił :) Wojtku - podziwiam Twojego Romka, że w czasie czyszczenia zębów tylko wierci się i próbuje uciec. Gdybym próbował naszemu Bejowi umyć to pewnie pożarł by szczoteczkę razem z pastą ;) Nasze domowe na szczęście są samoczyszczące - jedzą odpowiednią karmę, czasem jakieś kostki czyszczące - na szczęście to wystarcza :) Jolek - kicia długo już choruje na ten świerzb w uszkach? Pewnie bardzo swędzi bidulkę :( Quote
jolek68 Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 obecna wetka twierdzi że musiała to złapać od matki :shake: czyli jakieś 10 miesięcy :shake: swędziało ją to okrutnie :shake: jak pytałam byłej wetki(zmieniliśmy lekarza dla naszych zwierzaków po tym jak zaginął nasz sh) to twierdziła że są brudne i można je z czasem wyczyścić :mad: teraz jest już dużo lepiej ;) co dwa tygodnie czyszczenie w klinice i kropelki dla kici i Viki(szczenior ON);) a tak przy okazji to słyszałam że westy mają dużo z kota :evil_lol: ciekawa jestem co ;) Quote
drongaleczek Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 israel napisał(a):Kochani, z Panią sąsiadką zaszło lekkie nieporozumienie - poskarżyła się z dobrego serca - martwiła się, że Akselek tak tęsknił :) Wojtku - podziwiam Twojego Romka, że w czasie czyszczenia zębów tylko wierci się i próbuje uciec. Gdybym próbował naszemu Bejowi umyć to pewnie pożarł by szczoteczkę razem z pastą ;) Nasze domowe na szczęście są samoczyszczące - jedzą odpowiednią karmę, czasem jakieś kostki czyszczące - na szczęście to wystarcza :) Z westami niestety tak jest ze zadne samoczyszczace nie pomagaja, jak mi to vet tlumaczyl:maja specyficzny uklad zebow czy cos takiego. Na szczoteczke to on poluje;-) Kiedys kiedys jak byl jeszcze szceniakiem, zostal sam w domu , wszedl sobie do lazienki, wyciagnal moja szczoteczke(lezala gdzies na dolnej polce) no i zgryzl;-)W zyciu nie widzialem tak zdezelowanej szczoteczki do zebow;-). Czekamy na fotki;-) Quote
israel Posted March 15, 2009 Author Posted March 15, 2009 No i niestety z fotek nici :( Akselek z rodziną wyjechał na jakąś imprezę ;) Bardzo mi smutno bo już się stęskniłem bardzo za maleńkim a w ciągu tygodnia trudno mi podjechać, pracuję do późnych godzin. Wojtku, Romek nie poluje na szczoteczki - po prostu tak dokładnie czyścił zęby aż szczoteczka się starła :P Jolek - dobrze, że zmieniłaś wetkę - ta poprzednia dawała jakieś pokrętne rady i biedna Kicia tylko cierpiała przez nią... Cieszę się, że stan Kici się poprawia - te swędzące dolegliwości są straszne - zwierzaki ciągle się drapią, a im bardziej drapią tym bardziej swędzi i koło się zamyka... Pozdrawiam Quote
jolek68 Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 tak z wetami to bywa różnie :shake: głównym powodem było jednak to że stwierdziła u naszego zaginionego sh że jego oko jest nie do końca wybarwione na niebiesko a potem inni bardziej fachowi ludzie na podstawie zdjęć powiedzieli że to rodzaj bielma, mógł się czymś zakłuć w te oczko :shake: dodatkowo potem ten świerzb utwierdził nas w tym że dobrze zrobiliśmy :mad: ja generalnie kocham takie psiny jak Axel ale żeby takiego mieć w domku to muszę poczekać aż syn podrośnie ;) szkoda że nie masz fotek :shake: a jak z jego zdrówkiem :shake: Quote
drongaleczek Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 israel napisał(a):No i niestety z fotek nici :( Akselek z rodziną wyjechał na jakąś imprezę ;) imprezowy piesek;-) israel napisał(a): Bardzo mi smutno bo już się stęskniłem bardzo za maleńkim a w ciągu tygodnia trudno mi podjechać, pracuję do późnych godzin. Nie ma sie co smucic:-)Akselek pojechal na impreze, pewnie mial duuzo zabawy:-). Swoja droga ja tez bym tesknil, ale co sie odwlecze.... pewnie sie w weekend zobaczycie:-) My tu w kazdym razie czekamy na wiesci:-) Quote
israel Posted March 16, 2009 Author Posted March 16, 2009 Niestety w ten weekend nie uda mi się odwiedzić Akselka :( Mam zajęcia do od 8 do 20 :/ Akselek czuje się w miarę dobrze, w przyszłym tygodniu jeżeli badania będą OK będzie miał czyszczenie ząbków - biedaczek... Bardzo byśmy chcieli to załatwić, bo te ząbki to jedna z jego pięt achillesowych... Bardzo serdecznie dziękujemy wszystkim którzy wsparli Akselka finansowo. Do tej pory na jego konto wpłynęło: 794 zł (w tym 684 zł od sponsora z zagranicy, któremu po raz kolejny dziękujemy szczególnie :) :loveu:). Do tej pory opłaciliśmy 3 faktury (niestety nie za cały czas leczenia): dwie ze strony drugiej: 61,70+80,35 +291 - i trzecią której zdjęcia nie mam) razem: 433,05 zł Na końcie Akselka pozostało 360,95 zł Gdyby ktokolwiek zechciał jeszcze wesprzeć Akselka bardzo prosimy o pomoc dla Malucha - tyle jeszcze musimy u Niego zdiagnozować i wyleczyć... Quote
jolek68 Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 ja nie potrafię , ale może znalazłaby się osoba, która by zrobiła małemu bazarek :shake: zawsze to większe szanse na finanse ;) znów mi się rymnęło :evil_lol: Quote
drongaleczek Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 jolek68 napisał(a):ja nie potrafię , ale może znalazłaby się osoba, która by zrobiła małemu bazarek :shake: zawsze to większe szanse na finanse ;) znów mi się rymnęło :evil_lol: Mogla bys troche mi rozjasnic o co chodzi z tym bazarkiem?:-) Quote
drongaleczek Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 israel napisał(a):Niestety w ten weekend nie uda mi się odwiedzić Akselka :( Mam zajęcia do od 8 do 20 :/ Akselek czuje się w miarę dobrze, w przyszłym tygodniu jeżeli badania będą OK będzie miał czyszczenie ząbków - biedaczek... Bardzo byśmy chcieli to załatwić, bo te ząbki to jedna z jego pięt achillesowych... Niestety bez zebow ani rusz:-(duzo to bedzie kkosztowac?heh jak mnie vet powiedzial ile kosztuje wizyta u psiego detysty to zwatpilem : 10x wiecej niz u normalnego..... israel napisał(a): Bardzo serdecznie dziękujemy wszystkim którzy wsparli Akselka finansowo. Nie ma za co! razem malucha postawimy na 4 lapki:-) Quote
jolek68 Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 na dogo wystawia się różne rzeczy tak jak na allegro na rzecz pomocy np danej psinie ;) czasami pomagam tam dziewczynom ale podnosząc wątki ;) Quote
drongaleczek Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 jolek68 napisał(a):na dogo wystawia się różne rzeczy tak jak na allegro na rzecz pomocy np danej psinie ;) czasami pomagam tam dziewczynom ale podnosząc wątki ;) AAa ok, wybacz mi, ja tu nowy;-) wlasnie przegladam "bazarek", moze uda mi sie cos zorganizowac.... tylko nic na sprzedaz mi akurat teraz do glowy nie przychodzi, ale cos wymysle;-) Quote
koffanamyszka17 Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 Jak tam Axelek?Kiedy będzie biedak do adopcji:placz::placz::placz: Quote
jolek68 Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 Axelek ma już domek :evil_lol: i to jaki ;) tylko biedak chory i trza mu pomóc :-( drongaleczek jak coś wymyślisz to daj znać ;) Quote
israel Posted March 17, 2009 Author Posted March 17, 2009 Niestety Akselek nie prędko będzie do adopcji :-( Na razie nie wiemy jakie będą koszty zrobienia porządków w pyszczku Akselka ale liczymy się z dość sporą kwotą. Badania, ekg, narkoza no i niestety to nie będzie zwykłe ściąganie kamienia tylko poważniejsze zabiegi... Te ząbki które trzeba usunąć będzie trzeba usunąć, resztę uratować za wszelką cenę - żeby nasz Akselek miał czym gryźć. Co do bazarków, niestety nie robię bo nie umiem. Ale czasami kupuję - to taka forma wspomagania psiaków. A ludzie sprzedają i kupują najprzeróżniejsze rzeczy. Po prostu co kto ma :) Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za to, że jesteście. Quote
BajkaB Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Bazarki to naprawde wspaniała sprawa.Rzeczy na bazarki sa,zawsze zrobić mozna zbiórke wśród znajomych.Powiedzmy sobie szczerze,ze kazdy z nas coś tam kiedyś dostał w prezencie czy kupił i zastanawiał sie po co mu to u licha A komuś moze sie przydac i spodobac...Ja sama juz dawno powyciągałam i posprzedawałam co sie da Komuś moze sie przydac i spodobac.Pozbierałam teraz troche rzeczy od znajomych i powysyłam paczki do moich Kochanych Cioteczek,któe zawsze pomagaja robic bazarki. Wierzcie mi,leczenie naszych psów pochłania majatek,bo mamy zwykle bardzo cieżkie przypadki.W tym miesiacu w samej Klinice weterynaryjnej zapłaciłam juz 2500zł..Tak,dobrze czytacie.A to nie koniec,bo jeszcze Aksel czeka na zabieg,a nasz zmasakrowany Emir walczy wraz z weterynarzami o swoje łapy.Sa i inne psiaki,ale niestety musza poczekac. Oczywiscie to tylko koszty leczenia,nie wspominam o utrzymaniu i nakarmieniu psiaków. Quote
jolek68 Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 czyli potrzebny jest ktoś kto ten bazarek zrobi ;) dzięki temu inne psy będące pod Waszą opieką dostaną pomoc ;) tylko kto :shake: Quote
drongaleczek Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 jolek68 napisał(a):czyli potrzebny jest ktoś kto ten bazarek zrobi ;) dzięki temu inne psy będące pod Waszą opieką dostaną pomoc ;) tylko kto :shake: Sproboje sie tym bazarkom przygladnac w niedlugim czasie... Wczoraj w nocy jak spacerowalem z moim westem, przylaczyl sie do nas inny westik, kustykajac "sledzil nas" caly spacer, ale nie pozwalal sie zblizyc do siebie warczal i szczekal na mojego... musialem mojego wsadzic do samochodu... i wtedy tak sie we mnie wtulil, i tak plakal ze musialem go zapakowac z nami do samochodu ... oczywiscie zadnej plakietki z imieniem czy numerem telefonu.... napewno nie zostal wyrzucony, ma bardzo charakterystyczna obroze, widac po niej ze ktos go bardzo kocha... On pokochal mnie, ale mojego westika probowal "wygonic z domu". Mam za male mieszkanie jak na 2 psy ktore za bardzo za soba nie przepadaja:-( Rano musialem go wiec odwiezc to Galway SPCA:-( Nie chcieli go przyjac,ale jakos mi sie udalo im wytlumaczyc ze nie moze u mnie zostac... wkoncu wzieli... a ja zostalem ich wolontariuszem, bede w weekendy pieski wyprowadzal:-). Ale najfajniejsze jest to ze byc moze udalo mi sie dotrzec do jego wlascicieli, ktorym siez zgubil 3 miesiace temu...wyslalem im zdjecie , odpowiedzieli mi ze 100% pewni nie sa, ale to moze byc ich sandy... oby. Jutro rano chca sie z nim zobaczyc.... Ja sie tak zastanawiam czemu ludzie nie pilnuja swoich zwierzakow!!!??? moj nigdy sam na polu nie byl.... Quote
jolek68 Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 a to Ci się przytrafiło :shake: dobrze że to Ty trafiłeś na malucha ;) ludzie przestają chyba myśleć i przez to dochodzi potem do tragedii, czasami obu stron :shake: a jak on kuśtykał to coś z łapką miał??? :sad: Quote
Ffrubka Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 Drongaleczku Ty to normalnie musisz być fantastycznym facecim człowiekiem !! Super, że bidulek trafił właśnie na Was. Trzymam kciuki za odnalezienie jego właścicieli. Quote
israel Posted March 20, 2009 Author Posted March 20, 2009 Wojtku wspaniale, że zareagowałeś - uratowałeś to biedactwo. Mocno trzymam kciuki za odnalezienie właścicieli. Widzę, że połknąłeś bakcyla :P na pewno fizyczna pomoc psiakom sprawi Ci wiele radości. Czy Romek będzie zadowolony jak Pan będzie znikał na całe soboty? ;) A teraz najnowsze informacje od Akselka dla przyjaciół Fredek :) Chłopak jest już po Wizycie u stomatologa. Niektóre ząbki zostały usunięte a reszta wyczyszczona i zreperowana na ile to było możliwe. Wyniki badań robionych przed zabiegiem wyszły dobrze. Zdaniem lekarzy, biorąc pod uwagę ogólny stan Akselka wyniki są naprawdę dobre. Sam zabieg Akselek zniósł mężnie i spokojnie. Niestety po przyjeździe do domu dostał biegunki. Pani Ania natychmiast pojechała z nim do kliniki. Tam podano mu kroplówkę i odpowiednie leki. Dziś czuje się już lepiej, niestety przez 3 dni musi być na specjalnej diecie co wcale mu się nie podoba. Bardzo się cieszymy, że problem ząbków został już załatwiony. Wiadomo, że stany zapalne w jamie ustnej bardzo źle wpływają na organizm. No i Askelek jak dojdzie do siebie wreszcie będzie jadł bez bólu. Trochę się tylko boimy, że jak dostaniemy fakturę to będziemy wyglądać tak: :eek2: Ale i tak najważniejsze, że psiak nie cierpi. Pozdrawiam Quote
jolek68 Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 opieka weterynaryjna niestety kosztuje :shake: a co mówić przy takim chorym słodziaku :-( przydałby się ten bazarek ;) na pewno by dużo wsparł Axelka w leczeniu ;) drongaleczek i jak, myślałeś o tym bazarku :shake: Quote
drongaleczek Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 jolek68 napisał(a):a to Ci się przytrafiło :shake: dobrze że to Ty trafiłeś na malucha ;) ludzie przestają chyba myśleć i przez to dochodzi potem do tragedii, czasami obu stron :shake: a jak on kuśtykał to coś z łapką miał??? :sad: Ja tez sie ciesze ze trafil do mnie, tylko zaluje ze z moim tygrysem nie chcial sie dogadac, tylko go atakowal:-(. Z ta lapka to wygladalo na jakis dawny dawny uraz. Wczoraj przegladalem na stronie GSPCA liste "Lost dogs", i jeden, po zdjeciu i opisie pasowal mi do mojego nowego przyjaciela. Psiak ten zaginal 3 miesiace temu, na zdjeciu na stronie, mial krotki wlosy a moj ma dluugie, ale mimo to wyslalem smsa ze ze zdjeciem na podany tam nr telefonu, i dostalem odpowiedz ze po zdjeciu nie sa wstanie rozpoznac czy to ich piesa, ale rano udadza sie do SPCA zeby to sprawdzic, niestety nie mam zadnych wiesci:-(. A wolontariat zaczne dopiero za tydzien, jak kolezanka z pracy bedzie mogla sie ta, udac i wprowadzic mnie(i pokazac gdziee to jest bo jest to ok 1h za miastem) Ffrubka napisał(a):Drongaleczku Ty to normalnie musisz być fantastycznym facecim człowiekiem !!. A mialem bidule zostawic w srodku nocy samego nad oceanem?:-) Musialem tylko tygrysa odstawic do domu inaczej by sie do mnie nie zblizyl:-( Quote
drongaleczek Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 israel napisał(a):Wojtku wspaniale, że zareagowałeś - uratowałeś to biedactwo. Mocno trzymam kciuki za odnalezienie właścicieli. Jestes ktoras tam z kolei osoba ktora mi to mowi, to mile, bo nie zrobilem nic specjalnego... nawet moj szef mi tak powiedzial jak mu sie tlumaczylem z 3 godzinnego spoznienia:-) (esemesa ktorego mu wyslalem rano oczywiscie nie zobaczyl;-)) israel napisał(a): Widzę, że połknąłeś bakcyla :P na pewno fizyczna pomoc psiakom sprawi Ci wiele radości. Czy Romek będzie zadowolony jak Pan będzie znikał na całe soboty? ;) w soboty to ja niestety musze ostatnio pracowac (ale podoba mi sie taka praca w soboty - nawet z lozka wstawac nie musze;-)), niedziele poswiece psiakom:-) israel napisał(a): A teraz najnowsze informacje od Akselka dla przyjaciół Fredek :) Chłopak jest już po Wizycie u stomatologa. Niektóre ząbki zostały usunięte a reszta wyczyszczona i zreperowana na ile to było możliwe. Wyniki badań robionych przed zabiegiem wyszły dobrze. Zdaniem lekarzy, biorąc pod uwagę ogólny stan Akselka wyniki są naprawdę dobre. Sam zabieg Akselek zniósł mężnie i spokojnie. Niestety po przyjeździe do domu dostał biegunki. Pani Ania natychmiast pojechała z nim do kliniki. Tam podano mu kroplówkę i odpowiednie leki. Dziś czuje się już lepiej, niestety przez 3 dni musi być na specjalnej diecie co wcale mu się nie podoba. Bardzo się cieszymy, że problem ząbków został już załatwiony. Wiadomo, że stany zapalne w jamie ustnej bardzo źle wpływają na organizm. No i Askelek jak dojdzie do siebie wreszcie będzie jadł bez bólu. Trochę się tylko boimy, że jak dostaniemy fakturę to będziemy wyglądać tak: :eek2: Ale i tak najważniejsze, że psiak nie cierpi. Pozdrawiam No zabieg na zabkach napewno niestety bedzie kosztowny.... kolega kiedys za jakis zabieg na zebie zaplacil u owczarka niemieckiego zaplacil 400zl (krakow). Trzymamy kciuki za Fredka!:-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.