Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 239
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ja osobiście nie mam kontaktu z takimi małymi psiakami ale słyszałam że one często są kapryśne co do jedzenia :evil_lol:
A jak z jedzonkiem u naszego Axelka???:shake:

Posted

jolek68 napisał(a):
ja osobiście nie mam kontaktu z takimi małymi psiakami ale słyszałam że one często są kapryśne co do jedzenia :evil_lol:
A jak z jedzonkiem u naszego Axelka???:shake:


Ojjj sa sa, Westie zwlaszcza- moj na przyklad nie lubi suchej karmy, tzn lubi ale nie z miski a z reki albo jeszcze lepiej: jak mu sie ja rzuca i musi ja zlapac;-)

Posted

Kończąc koci temat - koty są najlepsze ... jako alergen :eviltong:

Wujku, WWielka Paka od Ciebie dotarła :multi:

Wracają do bohatera wątku, Akselek spokojnie znosi wszystkie zabiegi którym musi się poddać (nawet te bolesne - jak czyszczenie uszu).

Także i kąpielom poddaje się cierpliwie. Może lubi, a może wie, że mu pomaga ;) Niezadowolenie okazywał tylko wtedy kiedy bardzo bolał go brzuszek.

On jest bardzo cierpliwy i bardzo dzielny!

Posted

israel napisał(a):

Wujku, WWielka Paka od Ciebie dotarła :multi:


Suupppperrr!!!!:-)

israel napisał(a):

Wracają do bohatera wątku, Akselek spokojnie znosi wszystkie zabiegi którym musi się poddać (nawet te bolesne - jak czyszczenie uszu).

Także i kąpielom poddaje się cierpliwie. Może lubi, a może wie, że mu pomaga ;) Niezadowolenie okazywał tylko wtedy kiedy bardzo bolał go brzuszek.

On jest bardzo cierpliwy i bardzo dzielny!


Ja bym powiedzial ze nie chce mu sie sprzeciwiac;-)Chociaz Westy generalnie lubia wode, tylko moj ma jakies opory:-). Najwazniesze ze jest z nim lepiej:-)

Posted

generalnie to ja podziwiam te wszystkie małe chore psiaki ;) jest w nich tyle woli życia że nawet w bardzo ciężkich przypadkach zdrowieją :shake:
Axelek jest jednym z nich i trzymam :thumbs: za niego

Posted

z radosną zabawą u Axelka to pewnie nie do końca tak beztrosko :shake: on jest tak chory że nie zdziwiłoby mnie to gdyby wolał leżeć niż brykać :shake:

Posted

jolek68 napisał(a):
z radosną zabawą u Axelka to pewnie nie do końca tak beztrosko :shake: on jest tak chory że nie zdziwiłoby mnie to gdyby wolał leżeć niż brykać :shake:



A ja ciagle mam nadzieje ze mimo choroby nie stracil radosci zycia... heh moj Romek dostal wczoraj nowa pilke, caly dzien za niia gonil z usmiechem na ustach noi zaczepial wszystkich zeby sie z nim bawic:-)Mam nadzieje ze Akselek tez sie czasami usmiecha:-)

Posted

drongaleczek napisał(a):
A Akselek napewno tez bardzo dba o domek, dba zeby nikt sie nie nudzil i zeby zawsze bylo wesolo, prawda?:-)

Święta prawda Wujku!
Akselek nie jest rozbrykanym szczeniaczkiem w związku z czym nie szaleje radośnie, porusza się wolniej, ale nie w żółwim tempie.
No i dostarcza domkowi w zamian wielu innych atrakcji :)
Robi najwspanialsze minki, zagląda w oczy, wszystko rozumie, przyjmuje przedziwne pozycja i w ogóle jest najmądrzejszy i najpiękniejszy i oczywiście żaden psiak nie dorasta mu do pięt - obiektywne zdanie opiekunów ;)

Posted

israel napisał(a):
Święta prawda Wujku!
Akselek nie jest rozbrykanym szczeniaczkiem w związku z czym nie szaleje radośnie, porusza się wolniej, ale nie w żółwim tempie.
No i dostarcza domkowi w zamian wielu innych atrakcji :)
Robi najwspanialsze minki, zagląda w oczy, wszystko rozumie, przyjmuje przedziwne pozycja i w ogóle jest najmądrzejszy i najpiękniejszy i oczywiście żaden psiak nie dorasta mu do pięt - obiektywne zdanie opiekunów ;)


Ciekawe czy wsrod tych atrakcji jest ogrzewanie nog jak opiekun spi?;-) Ja to mam taki odruch ze za kazdym razem jak mam zamiar ie przewrocic z boku na bok w nocy to sie budze i sprawdzam gdzie spi moj romek;-) smieszne ale prawdziwe!

MAcie moze jakies nowe fotki?:-)

Posted

jolek68 napisał(a):
wydaje mi się ze westy są takie bardziej kruche od kotów ;) i trza z nimi bardziej uważać :shake:


To nie slyszalas ze Westie bywaja nazywane piesokoty?;-) Moze sa ciut bardziej kruche, ale jak sie wierca w nocy na lozku i przypadkiem spadna, to na 4 lapy zawsze spadaja;-)

Posted

No nie wiem czy Westy takie kruche - raczej takie małe, dobrze zbudowane klocuszki ;)

Akselek ogrzewa stopy i nie tylko opiekunom - oczywiście śpi w łóżku na wyraźne życzenie Pana :)

Dobra wiadomość jest taka, że Akselek zaczął się sam wypróżniać - to znaczy bez pomocy czopków i leków. Robi jedną a czasem nawet dwie kupki dziennie :multi:

Stan skóry się poprawia ale niestety cały czas trzeba go kąpać regularnie.
Niestety uszy są nadal w bardzo złym stanie, wycieka ropa, muszą być codziennie czyszczone i zakrapiane.

Będzie miał czyszczenie ząbków. Zęby są w stanie tragicznym, okropnie cuchnie mu z pysia. Co na nim oczywiście nie robi wrażenia ;) Domek ma już ustalony termin badań przed czyszczeniem.

Bardzo tęskni za opiekunami. Gdy wychodzą, długo woła pod drzwiami - sąsiadka poskarżyła, opiekunowie sprawdzili ;) Na szczęście później się uspokaja.

Jeżeli dobrze pójdzie to nowe fotki będziemy mieli w niedzielę - jesteśmy wstępnie umówieni.

Akselek pozdrawia Ciocię i Wujka ;)

Posted

israel napisał(a):
No nie wiem czy Westy takie kruche - raczej takie małe, dobrze zbudowane klocuszki ;)

Akselek ogrzewa stopy i nie tylko opiekunom - oczywiście śpi w łóżku na wyraźne życzenie Pana :)

Dobra wiadomość jest taka, że Akselek zaczął się sam wypróżniać - to znaczy bez pomocy czopków i leków. Robi jedną a czasem nawet dwie kupki dziennie :multi:

Stan skóry się poprawia ale niestety cały czas trzeba go kąpać regularnie.
Niestety uszy są nadal w bardzo złym stanie, wycieka ropa, muszą być codziennie czyszczone i zakrapiane.

Będzie miał czyszczenie ząbków. Zęby są w stanie tragicznym, okropnie cuchnie mu z pysia. Co na nim oczywiście nie robi wrażenia ;) Domek ma już ustalony termin badań przed czyszczeniem.

Bardzo tęskni za opiekunami. Gdy wychodzą, długo woła pod drzwiami - sąsiadka poskarżyła, opiekunowie sprawdzili ;) Na szczęście później się uspokaja.

Jeżeli dobrze pójdzie to nowe fotki będziemy mieli w niedzielę - jesteśmy wstępnie umówieni.

Akselek pozdrawia Ciocię i Wujka ;)


Bardzo dobre wiesci:-)

Z zebami to jest wada genetyczna westow: psoja sie. Mnie vet juz jakis czas temu powiedzial ze jesli nie chce miec problemow, musze u zeby myc. W pierwszej chwili mnie to rozbawilo ale zaraz sie zapytalem co i jak. No i od tamtej pory co wieczor przezywamy z Romkiem katorge. Nie lubi tego wierci sie i proboje uciec. Ale podobno generalnie psy to lubia.


Blaa jak ja nie lubie rzyczliwych sasiadek skarzacyych sie na zwierzaki... a jak sama tv oglada to pol bloku slyszy...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...