Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mamy u Siebie w Mieście psa bardzo w typie nowofundlanda, który niestety został wzięty bo był jako pierwszy ze znalezionych miotów do wzięcia :/ niestety właściciele nie zdawali sobie chyba sprawy na co się porywają i z biegiem czasu niufek został zaniedbany. Bardzo kocha ludzi, pragnie kontaktu, jak się do niego podchodzi to ze szczęścia skacze na ludzi. Lucky bo tak ma na imię ma coś ok 2 lat, i jest naprawdę cudownym psiakiem... właściciele przypięli go do płotu ok 5 metrów od budy i biedak w te największe mrozu leżał w jednym miejscu na ok metrowym łańcuchu :( to jest bardzo przykry widok, kiedy pies pragnie dostać się do budy gdzie odrobine mu cieplej by było, a ma ograniczony dostęp przez ten łańcuch.
Zdjęcia dodam jak tylko dostanę, lub moze zaraz wyszukam coś na komputerze... powinnam jakieś jego zdjecia mieć.
A no i Lucky mieszka we Włocławku.
Prosze o pomoc w jego sprawie bo on zasługuje na pełen miłości dom.

Posted

Właśnie przypomniało mi się, miałam jeszcze napisać, ze Lucky chodził trochę na szkolenie PT, wiec jest posłuszny, potrafi podstawowe komendy, naprawdę cudny psiak.

Posted

piekny jest ten pies, a taki spragniony kontaktu z ludzmi:-( siatkę rozwala zeby sie tylko do ludzi dostac:shake:

a warunki w jakich zyje...
zostawiam bez komentarza :roll:

Jemu trzeba pomoc!!!!!

jesli bedzie wiecej zdjec moge zrobic allegro.

Posted

Mnie już ręce opadają na ludzka głupotę i brak serca... Dlaczego go przywiazali z dala od budy? Zabił im kogoś? Jezu....
Ech.... Szukam domu 4 niufom :( Ten będzie piaty.... Podajcie jakieś obecne fotki cioteczki. Trzeba go koniecznie podać do stowarzyszenia. Ja sama nie podołam chyba w szukaniu mu domu....

Posted

W tamtym czasie Lucky wyglądał nie najgorzej... nie był za wielki i było całkiem ok, a teraz po prostu on (nie ma za wielkiego wybiegu, buda stoi blisko siatki) wchodzi na budę i przechodzi przez siatkę i dlatego właściciele go przywiązali tak daleko od budy (tak myślę, ze to dlatego), bo przecież jakby przy budzie został przypięty a zachciało by mu się przejść to mógłby się udusić.
On teraz wygląda znacznie gorzej, sierść mu wyrosła i zrobiła się bardzo sklekotana, takie zrobiły mu się dredy. Nie wygląda w chwili obecnej fajnie. Zrobię mu zdjęcie dziś lub jutro i podeślę wam byście biedaka zobaczyli.

Posted

Trzeba go zabrać jak najszybciej. Mam niufka i one spokojnie mogą spać na zewnątrz, mój co prawda jest domowy, ale lubi się w mrozy powentylować na tarasie. Ten biedak jednak ma zaniedbaną sierść, kołtuny, dredy, na pewno kłopoty za skórą i nie da sobie rady. Poza tym niuf to nie jest pies stróżujący, potrzebuje człowieka. Dobzre, że ten jeszcze zachował łagodny charakter.

Przede wszystkim ZADNEGO psa nie wolno trzymać w takich warunkach. Nie wiem jaki jest kontakt z właścicielami, ale może wizyta Straży dla zwierząt albo dzielnicowego by ich skłoniła do poprawy warunków? Z drugiej strony, może póki chcą go oddać, nie zaczynać z nimi wojny, tylko szybko go stamtąd wydostać?

Wpisałam sprawę na forum Psich ratowników. Nie wiem czy Pysia jest stamtąd, może wiedzą i beze mnie. Tym lepiej :-)

Posted

sonikowa napisał(a):
Pysia, jesteś cudowna!!!
Teraz tylko informacji o psie potrzeba.
Tak się cieszę, że jest szansa dla biedaka.

E tam.
Link na molosy nie działa tutaj :mad: Podaję dane: Forum Molosów; dział Nowofundland i dalej znajdziecie Luckyego ;) Tam jest chętna majaca już niufka jednego. A raczej tel. do niej. Dzwońcie a ja trzymam kciuki!!!!!! A ten domek co mam zatrzymam dla innej bidy niufowej.....

Posted

Pysia normalnie już Cię kocham :* tak szybko znaleźć to normalnie tylko w bajkach takie rzeczy :loveu: super by było. Ja dziś lub jutro najpóźniej polecę rozeznać sprawę, zrobić zdjęcia i wypytać jeszcze czy na 1000% są gotowi oddać psa bo wiecie jak to bywa nie.
On do innych psów (widziałam na oczy) jest super, tylko może być trochę zaborczy bo jednak potrzebuje kontaktu, pragnie go i może początkowo wchodzić na głowę, ale nie ma w nim ani trochę agresji! przynajmniej kilka mies. temu tak było, bo jak teraz na łańcuchu siedzi to nie ma kontaktu ani z psami ani z ludźmi, nawet ze swoimi właścicielami, którzy często z odległości rzucają mi jedzenie bo jak podchodzą to on na nich skacze :( ale myślę, że jego psychika się dużo nie zmieniła, bo jak się podchodzi do płotu to unosi pysio lub wstaje i macha ogonem.

Posted

Cerber napisał(a):
Pysia normalnie już Cię kocham :* tak szybko znaleźć to normalnie tylko w bajkach takie rzeczy :loveu: super by było. Ja dziś lub jutro najpóźniej polecę rozeznać sprawę, zrobić zdjęcia i wypytać jeszcze czy na 1000% są gotowi oddać psa bo wiecie jak to bywa nie.
On do innych psów (widziałam na oczy) jest super, tylko może być trochę zaborczy bo jednak potrzebuje kontaktu, pragnie go i może początkowo wchodzić na głowę, ale nie ma w nim ani trochę agresji! przynajmniej kilka mies. temu tak było, bo jak teraz na łańcuchu siedzi to nie ma kontaktu ani z psami ani z ludźmi, nawet ze swoimi właścicielami, którzy często z odległości rzucają mi jedzenie bo jak podchodzą to on na nich skacze :( ale myślę, że jego psychika się dużo nie zmieniła, bo jak się podchodzi do płotu to unosi pysio lub wstaje i macha ogonem.

To nie ja akurat pomogłam ;)
Dzwoń tam szybciutko!!

Posted

Cerber, zadzwon od razu i potem idź może do właścicieli. Żeby ten domek nie zniknął ;) a właściciele niech się cieszą, że będę mieli psa z głowy, bo za trzymanie w takich warunkach to mogę mieć kłopoty.

Posted

ale ja nie mam numeru ani nic, jakaś ata się do mnie na pw. odezwała cobym podała jej swój nr. i ktoś ma do mnie zadzwonić. A na molosach jak to wygląda? to wy też tam urzedujecie? muszę chyba tam iść się zalogować...

Posted

Może ta Ata to właśnie ta pani, o której pisała Pysia.. ale nie wiem. Pysia, jesli jesteś zalogowana na molosach, to może możesz przez moment pośredniczyć?
Dałam znać na Psich Ratowników, śledzą już wątek, podobno na molosach jest już dwóch chętnych..

No i najważniejsze, żeby właściciele zdania nie zmienili, i psa oddali.

Posted

no własnie śledzę juz temat na molosach i też widze, że 2 osoby chętne, a i belgunia napisała tam, ze skontaktowac ma się z niejaką Gosią... nie wiem czy to te same osoby o których pisze pysia i belgunia. Już się zaczynam gubić. A ta Gosia ponoć też ma niufka...

Posted

Weszlam na molosy i widzę, że akcja nabrała rumieńców. Super :multi:
Ha, a ja się zastanawiałam czy ty Cerber to Belgunia ;-) W każdym razie ktoś to pilotuje, więc na razie chyba pozostaje nam trzymać kciuki.

Posted

trochę dziwnie to wszystko wyszło, ale już sytuacja opanowana... dzwoniła do mnie pani, której podałam swój nr. i ją odwołałam, bo belgunia na molosach już załatwiła osobę, która zaraz wyjeżdża do Włocławka po psa. Więc chyba już dziś temat zostanie zamknięty...

Posted

Tak, akcja blysk, wieczorem Lucky będzie w nowym domku. Pani, która go bierze pisała, że zgadza się na sprawdzenie domu. To wszystko pięknie wygląda i pies na pewno trafi w cudowne miejsce, ale będziemy czekać na wieści.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...