Saskja Posted February 9, 2010 Author Posted February 9, 2010 a bo ona była u mnie do miski wołana trzykrotnym krótkim gwizdem :-) Quote
zul-a Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 Saskja napisał(a):a bo ona była u mnie do miski wołana trzykrotnym krótkim gwizdem :-) Aaaa to juz wszystko jasne :lol:. A my myśleliśmy że taka zdolna bestia. To był żart - bo zdolna jest rzeczywiście. Już siada i waruje na komendy "słowne" i "ręczne". Poza tym wie do czego służy lodówka, której nie sposób przy niej otworzyć i zostawić na chwilkę bez kontroli :diabloti: Chodzi na smyczy, chociaż początkowo buntowała się okrutnie, wychodzi sama do ogródka w wiadomych celach, a my dumni jesteśmy z takiej uczennicy Quote
Darianna Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 u mojego małego rudego najlepszym sposobem na poranny wczesny spacer jest lodówka :D Nic innego go nie wyciągnie przed 11 z łóżka ;) a duże rude wychodzi zawsze wszędzie i o każdej porze :) Quote
jamnicze Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 Wpadłam sie przywitać i poczytać o postępach Saskajowych szkrabów, tylko zdjęć coś maławo. Quote
OuT Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 wieczorem odpalę drugiego kompa, on jest jakoś bardziej subordynowany.. przeniosę tam zdjęcia i postaram się powrzucać.. o wyrozumiałość tylko proszę, bo to naprawdę się wulkan energii zrobił, a poza tym jakoś nie ma parcia na szkło ;] najzabawniejszą rzeczą jest to, że młodego coraz częściej widuje się z nochalem przy ziemi ;] a jak mnie obszczeka zawsze jak mu rzucę na dworze kulkę śniegową, a on leci za nią i chce do pyska wziąć.. kiedy okazuje się, że to jakieś zimne i się rozpada! wtedy ujada na pół osiedla! ;] Quote
Saskja Posted February 14, 2010 Author Posted February 14, 2010 OuT, no co z tymi zdjęciami? Mam nadzieję, że Cię Twój facet pilnuje i nie wychodzisz sama. Bo psychopata to nie żarty... Quote
zul-a Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 Jedno wielkie nieszczęście. Pies wyszedł na spacer na smyczy, poza swój ogródek Quote
zul-a Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 :placz: To cały czas ten spacer. Jak widać Zulka nie tryska radością Quote
Darianna Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 a zachecaliście może ciasteczkami? Zabawką? Quote
zul-a Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 I znowu na rączkach Pana. A to już pod domem. Ps. Dziewczyny trzymajcie się i niech Was wasi faceci pilnują, bo z tego co wiem to bandyci dalej na wolności! Quote
zul-a Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 Darianna napisał(a):a zachecaliście może ciasteczkami? Zabawką? Nic nie pomaga - ciasteczek nie lubi a na kiełbaskę na spacerze się obraża Quote
zul-a Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 Acha i autem tez nie lubi jeździć . Macie może jakiś sposób , żeby to zmienić? Quote
zul-a Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 Saskja - I jak Ci się podoba Saskjowa córeczka. Wczoraj wiedziałam Zorra. Dalej jest wielki i gruby, ale bardzo ładny. Zaczyna nabierać normalnej sylwetki. Ma ciemniejsze niż Zulka (bardziej pomarańczowe podpalania), bo Zula ma je prawie białe. Nie wiem - to jeszcze zmieni kolor czy już zostanie takie jak jest? Quote
Saskja Posted February 14, 2010 Author Posted February 14, 2010 Zmieni, ale nie będzie takie żywe, jak u Zorra, generalnie Zula, Zulu i Zizou mieli jasne podpalania po mamusi, reszta ciut ciemniejsze, najciemniejsze są u Zarko i Ziyo. Z tym spacerem, to się nie zrażajcie, Joko tez na początku nie lubiła, nawet po naszej działeczce, bo ona tez zimowa dziewczyna i pierwsze spacery to była trzęsawka i hop do mnie na ręce, ogonek nastroszony jak miotełka... Ale gdy tylko słoneczko zaświeciło i Grzanka, a potem Saskja do niej dołączyły, to natychmist załapała, że spacerek jest najfajniejszy na świecie. Miałam wieści od Ziyo, że już spacerkuje i szaleje na dworze, Zulu też chyba w porządku, więc i ona polubi :-) Sprobujcie wspólnego spaceru z Zorro, ale gdy zrobi się cieplej. Z samochodem, to może miała za długą przerwę? Nasze suki kochają samochód, bo on je wozi na długaśne spacery. Myślę, że jeśli wytworzycie w niej takie skojarzenie, to też go polubi - ale najpierw musi polubić spacery :-) Quote
Saskja Posted February 14, 2010 Author Posted February 14, 2010 A Zula jest cudna. Ślicznotka rośnie :-) Szkoda, że nie cyknęłaś Zorra, jestem go strasznie ciekawa, to był mój faworyt, jeśli chodzi o główkę, miał taką samczą i mocną :-) Quote
OuT Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 a u nas masakra.. latają Ci psychopaci, na spacery wychodzimy do godz 1, w nocy nie.. Zulu nauczył się, że kupę tylko na dworze, ale sika w domu namiętnie dalej ;] mniej niż kiedyś, ale rano są przynajmniej 2-3 kałuże, chociaż jak mu się kupę zachce i o 4 rano to takiego hałasu narobi i tak się na drzwi rzuca, że mało ich nie wyważy! oprócz tego wyszedł z założenia, że budę warto zaciągać z przedpokoju do pokoju wtedy jest się koło łóżka pani ;] wcina za 10 chociaż chudnie w oczach, ale rośnie wzwyż strasznie! morda mu się taka Saskusiowa zrobiła- szczupła z tymi pięknymi oczami.. uszy ma tak długie, że aż przerażają i rozgadany jest jak był ;] koty go zachwycają na maxa! uwielbia do nich podchodzić i wąchać się z nimi.. z psami gania, ale nie daj boże jak któryś zaszczeka, podkula ogon i spierdziela ile fabryka dała.. zdjęcia mamy i owszem, ale czasu mało.. mam 3 kompa w domu (bardziej subordynowany) to w końcu coś wkleję jak zrzucę.. jestem po 3 dniach pracy od świtu do nocy, więc nie miałam czasu.. w tym czasie Zulkiewicz miał opiekunkę- moją mamę, która rozpieszcza go ile wlezie, aż mie to przeraża! :] Gryzoń się z niego zrobił i nieposłuszny jest strasznie, ale takie uroki szczenięctwa ;] aaa i najśmieszniejsze! jak poryje w śniegu trochę, a potem się otrzepie to gilkami ma cały pysk owinięty :D a swoją drogą, Zula piękna jest jak nie wiem co, ale czego się spodziewać po takiej mamie i ojcu :] na spacerach Zulu jest grzeczny, ale z każdym musi się przywitać :] dowiedziałam się też od ludzi, których spotykamy, że mam baseta, setera lub cocer spaniela.. niech żyją małe gaskońskie! :] Quote
OuT Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 i jeszcze jedno- Zulkiewicz ma tez jaśniutkie podpalania, w ogóle jest chyba (nie wiem jak Zizou) najjaśniejszy z miotu. Zula wobec niego jest mocno ciemna. On ma taką ciemną pręgę (niczym rhodesian ;]- tylko nie rośnie 'pod włos') na grzebiecie, a reszta ciałka raczej taka dropiata jest, choć wydaje się niebieścieć i to ładnie.. no zobaczycie sami jak tylko wrzucę te cholerne zdjecia.. Przepraszam Saskja, że nie piszę, ale naprawdę mało czasu przy komputerze jestem, bo Zulu daje popalić i to ostro ;] Quote
Saskja Posted February 14, 2010 Author Posted February 14, 2010 Nie przepraszaj, w kwestii niepisania z braku czasu to ja nie mam sobie równych :-) Zizou tez ma ciemniejszą pręgę na grzbiecie :-) Może i się Saskja na przystojnego rodezjanka zapatrzyła na jakiejś wystawie :-) Quote
sylrwia Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 Saskja czy Ty odbierasz pw na nowej dogomani? tudzież masz działające maile? Bo mam zapytajkę ale nie do pisania na forum. Quote
marciaaa Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 "jak mu się kupę zachce i o 4 rano to takiego hałasu narobi i tak się na drzwi rzuca, że mało ich nie wyważy! oprócz tego wyszedł z założenia, że budę warto zaciągać z przedpokoju do pokoju wtedy jest się koło łóżka pani ;] wcina za 10 chociaż chudnie w oczach, ale rośnie wzwyż strasznie! morda mu się taka Saskusiowa zrobiła- szczupła z tymi pięknymi oczami.. uszy ma tak długie, że aż przerażają i rozgadany jest jak był ;] koty go zachwycają na maxa! uwielbia do nich podchodzić i wąchać się z nimi.. z psami gania, ale nie daj boże jak któryś zaszczeka, podkula ogon i spierdziela ile fabryka dała." OuT - czy ja Ci mówiłam, że Cię 'uwielbiam' za te opisy z życia z Zulem:D:D:D?? Przed chwilą słaniałam się ze śmiechu jak pokakulka:D Tylko Ty sama autopsujesz Zulowe poczynania, nam pozostaje tylko czekać z niecierpliwością na kolejne POPISY i OPISY! Musi być OBŁEDNY ZUL:) Zul-a - MYSZOTA jest przeurocza.. piękna będzie córcia mamusi! I taka Nieszczęsnota narazie.. krzywdę robią i autem dziwnym i tymi ogormnieprzestrzennymi spacerami.. a ja wciąż taka maluuutka jestem... i zimno w każdą część wygrzanego aksamitnego ciałka... auuuuuu auuuuuuu auuuuuuuu jaka żałość we mnie.. auuuuuuu heheh Spokojnie - pokocha wszystko! i spacery i wyprawy wielkim kołomobilem - tylko póki co macie najlepszy teraz okres, żeby w niej wyrobić jak najlepsze skojarzenia.. cóż czasem i 'głupka potencjalnego' trzeba zagrać by psy 'coś wytlumaczyć i przybliżyć:)' Tylko potrzeba nieograniczonych pokładów cierpliwości i metody 'małych kroczków'... wręcz 'tupotu małych stóp' :) Jak będzie się coraz to oswajać bardziej ze spacerami.. proponuję (oczywiście z DALAAAAAAA od ulic!!) puszczać ją wolno. Bez obaw.. małe psiaki chętnie sięp ilnują... buuu lecąc za nami w popłochu, że się zgubią i same mają radochę, jak szeeeroookooo do nich wyciągamy ramiona. I najlepiej jest wtedy też kucnąć - psio wtedy będzie to dobrze kojarzyć - ramiona, uśmiech i pozycja na poziomie jego parametrów, pieszczota, smakołyk (co kto woli i lubi) - sukces murowany!:) TO DZIAŁA! W ten sposób wciąż przywołując, chwaląc, nagradzając, wyrabiamy w psie poczucie, że WARTO i TAK DOBRZE jest WRACAĆ do Pana/Pani:) Życzę nadal tak wieluuu zachwytów i czadowych chwil z tymi pięknymi dzieciaczkami:) No i czekamy tu na Was stęsknieni nowych wrażeń!! Quote
zul-a Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 [quote name='sylrwia']Saskja czy Ty odbierasz pw na nowej dogomani? tudzież masz działające maile? Bo mam zapytajkę ale nie do pisania na forum. Saskja zdjęć Zorra nie robiłam ponieważ nie miałam aparatu przy sobie, a te z telefonu pomimo wielu megapikseli nie są najlepsze więc ich nie lubię robić. Mam nadzieję , że w przyszły weekend sie zobaczymy na dłużej to nacykam fotek ile się da. Poza tym ma zrobić się cieplej więc może te diabły wytrzymaja dłużej na dworze. A Zula i owszem lubi wychodzić na dwór ale na swój ogródek i sąsiednią łąkę. Natomiast spacery na smyczce nie bardzo jej na razie leżą. Poza tym nie lubi jak ja ta uliczna sól pali ją w łapki. OuT Z Zulki tez niezły gryzoń. Już mi podziurawiła przewody w kinie domowym i też im więcej je tym bardziej chudnie. Tylko te dłuuuugie nogi i uszy widać. Oczywiście najbardziej jej smakuje to nie ze swojej miski , a z pozostałych! A najbardziej kocie puszeczki jej wchodzą.:evil_lol: Quote
zul-a Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 A oto nasze Shih tzu czyli "Fiona" która dostała szału i zakopuje wszystko co się nadaje do jedzenia w naszych łózkach a i ostatnio w szafie w sweterkach. Raz nawet z tych nerwów pomieszało jej sie w głowie i zakopała świńskie ucho w posłaniu Zuli;) A labrador o imieniu Piorun (10- cio letni dziadek) postanowił wyssać kocyk Zulki. Nie wiem o co mu chodzi, zdziecinniał czy co:roll: Quote
zul-a Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Marciaaa Prawdziwe nieszczęście wygląda tak: To po spacerze z jednego domu (który wiosną opuszczamy) do nowego który kończymy budować 200 m. dalej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.