Asiaczek Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 Hahaha, egzotyk pełna gębą! Szczególnie z tymi tumanami kurzu/pyłu latającym nad zadkiem... Pzdr. Quote
Marysia_i_gończy Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 Gratuluję Interchampionatu!! :multi::multi::multi: Quote
Saskja Posted October 8, 2009 Author Posted October 8, 2009 Grzecznie dziękujemy. Cieszymy się jak wiewiórki :sweetCyb: Quote
jamnicze Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 [quote name='Saskja']Grzecznie dziękujemy. Cieszymy się jak wiewiórki :sweetCyb: Ja się nie dziwię :lol:, to wielki powód do radości :cool3: G R A T U L A C J E :Rose::happy1: Quote
Smile of Red Witch Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 Tak dzisiaj z ciekowości obejrzałam sobie stawkę Petit Bleu de Gascogne i były zgłoszone 2 sztuki, ( pies: [FONT=Arial]BRIAN OD SMUTNÉ ŘÍČKY i suka: [/FONT][FONT=Arial]BRITA OD SMUTNÉ ŘÍČKY). [/FONT] [FONT=Arial][/FONT] Quote
OuT Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 A nie Baron od Smutne Ricky (bez czeskiej czcionki ;])[FONT=Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif][FONT=Times New Roman][/FONT][/FONT] przypadkiem? Mogę się mylić, ale na tyle na ile śledzę hodowle w Polsce (a są tylko 2 ;]) to wiem, że z Warmii i Mazur jest właśnie Baron.. Pozdrawia miejmy nadzieję (jeszcze chwilka i będę wiedzieć prawie na pewno- dziwaczny zwrot) czy szczęśliwa- oczekująca na swoje szczeniątko! ;] Quote
OuT Posted October 13, 2009 Posted October 13, 2009 I faux pas[FONT=Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif][/FONT]! Brain jest, ale w kennelu w Czechach.. Się wyrwałam ;] Ale Baron jest też i przydomek ten sam ;] Kajam się ;] Quote
Saskja Posted October 14, 2009 Author Posted October 14, 2009 To oczywiście jest rodzeństwo :lol: Ja też zajrzałam z ciekawości, bo miałam nadzieję, że jakieś nowe gaskońce się pojawią na horyzoncie, z Czech, ze Słowacji, może z Chorwacji (byli u mnie kiedyś Chorwaci po weimara i znali tę rasę z sąsiedztwa)... No ale nie było nikogo nowego, tylko brat i siostra... Quote
Saskja Posted October 14, 2009 Author Posted October 14, 2009 Jestem w szoku! Dziś Saskja po raz pierwszy w swym życiu odmówiła zjedzenia śniadanka, a zamiast tego przyszła na mizianko :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Największy żarłok świata... :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Quote
Honey Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 [quote name='OuT']I faux pas[FONT=Verdana, Arial, Helvetica, sans-serif][/FONT]! Brain jest, ale w kennelu w Czechach.. Się wyrwałam ;] Ale Baron jest też i przydomek ten sam ;] Kajam się ;] :) W Polsce jest jeszcze Brigand i Bella, to miotowe rodzenstwo - razem z Saskja, Brianem, Brita i Baronem. Brita dostala BOBa na swiatowce, ale niestety do hodowli sie nie nadaje, ze wzgledu na ciezka dysplazje... Co ciekawe, absolutnie po niej nie widac, by miala jakiekolwiek problemy ze stawami. Quote
Honey Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Saskja napisał(a):To oczywiście jest rodzeństwo :lol: Ja też zajrzałam z ciekawości, bo miałam nadzieję, że jakieś nowe gaskońce się pojawią na horyzoncie, z Czech, ze Słowacji, może z Chorwacji (byli u mnie kiedyś Chorwaci po weimara i znali tę rasę z sąsiedztwa)... No ale nie było nikogo nowego, tylko brat i siostra... W przyszlym roku bedzie duzo wiecej gaskoncow na swiatowce! :evil_lol: Quote
Smile of Red Witch Posted October 14, 2009 Posted October 14, 2009 Hmm czyżby pierwsze objawy ciąży u Saskji ;) Quote
jamnicze Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Saskja napisał(a):Jestem w szoku! Dziś Saskja po raz pierwszy w swym życiu odmówiła zjedzenia śniadanka, a zamiast tego przyszła na mizianko :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Największy żarłok świata... :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: A u nas odwrotnie, skończyła się cieczka i w końcu panienka łaskawie suche ruszyła :lol: Quote
Saskja Posted October 16, 2009 Author Posted October 16, 2009 Pokażę Wam zdjęcia - musieliśmy to cyknąć, aby mieć DOWÓD, bo już dziś byśmy nie uwierzyli, że to jest możliwe - Saskja leży obok kawałka kiełbachy i nie tylko się na nią nie rzuca, nie wciąga niczym odkurzacz, ale nawet nie poliże... Szok! Oto dowody rzeczowe: W ogóle przez ten jeden dzien kompletnej głodówki właziła ciągle pod Jacusiowe łóżeczko i nie chciała wyleźć. Pozwoliłabym jej tam spać, tylko że ona... okropnie chrapie :mad: Wyganiam ją więc uparcie, a ona, bidulka, w takim razie lokuje się koło kaloryferka, bo ciepło to jest to, co tygrysy lubią naaaaaaaaajbardziej. Ale oczywiście nie będzie jej dane poleżeć tam w samotności, natychmiast zjawi się wariatka Joko i zacznie się przepychanka, kto bliżej boczkiem do ciepłego grzejnika, czyj pysk pod czyją łapą i tak dalej... Quote
Saskja Posted October 16, 2009 Author Posted October 16, 2009 A oto towarzyszący temu garnitur póz i min (wszystkie te fotki zostały zrobione w ciągu 3-4 minut): Quote
Saskja Posted October 16, 2009 Author Posted October 16, 2009 Aż wreszcie Saskja wstała i z godnością sobie poszła, a Joko została sama... Quote
Saskja Posted October 16, 2009 Author Posted October 16, 2009 Ale wtedy oczywiście przyszła do niej mamusia :loveu: P.S. Dla wnikliwych obserwatorów - to niebieskie na Saskji uchu to nie objaw dalszego niebieszczenia zgodnie z nazwą rasy , lecz ślad po malowaniu, bo Saskja dzielnie pomagała malować pokój najstarszego łobuza. Głównie pomagała wąchać. P.S.2 Joko też pomagała - zeżarła wałek. :evil_lol: Quote
Darianna Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 Porządna firma te Twoje dziewczyny, wynajmuj je do remontów :D Albo przynajmniej do pierwszej części remontu - demolki stanu dotychczasowego :) Słodko się razem przytulają :) Quote
Asiaczek Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 Saskja napisał(a):Jestem w szoku! Dziś Saskja po raz pierwszy w swym życiu odmówiła zjedzenia śniadanka, a zamiast tego przyszła na mizianko :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Największy żarłok świata... :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: A co to może oznaczać? Objawy ciąży...? Honey napisał(a)::) W Polsce jest jeszcze Brigand i Bella, to miotowe rodzenstwo - razem z Saskja, Brianem, Brita i Baronem. Brita dostala BOBa na swiatowce, ale niestety do hodowli sie nie nadaje, ze wzgledu na ciezka dysplazje... Co ciekawe, absolutnie po niej nie widac, by miala jakiekolwiek problemy ze stawami. Może niech zrobi RTG jeszcze raz. Czasami warto. Honey napisał(a):W przyszlym roku bedzie duzo wiecej gaskoncow na swiatowce! :evil_lol: A dlaczego? Pzdr. Quote
Honey Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 Asiaczek napisał(a): Może niech zrobi RTG jeszcze raz. Czasami warto. Pzdr. Wynik jest juz stuprocentowo pewny.. A co do swiatowki... jeszcze nie zdradze szczegolow, zeby nie zapeszac :evil_lol: Sesja podlozeczkowo-kaloryferowa fajna! :lol: Quote
jamnicze Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 no i Joko postawiła na swoim i wypchnęła bidulke sprzed kaloryfera :mad: http://img390.imageshack.us/img390/3102/1004823.jpg Quote
Saskja Posted October 20, 2009 Author Posted October 20, 2009 Taaak, Joko niemal zawsze stawia na swoim :evil_lol: Dziś obserwowałam hierarchię panującą w moim stadku. Joko dostała nieźle po pysiu. Było tak: przy okazji gotowania kalafiorowej dałam pannom marchewki. Najbardziej zawsze lubiła je Saskja, ale tym razem nie podniosła sie nawet, spała sobie przy kaloryferku. Przybiegła natomiast Joko, a i Grzanka wynurzyła się ze swojego "schowka"-legowiska. Dla każdej była osobna marchewka, oczywiście. Saskji zaniosłam pod kaloryferek, zeby sobie mamuśka też schrupała. Joko wariatka zdążyła do tej pory swoją rozchrupać na sto kawałków, które walały się po dywanie. Grzanka jadła swoją z godnością na legowisku. No i taka akcja się rozegrała: Joko podeszła wraz ze mną do Saskji, a ta niemal jeszcze we śnie rzuciła sie na nią - w obronie swojej marchewki. Nic jej nie zrobiła, tylko postraszyła. Joko zwiała, a Saskja poszła do jej rozchrupanej marchewki i jak odkurzacz zaczęła wciągać te małe kawałeczki (ja tymczasem zabrałam tamtą niezjedzoną, od której się zaczęło). Wtedy przyszła Grzanka i Saskja jakby zobiła się mniejsza, tak jakoś zgrabnie zniknęła z pola widzenia i resztę pochrupanych kawałeczków zjadła już Grzanusia. Nawet nie musiała mrugnąć. Saskja sama wiedziała, że ma spływać. Z tego morał: Joko się musi jeszcze sporo nauczyć. Bo inaczej dostanie po uszach. A teraz właśnie Saskunia jest na usg. Zobaczymy, czy będą małe kłapouszki. Quote
sylrwia Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 morał z tego taki, że Saskja musi dostawać jedzonko przeżute :evil_lol: Quote
Asiaczek Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Saskja napisał(a): A teraz właśnie Saskunia jest na usg. Zobaczymy, czy będą małe kłapouszki. No i...? Pzdr. Quote
OuT Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 A ja wiem! A ja wiem! Ale dam szansę wypowiedzieć się bardziej kompetentnej ode mnie ;] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.