Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oj to go podpuść powiedz, aby poszedł do lekarza i powiedział, że czuje się zmeczony i słabo po szpitalu i kilka dni niech weźmie zwolnienia (a dostanie na pewno wersje "chory może chodzić") w ramach których np jako pracocholik będzie mógł sobie na budowie u Was porobić :P a Ty juz przpilnujesz aby ciężko nei robił.

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Faceta się nie upilnuje i jak chce pracować to będzie to robił nawet jak się go uwiąże :evil_lol:. Mój tata skrócił sobie palce jakimś urządzeniem jak deski przycinał (dzięki Bogu w domu byłam, a miałam iść opijać egzamin) i po paru dniach kombinował co by zrobić ciekawego w domu. Nawet z tym paluchami zabandażowanymi naczynia zmywał :crazyeye:. A zwolnienie dostał chyba na 3 tygodnie, bo pisać nie mógł, więc w pracy biurowej mu przeszkadzało trochę. Za to mój TZ jest leń i jak tylko go gardło boli to już jest umierający :mad:.

Posted

Mojego TZ boli (np. głowa) najbardziej na świecie i nikogo jeszcze bardziej nie bolało :evil_lol:. Mnie przecież na pewno aż tak boleć nic nie może, bo kobiety są słabsze i bym nie wytrzymała :cool1:

Posted

Oj, kłopoty z komputerem przekładają się - jak widać - na naszą częstość bywania tutaj (bo wyjaśnię, że "normalny" komputer jest w naprawie, podobno ma zrypany dysk - cytując określenie nastoletniego synka :diabloti:).

Piszę teraz z laptopa, w którym internet rozłącza się co minutę albo i częściej. Cudowny iPlus :mad:I pomyśleć, że po przeprowadzce pozostanie nam już tylko ta opcja :-o

Teraz szybciutko sprawy psie - jestem bardzo hurra!!! szczęśliwa, ponieważ w sobotę na wystawie w Sambor w Chorwacji brat Joko - Jedi Knight Grey Fellow - wygrał BIS PUPPY! Był to chłopczyk z fioletową wstążeczką, łobuziak - ale piękny łobuziak... Ależ ja się zastanawiałam, którego wysłać do tej Chorwacji :roll: Mam nadzieję, że wybrałam dobrze i że to dopiero początek jego sukcesów.

Po drugie - Inka z poprzedniego miotu, która jest teoretycznie częściowo moja (mamy ją na współwłasność) zaliczyła próby polowe na 1 stopień. Cieszę się bardzo.

Po trzecie - myślę i myślę, co to się dzieje, że Saskji się opóźnia cieczka. Do tej pory miała jak w zegarku co 1/2 roku. I wymyśliłam! No przecież ona miała ciążę urojoną. Ja nie mam takich doświadczeń, bo to była pierwsza ciąża urojona u moich suk, więc może mądrzejsze babeczki potwierdźcie, czy dobrze kombinuję - jej organizm "myśli", że to była prawdziwa ciąża, więc cieczka będzie pewnie pół roku od "porodu" albo nawet od "zakończenia karmienia" - czyli zaniku pokarmu w sutkach. Tak jest przeważnie z Grzanką.
Dobrze myślę? Jest to prawdopodobne?

Posted

Hexolina mimo ciąż urojonych cieczki miała regularnie. Raz nawet nam się udało tuż przed cieczką wyskoczyć na tydzień pod namiot (ostatniego dnia pobytu cieczka się zaczęła). Gdybym wtedy nie wyliczyła i by się zaczęła wcześniej to pobyt mieli byśmy ciekawy z wiejskimi burkami obsikującymi namiot :diabloti:.

Posted

Dobra teoria ;). Żeby jej Ci nie psuć to dodam, że Hexa po każdej cieczce miała ciąże urojone (co do pierwszej pewna nie jestem) i odstępy liczone były razem z odchowywaniem mojej pościeli, maskotek i kapci :evil_lol: (takie sobie dzieci wybrała, a później pościel zabijała wypruwając watę :roll:).

Posted

A ja Ci powiem tak - dywagowac i planowac sobie mozesz... suka i tak zrobi po swojemu ! :evil_lol:
A moze ona wcale nie chce byc pokryta i dlatego wziela na wstrzymanie :razz::evil_lol:

Posted

Dlatego Hexolina ciachnięta jest i nie muszę się stresować ;).
Może postanowiła poczekać aż wszystkie 'szczeniaczki' do nowych domów pójdą :razz:. Poszukaj czy jakiś nie został :razz:

Posted

Moja jamnisia miała po każdej cieczce urojoną i to od pierwszej poczynając :shake:
Właśnie z tym mlekiem jest najgorzej, bo się tworzy stan zapalny. Jak było mniej, to smarowaliśmy jodyną i robiliśmy okłady, niestety często i tak kończyło się na zastrzykach i ściąganiu pokarmu.

A raz byliśmy odwiedzić jej synową :evil_lol: i Lamia się rozłożyła i zaczęła wnuki karmić :diabloti:

Posted

Wiecie co, jestem po burzliwej dyskusji z dwoma psiarzami (byłam na spacerku z Jacusiem, a zaczepiłam ludzi z psami i tak się zagadaliśmy, że zapomniałam o dziecku w wózku :oops:). Potem wieczorem jeszcze rozmawiałam o tym z moim wetem, i on potwierdził stanowisko tych psiarzy.

Otóż dyskusja dotyczyła allegro. Obaj ci panowie powiedzieli, że kupili psiaki na tym przesławnym portalu. Ja się zaperzyłam, że żaden szanujący się hodowca tam szczeniaka nie sprzedaje - a oni mnie wyśmiali. Żem snobka. Żem niedzisiejsza.
Jeden pan ma alpejskiego gończego z krótkimi nóżkami, drugi - boksera. Obaj kupili na allegro psy z rodowodami, obaj twierdzą, ze to normalne, że tam się szuka psa, no przecież każdy tak robi, jak się nie chce z giełdy, tylko rodowodowego, to się wpisuje w allegro rasę i już. Traktują to nieszczęsne allegro jak zwyczajny portal ogłoszeniowy, stamtąd dopiero udają się na poszukiwania po stronach www hodowców.

W sumie nie miałam argumentów. Gdy powiedziałam, że pies to nie przedmiot i nie może być przedmiotem aukcji, odparli, że przecież żadnej aukcji nie było, była cena "kup teraz" i zastrzeżenie, że najpierw będzie rozmowa i że kliknięcie "kup teraz" nie oznacza jeszcze transakcji... Hm, czyli w sumie rzeczywiście jak w zwyczajnym ogłoszeniu.

Wieczorem rozmawiałam z wetem o stawie biodrowym Joko (znowu sobie kuku zrobiła) i wspomniałam o tym. A on mi na to: "no pewnie, jakieś 80% moich psich pacjentów to psy kupione przez allegro, co w tym złego?"

No i sama nie wiem. Jak się zastanowić, to rzeczywiście: co w tym złego?
Muszę to przemyśleć. Bo co mnie uderzyło - że jeśli "większość tak robi", a z tej większości część to potencjalne DOBRE DOMY dla maluchów, takie, jakich wszyscy hodowcy szukają... to nie umieszczając ogłoszenia na allegro (bo nam hodowcom to "uwłacza" :razz:) po prostu do tych potencjalnych DOBRYCH właścicieli nie dotrzemy z informacją o szczeniorkach. Nie wiem, czy się zrozumiale wyrażam...

Co myślicie, babeczki i chłopaki? (o ile tu bywają jakieś chłopaki :roll:)

Posted

Jeśli to faktycznie ze sprawdzeniem domu i wcześniejszą rozmową, oraz że kliknięcie nie gwarantuje nabycia - nie widzę w tym nic złego. Często przeciętny użytkownik internetu nie potrafi nawet znaleźć strony hodowli, zwłaszcza użytkownik starej daty. Allegro jest ogólnodostępne, co nie znaczy, że tylko świry tam siedzą ;) Na pewno ułatwia to dotarcie do większej rzeszy możliwych odbiorców szczeniaka.

Posted

Też uważam, że nie ma nic strasznego w ogłaszaniu na allegro, o ile to jest tylko aukcja informacyjna i kliknięcie nie gwarantuje kupienia szczeniaka. Tam wchodzi tak dużo ludzi, że dobry domek można wybrać ;). Wielu ludzi chcąc psiaka sprawdza allegro, a później przez aukcję przegląda stronę hodowli, rodziców, przodków i wtedy się dopiero decyduje lub nie. Psy ze schronisk również są tam rozgłaszane i również są to tylko aukcje informacyjne - byle kto psa nie dostanie. Zdania są podzielone, ale osobiście nie uważam ogłaszania tam szczeniaków za czyn hańbiący hodowcę (oczywiście z zastrzeżeniem, że 'kup teraz' nie oznacza zakupienia psiaka).

Posted

Jak chciałam pooglądać szczeniaki to na allegro wchodziłam. Hodowle ciężej w googlach znaleźć, a tam wpisuje się "z rodowodem" i wyskakują szczeniaki. Można pooglądać, porównać i wybrać tego jedynego malucha ;).

Posted

Monia - piszesz o zastrzezeniu, ze to "aukcja informacyjna". Allegro z zasady usuwa takie aukcje. To portal ogloszeniowy i musi byc mozliwosc kupna przedmiotu. Jezeli wiec informacja jest mocno zakamuflowana, to sprzedawca naraza sie na ryzyko, ze ktos kliknie kup teraz i bedzie egzekwowal prawo nabycia szczeniaka, jezeli zas takie info jest zbyt mocno wyeksponowane - portal usuwa aukcje. Ja w zeszlym roku wystawilam taka informacyjna, bylo to na samym wstepie zaznaczone - i tez ja usuneli. Albo ktos doniosl, ze informacyjna, albo akurat pracownik allegro na nia trafil.

Posted

To ja niedoinformowana jestem :oops:. Widziałam wiele takich aukcji i myślałam, że tak można :roll:.
Dopiski widziałam "zastrzegam sobie prawo do wyboru przyszłego właściciela" czy coś w tym stylu.

Posted

opóźniająca się cieczka... tiaaa... skądś to znam!
Hasta (złośliwie :diabloti:) przetrzymała miesiąc i rozcieczyła się dzień przed wyjazdem do Polski - wredota! ;)

co do allegro, to znajdując tam dobrą, szanującą się hodowlę, czuję niesmak; myślę że dobry hodowca nie musi się ogłaszać na takich portalach

Posted

Wielu moich znajomych ma psy właśnie z allegro, też była informacja o 'aukcji grzecznosciowej' bez licytacji i z mozliwością odmówienia sprzedaży. Wszyscy są bardzo zadowoleni - jeden ze znajomych przez pół roku szukał tej 'jedynej' hodowli, a znalazł ją właśnie przez Allegro :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...