magda b Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Poker napisał(a): A jakie różki pokazuje psiak, bo to bardzo istotne w rozmowie na wizycie przedadopcyjnej. To o czym pisałam - natychmiast po podaniu posiłku na stół, psi nos ląduje w talerzu. Po dziesiątym "nie wolno" obraża się i kładzie tyłem do towarzystwa. I chyba jeszcze nie pisałam, że czasem okropnie chrapie. Quote
Poker Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 To nie jest tak źle jeżeli się odwraca od talerza. A niektórzy właściciela uwielbiają chrapanie psa, więc to może się stać zaletą:evil_lol: Myslałam,że ma jakieś gorsze wady . :roll: Quote
Od-Nowa Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 jutro na pewno nie będę mogła pojechać. w poniedziałek zależy to od tz bo musimy się wymienić przy pilnowaniu psicy. podane godziny mi pasują. najlepiej od 12-14 no ale najważniejsze to umówienie się z potencjalnym domem. Quote
Poker Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 [quote=Od-Nowa;11709812 no ale najważniejsze to umówienie się z potencjalnym domem., no właśnie, a tu cisza jak makiem zasiał i nie wiadomo czy dom jeszcze chętny :crazyeye: Ja musze planować z wyprzedzeniem chociaż 2 dniowym. pojedziemy moim samochodem.Tylko musisz do mnie dojechać, na Zalesie ,chyba,że op drodze mogę Ciebie zabrać. Quote
Od-Nowa Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 nie wiem gdzie jest Zalesie :eek2: sprawdzę na mapie ;) Milenaaaaa odezwij się! ;) edit: w piątek zakończyło się wyróżnione allegro Misia. były jakieś telefony? Quote
MilenaDz Posted February 2, 2009 Author Posted February 2, 2009 Poker napisał(a):dzis było ogłoszenie w Wyborczej,ale nadal z informacją,że ma ok.8 lat i bielmo na oczkach.Nie są to korzystne dane o nim :shake:,szczególnie,ze nie są prawdziwe. Jak on się miewa? DTeeeeeeee,napisz cos :evil_lol:No to BARDZO milo z ich strony ze zmienili ogloszenie :/ Eh :( Maja w dupie maile ktore sie do nich wysyla. Quote
MilenaDz Posted February 2, 2009 Author Posted February 2, 2009 Dobra, sorki, juz sie odzywam. Jak mi przestaja powiadomienia z dogo przychodzic to zapominam codziennie wszedzie zagladac bo dni mi leca jak z bicza strzelil. Po kolei - dom w Kotowicach milczy jak zaklety co mi osobiscie sie nie podoba. Jak tak im sie pies spodobal to moze chociaz smsa by wyslali z pytaniem jak sie sprawy maja. Ja natomiast jeszcze tam nie dzwonilam bo do soboty nie bylo wiadomo co z kastracja ewentualna - dopiero wczoraj magdab do mnie napisala smsa ze sie umowila. Tak czy inaczej - podaje na pw numer do tej pani z Kotowic, bo faktycznie umowienie sie bezposrednie bedzie lepsze niz z posrednikami. Wysle pw do Poker z tym numerem (nie chce czyichs nr tu na forum umieszczac). Natomiast w kwestii allegro - w piatek napisala z mojego ogloszenia do mnie pani przez Allegro ze sie zastanawiaja, miala sie dzis odezwac i nic. Napisala bardzo cieplo i milo. Ze pod koniec roku stracili swojego 18letniego psa misia i teraz juz sa gotowi na nowego kundelka. Odezwe sie do niej jeszcze raz, choc nie lubie naciskach w takich sprawach. Ale tutaj to jeszcze nic pewnego. Poza tymi dwoma kontaktami nikt wiecej do mnie ani nie dzwonil ani nie pisal w sprawie adopcji stalej. Jakby napisal to dalabym znac. Quote
Od-Nowa Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 Poker, ja mogę jechać jutro albo w piątek. środa/czwartek TZ idzie jednak na rano do pracy więc nie będzie miał mnie kto zmienić przy pilnowaniu suczy. Quote
Poker Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 tak myślę,że jeżeli z Kotowic cisza, to w nos niech się pocałują.Moge do nich zadzwonić spytać. Do drugiej pani, która miała 18 lat psa TRZEBA dzwonić, to znaczy,że to dobry dom.Skąd jest ten dom? Quote
Od-Nowa Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Milena odpisała na miau: nie (Milena nie ma numeru telefonudo domku nr2), drugi domek pisal w piatek przez Allegro ze odezwie sie w poniedzialek, dzisiaj do 14 sie nie odezwal, wyslalam drugiego maila - nadal nic. Maja do mnie telefon, ja do nich nie mam. Wiecej pisac nie bede - widac zmienili zdanie lub nie sa jeszcze gotowi po smierci swojego psa. więc tu na razie czekamy no a z Kotowicami to już jak uważacie. Ja bym pewnie dzwoniła 100 razy ale moja mama jest tego typu człowiekiem,że jakby jej ktoś powiedział że pies będzie do adopcji po zabiegu to by czekała na odzew. A sama na pewno nie zadzwoniłaby. Różni sa ludzie. może jenak warto do nich zadzwonić. a kastracja jak zrozumiałam z Mileny postu ustalona już tak? Quote
Poker Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 zadzwoniła przed chwilą do Kotowic.Pani z rodziną czekają.Myślała,że pies juz jest do odebrania po sterylizacji,ale powiedziała,że poczekają. Umówiłam sie na wizytę na piątek ok. 12.30.Od -Nowa pasuje Ci? Quote
Od-Nowa Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 ok, rezerwuję czas!! cieszę się,że czekają ;) Quote
MilenaDz Posted February 3, 2009 Author Posted February 3, 2009 Kastracja umowiona dopiero na 18 lutego - pierwszy wolny termin. Nowy wlasciciel powinien sie w schronisku odmeldowac z umowa ktora podpisal DT i uiscic 35zl (jakos bedzie trzeba to zalatwic). Nr tel do domu nr 2 jak juz tu podala On-Nowa nie mam, ale i tak niewazne bo dzis pani mi odpisala ze narazie musza sie wstrzymac bo znalezli blakajaca sie suczke z obroza i numerem ale nukt nie odbiera telefonu i maz powiedzial ze poki nie wyjasni sie z ta suczka to nie beda zadnych "ruchow adopcyjnych" wykonywac. W razie czego pewnie dadza znac, bo odpisalam jej ze jak cos to Mis czeka. Jesli chodzi o milczenie pani z Kotowic - to moze masz racje Od-Nowa, moze ja to tak oceniam, bo wlasnie tez jestem typem osoby raczej wychodzacej z pierwszym krokiem i pewnie bym po tygodniu wyslala smsa zeby zapytac jak sie sprawy maja. Dzieki w takim razie Poker ze zadzwonilas tam. Przy okazji, znalazlam w domu porzadna skorzana smycz i kolczatke na sredniego psa - stara historia, po psie babci, ktorego gdzies wywiozla bez mojej wiedzy kilka lat temu bo jej przeszkadzac zaczal :( [no coz, rodziny sie nie wybiera] Chetnie bym to dorzucila na wyposazenie Miodowego Misia. Oczywiscie kolczatke mozna odwracac na lewa strone. Smycz jest porzadna, skorzana, regulowana (z kilkoma kolkami metalowymi do przepinania dlugosci). Quote
Od-Nowa Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 oj to się mus domek uzbroić w cierpliwość ;) Miś pięknie chodzi na smyczy to mu kolczatka do niczego nie potrzebna ;) ma chyba tą czarną obróżkę nadal? wiem już gdzie jest Zalesie, nawet tam kiedyś mieszkałam... :diabloti: ale chyba najlepiej spotkać się gdzieś na pl. Wróblewskiego bo i tak przez Grunwaldzki trzeba przejechać? ustalimy na pw zresztą. Quote
Poker Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Od-Nowa,mó telefon to 0713482951.Zadzwoń proszę po 20, to się umówimy dokładnie. Cos trzeba zorganizować,żeby DS nie musiał jechać do schronu. Może DT weźmie umowę na siebie w schronie, a potem zawrze umowę adopcyjną z DS , poinformujemy DS na wizycie o opłacie 35 zł. Musimy dobrze wybadać DS, obejrzec płot, itd, itp,żeby nie było niespodzianek potem. Quote
MilenaDz Posted February 3, 2009 Author Posted February 3, 2009 Z tego co wiem to DT umowe podpisal i trzeba ja "przepisac". Tez mam nadzieje ze da sie to zalatwic jakos "zdalnie". Quote
magda b Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 [quote name='MilenaDz']Z tego co wiem to DT umowe podpisal i trzeba ja "przepisac". Tez mam nadzieje ze da sie to zalatwic jakos "zdalnie".[/quote] Jak będę w schronisku na zabiegu (18 lutego) wpłacę to 35 zł i uzgodnię przepisanie umowy bez konieczności przyjazdu DS. Quote
Poker Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 [quote name='magda b']Jak będę w schronisku na zabiegu (18 lutego) wpłacę to 35 zł i uzgodnię przepisanie umowy bez konieczności przyjazdu DS.[/quote] w tej sytuacji trzeba sporządzić tylko umowę między DT ,.a DS.Mam wzór i mogę służyć, rola schronu się skończyła na podpisaniu umowy z DT. Być może,że go zaczipują, w zasadzie powinni. Quote
kiddy Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 W dniu kastracji wystarczy tylko wziąć dane od DS i wpisać w jego imieniu na umowę i+opłata ( do umowy potrzebne Imię Nazwisko miejsce zamieszkania, pesel, numer dowodu). Quote
Od-Nowa Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Poker jutro zadzwonię. bardzo chciałabym,żeby temu gagatkowi się poszczęściło ... Quote
Poker Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='kiddy']W dniu kastracji wystarczy tylko wziąć dane od DS i wpisać w jego imieniu na umowę i+opłata ( do umowy potrzebne Imię Nazwisko miejsce zamieszkania, pesel, numer dowodu).[/quote] to wszystko prawda,ale trzeba się jeszcze podpisać.Myslę,że nikt nie podpisze się zamiast DS. Zreszą DSem jest teraz magda b i ona go zawiezie na zabieg. Quote
magda b Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Sprawy mają się tak: piesek jest zaczipowany. W danych dot. czipa figuruję jako obecny właścicicel. Natomiast w umowie adopcyjnej jestem wpisana jako "dom tymczasowy". Zaproponuję w schronisku, że zrobię ksero swojej umowy i przy wydaniu pieska uzupełnimy oba egzemplarze o dane domu stałego i jego podpis. Jeden egzemplarz odwiozę później do schroniska. Pozostanie jeszcze zgłoszenie zmiany właściciela w Wydziale Środowiska i Rolnictwa UM. Quote
kiddy Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 Na umowie mozesz sie podpisac w zastępstwie:)) Quote
Poker Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Od-Nowa,do Kotowic trzeba jechac Opolską, może umówmy się na parkingu pod Praktikerem na 12. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.