Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dostalam wczoraj poznym wieczorem wiadomiosc od dr. Chce zaczac podawac Fionce leki uspokajajace. Zobaczymy co przyniesie dzisiejszy dzien. Bede dzwonila wieczorem.

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wklejam pw w takim razie:
Sądzę ,że w tym tygodniu Fionka będzie mogła wrócić. Drzwi są już osadzone w nowych metalowych ościeżnicach. Założyliśmy na razie te stare dopóki trwa wykańczanie wnętrza. Owczarek szkocki Koli jest wyleczona i asymiluje się do życia w nowym domu. Okrąglak na ukończeniu ocieplenia. Pogoda sprzyja pobytowi w ogrodzie - więc na 8 godz dziennie mogła by być z samczykami
w wydzielonej części ogrodu - do której robotnicy już nie wchodzą. Używali tej strony do cięcia drewna , ponieważ mąż ustawił w niej piłę stołową / bardzo ciężką/
Nie wiem co na to nesca.
Pozdrawiam
FOZ M.Mazur

PS - oczywiście powrót na warunkach adopcji.Stan w jakim jest Fiona może utrwalić arytmię serca (tachycardię) lub doprowadzić do zawału albo udaru mózgu.
Czekam na odpowiedź.

ja jestem po rozmowie z nesca...po poludniu sama wejdzie i napisze

Posted

mmlasowice napisał(a):
Gosiu- wklej PW na wątek. Poczekajmy na decyzję nesci.
Zdjęcia z remontu przesyłam Ci mailem - możesz zainteresowanym wkleić na wątek dla potwierdzenia prawdy.

ja bylam, wiec widzialam na wlasne oczy remont...ale oczywiscie moge wkleic zdjecia tylko wieczorem, bo teraz musze leciec do pracy

Posted

wiq napisał(a):
mmlasowice zdecydowała się dać DS Fionie :)
aż się boję cieszyć... ;)

DOM STAŁY???? TO SUPER!!!!! Fionka całkiem dobrze i pewnie sie tam czuła - to świetna wiadomość! Ja się nie boję cieszyć :bigcool: :sweetCyb: :Cool!: :klacz: :ylsuper: :cool2:

Posted

wiq napisał(a):
no jeszcze nescca z mmlasowice się muszą dogadać, a z tym różnie bywało, jak pamiętamy :evil_lol:

Dla dobra Fionki muszą się dogadać..... :modla: :peace:

Posted

Tak.....powiem szczerze ,że zawsze marzylam aby Fiona mogla zostać u mmlasowice poniewaz widzialam w oczach tej psinki bezwzgledne oddanie i milosc. Magdo.... nie wazne są nasze animozje ani antypatie skoro w grę wchodzi bezpieczenstwo i szczescie Fionki. Nigdy nie rozmawialysmy o DS u Ciebie więc..... nie bralam tego pod uwagę ,ale jeśli teraz chcesz Ją adoptować to ja oczywiscie jestem na tak , bo to dla Niej jest najlepsze wyjscie. Wiem ,że jestes pierwszą osobą ktorej potrafila zaufać. Tego moze nie zrozumiec ktos ,kto nie widzial oczu Fionki w sobote kiedy wsiadalam do samochodu a Ona na nas patrzyla....Rycze do dzis jak wspomnę tą chwilę. Oczywiscie jesli tak jest.....to uwazam ,że nie ma chwili do stracenia i..... pojade tam po Nią juz jutro , bo dzis juz nie dam rady. Wlasnie wrocilam z Krakowa. Wypowiedz się prosze na forum....lub jesli wolisz na pw. Ustalimy szczegoly.

Posted

Czy zgodzicie się ,że tym razem wezmę z deklarowanych pieniedzy 80 zl na paliwo? Mąż jechal ze mną w tym miesiacu juz 2 razy do Fiony...(330 km x 2 czyli 660km )ja niestety nie pracuję wiec nie mam jak mu dać jakiej kolwiek kaski..... lekko nie jest więc mam nadzieję ,że wyrazicie zgodę.

Posted

Wszystkie dokumenty Fiony przekazałam Gosi (Ks. Zdrowia, rejestr mikroczipem, Karta z pobytu w Przechowalni w Lublińcu). Przywieźcie je razem z Fionką.

Jeżeli ktoś może ofiarować grosik na psie biedy - to proszę z dopiskiem "darowizna na cele statutowe fundacji - Fiona"- wtedy wpłatę można rozliczyć w rocznym PI-cie. Dzisiaj o godz 19,00 uproszono u nas łaski dla owczarka. Spał tak jak Orzeszek przez 3 m-ce na cmentarzu. Obrzucano go kamieniami. Właściciele grobów zatroskani o stan marmurów (nie o życie psa) - podjęli interwencję. Staruszka wygoniono z cmentarza w las. Starsze Panie odszukały go, zapakowały do samochodu - no i do mnie....w schronisku eutanazja na bank. Na "oko" widać silny stan zapalny stawów, potężne zapalenie uszu z wyciekiem ropnym itd .Krok chwiejny, multum kleszczy, kołtun nie sierść, jakieś guzy torbielowate przy łapach, pod sierścią szkielet....
i to żałosne spojrzenie "dobij mnie". Przy tym wszystkim "pachnie" strasznie.

Szczekających psów boi się. Wszedł do piwnicy, pomimo że zrobiłam mu legowisko w innym lepszym miejscu. Biedak nie potrafi wejść na wersalkę. Kładł się na betonie. Musiałam położyć mu drewniana paletę, na to narzuty z wersalek - pies zjadł i śpi/ aż chrapie/ Mordkę ma siwą - więc przypuszczam ,że będzie dozgonnym bratankiem Fiony.
Jeszcze tylko diagnostyka i leczenie - a to będzie sporo kosztowało.
Nazwałam go DINGO.

Pisałam o tym ,żeby nesca wiedziała - że pomimo wszystko muszę rano jechać z nim do weta. Więc o godz 8 ,00 mnie nie będzie.
Czekam na Fionkę. Jej ulubiony dołek pod jabłonką czeka nie zasypany.Łatek i Reksio już piszczą z radości. Oni najweselej bawili się z Fionką. Fafik wygrzewa miejsce na wersalce ,specjalnie dla fiony. Ostatnio usypiała go jak mamka. Gdy spał trzymała na nim swoją łapę. Zdjęcie wysłałam Gosi.
Do jutra.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...