Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

irenaka napisał(a):
Dlaczego Wasze posty są nad moim?
Znowu dogo szaleje.
Chyba nam się kroi "mała" robótka na odległość z Fioną:loveu:. Ona jest piękna!!!
I znów te oczy!!:crazyeye:
Jestem zakochana!!!


no to sa niestety oczy psa, który za dużo przeszedł - ale mysle, że teraz w domowych warunkach i pod tak wspanałą i troskliwą opieką dojdzie do siebie i znowu zaufa człowiekowi

Irenko, a w którym psie Ty sie nie zakochałaś:evil_lol::evil_lol::evil_lol: - przecież Ty wszystkie kochasz;)

Posted

Dlaczego Wasze posty są nad moim?
Znowu dogo szaleje.
Chyba nam się kroi "mała" robótka na odległość z Fioną:loveu:. Ona jest piękna!!!
I znów te oczy!!:crazyeye:
Jestem zakochana!!!

Posted

Jak miło się czyta taki wątek ! Aż sie lepiej robi po tym wszystkich okropieństwach..
Właśnie kolejne:

Prszoę, rzućcie okiem na wątek O dzielnych dzieciach, które wygrały z potworem.
Szczeniorki przeżyły próbę utopienia, ale teraz są w schronisku i kto wie czy nie trafią gdzieś na łańcuch...

Posted

:loveu:Irenkooooooo:multi::multi::loveu:witaj i caluje!!!!!!!!:loveu::loveu::multi::multi:

juz Wam wszytsko mowie...przegadalam z mama ponad godzine:-)
Fionka juz dzisiaj byla bardziej odwazna...tak jak w pierwszym dniu siedziala tylko i nawet sie nie kladla...dzis juz zwiedzala sobie pokoj,w ktorym sa:multi:obwachiwala katy i przechadzala sie:multi:potem juz spokojnie kladzie sie na kolderce;)suchego nie chce jesc...je ryz z mieskiem i piers z kurczaka z warzywami:-)
moja mama troche przechrzcila maluchy i nazywa je Julka i Atosik:lol:
dziewczynka ma niezly charakterek:evil_lol:atakuje swojego brata i prawdziwa z niej kobitka:evil_lol:dzis znowu bylo zwiedzanie domu;)moj kot zwiewa za tapczan i tylko z ukryci obserwuja grasujace nowe towarzystwo:lol:gdzies ta jego odwaga uciekla:lol:moja mama sie smieje z niego:evil_lol:
rozmawialysmy tez,ze pojdzie jutro do naszego weterynarza i zamowi wizyte do domu zeby obejrzala maluszki i Fionke by upewnic sie,ze sa zdrowe i czy moze nie potrzebuja jakis witamin itd.;)
Fionka boi sie wszytskich dzwiekow..na spacer wciaz nie udalo sie jej wyciagnac...bardzo boi sie smyczy i po prostu moja mama nie miala serca by ja na sile zmuszac do tego spaceru..poczekamy jeszcze....zalatwia sie w jednym miejscu..w tej tak zawnej swojej toaletce;)
Wszyscy przesylaja Wam ogromne buziaki...:loveu:

Posted

wieści cudne!!! maluchy są rozbrajające, że dziewczynka charakterna to już widać było jak jechałyśmy siedziała sobie cichutko i obserwowała a psiak non stop płakał taki mamisynus;);)
Boże jak dobrze, że one mają teraz taki raj...

Majga Nesca Ci pewnie wybaczy:evil_lol::evil_lol: oby sama nie miała jutro bólu głowy - odwiedza rodzinke:evil_lol::evil_lol::evil_lol: a tak na poważnie to najwazniejsze, że maluchy już nie marzną i są bezpieczne i Fionka razem z nimi...

chcemy zrobić Fionie allgero cegiełkowe - potrzebne beda pieniążki na sterylke no i najważniejsze na bierzące wydatki nie możemy zostawić Fionki na utrzymaniu mamy Kamilii:loveu:

Posted

Gosiu na razie nie ma mowy o zadnym allegro cegielkowym:mad::eviltong:
jak sie kupi troche wiecej ryzu i mieska to nic wielkiego sie nie stanie:eviltong:
lepiej wspomoc jakies wieksze biedy;)
co do sterylki to zobaczymy..gdyz ja bede w Polsce w marcu:eviltong:i wspomoge troche moja mamcie w utrzymaniu Fionki i jej malcow;)
tak wiec na marginesie w marcu trzeba wiec zaplanowac jakas kawke i pogaduchy:loveu:

Posted

wlasnie pisalam mojej mamie Gosiu o tym Twoim pomysle cegielkowym...prosze oto cytat i odpowiedz:evil_lol:
mama 22:43:55
nie zbierajcie bo sie wkurze
mama 22:43:59
dam sobie sama rade
maciwe nie zbierac nie wyrazam na to zgody
mama 22:44:46
ja je kocham

;)

Posted

Kamila_s napisał(a):
wlasnie pisalam mojej mamie Gosiu o tym Twoim pomysle cegielkowym...prosze oto cytat i odpowiedz:evil_lol:
mama 22:43:55
nie zbierajcie bo sie wkurze
mama 22:43:59
dam sobie sama rade
maciwe nie zbierac nie wyrazam na to zgody
mama 22:44:46
ja je kocham

;)



Twoja mama naprawde jest niesamowita - to samo nam powiedziała osobiście:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

jeszcze pogadamy na ten temat;);)

Posted

Nie pamiętam Nesiu Twojego maila, podeślij na PW, uzupełnię.

Uciec przed własnym cieniem. Fiona i jej maleństwa.


Potykać się o własny cień, bać oddychania pełną piersią, stąpać bezszelestnie, słowem...być transparentnym dla otoczenia, na dłuższą metę znaczy nie żyć lub żyć na przysłowiowe pół gwizdka, byle przetrwać. Jak straszne muszą się kryć przeżycia za tak uzewnętrznioną postawą? Jakże wielkiej samokontroli wymaga ten rodzaj narzuconego reżimu? Trwać w nim, nie popełnić błędu, nie ulec pokusie... normalności. Tak charakterystyczne zachowanie, które przyprawia o dreszcz i przerażenie, cechuje młodą, 3-4 letnią sunię, o wdzięcznym imieniu Fiona. Wprost z ulicy, ciągnąc za sobą bagaż jakichś traumatycznych wspomnień, trafiła ona do lublinieckiego schroniska, gdzie w największe mrozy urodziła dwa cudne szczeniaczki. Ku zdumieniu pracowników psiej samotni, ale i przy ich pomocy, maluchom udało się przeżyć. Matczyna troska, dbałość o nie i ciepło, podtrzymywały wolę istnienia w maleńkich ciałkach. Nie wiedzą one jeszcze, na jak okrutnym, nieprzejednanym, łzami zroszonym świecie się pojawiły. Może stanie się cud i nigdy koszmar, jaki zapewne stał się udziałem ich mamy, ominie ścieżkę życiową wspomnianych istotek? Błagamy o drgnięcie sumień, litość i przemyślaną decyzję, która oznaczałaby pragnienie odmiany losu opisanej trójki. Jedyne rzeczy, jakich im trzeba to ludzkie dobro, czułość, aksamit dotyku dłoni, pieszczotliwy szept i tchnięcie wiary w psie serca. Fiona jest sunieczką o niezwykle wrażliwej i delikatnej psychice. Ktoś naznaczył ją piętnem przerażenia, a to pulsuje i nie pozwala zapomnieć o sobie, dzień po dniu, godzina po godzinie, minuta po.....sekunda....Ta czterołapka tęskni za bliskością człowieka, nie przejawia cienia agresji wobec niego ani innych stworzeń. Pragnie kochać i być kochaną ale aż nie śmie o to prosić, tym bardziej uwierzyć, że marzenia mogą się ziścić. Jak zjawiskowo piękne są szczenięta, nie sposób opisać. Ich urodę mogą oddać jedynie zdjęcia. Czy jest sens liczyć na to, że pojawi się KTOŚ, kto pociągnięcie za rękaw Przeznaczenie, by to choć raz zawiesiło oko na słodkim trio i zechciało wyksztusić z siebie: "Czas na zmianę!" ???


Osoby zainteresowane losem Fiony i jej pociech proszone są o kontakt z Panią Beatą, dzwoniąc na numer 0-660737137 lub pisząc na adres mailowy gotych@o2.pl .

Posted

majqa piekny tekst:loveu::loveu::loveu:
tylko mala poprawka;)..Fionka,az taka malutka nie jest:evil_lol:
czytalam mojej mamie ten tekst i pytala sie czy nie masz czasami na nazwisko Jasnorzewska????:lol:;)super naprawde napisane!!!


pisze tez z prosba o rade...Fionka tak jak Wam pisalam zalatwia sie w tym swoim jednym miejscu...od soboty wieczora..nie zrobila jednak kupki do dzisiaj...je duzo i nie wiem czy nie dostala czasem zatwardzenia...:oops:

maluchy maja od rana zwiedzanie chalupki:lol:,a Fionka oprocz,ze tej kupki nie zrobila czuje sie bardziej spokojna...moja mama mowila,ze juz ja rozpoznaje jak do niej wchodzi;)

Posted

Usunęłam "nieduża" ;). Na ten moment - zatwardzenie - czopek glicerynowy w pupkę. Jeśli je ryż - odstawić, bo jakkolwiek zbawiennie odżywczy, działa zapierająco, podaje się go m.in. przy rozwolnieniach.
Można zaparzyć jej gęste (bez ziarenek) siemię i "zabarwić" smakowo dla pokusy. Dobrze podziała na jelita,wzmoże ich perystaltykę i da stosowny poślizg. :razz:

Posted

Kamilko!
Rozmawiałam z mamą. Myślę, że nie zrobiłam błędu w ocenie zachowań Fiony ( pomimo tylko rozmowy telefonicznej).
Radziłam po pierwsze nie głaskać i nie przytulać, Fiona jest przerażona. Boi się o siebie i swoje małe. Prosiłam mamę po pierwsze aby dała Jej dużo czasu na sen, odpoczynek i regenerację sił. Fiona nawet się nie kładła po przyjeździe, tylko siedziała w kącie skulona. Prosiłam mamę aby tylko przebywała w pokoju Fiony, czytała sobie gazetę, nie nawiązywała kontaktu wzrokowego. Prosiłam też aby nie brała na ręce małych ( głaskanie jak podejdą jest OK). Mama obiecała, że w drugim kąciku zrobi dla siebie legowisko :evil_lol: i poczeka jak Fiona podejdzie do Niej. Miska z jedzeniem powinna stać obok mamy, aby Fiona powoli przełamywała strach i podchodziła sama ( w tej chwili je jak mama wyjdzie). Jeżeli będzie głaskanie ( później) to ręką od dołu nie z góry. Powinna się oswajać też ze smyczką ( obrożę powinna mieć cały czas na sobie). Zapinać smycz na moment i nagradzać szyneczką ( podobno lubi) , jeżeli się da to przejść kilka kroków, jeżeli nie to ściągamy smyczkę ( nie robimy nic na siłę). Kiedy opanuje chodzenie po pokoju dopiero wtedy możemy zacząć próby ze schodami ( ale też ze smakołykami).
Siemie lniane jest super więc Majqa ma rację, że problem z kupkami pewnie ustanie.
Może ktoś coś jeszcze wymyśli, ja wiem tylko tyle ile nauczyłam się w Niepołomicach. Czy Fiona jak przyjechała do mamy Kamilki była wnoszona na rękach czy szła na smyczy?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...