Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wybaczcie brak wieści - ale ja naprawdę na pierwszymmiejscu stawiam nadzór nad psami-potem komputer. Ogólnie u mnie zamęt. Wczoraj Sterylka Fiony "NA CITO"!!!. Podeszłam ją ,założyłam pętelkę - i co dalej?! Nie mam auta , nie mam drugiej osoby.....mam tylko komórkę w kieszeni. Dzwonię do weta o pomoc. Jest godz. 13,00 - wet przy zabiegu. Pracuje do 15,00. Odrywają go od stołu operacyjnego - ustalam z Nim ,że jak zaszyje psiego pacjenta przyjedzie do mnie swoją osobówką! Całe 45 minuy stję z Fioną i gadam do niej, żeby się nie bała. Ja bałam się bardziej od niej. Zapięłam ją do ogrodzenia i poszłam szybciutko się ubrać i zabrać jej dokumenty. Wracam - FIONA LATA LUZEM - SMYCZ PRZEGRYZIONA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! CO ROBIĆ? NA KOLANA I PONOWNE PODCHODY. DRUGI RAZ JĄ UJĘŁAM - MOJA STOPA ODMAWIA POSŁUSZEŃSTWA - A TU FIONA NIE CHCE IŚC!!!!!!!!!!! MUSIAŁAM WZIĄĆ JĄ NA RĘCE!!!! Przez całą posesję niosłam ten ciężar i prosiłam Boga, żeby się nie wyłożyć!!! Lekarz przyjechał - dokulałam się z nią do samochodu - no i jedziemy... Kurcze - ona staje na moich kolanach w sztorc! - doktor zwalnia - jedziemy 10km/h / zawrotna prędkość/ W lecznicy to samo - targałam ją z auta na rękach...........potem premedykacja, wymioty żarciem / no bo nie planowałam sterylki , to nakarmiłam/. Szybko wysłałam SMSa do Gosi - i o godz 16,15 oddbiór po zabiegu!!!!!!!!!!!!! O dziwo doktor mówi mi, że już jest wybudzona i zaraz przyjdzie. Pomyślałm , tak przyjdzie - tylko na czyich nogach? ZAWOŁAŁ JĄ I NAPRAWDĘ WYSZŁA!!!!!!!!!!! Zobaczyła nas i stanęła jak wryta! Znów to samo - NA RĘCE I DO AUTA. Okazało się ,że Fiona ma ten sam problem co Nela. BRAK GENU KRZEPLIWOŚCI............ Lało się z niej , doktor napocił się żeby pozamykać naczynia i naczyńka!!! ZAPŁACIŁAM 280,00 ZŁ / POTWIERDZENIE JEST NA PIŚMIE/. Sedalin wykupiony - nie został jej podany.Pozwołiła się ująć bez tego. Do domu wniosłam ją na rękach. Po zabiegu nie wymiotywała. Dwa razy się posiusiała i raz zrobiła kupkę / w kuchni/. Na podwórko nie chce sama wychodzić. Muszę ją wynosić. Nie pomagają tłumaczenia ,że kiedyś zwalę się z nią z tych schodów. Obie będziemy w gipsie. Nie jestem pewna za moją stopę. Natomiast do domu wlatuje sama. Nadal nie chce jeść ani pić .Widać ,że jest słaba. Teraz leży przy pianinie i śpi. Kubę faszeruję "Hydroxyzyną" , bo choć dzień wcześniej wykastrowany - nadal napala się na Fionę. Męczy ją wchodząc na nią. Fotki wyślę Gosi . Napewno wstawi na wątek.

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

p.Magdo wielkie dzieki za wiadomości i za opieke nad tym biednym psem, za takie ogromne poświecenie.......może dzieki tej sterylke Fiona się choc troche zsocjalizuje - OBY!!!!!

ALE JAK PANI DAŁA RADE JĄ UNIEŚĆ SAMA ???- MYŚMY LEDWO W 2 OSOBY DAWAŁY RADE!!!!!!!!!

Posted

mmlasowice napisał(a):
Wracam z ogrodu do domu - one lecą za mną!


To Fiona tez chce byc w domu???

PROSZE O POMOC FINANSOWA NA OPŁACENIE STERYLKI FIONY. JUŻ CZĘŚĆ 100ZŁ (OD KAMILI I MAMY) OSTATNIO ZOSTAŁO WPŁACONE, POTRZEBA JESZCZE W TAKIM RAZIE 180ZŁ NA STERYLKE I NA KARME. CZY KTOS MOŻE COKOLWIEK DORZUCIĆ????? ALBO BAZAREK ZROBIĆ, ALBO POMÓC W INNY SPOSÓB???

Posted

Gosiu - to zdenerwowanie pomogło mi ją podniesć.Ona jeszcze się przy tym napina i robi przez to ciężejsza.Ja naprawdę ryzykuję. Przecież nie pracuję od roku z powodu protruzji jądra miażdżystego rdzenia kręgowego!!!Do tego zjawisko vaccum!Teraz jeszcze to zapalenie stawów.Moja neurolożka chyba by mnie zabiła za te ciężary. W ubiegłym roku leżałam na neurologii z powodu ostrego leczenia sterydami. Pozbierałam się ale kręgosłup nadal dokucza. Żeby tylko Fiona chciała sama wychodzic z domu. Ona tak jak Nela - trzyma się mojej nogi. Nela nie wyjdzie z domu -dopóki ja nie stanę na trawie. Potrafi przerwać sikanie ,żebym tylko jej nie zostawiła samej. Dzisiaj siedziała z Fioną w ogrodzie - i ze złości ,że są same ogryzła mi młode drzewo orzecha włoskiego. Wracam z ogrodu do domu - one lecą za mną!

Posted

Lu_Gosiak napisał(a):
ALE JAK PANI DAŁA RADE JĄ UNIEŚĆ SAMA ???


Pani Magdo jest Pani WIELKA:loveu::loveu: Jeszcze raz bardzo dziękuję za opiekę nad naszą Fionką:Rose::Rose:

a oczy Fiony:-(:-( co ten pies musiał przejść ....:angryy:

Prosimy o grosik na sterylkę!!

Posted

Dzeiwczyny zrobialm dzis wspolny plakacik Sati i Fiony do wirtualnej adopcji...umiescilam juz na profilku i mam nadzieje,ze przyniesie piekne efekty;);)

Co do Atosika..to juz sie swietnie zaklimatyzowal w nowym domku...jedynie do jedzenia jest wybredny,gdyz moja mama rozpiescila go karmiac najbardziej wyszukanymi kaskami:lol:

Julka czuje sie lepiej i mysle,ze po tej kuracji,z czasem bedzie normalnym,super psiulkiem;)

Zdjecia mam,ale wklejac ich nie umiem:shake:

Posted

Gosiu i nesca..macie kata na n-k...teraz wlasnie dalam tam plakacik z ta wirtualna adopcja..jak mozecie wpiszcie cos na tym malutkim forum zeby ludzie wiedzieli do kogo sie zglaszac..a Ty Gosiu pilnuj teraz swoje gadugadu ,gdyz podalam Twoj numer..niech Cie tam atakuja i pomagaja nowe aniolki:loveu::loveu::loveu:

Posted

powiem Ci Gosiu,ze jak bylysmy z mama na tej wizycie poadopcyjnej to same chciallysmy by nas Ci Panstwo adoptowali:-))):evil_lol::evil_lol:
i dokladnie tak samo pomyslalysmy...taaaaak strasznie duzo miejsca i przestrzeni...cala trojka by miala sie jak w niebie................
Jola jest zakochana w Julci i naprawde mozemy byc o nia spokojne!!:loveu:
za jakis czas poprosze Jole o nowe zdjecia i ponownie Gosiu zawroce Ci gitare bys je wkleila:-)))))

Posted

Fiona po sterylce nadal osłabiona. Strasznie sypie się z niej sierść. Utrzymanie czystości w domu to syzyfowa praca. Dla niej warto się wysilać - jak dla każdego psiaka w potrzebie. Pięknie spała dzisiejszej nocy . Nawet zmieniała pozycje!!! Przedtem przykurczona trwała na jednym boku przez całą noc! Dzisiaj obracała się w głębokim śnie - nawet przyjęła pozycję bezpieczną / na plecach!!!/ Do domu nadal ją wnoszę i z domu wynoszę. Gdy mnie nie widzi potrafi sama zaliczyć schody w górę i w dół. Nie zrobi tego , gdy ma w zasięgu wzroku człowieka. Dzisiaj zaczęła jeść w domu. Bardzo mało- więcej jadła w budzie. Wodę też pije raz na dobę. Z ręki zjadła mi jedynie gotowane mięso kurze- małą ilość. Dosypuję jej do pokarmu mikroelementy z witaminami i wapnem oraz mielony len. Okazało się ,że lubi pić mleko. U weta byłam dzisiaj 2 razy. Po dodatki do jedzenia dla Fiony i ....z Tobim i jego nową Panią.

P,S. mam nowy kłopot............odbieram jutro z Bytomia sunię - szczenię , które był prezentem dla 70 letniej kobiety

Posted

dzis wplynęło na Fionke od Katarzyny z poza dogo 46,17zł oraz od Karoliny z poza dogo 25zł na Fionke i 25zł na Sati baqrdzo bardzo dziekujemy:loveu::loveu::loveu:

razem na Fionke mamy w takim razie 71zł jeszcze 110 zł długu za sterylke i na jedzenie też potrzebujemy /narazie wpłacilismy 100zł na poczatek na jedzenie i potem 100zł co poszło na sterylke/

p. Magda narazie odcieta od neta ale Fiona sama za psami wchodzi do domu, wychodzi z niego równiez sama /juz nie trzeba jej nosic/ w domu zachowuje czystosc:crazyeye::crazyeye: i chyba poqwoli wraca do żywych ten pies

Posted

dziękujemy za wplaty..... prosimy o nastepne. Magda nie upomina się co prawda o pieniazki....nie naciska.....ale wiemy ,że dla niej liczy sie każdy grosz bo takich biedactw ja Fiona ma sporo...i ciagle zjawiaja sie nastepne. A tak wogóle to..... DZIĘKUJEMY ZA TO CO ROBISZ DLA FIONY... MADZIU!!!!!..... mimo tego ,że sama nie jestes zdrowa.

Posted

[quote name='Kamila_s']Gosiu czy odzywali sie ludzie z tego ogloszenia(wirtualna adopcja),ktore zrobilam???;)
pisal ktos do Ciebie na gg lub maila???;)

No odezwała sie do mnie Karolina, o której pisalam wczoraj i wpłaciła 50zł na Sati i Fionke, takze ogromne dzieki i dla wpłacajacych i dla ciebie Kamilko za zmotywowanie ludzi do pomocy tym biedom;):evil_lol::evil_lol:!!!!


AHA A JA ZAPRASZAM NA BAZAREK DLA FIONY BARDZO DUZO FAJNYCH RZECZY I NA ZAJACZKA MOZNA KOMUS COŚ MIŁEGO SPRAWIĆ, A PRZY OKAZJI POMÓC FIONIE!!!

http://www.dogomania.pl/forum/f99/ko.../#post12050664

Posted

Wysłałam Ci maila Gosiu..............
Fiona robi bardzo duże postępy. Wychodzi z domu sama, zjawia sie w mieszkaniu na własnych nogach ...choć nie zawsze. Ma jeszcze zacięcia. Dzisiaj spała NA WERSALCE! Weszła sama. Na męża warczała ,gdy wrócił z pracy. Nawet uniosła fafle i pokazała mu zęby. Super powitanie. Wczoraj dwa razy pogoniła Sonię - nowego szczeniaka. Najpierw grzecznie sie obwąchiwały.
Gdy Fiona ułożyła się na legowisku i Sonia podeszła do jej pyska - ostro wystartowała. Byłam przy tym ,więc ją powstrzymałam słownie. Usłuchała. Za drugim razem po skarceniu , usiadła mi na kolanach i tak oglądałyśmy film - a szczeniorek sobie latał. Fionka tak ostro rozrabia z Nelą i Kubusiem ,że w efekcie fartuszek posterylizacyjny ma podarty. Nie mam jak jej tego zreperować . Malowanie, transport mebli , zamęt adopcyjny z innymi psami - można paść . Dobrze ,że Gosia pomoże mi jutro z adopcją Dżekusia.Dzięki Gosiu!

Posted

Czesc rozmawialam juz z Beatka na temat adopcji wirtualnej Fionki ale odeslala mnie do Was;) Wiec sie odzywam:razz: Tak wiec chcialabym zostac wirtualnym opiekunem, wirtualnie adoptowac Fionke.I zadeklarowac poki co 50 zl na miesiac dla niej(mialo byc 100 ale wlasnie moj dochod sie zmniejszyl:placz:)
Prosze o kontakt na gg w sprawie adopcji 5644355
pozdrowionka serdeczne
Monika

Posted

Tocha :multi:, świetna wiaodmość.Piszesz,że pói co wirtualnie,a to brzmi obiecująco :evil_lol:, czy planujesz coś dalej ?:crazyeye:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...