mmlasowice Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 W dniu dzisiejszym wyadoptowany został Oskar - do Chorzowa. Pojechał razem ze mną na pierwsza wizytę. Zachowywał się inaczej niż w środę - w domu w Połomi. Po zachowaniu było widać ,że domu w Połomi nie zaakceptował i wrócił ze mną. Dom w Chorzowie zaakceptował . Swoim zachowaniem pokazał ,że jest to miejsce dla niego.Pozostał. Tak działam. Rozmowy przez telefon sa mylące.Jazdy bez psa stratą czasu i czczym gadaniem denerwującym ludzi. Ciesze się ,ża adopcje ruszyły. Od stycznia wyadoptowałam w BARDZO DOBRE RĘCE 13 psów. Rodziny adopcyjne dzwonią z relacjami, piszą listy, ślą maile ze zdjęciami. Quote
mmlasowice Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 Podaję Wam do wiadomości ,że jeżeli pies ma prawnego opiekuna w jakiejś organizacji lub jest na stanie schroniska - u mnie pobytu już nie otrzyma. Konflikty na tle sterowania moim działaniem, zdalne nakazy i zakazy przez telefon wyprowadzają mnie z równowagi. Kto i kiedy widział ostatni raz Fionę? Czy osoby , które rozpisywały się na temat letnich odwiedzin / takowych nie było/ poumierały? Jakim prawem przekręcane są informacje ponoć uzyskane odemnie? Quote
nescca Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 Nie wiem Magdo dlaczego tak bardzo sie zirytowalas moim telefonem i prosba o kontakt z potencjala nowa wlascicielka. To chyba normalne ,że chcialy bysmy wczesniej porozmawiac z Nią o Fionie. Naskoczylas na mnie nie wiem z jakiego powodu. Zarzucasz mi wypoczynek weekendowy? To smieszne. To ,że nie moge puscic samego dziecka na turniej na ktory jest zgloszona juz od dawna nie powinno nikogo gorszyc. Moje dzieci jeszcze sie nie sa dorosle jak Twoje. Corka wymaga jeszcze opieki matki wiec ...wybacz. Twoj zarzut jest smieszny. Badzo przykro mi z tego powodu ,że tak sie zlozylo....dobrze wogole ,że mialam dzis dogo bo inaczej nie dowiedziala bym sie ,że Fionka ma szanse na domek. Co kilka dni slesz mi po kilka maili ....ale teraz kiedy to dla nas tak wanza informacja..... milczysz wogole a na tel.odpowiadasz agresywnie i rzucasz sluchawka. Mam nadzieję ,że Gosia wyzdrowieje do soboty i da rade pojechac z Tobą.... Quote
mmlasowice Posted March 5, 2010 Posted March 5, 2010 Fiona nigdzie nie jedzie. Agresja na wątku odstraszyła potencjalnych właścicieli. Szkoda. Miała sznse na dom z ogrodem. Pani jako nauczyciel pracuje 5 godz dziennei, dorosłe dzieci studiują, Pan domu jest po wylewie - cały czas w domu. Fiona miałaby zrozumienie przez człowieka po ciężkim doświadczeniu zdrowowtnym. Powiedzieli ,że planują dla niej wzajmną uczuciową terapię.Niestety Panu nie wolno się denerwować . Wystąpiła obawa o najścia na dom przez zapiekłych dogomaniaków... co mogłoby się skończyć kolejnym udarem. I tak 3 sznasa na adocję padła z powodu awantury........... Quote
__Lara Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 mmlasowice napisał(a):Fiona nigdzie nie jedzie. Agresja na wątku odstraszyła potencjalnych właścicieli. Szkoda. Miała sznse na dom z ogrodem. Pani jako nauczyciel pracuje 5 godz dziennei, dorosłe dzieci studiują, Pan domu jest po wylewie - cały czas w domu. Fiona miałaby zrozumienie przez człowieka po ciężkim doświadczeniu zdrowowtnym. Powiedzieli ,że planują dla niej wzajmną uczuciową terapię.Niestety Panu nie wolno się denerwować . Wystąpiła obawa o najścia na dom przez zapiekłych dogomaniaków... co mogłoby się skończyć kolejnym udarem. I tak 3 sznasa na adocję padła z powodu awantury........... :( Bardzo przykre. Quote
wiq Posted March 6, 2010 Author Posted March 6, 2010 tylko siąść i płakać... ja proszę nesccę o przejęcie z powrotem wątku. Quote
mmlasowice Posted March 6, 2010 Posted March 6, 2010 Wróciłam z wizyty adopcyjnej w Gliwicach -prowadzonej wedle mojej praktyki. Sabcia wraz z Sarą nie miały nawet ochoty wejść do klatki schodowej. Przymuszane przez nas przystawały na półpiętrach. Małżeństwo bezdzietne żyjące skromnie, za to z potężnym sercem do zwierząt.W domu leżał sobie dwuletni, spokojny kocurek. Sabunia powarczała na niego - nie reagował. Sara nie reagowała na kota absolutnie. Państwo wytulili , wypieścili suczki i "poddali się" co do adopcji. Spokojna rozmowa zakończyła się pozorumieniem i wzajemnym zrozumieniem. Quote
Lu_Gosiak Posted March 7, 2010 Posted March 7, 2010 mam zapytanie od dziewczyny co wpłacała w lutym na Fionke czy pieniazki dotarły, bo zapomniala wpisac adresu Quote
Lu_Gosiak Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 mmlasowice napisał(a):Odpisałam Ci mailem Gosiu. dziekuje wklejam: luty: Klaudia -50,00zł Sylwia - 89,00zł /na jakiego psa?/ wig - 30,00 zł na marzec Fiona Quote
jusstyna85 Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Lu_Gosiak napisał(a):dziekuje wklejam: luty: Klaudia -50,00zł Sylwia - 89,00zł /na jakiego psa?/ wig - 30,00 zł na marzec Fiona 89 zł było od Syli na ogłoszenie Kastora Quote
mmlasowice Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Dzięki serdeczne. Odbieram telefony rodziny adopcyjnej Kastora. Kastor trafił do RAJU!!!!Śpi na poduszce przykryty kocem!!! Jak dziecko. Quote
Ingrid44 Posted March 13, 2010 Posted March 13, 2010 Cioteczki i Wujaszkowie kupcie cegielke na Mikro Sunie bardzo chora na nuzyce. Sunieczka jest prawie zupelnie lysa ,pokryta ranami a brakuje pieniazkow na leczenie. Szokujacy widok :( :( :(:shake::shake::shake: Zajrzyjcie prosze ! http://www.allegro.pl/item949030868_...acy_widok.html Quote
mmlasowice Posted March 13, 2010 Posted March 13, 2010 Wczoraj nesca otrzymałaąś namiary telefoniczne na kolejny dom. Jest sobota i niedziela - dobry czas na dalekie podróże adopcyjne. Czekam na wpis lub telefon - czas ucieka! Quote
mmlasowice Posted March 13, 2010 Posted March 13, 2010 Wczoraj nesca otrzymałaąś namiary telefoniczne na kolejny dom. Jest sobota i niedziela - dobry czas na dalekie podróże adopcyjne. Czekam na wpis lub telefon - czas ucieka! Quote
nescca Posted March 13, 2010 Posted March 13, 2010 Dzwonilam wczoraj do Pani ktora byla zainteresowana adopcją Fionki. Przemila starsza osoba ,ktora nie miala zielonego pojecia o wycofanu Fionki. Mimo to umowilam sie z Nią na tel. po niedzieli i ewentualna wizytę. Pani przez cala rozmowę powtarzla ,że jadnak wolala by psa nie suke. Dzis dostalam tel. od meza Magdy.... A więc co nastepuje... Zostalam przesluchana w sprawie powyższego telefonu. Rozmowa byla bardzo dziwna.... Kiedy Pan oznajmil mi ,że już kilka domkow ubiegajacych się o Fionkę wypadlo z gry to moje zdziwienie sieglo zenitu. Ja wiem o 2 łĄCZNIUE Z WCZORAJSZYM. Powiedzialam ,że skoro Fionka tak bardzo Państwu przeszkadza to zaraz po niedzieli ja zabierzemy. Padlo pytanie dokad. Odpowiedzialam ,że najprawdopodobniej do naszego przytuliska niestety. Uslyszalam w odp.że do przytuliska trafić nie powinna. Hm.... my to doskonale wiemy ale skoro nie moze tam trafic to chyba jedynie eutanazja. Nie rozumiem o co w tym wszystkim chodzi. Powiedzialam też ,że poprosilam moich przelozonych o pomoc w znalezieniu miejsca dla Fionki u jakiegos behawiorysty lub u kogos kto bezie umial z Nią popracować . Pan zaproponowal mi ,że przejmą Fionke na siebie i wyadoptują bez naszej wiedzi i bez informowania nas dokad pies trafi. POwiem ,że bylam zniesmaczona. Wiemy co oznaczają takie adopcje. W takim razie Pan ZARZĄDAŁ abym napisala na wątku wieeelkimi literami ,że Fion trafia do SCHRONISKA albo to EUTANAZJI. A więc dla Pana męża Magdy napisalam to :) A dla Was wiadomość..... jesli zgodzi sie nasz DT w Lublincu na Fionke to w przyszlym tyg.ją zabieramy. Jeśli nazbieramy deklaracji to chcemy aby trafiła do Jamora. Jesli sie nie uda to mamy nadzieję ,że Gdynia nam pomoze. Quote
mmlasowice Posted March 14, 2010 Posted March 14, 2010 Ubliżanie nam słowami "Fiona tak bardzo państwu przeszkadza" jest perfidne. Od sierpnia 2009 trwał na wątku apel o adopcję Fiony głównie z powodu przebudowy domu (przed ślubem syna). Nie ma co dłużej robić wywodów. Z osobami takimi jak nesca należy zrywać kontakty dla bezpieczeństwa swojego i zwierząt. Jedyną pracę jaką Ta kobieta wykonuje na rzecz zwierząt jest ubliżanie ludziom. Moderatora proszę o zamknięcie wątku. Co do prawnej opieki nad Fioną - sprawę przejmuje adwokat fundacji. Quote
__Lara Posted March 14, 2010 Posted March 14, 2010 Ja już nie wiem o co biega :( wiem, że kłótnie nie mają sensu, bo ucierpi pies :/ Quote
nescca Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 Ups..... mamy zupelnie odmienne zdanie co do znaczenia slowa "ubliżanie" Rozumiem doskonale Wasze podejcie do sprawy poniewaz o weselu mowi sie na tym wątku od dluzszego czasu.....więc rozumiem ,że Fiona jest problemem. Na tym wątku rownież sie od dluzszego czasu o tym właśnie pisze. Dla dobra Fiony watek bede obserwowala z boku nie zabierajac glosu bo widzę ,że rozdraznienie ze strony p. Magdy jest ogromne. A więc..... proszę uspokoić emocje.... Miłego dnia życzę :) Quote
Ewa i flatki Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 Ale co dalej, bo niepokojące to wszystko ... Quote
Lu_Gosiak Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 rozmawiałam z mmlasowice, Fiona u Magdy czuje sie bezpiecznie, ale niestety nie wychodzi poza teren bo paraliżuje Ja strach, smyczy przerażliwie sie boi.....taki pies ma male szanse na adopcje a jeslli juz to tylko do domu z ogrodem...uważam, że Fiona powinna trafić do hotelu z behawiorystą może zmiana otoczenia i praca dziennie z Nia przyniesie efekty - trzeba spróbować....mmlasowice juz bardzo duzo zrobila, ale obecnie jak juz pisala od dłuzszego czasu ma slub na głowie i w zwiazku z tym mniej czasu bardzo prosimy o deklaracje:modla::modla::modla: pomóżcie Nam sprawić by przestała sie bac Quote
Lu_Gosiak Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 dotychczasowe deklaracje: wiq- 30zł nescca- 30zł brakuje co najmniej 300zł Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.