Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Telefony dzwonią - a my jeździmy od Annasza do Kajfasza na okazanie w " przyszłym" domu ( który na przyszły nie zawsze się nadaje). Jeden rozsądny telefon w sprawie Kastora z Zawiercia. Podałam szczegóły życiorysu i historię jego choroby . Starsze małażeństwo musi się z "tym" przespać.
Sporo telefonów dotyczy psów wyadoptowanych. Ludzie nie dzwonili , tylko przez jakiś czas podejmowali decyzję rodzinnie. Nie ukrywają zdziwienia ,że psów już nie ma.

Posted

Telefony dzwonią - a my jeździmy od Annasza do Kajfasza na okazanie w " przyszłym" domu ( który na przyszły nie zawsze się nadaje). Jeden rozsądny telefon w sprawie Kastora z Zawiercia. Podałam szczegóły życiorysu i historię jego choroby . Starsze małażeństwo musi się z "tym" przespać.
Sporo telefonów dotyczy psów wyadoptowanych. Ludzie nie dzwonili , tylko przez jakiś czas podejmowali decyzję rodzinnie. Nie ukrywają zdziwienia ,że psów już nie ma.

Posted

Telefony dzwonią - a my jeździmy od Annasza do Kajfasza na okazanie w " przyszłym" domu ( który na przyszły nie zawsze się nadaje). Jeden rozsądny telefon w sprawie Kastora z Zawiercia. Podałam szczegóły życiorysu i historię jego choroby . Starsze małażeństwo musi się z "tym" przespać.
Sporo telefonów dotyczy psów wyadoptowanych. Ludzie nie dzwonili , tylko przez jakiś czas podejmowali decyzję rodzinnie. Nie ukrywają zdziwienia ,że psów już nie ma.

Posted

Telefony dzwonią - a my jeździmy od Annasza do Kajfasza na okazanie w " przyszłym" domu ( który na przyszły nie zawsze się nadaje). Jeden rozsądny telefon w sprawie Kastora z Zawiercia. Podałam szczegóły życiorysu i historię jego choroby . Starsze małażeństwo musi się z "tym" przespać.
Sporo telefonów dotyczy psów wyadoptowanych. Ludzie nie dzwonili , tylko przez jakiś czas podejmowali decyzję rodzinnie. Nie ukrywają zdziwienia ,że psów już nie ma.

Posted

Telefony dzwonią - a my jeździmy od Annasza do Kajfasza na okazanie w " przyszłym" domu ( który na przyszły nie zawsze się nadaje). Jeden rozsądny telefon w sprawie Kastora z Zawiercia. Podałam szczegóły życiorysu i historię jego choroby . Starsze małażeństwo musi się z "tym" przespać.
Sporo telefonów dotyczy psów wyadoptowanych. Ludzie nie dzwonili , tylko przez jakiś czas podejmowali decyzję rodzinnie. Nie ukrywają zdziwienia ,że psów już nie ma.

Posted

W sprawie Fiony -CISZA!!! Ludzie boją się psa po tak traumatycznych przejściach. Pozostanie TVP - jeżeli się zgodzą.
W sprawie Kastora telefony dzwonia. Rozmowy trwają do 30 minut każda. Dzisiaj najdalsza była z Pszowa k/Wodzisławia Śl.
Czekam na jakieś stanowcze zgłoszenie adopcji.

Męczą mnie dodatkowe codzienne wizyty u weterynarza. Koszty + problem ,żeby nawet wyjechać na zakupy odziezowe przedślubne. Dlatego ponownie piszę iotwarcie - nie dowoźcie psów. Naprawdę nie ma warunków rodzinnych i finansowych.

Posted

Kastor od dzisiaj ma dom!!! Dzięki ogłoszeniom w Dz. Zachodnim. PO Fionę zadzwoniła Pani z Dąbrowy Górniczej , która wraz z całą rodziną zajmuje się wyłączie psami traumatycznymi. Szkoda ,że z adopcji nic nie wyjdzie. fiona nie może zamieszkać w bloku. Nie wyjdzie na spacer na smyczy. Pani była niepocieszona słysząc taką odpowiedź.

Posted

Pozostały do adopcji
-----------------------------
1.Fiona
2.Elza-Sara / chyba załapie się na rodzinę , która dzwoniła po Fionę/
3.Sabcia / w 4 dobie po sterylce/
4.Oskar / wolny elektron przechodzący przez ulicę po pasach/
5. Gucio
6. Łatek
7. Reksio / wysmarowany butapremem i asfaltem/
Trzy ostatnie na antybiotyku"Enrobioflox" - zapaleni dróg oddechowyc z powodu bezdomności w mrozy.

Posted

Tyle wyadoptowanych - a jeszcze 7 czeka na dom. W sobotę byłam z mężem na Jasnej Górze po "interwencję" z nieba. Pomogło! Takie ciężkie przypadki jak Kastor, Bambo, Nela dostały dobre domy!Chyba nie ma innego wyjścia.Szturm nieba gdy się ma nóż na gardle - pomaga-pomoc nadchodzi.
Zdesperowani bezsilnością , niemocą liczymy na cuda adopcyjne. Żeby tylko Pan Bóg nasyłał nadal kolejne rodziny!

Posted

Dzisiaj był telefon w sprawie Fiony z Czechowic Dziedzic. Dzwoniła Pani , która poszukuje takiej suczki. Z tego co mi opowiadała utraciła ją w klasycznych okolicznościach świadczących o kradzieży na zamówienie.
Jej była suczka jest kopią Fiony.

Posted

mmlasowice napisał(a):
Dzisiaj był telefon w sprawie Fiony z Czechowic Dziedzic. Dzwoniła Pani , która poszukuje takiej suczki. Z tego co mi opowiadała utraciła ją w klasycznych okolicznościach świadczących o kradzieży na zamówienie.
Jej była suczka jest kopią Fiony.

No i co z tym domem??? Do sprawdzenia??

Posted

Zastanawiam sie kto zleca kradzież zwyklego kundla. Dziwne to dosyc. A czy pani ktora jest zainteresowana
Fionka wie wszystko o jej trudnych przejsciach? O tym ,że nigdy nie wezmie jej na smycz? Podaj mi Magdo namiary na tę kobietę.... na PW. Zadzwonie i umowie sie na wizyte p.adopcyjną.

Posted

Jestem po rozmowie z Magdą. Niestety Magda odmowila mi jakiego kolwiek kontaktu z potencjalnym domem dla Fiony. Zarzuciła nam złe dzialanie i wiele innych przykrych rzeczy. Zaproponowala Gosi wyjazd wraz z Fioną aby sprawdzić dom. Gosia jest chora...wiec nie wiem czy bedzie mogla. Ja wyjeżdżam na sobote i niedziele.... Jest to wyjazd ktorego nie moge w zaden sposob przelozyc. Nie wiem co robić..... cala sytuacja wydaje mi sie dosyć dziwna. Nie wiem jak mozna organizacji a jednoczesnie prawnemu wlascicielom psa odmowić kontaktu z ludzmi adoptujacymi. Nie wiem. Póki co... trzymajcie kciuki za Fionę...Jej los jest mocno niepewny.

Posted

[quote name='mmlasowice']Jutro ma się zgłosić Pan z Toszka - oględziny na miejscu.Uzgodniony bezpośredni kontakt adopcyjny z nescą. Nesca zdecyduje.
to dlaczego w tym przypadku nescca nie dostała kontaktu z potencjanym domkiem????? Moze jutro jechac na wizyte. Jaki jest sens ciągnać psa jeszcze po takich przejaściach tak daleko bez WIZYTY przedadopcyjnej??

Posted

Lu_Gosiak napisał(a):
to dlaczego w tym przypadku nescca nie dostała kontaktu z potencjanym domkiem????? Moze jutro jechac na wizyte. Jaki jest sens ciągnać psa jeszcze po takich przejaściach tak daleko bez WIZYTY przedadopcyjnej??

Też jestem tego zdania, lepiej pojechać bez Fiony, tym bardziej z uwagi na jej psychikę..

Posted

Dużo dyskusji - zero sensownej pomocy / poza finansową/ .Mam dosyć roszczeniowego podejścia nesci. Nesca ma czas dla siebie, swojej rodziny, czas na wypoczynek, na turnieje z córką, planuje wekendy dla regeneracji swoich sił.... na mnie warczy prze telefon żądając , abym swoje życie podpożądkowała pod Jej dyktando. Niestety - tak nie będzie.
Bzdury na temat rodzin kandydackich wypisywane na tej stronie są żenujące.
Sprawa jest prosta. W sobotę ogodz 10 jest wyjazd do Czechowic Dziedzic wraz z psami. Nesca może jechać lub nie. Jeżeli rodzina jej nie odpowiada - Fiona wraca wraz z nescą do Lublińca.Koniec piekła.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...