Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mogę podać psu ugotowane obierki z buraków. Właśnie obrałam buraki i obierki (te ładniejsze części) wrzuciłam do oddzielnego garnka i gotuje. Później chcę je zmiksować na papkę i z jakimś mięchem dać psu. Można tak zrobić? nie zaszkodzi mu to??? Wcześniej parę razy jadł w ten sposób zwykłe buraki -ugotowane i zmiksowane(starte) jak dla ludzi (czyli bez obierek) i bardzo mu to smakuje.

Posted

Mogę dać mu buraki, ale po prostu dzisiaj gotując obiad wpadłam na taki pomysł. Mój pies je suchą karmę i w ogóle nie mam wprawy w gotowaniu dla niego. Dzisiaj specjalnie obrałam grubiej buraki i tylko te ładne kawałki skórki wrzuciłam do garnuszka, i ugotowałam potem dodałam trochę ziemniaka (też ładne obierki, ale dosłownie troszkę jako że podobno pies słabo -czy w ogóle-je trawi), na koniec wrzuciłam do garnuszka ścinki z piersi kurczaka i to wszystko się ugotowało jako taka zupka. Po ugotowaniu zmiksowałam to wszystko i teraz wygląda to jak papka dla niemowlaka.
Tylko nie wiem czy podać to psu czy może jednak dać sobie spokój. Żeby uprzedzić pytania obierki były naprawdę czyste i ładne. A wszystko to nie ma na celu jakiegoś oszczędzania na psie tylko jest swoistym eksperymentem czy tak można i czy psu to będzie smakowało :lol:

Posted

Pewnie,ze gotowane i zmiksowane obierki z buraka mozesz dodac psu do karmy- ale na przyszość - gotowane jarzynki nie mają wielu wartości odżywczych- większość co dobre ucieka w trakcie gotowania;
jednak surowe jarzyny trawione sa tylko dokładnie rozdrobnione ( taka całkowita papka) - poczytaj w dziale barf;
odnosnie ziemniaków - to obierek nie dawaj-nawet ugotowanych;natomiast mozesz podac psu od czasu do czasu jako urozmaicenie ,świerzo ugotowane ziemniaki, dokładnie utłuczone na puree - przestudzone, ale jeszcze ciepłe- wtedy zostana strawione ( nie moga byc całkiem zimne); możesz do takiego puree dodac do smaku nieco prawdziwego masełka (malutko), troszke białego sera,żółtko - to wszystko razem zagnieść;)

Posted

olinafm napisał(a):

Tylko nie wiem czy podać to psu czy może jednak dać sobie spokój. Żeby uprzedzić pytania obierki były naprawdę czyste i ładne. A wszystko to nie ma na celu jakiegoś oszczędzania na psie tylko jest swoistym eksperymentem czy tak można i czy psu to będzie smakowało :lol:

Moje psy wcinaja buraki gotowane i utarte na tarce z duzymi oczkami. Psu mozesz dawac niemal wszystkie warzywa, unikaj tylko cebulowatych (czosnek,cebula,por) i uwazaj na te które moga powodowac wzdecia (wiadomo ze jak go poczestujesz kilkoma fasolami to go nie rozerwie, ale micha grochu to zdecydowanie za wiele ;))

Posted

olinafm napisał(a):
A ja jako autor tego dziwnego przepisu na psie jedzenie mogę wydać książke pt. "W mojej kuchni nic się nie marnuje" :evil_lol:

Dobre. :lol: Jak dodasz trochę warzyw to nie zaszkodzi ale warto pamietać że buraki specjalnie daje sie psu jak ma kłopoty z kupą.

Posted

No więc mój psiak zjadł obiad aż mu się uszy trzęsły :p Jako że ta papka była dość kleista to całą swoją sznaucerowatą brodę miał do mycia. Kto też ma sznaucera to rozumie, a kto nie ma to niech żałuje :eviltong:
A ja jako autor tego dziwnego przepisu na psie jedzenie mogę wydać książke pt. "W mojej kuchni nic się nie marnuje" :evil_lol:

Posted

Ja zawsze dokladnie myje warzywa i owoce, obierki ida zmielone na papke dla psow, a warzywka dla mnie. Dlaczego mam wyrzucac cos, co psy chetnie zjedza i jest dla nich zdrowe?

Posted

Chciałam tylko dodać że najwartościowsze części jarzyn są właśnie tuż pod skórką więc obierki odpowiednio przygotowane to wcale nie "śmieciowe" jedzenie.
A co do gotowania jarzyn to jak najbardziej polecam - są znacznie lepiej przyswajalne. Owszem niektóre składniki podczas gotowania przechodzą do wywaru ale wystarczy gotować w niewielkiej ilosci wody i rozdrobnić przed gotowaniem( jarzyny podgrzane szybciutko puszczą sok więc o przypaleniu nie ma mowy) - przy takiej procedurze nie trzeba nic odcedzać ( czyli wylewac cennego wywaru) tylko całośc zmiksować na papkę.

Posted

Mój pierwszy pies z zalecenia weta był przez 1,5 roku na burakach i ziemniakach jako podstawie wyżywienia (dieta niskobiałkowa bez mięsa i nabiału...)

Posted

ja przed gotowaniem papu dla psow nie obieram warzyw tylko je myje , a jesli kroje wczesniej to psy sępia i zajadają sie nawet surowym burakiem

Posted

Ktoś tutaj poruszył temat ziemniaków...psy mogą jeść ziemniaki ale ugotowane i przestudzone(ale nie zimne),i nie mogą to być ziemniaki wyjęte z lodówki.

Ja mojej suni ON gotowałam marchewki i ziemniaczki...do tego mięcho wieprzowe,i bulionik z kostek rosołowych.Aszz...jadła aż się uszy trzęsły.

Obierki z buraczków?hm...nie próbowałam niczego takiego jeszcze,ale chyba wypróbuję.

Słyszałam też że marchewka i buraczki wpływają na umaszczenie,jeśli podaje się je w większych ilościach.Nawet Wet nasz mówiła że do ryżu albo do kachy mam podawać Abrze marcheweczki to będzie miała ciemniejszą sierść.

Posted

mch napisał(a):
ja przed gotowaniem papu dla psow nie obieram warzyw tylko je myje


Przed gotowaniem psom tez nie obieram, ale dla siebie jak najbardziej ;) i wtedy psy dostaja obiery ;)

Posted

Po tych wczorajszych (i dzisiejszych) burakach Cujo sika na czerwono. Wcześniej jak jadł buraki to nigdy na to nie zwróciłam uwagi (pewnie dlatego że sikał na terwę a nie na śnieg). Dzisiaj rano gdy wyszłam z psem i zobaczyłam czym on sika to naprawdę się przestraszyłam. Na bielutkim śniegu wyglądało to jak plamy krwi. Wiedziałam że buraki barwią odchody, ale nigdy nie zwróciłam uwagi że aż tak :crazyeye: Aż do weta zadzwoniłam czy to na pewno od tych buraków czy może coś mu się stało :oops:

Posted

olinafm napisał(a):
Po tych wczorajszych (i dzisiejszych) burakach Cujo sika na czerwono. Wcześniej jak jadł buraki to nigdy na to nie zwróciłam uwagi (pewnie dlatego że sikał na terwę a nie na śnieg). Dzisiaj rano gdy wyszłam z psem i zobaczyłam czym on sika to naprawdę się przestraszyłam. Na bielutkim śniegu wyglądało to jak plamy krwi. Wiedziałam że buraki barwią odchody, ale nigdy nie zwróciłam uwagi że aż tak :crazyeye: Aż do weta zadzwoniłam czy to na pewno od tych buraków czy może coś mu się stało :oops:


wiesz, nie chcę poruszać takiego osonistego tematu, ale ty po zjedzeniu buraków też załatwiasz potrzebę w kolorze różowym :roll::lol:

Posted

kredka napisał(a):
Ktoś tutaj poruszył temat ziemniaków...psy mogą jeść ziemniaki ale ugotowane i przestudzone(ale nie zimne),i nie mogą to być ziemniaki wyjęte z lodówki.

Ja mojej suni ON gotowałam marchewki i ziemniaczki...do tego mięcho wieprzowe,i bulionik z kostek rosołowych.Aszz...jadła aż się uszy trzęsły.

Obierki z buraczków?hm...nie próbowałam niczego takiego jeszcze,ale chyba wypróbuję.

Słyszałam też że marchewka i buraczki wpływają na umaszczenie,jeśli podaje się je w większych ilościach.Nawet Wet nasz mówiła że do ryżu albo do kachy mam podawać Abrze marcheweczki to będzie miała ciemniejszą sierść.

jak chcesz poprawic kolorek siersci to podawaj utarta na papke surowa marchew z olejem -chodzi tu po prostu o beta karoten:eviltong: mozna podawac go w tabletkach, ale z surowej marcheweczki jest po prostu naturalny; musi byc olej bo beta karoten jest przyswajalny z tłuszczem; ale poprawisz ino tylko rudy kolorek - najlepiej widac efekty w przypadku owczarków niemieckich, bo najszybciej i najefektywniej pogłębia sie kolor podszerstka:p

Posted

AdaK napisał(a):
wiesz, nie chcę poruszać takiego osonistego tematu, ale ty po zjedzeniu buraków też załatwiasz potrzebę w kolorze różowym :roll::lol:

wiem ;),
tylko u niego to jest krwisto czerwony, ale z drugiej strony od jest kilka razy mniejszy od człowieka a tych buraków zjadł więcej niż przeciętny człowiek zjada na obiad. To wszystko w połączeniu z bielutkim śniegiem na dworze daje dość przerażający efekt :crazyeye:

Posted

olinafm napisał(a):
wiem ;),
tylko u niego to jest krwisto czerwony, ale z drugiej strony od jest kilka razy mniejszy od człowieka a tych buraków zjadł więcej niż przeciętny człowiek zjada na obiad. To wszystko w połączeniu z bielutkim śniegiem na dworze daje dość przerażający efekt :crazyeye:

Kiedys gdy jedna suka sikneła na czerwono, to o mało zawału nie dostałam i zawróciłam do domu po pieniadze na weta . Pod klatka mnie oswieciło - zapomniałam ze jedna suka dostała na kolacje buraki a druga nie. :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...