Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 323
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mała porcja nowości...

Ponieważ mam "hot line" z Karoliną- gorąca nowość- Bazarek już jest wyciągnięty z boksu. Do czasu zamknięcia w boksie był przerażony i wycofany. Natychmiast po wyjęciu wylizał Karolinie twarz i przytulał się caaaałłłyyyy- Karolinka mówi, że super przyjacielski piesek z niego...

Jest już przy budzie- z powrotem. W poniedziałek czeka pieseczka przewiezienie do hoteliku- zdecydowałam się na ten krok z kilku względów- m.in. w powodu ciepłego boksu wewnętrznego z własną budką i trzema spacerami dziennie. Ale przede wszystkim- ze względu na bliski kontakt z człowiekiem... Hotelik jest polecony przez doświadczonych w tych sprawach, wspaniałych Ludzi. Wreszcie... brak ryzyka zagryzienia i pogłębiania stresu- bo Bazar boi się innych psów w boksie- w schronie całkowicie się wycofał- był przerażony i z boksu oszczekiwał człowieka... Po wyjęciu z boksu piesio po prostu okazał się przylepaskiem. To jest argument!

Jeśli ktoś z Państwa chciałby wesprzeć Bazarka finansowo- można to zrobić za pośrednictwem znakomitej łódzkiej Fundacji "Niechciane i Zapomniane".

FUNDACJA NIECHCIANE I ZAPOMNIANE - SOS DLA ZWIERZĄT
BANK PKO BP
Nr konta: 22102034080000490201742246

Dla przelewów z zagranicy:
Kod SWIFT: BPKOPLPW
Nr Konta: PL22102034080000490201742246


Uprzejmie proszę zrobić dopisek "dla Bazarka".


Podaję link do strony internetowej tej znakomitej Fundacji:
Fundacja Niechciane i Zapomniane - SOS dla Zwierz�t

A tutaj- link do podstrony z informacjami dla Darczyńców:

Dla darczy�c�w

Mam wiele ciepłych słów pod adresem tejże Fundacji- wszystkie wypowiem/napiszę w swoim czasie- w pierwszej wolnej chwilce.

Na dziś piesek czeka do poniedziałku przy budzie. W poniedziałek- jeśli wszystko ułoży się należycie- zabieram go ze schronu do lepszego życia. Piesio będzie się zaprzyjaźniał z ludźmi i uczył żyć życiem psa dobrego człowieka- który nie bije, nie porzuca, pieści, karmi, wyprowadza na spacerki, przytula. Nie zostawia na mrozie i nie owija gumą, żeby zadusić.

Wszystkie szczegóły opiszę post factum- żeby nie zapeszyć. Miejmy nadzieję, że w poniedziałek wszystko uda się poprowadzić dobrze i tak jak zaplanowałam. Trzymajcie kciuki.

Proszę o pomoc w dalszym poszukiwaniu domku dla Bazara- a jeśli ktoś może i chce- o wsparcie pieseczka datkiem na konto podane wyżej. Hotelik, w którym piesek będzie przebywał jest komercyjny- więc każdy grosik zostanie przeznaczony na ten cel.

Dalsze wieści niebawem:).

Serdeczności dla wszystkich przyjaciół Anubiska
M.

Posted

Bazarek jest przypiety na dwie obrozki, rzeczywiscie sie wtedy musial urwac, bo tutaj tez tak na poczatku probowal.

Teraz byl w innym boksie, naszczekal na mnie i polizal przez kraty:crazyeye: mysle, ze moze wtedy byl bardziej przerazony, bo tamten boks to taka komorka, caly obmurowany, a ten do polowy i kraty oraz psy moze przyjazniejsze.

Posted

strasznie sie ciesze ze w koncu los sie do Bazarka zaczal usmiechac :lol: czy mozesz napisac jak wyglada sprawa sfinansowania jego pobytu w hotelu-czy spadlo to teraz tylko na Ciebie m_orsetti czy tez fundacja bedzie za niego oficjalnie 'finansowo odpowiedzialna'? ja oczywiscie psiura wespre finansowo!
trzymam kciuki za powodzenie poniedzialkowej akcji

Posted

Formalnie- jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli- a taką mam nadzieję- Bazarek/Anubisek przejdzie pod opiekę Fundacji "Niechciane i Zapomniane". Ponieważ "Niechciane i Zapomniane" bierze pieska pod swoje skrzydła na moją usilną prośbę- jestem bardzo wdzięczna tym Szlachetnym Osobom- i na pewno wesprę tę Fundację finansowo w miarę moich możliwości (ale na pewno nie uda mi się pokrywać całej płatności za hotelik- niestety- tym bardziej, że nie ma pewności kiedy psiunio znajdzie jakiś dom i ile czasu będzie musiał tam spędzić).

Fundacja, która przejmuje Bazarka jest młoda (działa dopiero ok.2 lat), jest Organizacją Pożytku Publicznego- i jak to łatwo wywnioskować- wszelkie działania na rzecz zwierzaków podejmuje z datków i darów.
Także hotelik Bazarka będzie opłacany z tychże datków.

Miałam okazję przekonać się o podejściu do rzeczy Osób prowadzących "NiZ"- omawiałam nie tylko sprawę Bazarka, ale jeszcze dwóch innych psów, które wymagały natychmiastowej pomocy. Żadna moja prośba nie została zignorowana- i udzielono mi każdej możliwej w danym momencie pomocy- na każdym etapie. Pomimo, że nie zawsze można było podjąć działania owocujące wymiernym efektem- a sprawa Bazarka przeciągnęła się w czasie- jestem pewna, że zawsze, w każdej sprawie otrzymałabym pomoc- gdybym poprosiła o to w "NiZ". Jestem zbudowana Ich stosunkiem do zwierząt, szacunkiem dla człowieka, pragmatyzmem nie bez czułości w podejmowanych działaniach i konstruktywizmem każdego kroku- bo przecież nie wszystkim psiakom/kotom/koniom można pomóc w każdej chwili... W każdym razie- jestem zauroczona, że na żadnym etapie nie zostałam pozostawiona samej sobie, zbyta- zaś udzielona mi pomoc okazuje się wymiarna i pozbawiona pustych gestów...

Nikt z Fundacji nie postawił mi żadnego warunku o wyposażeniu finansowym pieska- przeurocza Pani, z którą omawiałam sprawę zaoferowała hotelik na koszt fundacji. Ja sobie jednak myślę, że skoro hotelik będzie opłacany ze środków zebranych przez Fundację z datków- byłoby fajnie wesprzeć konto fundacji z myślą o wielkodusznym zaopiekowaniu się Bazarkiem z Jej strony- właśnie odrobiną środków. Oczywiście- jeśli ktoś czuje taką potrzebę i ma takie możliwości.

Tak więc- nikt nikomu nie stawia żadnych warunków. Jeśli ktoś może- fantastycznie. Jeśli nie- trudno- hotelik dla Bazara i tak będzie opłacany ze skromnych środków Fundacji "Niechciane i Zapomniane". Ja sama wesprę finansowo Fundację z myślą o Bazarku- a jeśli ktoś z Was także może to uczynić- będę wdzięczna dozgonnie za taki piękny poryw serca.

Kochani- trzymajcie kciuki, żeby jutro wszystko się udało. Jest dużo klocków do złożenia we wspólną konstrukcję- tylko jeśli uda się ta sztuka Bazarek jutro będzie w lepszym miejscu...

Uściski dla wszystkich Przyjaciół czarnego szczeniaka wywalonego na mróz...- Bazarka

M.

Posted

Zadeklarowałam 50zł miesięcznie. Podtrzymuję. Jestem przekonana, że wystarczy jednorazowa wpłata. :evil_lol:

Trzymaj się, przystojniaku i jak najszybciej do domku zasuwaj!

Posted

Bazarek już w lepszym miejscu. Hotelik fajny, z naprawdę fajną panią. Będą spacerki, dobre jedzonko i człowiek.

Bazar ma głęboką ranę po pogryzieniu na szyi- już trochę podgojoną. Pewnie dostał wciry, gdy znalazł się w boksie z dorosłymi psami. Wygląda ohydnie- wykryłam ją przy badaniu wet- wcześniej nikt na nią nie trafił ręką... Takie miejsce- można nie zauważyć. Dopiero po wygoleniu okazało się, że jest duża- wygląda jak ślad po dużych zębach. Będzie dobrze- będzie leczona.

W schronisku bardzo się bał każdego, nawet małego burka. Był przerażony. W aucie natychmiast się ze mną zakupmlował. Wylizywał mi twarz i uszy, leżał brzuszkiem do góry, patrzył na mnie czujnie, właził na kolana i na rączki- cały czas szukał kontaktu cielesnego z człowiekiem, choćby ręką. Po prostu- superprzylepka...

To mały szczeniak.... Ma jeszcze mleczne ząbki i piszczy jak dzieciak. Już rozgarnięty, skrzywdzony w życiu- więc trochę "stary-maleńki"- dojrzale przyglądał się przez szyby auta- i czasem poszczekiwał po dziecięcemu. Uspokoił się i przysypiał troszkę na kolankach- ale nie rezygnował z czujności. Na zdjęciach wygląda na sporo starszego. Pobyt w dorosłym boksie musiał być straszną traumą dla tego szczylika.

W hoteliku, gdy wychodziłam lamentował bardzo i mnie wołał. Miał nadzieję, że już go zabiorę- a tu taki dramat- znów ktoś porzucił... Szczerze mówiąc- myślałam, że mi pęknie serce, bo psiak jest przesłodki po prostu. Taki dzieciak- co to już i człowiek- i pies go skrzywdził...

Patrzy mądrze i dorośle. To taki śmieszny kontrast z popiskiwaniem i mlecznymi ząbkami... Będzie mądrym psem- w aucie od razu załapał "nie wolno" i "siad"- od razu powtarzał wykonywanie tych komend.

Futerko ma w kolorze prawie czarnej, gorzkiej czekolady... Piękne, mięciutkie (jeszcze szczenięce). Troszkę jest wychudzony- ale czegóż oczekiwać po pobycie w schronie... Ogon pracuje cały czas- choć zdradza jeszcze oznaki szczenięcego brak koordynacji...

Śmieszny psiaczek- bardzo chwyta za serce i nie wierzę, żeby jakiś psiarz potrafił oprzeć się natychmiastowym uczuciom... Jest taki miły i tak bardzo przylepaśny... No i to wtulanie się w człowieka... wtula główkę w bok, gdy się obok siedzi, albo w dłoń, na spacerku nie opuszcza nogi przewodnika (bardzo się pilnował, choć nie umie chodzić na smyczy)- widać, że nie był tego uczony- zresztą- niczego nie był uczony, ale komunikuje się świetnie i reaguje na wysokościowe komunikaty głosowe znakomicie.

Słuchajcie- koniecznie trzeba mu znaleźć jak najlepszy dom. To pies, w którym trudno się nie zakochać. Żaden hotelik nie zrekompensuje braku domu... Pomóżcie- pytajcie, reklamujcie go. Szkoda, że dzieciakowi już tyle złego się przytrafiło...

Moja przyjaciółka, która prowadziła samochód, gdy ja na tylnym siedzeniu jechałam z Bazarkiem popłakała się wychodząc z hoteliku. Tak wołał, tak już się przywiązał... pewnie nie pomyślał, że znowu zostanie gdzieś pozostawiony...

Strasznie chwyta za serce. Prześliczny, miluńki, wesoły i bardzo ładny szczeniak... Może ktoś może przygarnąć...?

Są szczepienia przeciw wściekliźnie, wirusówkom, odrobaczenia i chip. Nic tylko brać i kochać.

Jeszcze jedno- piesio nie zwraca uwagi na koty. Po prostu nie jest nimi zainteresowany... Myślę, że to nie tylko wynik stresu- tylko cecha osobnicza...

M.

Posted

[quote name='Ajula']
pies jest przesliczny, szczegolnie fajne ma uszy[/quote]

Jego uszki to osobna sprawa:)- cały czas pracują i układają się jak mimika twarzy- zmieniają swój kształt i położenie cały czas- słodkie to bardzo.

M.

Posted

Hotelik jest super. Liwka z mojego podpisu mieszkała w nim kilka dni. Tylko drogi jest jak cholera. Trzeba jak najszybciej znaleźć dom dla Bazara. Pani przesympatyczna, ale przecież nie będzie go przez cały dzień miziać. Dobrze chociaż, że chłopak nie marznie.

Oj, dziewczyny, znam ten ból. Wiem, co przeżywałyście, zostawiając go w hoteliku. I wyobrażam sobie, co takie psy muszą przeżywać. Z Liwką było jeszcze gorzej - była u mnie na DT ponad 3 miesiące. Do tej pory nie mogę sobie wybaczyć, że ją tam zostawiłam. Ale co tam, lepsze to niż schronisko.

Posted

co za mile zaskoczenie ten zmieniony tytul!! dzieki m-orsetti za Twoje samozaparcie w wyciaganiu Bazara! domek musi sie znalesc. szkoda ze do lodzi mam tak daleko bo strasznie chcialabym poznac bazarka:-( w srode najpozniej w czwartek postaram sie zrobic jakis plakat z historia Bazara i aktualnymi informacjami. czy moglabys podac mi jakis numer kontaktowy? no i moze ktos moglby przygotowac jakis ladny tekscik? bazar musi szybko znalesc domek!!

Posted

agata51 napisał(a):
Jak minęła pierwsza noc w hoteliku? Przynajmniej miałeś ciepło i spokojnie.
Buziaki.


Dokładnie. Gdy tylko psiaczek dostał posłanko- zwinął się w kłębuszek i twardo zasnął. Spał twardo- odpoczywał. Zbudził się na miseczkę i siku. Poza tym- odsypia miesiąc stresu...

M.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...