Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 323
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

gibon301 napisał(a):
mam jeszcze taka prosbe-czy ktos mogl by mi podeslac instrukcje zamieszczania banerkow-szukalam w dziale adm ale niestety bez rezultatu.


najeżdzasz myszka na banerek, który chcesz miec u siebie i prawym myszki robisz kopiuj, nastepnie dajesz panel uzytkownika i tam edytuj sygnatute i tam w pustym okienku dajesz wklej

Posted

dziekuje ci bardzo za instrukcje ale nie weim co robie nie tak bo niestety nie dziala. w edycji sygnatury sa 2 okna:
1)edycja sygnatury
2)obrazk w sygnaturze gdzie tez sa dwa okienka (jedno na adres url i drugie na zdj).
gdzie powinnam skopiowany baner wkleic i czy kopiuje baner jako zdj czy sciezke dostepu? robiac tak (widocznie jednak nie do konca tak) jak napisalas pojawial mi sie w sygnaturze link, ale na dodatek do tematu ktory mialam podlinkowany jakis rok temu.
bede bardzo wdzieczna jesli ktos moglby wytlumaczyc mi jak to dziala!

Posted

dziekuje malicja bardzo za wskazowki!!
co do hoteliku w ukladzie kiedy bazar trafil w koncu do ogolnych boksow moze bylby to chociaz jakis polsrodek. w dt nawet platnych ponoc nie ma szans/miejsc ale ja nie wiem jak to wyglada w lodzi bo jestem z krakowa.

Posted

Dziewczyny- buda czeka na Bazara. Dziś- jutro- wróci do swojej budy i będzie pod dobrą opieką. Po prostu wczoraj był bardzo przestraszony i nie dał się wyciągnąć z boksu...

Teraz hotelik chyba nie ma sensu- pies musi być socjalizowany (musi mieć kontakt z dobrym człowiekiem, siedzenie w boksie z dobrą karmą nie wystarczy)- i trzeba mu pokazać, że człowiek nie robi krzywdy- tylko daje dobro. Ten pies pamięta, że człowiek to samo zło. Został porzucony- kto wie, jak był traktowany, skoro teraz tak się separuje od kontaktu z ludźmi...

Adopcja docelowa mogłaby teraz nastąpić chyba tylko w ręce wspaniałego psiarza- nie mogłaby być przypadkowa. Nie możemy narazić psa, że zostanie komuś oddany- i następnego dnia odprowadzony znów do schronu, "bo się boi człowieka". Nie wiem, dlaczego psiak tak się zapada- co "jego" człowiek mu zrobił...

Wydaje mi się, że jedynym ratunkiem dla Bazarka jest teraz mądry ludź- właściciel- psiarz- na zawsze- albo dom tymczasowy z wielkim sercem. Wszystkie inne najlepsze opcje chyba Bazar już ma- wszyscy Wolontariusze ze schronu już o nim wiedzą, buda czeka, nikt psa nie gryzie i nie torturuje w schronie... Teraz trzeba walczyć o kontakt z empatycznym, dobrym człowiekiem, który zatrzyma zapadanie się tego dzieciaka w sobie...

Takie jest moje zdanie.

M.

Posted

super ze sie odezwalas. ja wrocilam znow do opcji hoteliku bo myslalam ze skoro raz zwial z 'domu' to juz buda przepadla. nie wiedzialam ze bedzie mogl do niej wrocic, myslalam ze juz zostanie w boksach ale bardzo mnie ta informacja cieszy. jak najbardziej sie z Toba m_orsetti zgadzam ze hotelik poza generowaniem kosztow nie wiele zmieni i potrzebny jest dom albo przynajmniej dt w ktorym ktos bedzie mial cierpliwosc psiaka oswajac. myslalam dzis zeby go oglosic na gumtree tylko wiem ze ma juz ogloszenie na lodzkim-robic mu na np krakowskim, warszawskim czy to nie ma sensu?

Posted

Gibon301- ma sens. Nigdy nie wiadomo, gdzie znajdzie się człowiek z sercem- bo tu właśnie taki jest potrzebny.

Dzięki za Twoje wsparcie w tej sytuacji. Okropnie mi się myśli, co człowiek narobił temu dzieciuchowi... Szczeniak- i tak się zapada... W schronie od 13.01. I już...

Człowiek jest potworem. MOżE znajdzie się jakikolwiek inny- który mógłby uratować honor gatunku ludzkiego pomagając temu psu. Po prostu. Gdziekolwiek...

Tylko chyba trzeba przeedytować treść ogłoszenia. Na dziś piesek jest w sporej zapadce psychicznej i nie można tego kryć, żeby nie narażać go na rozczarowanie następnym człowiekiem (który go porzuci, "bo za mało wylewny"....)
Monika

Posted

jasne, dzis troche nawet grzebalam w tym watku i tez doszlam do wniosku ze w kontekscie najnowszych informacji o bazarze te z pierwszych stron watku sa troche zdezaktualizowane. czy moglabys w miare mozliwosci przygotowac jakas aktualizacje ja bym go wystawila wtedy na gumtree. i jeszcze jedna sprawa-czy jest jakis numer telefonu ktory moglabym podac w ogloszeniu?

Posted

jasioslawinka napisał(a):
Przepraszam, ale nie dzwonilam dzis do Ani, leze w lozku, slabo sie czuje i jestem chora;( jutro dowiem sie, co z Bazarkiem.


Karolinka, zdrowiej- to jest najważniejsze. A jeśli ktokolwiek będzie miał jakieś wieści ze schronu- będę bardzo wdzięczna za każdą informację- wtedy będziemy wszyscy mieli jakąś bazę danych do podjęcia dalszych kroków.

Kuruj się, Aniołku.

M.

Posted

Może tak...?

***Czarny, prześliczny szczeniaczek został przywiązany przez swojego właściciela gumą w krzakach miejskiego skweru. Było zimno- -10 stopni- środek nocy... Przerażony i zziębnięty, odgryzł zaciskającą się z każdym szarpnięciem, uciskającą wszędzie gumę (był nią kilkakrotnie owinięty, tak, aby nie mógł się wyplątać) i opętańczo uciekał co chwilę przed nadchodzącymi ludźmi- i psami- to pod koła aut na pobliskim, olbrzymim skrzyżowaniu- to z powrotem, opodal krzaka, do którego był przytwierdzony... Czekał na swojego pana, który go tam zostawił, jak niepotrzebną rzecz. Nie pozwalał na początku podejść do siebie- nikomu- nie pozwolił się nakarmić i napoić- czekał... Nad ranem- po dobie oczekiwania- z wyczerpania- pozwolił się wprowadzić do auta- tuląc się do ręki i patrząc z całkowitą rezygnacją... Nie rozumiał, dlaczego jego Pan go porzucił, czemu go już nie chce...

Piesek jest śliczny, cały czarny, błyszczący, uszaty na całego- przypomina egipskiego boga Anubisa. W schronisku został odrobaczony, zaszczepiony i zaczipowany- jest gotów do natychmiastowej adopcji. Pieseczek jest zdrów. Niestety- ostatnio jest przestraszony, przestał nawiązywać kontakt z człowiekiem i innymi psami. Siedzi w budzie... Zaczyna się depresja schroniska.

Dotychczas ten dzieciak zaznał ze strony człowieka wiele złego. Teraz potrzebny byłby choćby tymczasowy dom, w którym szlachetny człowiek pokazałby Bazarkowi, że nie każdy człowiek to kupa gnoju. Piesek jest wielkiej urody- tylko teraz jest smutny i bardzo, bardzo przestraszony tym, co go spotkało... Warto, żeby znalazł odpowiedzialnego człowieka, który chciałby go wszędzie zabierać i uczyć.

Piesek ma w tej chwili ok.8 miesięcy, jest czarnym kundelkiem wilkowato- labradorowatym- wzrost ok. do kolan ludzkich (raczej nie będzie już większy, bo łapki nie są grube); w schronisku, gdzie aktualnie czeka na adopcję (Łódź, Marmurowa) dostał tymczasowe imię Bazar-choć ja nazwałabym go Anubisem. Jego numerek- 757. Niech siódemki przyniosą mu szczęście- niech uchronią go przed następnym koszmarem w jego życiu.

Proszę o kontakt odpowiedzialne domki- szukamy dla pieska człowieka z wielkim sercem, który nie założy mu na szyję duszącej gumy i nie porzuci na mrozie... ***

M.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...