Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 323
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Była kiedyś piosenka M. Zembatego z takim oto refrenem:


A uszy miał ogromne, muskularne,
uszami mógłby, gdyby chciał.
Niepokojące, wręcz fatalne,
przedziwne uszy miał.
A-a-a dziwne uszy miał!
A-a-a dziwne uszy miał!



Posted

Bazarka nie ma, buda pusta, jego karta jest u wet, wiec na pewno gdzies jest, zdrowy. Prawdopodobnie urwal sie z lancucha i jakis pracownik wrzucil go do boksu. Zajrzalam z Ania do wszystkich boksow, hoteliku, szpitaliku, zwierzetarni. Bazarek pewnie gdzies sie zaszyl w budzie w boksie i go przeoczylysmy:( Kilka osob jeszcze wie, ze szukam Bazarka, wiec mam nadzieje, ze sie znajdzie. Roszady w schronisku sa straszne:/

Posted

Bardzo się martwię. To niedobrze, że tak się stało. Taki to żywot psa na poniewierce. Nigdy nie wiadomo, co się mu przytrafi... Biedny dzieciak... Nic nie rozumie z tego, co wokół niego się dzieje... Czemu jego pan go porzucił, czemu ma być na łańcuchu, czemu psy go atakują... Biedny maleńki...

Wiem, Karolinka, że zrobisz co tylko jest możliwe, żeby go znaleźć... Ale w schronie jest teraz 800 psów- i każdego dnia przybywają następne... Potworność. Szkoda, że ruch zwierząt wewnątrz schronu nie jest nigdzie rejestrowany. Jakiś pracownik mógł piesia wrzucić gdziekolwiek. I nikt się nie dowie gdzie- nawet, jeśli ktoś zaoferuje mu dom...

To przy takiej ilości zwierząt kompletna kaplica. No ale cóż- nic nie możemy zrobić. Możemy tylko poszukać pieska. Może jutro uda się go wypatrzeć Wolontariuszom. Oby.

M.

Posted

po dlugich poszukiwaniach, Bazar sie znalazl. jest w trzecim boksie w pierwszym pawilonie. Ania weszla do boksu, ale przed nia uciekal, potem probowalam go zawolac do krat, ale tez nie chcial podejsc. Wogole jakies niemrawe te psy w boksie, jeden tylko mnie zaczepial przez kraty. Siedza w 5 albo 6. Dom dla Bazarka musi byc cierpliwa, to nie jest pies ktory laknie czlowieka. Trzeba mu dac czas na rozeznanie sytuacji. Do psoe innych tez jest obojetny. Potem wogole schowal sie do budy i juz nie chcial wejsc. Mysle, ze zdjecia ze strony oddaja go w 100%. I nie jest z tych psow, ktore pokazuja zeby, on sie bardzo boi i ucieka.

Posted

ciesze sie ze sie znalazla ale reszta informacji nie nastraja optymistycznie...
a czy nie ma szans w takiej sytuacji na jakis platny tymczas? ja moja deklaracje caly czas podtrzymuje. szkoda go, a z wlasnego doswiadczenia wiem ze jak sie z takim psem pracuje to gdy w koncu zaczyna sam z siebie przychodzic i sie przytulac to satysfakcja jest nie do opisania!trzeba tylko kogos przekonac zeby dal mu szanse.
KOMU PIEKNEGO BAZARKA!!!

Posted

Gibon- na razie nikt kompletnie pieska nie chce. Nawet na płatny tymczas- nie kryjemy, że jesteśmy nim zainteresowane. Ale jak widać- ludziska niechętne do satysfakcjonującej pracy z pieskami...

Serce mi płacze, że nie mogę psa wziąć. Zmarnuje się w schronie...

M.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...