m_orsetti Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 Na razie nikt Cię nie pokochał piesiu... M. Quote
malicja Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 te uszy ma niesamowite,jak nietoperek :eviltong: Quote
m_orsetti Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 W ogóle jest śliczny. I jeszcze dzieciuch... Można go fajnie wychować itp... Bierzcie skarba:) M. Quote
m_orsetti Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 Jeszcze raz na górę. W końcu domek nie będzie przekopywał całej Dogomanii... Quote
agata51 Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Była kiedyś piosenka M. Zembatego z takim oto refrenem: A uszy miał ogromne, muskularne, uszami mógłby, gdyby chciał. Niepokojące, wręcz fatalne, przedziwne uszy miał. A-a-a dziwne uszy miał! A-a-a dziwne uszy miał! Quote
m_orsetti Posted January 29, 2009 Author Posted January 29, 2009 Pikna piosenka i adekwatna macz:) M. Quote
gibon301 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 dzien dobry Bazarku! moze dzis ktos Cie znajdzie... Quote
sabina*** Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 W górę!! piękne uszy!! Pokaż się wszystkim :Dog_run::Dog_run::Dog_run: Quote
m_orsetti Posted January 30, 2009 Author Posted January 30, 2009 Uszy piękne i dusza piękna! M. Quote
gibon301 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 a czy wiadomo jak sobie bohater tego watku radzi? co nowego u niego? Quote
jasioslawinka Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Bazarka nie ma, buda pusta, jego karta jest u wet, wiec na pewno gdzies jest, zdrowy. Prawdopodobnie urwal sie z lancucha i jakis pracownik wrzucil go do boksu. Zajrzalam z Ania do wszystkich boksow, hoteliku, szpitaliku, zwierzetarni. Bazarek pewnie gdzies sie zaszyl w budzie w boksie i go przeoczylysmy:( Kilka osob jeszcze wie, ze szukam Bazarka, wiec mam nadzieje, ze sie znajdzie. Roszady w schronisku sa straszne:/ Quote
m_orsetti Posted January 30, 2009 Author Posted January 30, 2009 Bardzo się martwię. To niedobrze, że tak się stało. Taki to żywot psa na poniewierce. Nigdy nie wiadomo, co się mu przytrafi... Biedny dzieciak... Nic nie rozumie z tego, co wokół niego się dzieje... Czemu jego pan go porzucił, czemu ma być na łańcuchu, czemu psy go atakują... Biedny maleńki... Wiem, Karolinka, że zrobisz co tylko jest możliwe, żeby go znaleźć... Ale w schronie jest teraz 800 psów- i każdego dnia przybywają następne... Potworność. Szkoda, że ruch zwierząt wewnątrz schronu nie jest nigdzie rejestrowany. Jakiś pracownik mógł piesia wrzucić gdziekolwiek. I nikt się nie dowie gdzie- nawet, jeśli ktoś zaoferuje mu dom... To przy takiej ilości zwierząt kompletna kaplica. No ale cóż- nic nie możemy zrobić. Możemy tylko poszukać pieska. Może jutro uda się go wypatrzeć Wolontariuszom. Oby. M. Quote
gibon301 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 mam nadzieje ze bazar wroci szybko z tego 'spaceru'...trzymam kciuki zeby jutro sie znalazl! Quote
agata51 Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 Bazar, nie wygłupiaj się! Pokaż się ciotkom! Quote
jasioslawinka Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 Wlasnie, Bazarku, jak podejde tam gdzie jestes, masz glosno szczekac i byc pierwszy przy kratach:diabloti: Quote
jasioslawinka Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 po dlugich poszukiwaniach, Bazar sie znalazl. jest w trzecim boksie w pierwszym pawilonie. Ania weszla do boksu, ale przed nia uciekal, potem probowalam go zawolac do krat, ale tez nie chcial podejsc. Wogole jakies niemrawe te psy w boksie, jeden tylko mnie zaczepial przez kraty. Siedza w 5 albo 6. Dom dla Bazarka musi byc cierpliwa, to nie jest pies ktory laknie czlowieka. Trzeba mu dac czas na rozeznanie sytuacji. Do psoe innych tez jest obojetny. Potem wogole schowal sie do budy i juz nie chcial wejsc. Mysle, ze zdjecia ze strony oddaja go w 100%. I nie jest z tych psow, ktore pokazuja zeby, on sie bardzo boi i ucieka. Quote
sabina*** Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 To smutne...:-( DOM PILNIE POTRZEBNY!!! Jestem zdziwiona, że jeszcze się nie znalazł.... Quote
m_orsetti Posted January 31, 2009 Author Posted January 31, 2009 Po prostu zaczyna się depresja schroniska. Chowa się do budy i wszystko mu obojętnieje... O matko... A tu nikt go nie chce. Biedny dzieciak... M. Quote
gibon301 Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 ciesze sie ze sie znalazla ale reszta informacji nie nastraja optymistycznie... a czy nie ma szans w takiej sytuacji na jakis platny tymczas? ja moja deklaracje caly czas podtrzymuje. szkoda go, a z wlasnego doswiadczenia wiem ze jak sie z takim psem pracuje to gdy w koncu zaczyna sam z siebie przychodzic i sie przytulac to satysfakcja jest nie do opisania!trzeba tylko kogos przekonac zeby dal mu szanse. KOMU PIEKNEGO BAZARKA!!! Quote
m_orsetti Posted February 1, 2009 Author Posted February 1, 2009 Gibon- na razie nikt kompletnie pieska nie chce. Nawet na płatny tymczas- nie kryjemy, że jesteśmy nim zainteresowane. Ale jak widać- ludziska niechętne do satysfakcjonującej pracy z pieskami... Serce mi płacze, że nie mogę psa wziąć. Zmarnuje się w schronie... M. Quote
gibon301 Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 a czy jego ogloszenia sa nadal aktualne? tez chetnie bym go wziela ale niestety nie mam gdzie :( Quote
malicja Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 ja robilam niedawno pare ogloszen (patrz post 142), ale im wiecej tym lepiej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.