bagira@sara Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 piękny psiaczek :loveu: teraz jest jakis taki okres, ze jest malo chetnych na pieski, nawet szczeniaki niestety :shake: idziemy na pierwszą.................. Quote
m_orsetti Posted January 14, 2009 Author Posted January 14, 2009 Witamy i dziękujemy za podnoszenie:) Quote
agat21 Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 cudne uszyska :loveu: jak ktoś mógł go tak potraktować?? :angryy: nic już nie rozumiem: młody, zdrowy, śliczny - no to już chyba tylko mógł byc przeszkodą w wyjeździe na narty :angryy: Quote
jasioslawinka Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 Domku, piekny, mlody Bazarek czeka na ciebie Quote
m_orsetti Posted January 15, 2009 Author Posted January 15, 2009 Czy ktoś może dać choćby tymczasowy dom...? Quote
m_orsetti Posted January 15, 2009 Author Posted January 15, 2009 Wolontariuszka umieściła dziś opis pieska na stronie schroniska: "Młody ,prześliczny psiak.Na widok człowieka,wesoło macha ogonkiem,podchodzi bez strachu i obaw.Toleruje psy ze swojego boksu." Cieszę, się, że psiaczek wzbudził sympatię Natalii. Natalio- dziękuję Ci za dobre słówko o Bazarku.... M. Quote
m_orsetti Posted January 15, 2009 Author Posted January 15, 2009 A może ktoś zrobiłby pieseczkowi ogłoszenia- lub allegro?... Byłabym bardzo, bardzo wdzięczna.... M. Quote
bagira@sara Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 moge wystawic na allegro ale ktos musi zrobic ladny opis :roll: Quote
m_orsetti Posted January 15, 2009 Author Posted January 15, 2009 No trudno. Nikt nas nie widzi. Ale przecież gdzieś jest ten wymarzony dom.... Trzeba mieć nadzieję. Quote
m_orsetti Posted January 16, 2009 Author Posted January 16, 2009 bagira@sara napisał(a):moge wystawic na allegro ale ktos musi zrobic ladny opis :roll: A to dziś przygotuję:) M. Quote
ewatonieja Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 bedzie tekst to i zrobią się ogłoszenia z tym nie ma raczej problemu :razz: Quote
m_orsetti Posted January 16, 2009 Author Posted January 16, 2009 Czarny, prześliczny szczeniaczek został przywiązany przez swojego właściciela gumą w krzakach miejskiego skweru. Było zimno- -10 stopni- środek nocy... Przerażony i zziębnięty, odgryzł zaciskającą się z każdym szarpnięciem, uciskającą wszędzie gumę (był nią kilkakrotnie owinięty, tak, aby nie mógł się wyplątać) i opętańczo uciekał co chwilę przed nadchodzącymi ludźmi- i psami- to pod koła aut na pobliskim, olbrzymim skrzyżowaniu- to z powrotem, opodal krzaka, do którego był przytwierdzony... Czekał na swojego pana, który go tam zostawił, jak niepotrzebną rzecz. Nie pozwalał na początku podejść do siebie- nikomu- nie pozwolił się nakarmić i napoić- czekał... Nad ranem- po dobie oczekiwania- z wyczerpania- pozwolił się wprowadzić do auta- tuląc się do ręki i patrząc z całkowitą rezygnacją... Nie rozumiał, dlaczego jego Pan go porzucił, czemu go już nie chce... Piesek jest śliczny, cały czarny, błyszczący, uszaty na całego- przypomina egipskiego boga Anubisa. W schronisku został odrobaczony, zaszczepiony i zaczipowany- jest gotów do natychmiastowej adopcji. Pieseczek jest zdrów jak ryba, niezwykle sympatyczny, kontaktowy, co ważne- bardzo zrównoważony. Nie wykazuje ani nadmiernego lęku- ani agresywności. Ma poznawczą naturę i nie jest typem zagubionej glapy. Byłby świetnym partnerem dla osoby aktywnej, która chciałaby z psem współpracować, uczyć go, rozwijać jego wyjątkowe atuty charakteru. Piesek wielkiej urody, o powalającym uroku, wdzięczy, przymilny i zrównoważony. Warto, żeby znalazł naprawdę odpowiedzialnego człowieka, który chciałby go wszędzie zabierać i uczyć- teraz, kiedy jeszcze nie dopadła go depresja schroniskowa... Piesek ma w tej chwili ok.8 miesięcy, jest czarnym kundelkiem wilkowato- labradorowatym- wzrost ok. do kolan ludzkich (raczej nie będzie już większy, bo łapki nie są grube); w schronisku, gdzie aktualnie czeka na adopcję (Łódź, Marmurowa) dostał tymczasowe imię Bazar-choć ja nazwałabym go Anubisem. Jego numerek- 757. Niech siódemki przyniosą mu szczęście- niech uchronią go przed następnym koszmarem w jego życiu. Proszę o kontakt odpowiedzialne domki- szukamy dla pieska człowieka z wielkim sercem, który nie założy mu na szyję duszącej gumy i nie porzuci na mrozie... salome[wytnij to]@[wytnij to]o2.pl Monika Quote
m_orsetti Posted January 18, 2009 Author Posted January 18, 2009 Ojej... Nikt nas nie widzi, nikt nas nie podnosi... Taki schroniskowy los. Sympatyczna wolontariuszka szukała Bazarka w schronie. Niestety- w boksach starszych szczeniąt go nie ma. Prawdopodobnie jest więc w ogólnych boksach kwarantannowych, ze starszymi psami... A on jest jeszcze malutki. Martwię się, czy 8-miesięczny piesek tam przetrwa... M. Quote
m_orsetti Posted January 18, 2009 Author Posted January 18, 2009 pIESEK MA OGŁOSZENIA NA MIAU, DOGOMANII I ALEGRATCE (CZARNY SZCZENIAK PORZUCONY NA ULICY NA MROZIE SZUKA DOMU) Nie mam zupełnie orientacji, gdzie można je jeszcze zamieścić. Jeśli ktoś mógłby podrzucić jakieś adresy- powystawiam pieskowi ogłoszenia. W każdym razie- martwię się strasznie. Wczorajsza rozmowa z Wolontariuszką zasiała w moim sercu bardzo wiele obaw co do losu psiaczka w schronie. M. Quote
ruru Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Koniecznie trzeba mu porobić ogłoszenia JA akurat w ogłoszeniach nie jestem orzeł Czy ktoś mógłby pomóc? Bo tak to piesek nie ma szans, żeby ktoś go wypatrzył :shake: Quote
m_orsetti Posted January 18, 2009 Author Posted January 18, 2009 Piesek dostał także promowane ogłoszenie na allegro: SZCZENIAK PORZUCONY NA ULICY I MROZIE SZUKA DOMU (533325548) - Aukcje internetowe Allegro M. Quote
m_orsetti Posted January 18, 2009 Author Posted January 18, 2009 Myślałam, że na dogomanię przychodzi wielu fascynatów piesków. Nie mam tu przyjaciół- bo do tej pory byłam jedynie biernym czytelnikiem- a trzem znalezionym psom znalazłam domki bez pomocy internetu. Teraz- niestety- nie mam już gdzie umieścić następnej bidy. Głęboko boleję, że w środku mroźnej nocy nie było wyjścia i piesek pojechał do schronu... Niestety- nie mogłam zrobić nic więcej, a decyzję trzeba było podjąć szybko, bo było bardzo zimno- a szczeniak biegał po wielkim skrzyżowaniu i każda minuta była ryzykowna przeżyciowo... Nie jestem w stanie nikomu znajomemu już zaoferować pieska. Dlatego tym razem sięgam po pomoc forum. Jedyną pomoc, jakiej do tej pory doświadczyłam za sprawą Dogomanii otrzymałam ze strony jasioslawinka - wiele informacji, które pozwoliły mi na jakiś obraz łódzkich realiów schroniskowych. Bardzo proszę- jeśli ktoś może pomóc- jeśli ktoś w ogóle nas tu czyta- chociaż o podnoszenie wątku, czy wstawienie bannerka do profilu. Bo jak dotąd- mam wrażenie, że kompletnie nikogo nie interesuje ten wątek... Inaczej piesio zginie w schronie. Maluch straci swoją szansę, a gnój, który go wywalił zatriumfuje. Bardzo proszę o pomoc- zrewanżuję się za nią jak tylko będę potrafiła. Serdecznie M. Quote
gibon301 Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 uszatku wracaj do gory i szukaj domku! Quote
gibon301 Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 na dobranoc jeszcze raz na gore. tylko tak na razie moge pomoc :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.