Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Och - Alicja - niestety z czasem nikt nie wygral - kazdy musi sie predzej, czy pozniej zmierzyc ze smiercia - jesli sie decyduje na to, by pokochac jakas tam "Paskude" - kiedy Atos zmarl - siedzialm obok niego, glaskalam Go, powiedzialam naszemu weterynarzowi, ze nie chce juz miec psa, bo znow kiedys... On mnie... 'wysmial' - powiedzil, ze tacy ludzie jak ja, sa skazani na to, ze w ich zyciu jest jakis psiak. I to jak najpredzej. No i jest, jest mlody, do ktorego zmusil mnie moj maz - to taki "pocieszek" , by wrocic do rownowagi psychicznej. "Mlody" pojawil sie zaraz nastepnego dnia - pojechalismy do hodowli i w amoku - nie ja go wybralam, a on wybral mnie. Nie chcialam, chcialam sie umarwtwiac, przezywac zalobe, bo uwazalam, ze to zdrada. Maz (madry chlopak) postanowil inaczej.
Mlody jest zupelnie inny, by nie porownywac.
Kiedy przyjechalismy z nim, 'Mlody' wszedl do domu, rozejrzal sie i ...zaczal sie bawic. W nocy nie skomlil, nie tesknil, mimo ze zostal wyrwany z rodzinnego gniazda majac 3.5 miesiecy, - ja wytlumaczylam sobie (i w to gleboko wierze), ze Tosiek pozostawil jakies tajemnicze fluidy, ze u nas bedzie szczesliwy, bo tak jest. Wystarczy na niego spojrzec. Bardzo go kocham - Atos wiele mnie nauczyl - i teraz owe "profity" wlasnie zbiera moj Gutek.
Za Toniem bardzo tesknie, ale niestety - czasu nikt nie zatrzyma. J aGo po prostu bardzo, bardzo kocham i tak pozostanie. A 'Mlody" sobie
rosnie...
p.s. jeszcze nigdy tego wczesniej nie napisalam - mam nadzieje, ze zrozumiecie....

Posted

Jolus u mnie było podobnie , ale po śmierci Niuńka zostałam sama.Mąż pracował do 18-19 ,syn pojechał do mojej siostry , a ja przeżywałam rozstanie.............We wrześniu musiałam sie zmobilizować ,bo praca , obowiązki.Po jakimś czasie zaczęłam gościnnie przeglądać strony hodowli psów ,pod koniec pażdziernika pojechaliśmy zobaczyć małe Asty do hodowli , no i 3 listopada mój małżonek stwierdził że teraz albo nigdy ,byłoto równe 3msc pośmierci Harleya .Przeryczałam drogę do Gliwic , bo czułam się /jak to określiłas/jakbym zdradzała Niuńka.
Myślę , pamiętam, kocham ,jest mi przykro.
Ozzy jest ,rosnie i cieszę się że ktoś zdecydował za mnie ......

Posted

Ja rowniez jestem wdzieczna Dakowi, ze jest "Mlody". To taki "koncert zyczen" po Toniu - Atos byl cudnownym psem, ale mial swoje sloabe strony, np. cierpial na chorobe lokomocyjna i ta ograniczala nasze wyjazdy, bo nie chcialeismy Go zostawiac samego. Zawsze mowilismy, zeby On umial jezdzic samochodem, niestety, pogodzilsmy sie z tym faktem - trudno. Za to "mlody" wchodzi do auta i zasypia... I jak tu nie wierzy, ze tam wysoko jego starszy Brat czuwa nad nim???

Posted

Oj Mordzio moja - dzis znow mija kolejny miesiac bez Ciebie. To juz 7 miesiecy, jak ten czas leci, wczoraj skonczylismy tapetowanie kuchni - znow pelno Ciebie :) za meblami.

Posted

sota36 napisał(a):
Oj Mordzio moja - dzis znow mija kolejny miesiac bez Ciebie. To juz 7 miesiecy, jak ten czas leci, wczoraj skonczylismy tapetowanie kuchni - znow pelno Ciebie :) za meblami.


klaczki? :D

to rzeczywiscie morda kochana, slady za soba zostawil :buzi:

Posted

Ano jakos - a mam jakies wyjscie ??? Ale caly czas mysle o Tosiu, mimo ze po domku biega "ruda mordka", w ktorej jestem zakochana, bo to "pies panci".
Nie porownuje go to Tosia, bo chyba bym sie psychicznie zameczyla,. ale nie mozna zapomniec, wykreslic prawie 13 lat zycia z ta moja czrna Paskuda!!! Musze sie pogodzic z faktem przemijania. To trudne, bolesne i dalej tesknie. I bede tesknic, bo czlowiek zwiazal sie kiedys z psemi pokochal i kochac bedzie. I nikt mi (i innym tez ) tego nie odbierze. I to jest piekne!!!!

Posted

Dzisiaj mamy milych gosci - pewnie znow Cie bedziemy wspominac, a Ty bedziesz mial czkawke - jesli tam, za teczowym mostem psiaki maja czkawki :)

  • 2 weeks later...
Posted

sota 36 - widze że bardzo tęsknisz... wiesz ja też...mimo ze mija juz
rok i dwa miesiące.. Wszyscy ciągle wspominamy, porównujemy z nowym
psiakiem, jeszcze nieraz łezka mi poleci... myślalam że z czasem zapomnę
jednakja nigdy nie zapomnę...mojego księcia.
Pozdr

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...