Agga Posted May 20, 2006 Posted May 20, 2006 TOniu co tam robicie? Pewnie wygrzewcie swoje kości na słoneczku... Quote
sota36 Posted May 22, 2006 Author Posted May 22, 2006 I znow jest 19. - ty - 22 ... Jak ten czas umyka, a mnie sie wydaje, ze to tak dalej niedawno, wspominalam Cie w szkole, na wiosne chyba Gutkowi przybedzie koleznka, wytlumacz temu "mojemu glabowi", ze ma kochac jak siostre, ze nie ma byc zazdrosny, wytlumacz i bacz, zeby sie wszystko udalo pomyslnie. Och Toniu.... Quote
Agga Posted May 22, 2006 Posted May 22, 2006 Jolu mam to samo co TY. Czas tak ucieka okrutnie. Mnie sieciągle zdaje, że Sara zaraz wróci...a to nieprawda. Quote
sota36 Posted May 22, 2006 Author Posted May 22, 2006 [quote name='Agga']Jolu mam to samo co TY. Czas tak ucieka okrutnie. Mnie sieciągle zdaje, że Sara zaraz wróci...a to nieprawda. - Tak, Ona nie wrocimy, tak jak i Atos, to my do nich dolaczymy...One na nas czekaja, tyllko ze Im inaczej biegnie czas.... Quote
Monia70 Posted May 26, 2006 Posted May 26, 2006 Pożegnania są starszne i smutne ale jakże piękne powroty i powitania :oops: Każda z nas czeka na przepiekne powitanie ze swoim Przyjacielem. I mówie Wam dziewczyny, doczekamy sie !!!! A wtedy będzie ......RAJ ....:multi: Quote
sota36 Posted May 27, 2006 Author Posted May 27, 2006 Tak, masz racje i dlatego ten RAJ jest taki cudowny, bo na niego sie czeka! Quote
sota36 Posted June 1, 2006 Author Posted June 1, 2006 Bylam dzis u Ciebie - cos szalwia sie nie przyjela, chyba Ci ja slimaki zjadly :(. Nela dzis tez dowiedzila sie, ze Ciebie juz nie mam, ale jakos obojetnie to przyjela, zrobilo mi sie strasznie smutno z tego powodu. Quote
Shandora Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Strasznie mi przykro z powodu twojego maleństwa. MOja sunia tez chorowała na nerki. Niestety też przegrała. Pociechą niech jest to ze teraz opiekuje się toba za TM. Będzie ciebie witał gdy się zjawisz przy bramie.Zamacha ogonkiem.On zawsze będzie w twoim sercu, pamiętaj że kochał cie bezgranicznie. Zawsze w sercu noś tą pamięc. Trzymaj się. Naprawde rozumiem twój ból. Trzymam za ciebie. Sciskam strasznie mocno. Twoja psina zawsze juz będzie przy tobie. MOja ukochana Rubinka juz go oprowadza. Nie jest sam. Jest tam wielu naszych przyjaciół. Trzymaj się. Quote
Elastyna Posted June 2, 2006 Posted June 2, 2006 sota36 napisał(a): Nela dzis tez dowiedzila sie, ze Ciebie juz nie mam, ale jakos obojetnie to przyjela, zrobilo mi sie strasznie smutno z tego powodu. Jolu niestety musimy nauczyć się żyć z tym przykrym faktem, że Nam zawsze będzie brakować naszych Przyjaciół, ale niekoniecznie Nasi znajomi i rodzina będą czuć ten smutek i żal, ba, nawet zainteresowanie :-( Minął rok i 2 m-ce od śmierci mojego ukochanego Oskarka i tylko ja, moja mała córeczka i mój mąż wspominamy, wciąż wyszukujemy fotki, filmy, smucimy się i weselimy mówiąc o Oskarku, inni sa obojętni...nawet tacy co wydawali sie być bliscy :-( Ich obojętność lub niewłaściwe słowa potrafią ranić i to bardzo... Najważniejsze, że Nasze ukochane psiaki żyją w Naszych sercach, myślach i słowach. Pozdr ciepło i nie smuć się proszę! Quote
sota36 Posted June 3, 2006 Author Posted June 3, 2006 Och Tonieczku - znow rycze, przecztalam wiadomosc, ze Klusia (nie znam Jej przeciez) ma dzis przejsc do Ciebie, za TM. Znow te cholerne nery!!! Wszystko mi sie przypomnialo tak wyraziscie, jak Ty odchodziles, kiedy tulilismy Cie w ramiona, kiedy mowilam Ci jak bardzo Cie kocham i zebys szybko biegl w strone teczy, ile tylko miales sil w lapkach. Wiedzialam, ze nie moge Cie zatrzymac. I pamietam ten Twoj ostatni oddech... Jezu, jak to boli!!! I wiem, ze kiedys to znow bede musiala przezyc. Quote
cuciola Posted June 3, 2006 Posted June 3, 2006 sota36 ..ja ufam ze kiedys spotkamy nasze psy..bo ja musze Simbusia spotkac! za malo czasu spedzilismy razem.. :( Quote
sota36 Posted June 6, 2006 Author Posted June 6, 2006 Dzis Tonieczku Darek wstawil na strone Gucia zdjecia Twoje - http://republika.pl/briard_agat/M%F3j%20starszy%20brat%20atos.htm Quote
Aga i Tajga Posted June 6, 2006 Posted June 6, 2006 Ach Jolusia Ja jeszcze tego nie przzylam ale jak tylko czytam cos o TM to oczka mam pelne lez. Nie napisze nic wiecej bo juz rycze (wiesz ja bardzo wrazliwa osobka jestem) Quote
lespaa Posted June 7, 2006 Posted June 7, 2006 sota36 napisał(a):kiedy mowilam Ci jak bardzo Cie kocham i zebys szybko biegl w strone teczy, ile tylko miales sil w lapkach. :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: piękne ale takie smutne a przede wszystkim jak ciężko to wypowiedzieć :placz: Quote
sota36 Posted June 7, 2006 Author Posted June 7, 2006 Aga - dziekuje za odwiedziny na tej mojej smutnej stronce. Dla mnie to wazne, ze pamiec i wspomnienia o Toniu sa zywe. Patko - trudno i ciezko , ale Ty dobrze o tym wiesz, niestety.... Quote
sota36 Posted June 13, 2006 Author Posted June 13, 2006 Hmmm - trzeba by posadzic w miesjce bratkow jakies inne kolorowe kwiatuszki.... Quote
Bella11 Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 Posadż Jolu dla Atosa piękne kwiatki ja też posadziłam swojej Belli i teraz jest to najładniejsze miejsce na działce . Quote
sota36 Posted June 21, 2006 Author Posted June 21, 2006 Toniu - nie udalo sie nam - Henio od ponad godziny jest z Toba... zaopiekuj sie nim, choc wiem, ze nie przepadaliscie za soba, ale tam, za TM, wszystko sie zmienia. Quote
Elastyna Posted June 21, 2006 Posted June 21, 2006 Jolu tak bardzo Ci współczuje :-( Dla Henia [*] [*] [*] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.