sota36 Posted December 21, 2005 Author Posted December 21, 2005 Jutro poczatek ferii swiatecznych, jutro tez jest "22" - to kolejny miesiac..... Quote
sota36 Posted December 22, 2005 Author Posted December 22, 2005 Snieg pada, mlody szalal na gieldzie, a na lapach mial ogromne kule. On ma tyle zycia i energii w sobie - to nasz pocieszek. popatrz, to juz 14 miesiac bez Ciebie, czas leci jak oszalaly, pojutrze Wigilia, tyle juz dni menelo, a tak dokladnie sie wszystko pamieta.... Quote
sota36 Posted December 24, 2005 Author Posted December 24, 2005 Za kilka godzin Wigilia - druga bez Ciebie, ale z Toba w serduchu, Kokarda czerwona dla Agata przygotowana, :x-mas: to tradycja, Twoja jes schowana w skrzyneczce, teraz mlody niech ja nosi, a Ty odpoczywaj.... Quote
Monia70 Posted December 24, 2005 Posted December 24, 2005 Dla Atoska.Świątecznie.:x-mas: [*]:x-mas: [*]:x-mas: [*] Momo wszystko On wie i czuje. Quote
Bella11 Posted December 24, 2005 Posted December 24, 2005 Dla Atosa :santagri: :santagri: :santagri: :santagri: :santagri: :santagri: :santagri: :santagri: :santagri: :santagri: :santagri: :santagri: :santagri: :santagri: Quote
sota36 Posted December 25, 2005 Author Posted December 25, 2005 Nie sniles mi sie tej nocy, tej magicznej nocy Bozego Narodzenia - byles ze mna przy wigilijnym stole, tak jak zawsze - byles i jestes tu w serduchu. Kiedys ktos mi powiedzial, ze wszyscy ktorzy odeszli wlasnie wtedy zjawiaja sie, kiedy dzielimy sie oplatkiem - byl oplatek, jest Gutek, wiec Ty tez! Dalej tesknie i to trwa... Quote
sota36 Posted December 26, 2005 Author Posted December 26, 2005 Dzisiaj bylismy w Raciborzu, kiedy Darek szedl po samochod do garazu, zabral mlodego. Podczas ubierania obrozy bylam pewna, ze slysze jak podskakuje i wydaje dzikie pisk radosci, ze idzie na spacerek. Dla mnie to byl szok, bo pierwsze skojarzenie, ze to Ty - takie same odglosy, kiedy uslyszles magiczne slowo "spacerek", a w wydaniu Agata to przeciez nie jest mozliwe - wiadomo jak on wychodzi poza dom. Takie samo tupanie, podskoki, czlowiek zawsze slyszy, to co chce uslyszec.... W Raciborzu znow wspominalismy Ciebie, a Heniutek stwierdzil, ze Skoti ma taki sam "charakterek" jak Ty.... Quote
sota36 Posted December 30, 2005 Author Posted December 30, 2005 Wczoraj bylismy u Ali w Rybniku :tree1:, taki poswiateczny wyjazd- ogladalam zdjecia Harleya i Jego dzieci. Jeden to nawet taki podobny do tatula - hihihi. Opowiadalam tez o Tobie. Teraz wrocilam ze spaceru - ile sniegu! I dalej sypie i sypie - Ty zawsze lubiles te harce na swiezym sniegu :) mlody tez, zapadal sie z zaspy, potykal, ale podobalo mu sie. Musze poszukac jakis nowych - starych zdjec Twoich - wstawimy. Znalazlam - jedno zeskanowane - nie jest najlepze, ale najwazniejsze, ze jest!!!! Quote
lespaa Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 jolus, ja nie daję rady a Ty to wszystko jeszcze odświeżylaś.:placz: Quote
sota36 Posted December 31, 2005 Author Posted December 31, 2005 Moje Ty Sloneczko - wasnie wrocilismy od Ciebie z dzialki - ale tam jest pchatego sniegu! Jaka gruba i bialutka kolderka. Quote
sota36 Posted December 31, 2005 Author Posted December 31, 2005 Drugi Sylwester bez Ciebie... dzielnie mi towarzyszy Agat, Darek niestety w pracy... Quote
sota36 Posted January 1, 2006 Author Posted January 1, 2006 Dzis Nowy Rok - pamietasz - zawsze obchodzilismy Twoje Urodzinki wlasnie 1. stycznia. Najprawdopodobniej urodziles sie 15 grudnia 1991 roku, ale zawsze chcialam Cie odmlodzic, nigdy nie godzilam sie z uplywajacym czasem, stad postanowilam, ze bedziemy je swietowac wlasnie 1 stycznia. Pierwszy raz tak bylo 1992 roku. Byl prezent, szampan i zyczenia. No i ta czerwona kakarda na Twojej szyi. Teraz kokarda lezy w szkatulce.... Chcialm jeszcze w starym roku przeczytac wspomnienia o Tobie, te tu, na TM, ale nie jestem w stanie... :Dog_run:Tesknie.... Quote
sota36 Posted January 4, 2006 Author Posted January 4, 2006 Dzis w pracy z Marysia wsponinalysmy Ciebie i Twoje ostatnie dni, no i znow sie rozkleilam. Ona mowila, ze boi sie tego - Jej koty sa coraz starsze.... Quote
Monia70 Posted January 5, 2006 Posted January 5, 2006 Sota36 wiem,ze trudno, ze smutno, wiem że codzienne mysli krążą wokól Atoska ale rzeczywiscie trudne są daty .Te urodzin, odejścia, chorób i szczególnych wspomnien. Nasze psiaki będą zawsze z nami ,będziemy pamietać, wspominac, porównywać i to normalne reakcje. Z nami są juz inne psy ale nigdy nie będzie tak samo. Mam nadzieję, że Atosek juz obwąchał moja Melę ;) Trzymaj się kochana Quote
sota36 Posted January 8, 2006 Author Posted January 8, 2006 I dalej tesknie i znow sie troche rozkleilam, kiedy mowilam przez telefon z pewna Asia o Tobie i jak nabylismy Twego nastepce - po Tobie Pocieszka. Quote
maxi3 Posted January 8, 2006 Posted January 8, 2006 bardzo mi przykro, wiem co czojesz 12 grodnia odeszlam moje sunia. Niesmuc sie on joz niecierpi ,a to najwazniejsze. Zawsze kiedy przychodzi ten,dzień,w ktorym twoj przyjaciel spoglonda ci w oczy po raz ostatni,i nawet twoja milosc,chociazby byla najsilniejsza niejest w stanie tego zmienic. Quote
sota36 Posted January 8, 2006 Author Posted January 8, 2006 maxi3 napisał(a):bardzo mi przykro, wiem co czojesz 12 grodnia odeszlam moje sunia. Niesmuc sie on joz niecierpi ,a to najwazniejsze. Zawsze kiedy przychodzi ten,dzień,w ktorym twoj przyjaciel spoglonda ci w oczy po raz ostatni,i nawet twoja milosc,chociazby byla najsilniejsza niejest w stanie tego zmienic. - przykro mi ale to co napisalas to prawda! Pieknie to powiedziane! Quote
sota36 Posted January 10, 2006 Author Posted January 10, 2006 Tak marzylas, zebys ze mna doczekal TYCH urodzin... nie udalo, ale jest juz w miare dobrze, choc mysle wciaz o Tobie i dalej mam lzy w oczach. a serce peka... Quote
lespaa Posted January 10, 2006 Posted January 10, 2006 :calus: nie możesz mówić że nie doczekał - on nie odszedł, on żyje z nami dopóki nasza pamięć o nim nie zapomni. I nie wolno Ci mówić że tych urodzin nie spędziliście razem, bo zagniewasz psiura. Quote
sota36 Posted January 16, 2006 Author Posted January 16, 2006 Dzis mialm fajny sen- bylo to u Raciborzu, w mieszkaniu moich Rodzicow. Wchodze do pokoju zalanego sloncem, jest cieplo, widze jak drzwi balkonowe sa otrarte szeroko, powiewa w nich firanka i nagle z balkonu wychodzisz Ty sie przywitac. Przybiegasz klusikiem, ogon zadarty w gorze, pysia rozesmiana. Dobiegasz do polowy pokoju z radoscia i nagle robisz zwrot i odbiegasz w strone balkonu, w strone slonca, jakby ktos Cie zawolal. Kiedy opowiadalam ten sen Darkowi, powiedzial, ze dales znak, ze jest Ci tam, za Teczowym Mostem, dobrze, ze nie mam sie martwic, bo jestes szczesliwy - oby.... Quote
lespaa Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: Quote
sota36 Posted January 18, 2006 Author Posted January 18, 2006 Wczoraj lecial w telewizji film seryjny 'Psie serce" . Kazdy odcinek ma imie innego psiaka. Ten wczorajszy - "ATOS". Fakt, to byl borderek, ale mial tak samo na imie jak Ty. I mial kumpla - plowego briarda!!! Popatrz, znow jest 18... wlasnie skonczylam czytac cala Twoja historie, wiem, ze bede musiala napisac o Tobie, jak do mnie dotarles. Chce tego, ale jeszcze nie teraz - nie jestem w stanie. Wczoraj rzegladalm Twoje zdjecia, ktore mam na twardym dysku, a na pulpicie dalej moje ulubione -to z patykiem - ktore tez jest tu. Uwielbiam to zdjecie. I to robione przez Kasie, na zielonej wykladzinie - co dzien na nie patrze, i usmiecham sie do ciebie - tak bardzo mi Ciebie brak piesku.... "I poczeka spokojnie, tak dlugo jak trzeba, az i pan za swympieskiem podazy do nieba, bo jest w pieskim swiecie rzecz powszechnie znana, ze psie niebo byloby niepelne bez pana" - ktos napisal taki wierszyk. Quote
sota36 Posted January 21, 2006 Author Posted January 21, 2006 No i jutro znow "22", to minie juz 15 miesiecy, Boze.... Czas leci jak zwariowany, a pustka taka sama w serduchu.... Quote
Ania-Sonia Posted January 21, 2006 Posted January 21, 2006 Witaj Sota36. Miałam ostatnio trochę czasu i przeczytałam cały wątek o Atosie. Moją Bruńcię w ciągu 2 miesięcy zabiła niewydolność nerek. Z wulkanu energii (doberman;) ) zamienila się w kupkę nieszczęścia. Miała tylko 7 lat... Przeczytałam o Atosie i wszystko do mnie wróciło. Rozpacz, bezsilność, pustka. To było ponad 2,5 roku temu. Pustka - już nie tak straszna. "Następczyni" (bardzo kontrastująca - podobnego psa chyba bym nie zniosła) pomaga, ale puste miejsce w sercu zostanie do końca życia. Czas niby leczy rany, hm... Pozdrawiam Cię serdecznie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.