lemonka Posted August 13, 2009 Posted August 13, 2009 Operacja została przełożona o tydzień. Dzisiejsze wyniki krwi nie zachwyciły weterynarza. Czekamy na poprawę. Quote
Neris Posted August 18, 2009 Posted August 18, 2009 Kolejne 2 dorosłe pseudorasowe koty zakupione na Allegro... Zastanawia mnie jedno- w mieszkaniu jest sporo bibelotów, coś tam drobnego stoi na stoliczkach. Jak to się "uchowuje" przy 30 wolno biegających kotach? Ja przy 5 kociętach swojego czasu straciłam sporą część kolekcji glinianych słoników, one trakcie zabawy są naprawdę poważną niszczycielską siłą. Czy koty u Fioletki mają możliwość swobodnego biegania? Quote
Dorothy Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 u Fioletki to one pewnie maja za zadanie zarabiac na zycie:p u mnie koty mieszkaja na zewnatrz mają do dyspozycji stajnie i siano, ale wchodza 3xdziennie na jedzenie, i zawsze po drodze zdażą cos rozwalić. Figurki?? hahaha :-D ja nie wiem niektorzy tu slepi sa albo oczu nie maja Quote
Zofia.Sasza Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Neris napisał(a):Kolejne 2 dorosłe pseudorasowe koty zakupione na Allegro... Zastanawia mnie jedno- w mieszkaniu jest sporo bibelotów, coś tam drobnego stoi na stoliczkach. Jak to się "uchowuje" przy 30 wolno biegających kotach? Ja przy 5 kociętach swojego czasu straciłam sporą część kolekcji glinianych słoników, one trakcie zabawy są naprawdę poważną niszczycielską siłą. Czy koty u Fioletki mają możliwość swobodnego biegania? Neris, przegapiłaś info, że ona transportery też na tym allegro kupuje.;) Quote
Dorothy Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 i co, trzyma je w tych transporterach na litosc Boska??:-o Quote
Zofia.Sasza Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Czegoś takiego nie sugeruję, bo nie wiem (wywaliłam bez sensu emotkę mrugającą, bo mi jakoś tu nie pasowała - już dostawiam). Ale też mnie to dziwi, bo wiem, że ja przy jednym kocie o bibelotach dawno zapomniałam... Jeden fakt jest bezsporny - kobita wykupuje i lokuje u siebie zwierzęta (koty w typie rasy), które bez problemu znalazłyby lepsze (czytaj mniej przepełnione) domy. A liczba tych zwierząt przeraża... Quote
Neris Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 Mnie niestety taka myśl przez glowę przeszła... kupowanie kotów zakazane nie jest, ale jaki jest ich dalszy los? Jak rozdzielić kotki w rui od samców? W hodowlach mają specjalne woliery, a tu? Pewnie się nie dowiemy. Quote
Tweety Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 [quote name='Neris']Mnie niestety taka myśl przez glowę przeszła... kupowanie kotów zakazane nie jest, ale jaki jest ich dalszy los? Jak rozdzielić kotki w rui od samców? W hodowlach mają specjalne woliery, a tu? Pewnie się nie dowiemy. na ten moment pewnie nie, bo fioletka m.in. usiłuje odkarmić kilka 2-tygodniowych maluszków, takich zwykłych dachowców, które ktoś podrzucił w lecznicy. Dzielnie pomaga jej w tym ... Lila, która niańczy maluchy, myje i ogrzewa co im się bardzo musi podobać, bo zasypiają przy niej w momencie. Quote
kordonia Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 Neris napisał(a):Mnie niestety taka myśl przez glowę przeszła... kupowanie kotów zakazane nie jest, ale jaki jest ich dalszy los? Jak rozdzielić kotki w rui od samców? W hodowlach mają specjalne woliery, a tu? Pewnie się nie dowiemy. Istnieje jeszcze coś takiego jak kastracja i sterylizacja... Quote
gameta Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 Tweety napisał(a):na ten moment pewnie nie, bo fioletka m.in. usiłuje odkarmić kilka 2-tygodniowych maluszków, takich zwykłych dachowców, które ktoś podrzucił w lecznicy. Dzielnie pomaga jej w tym ... Lila, która niańczy maluchy, myje i ogrzewa co im się bardzo musi podobać, bo zasypiają przy niej w momencie. Jestem dumna z Daszy :p Tylko co z jej operacją ? :roll: Quote
Dorothy Posted August 23, 2009 Posted August 23, 2009 kordonia napisał(a):Istnieje jeszcze coś takiego jak kastracja i sterylizacja... taaa, faktycznie. I fioletka kupuje za ciezka kase pseudorasowe koty po to zeby je wykastrowac i potem kochgac az po grob. Predzej mi kaktus wyrosnie. A to ze nianczy male kotki jak dla mnie jest zadnym usprawiedliwieniem. Wyobrazcie sobie ze ja, Dorothy, znana na dogo z pomagania i przygarniania starych, schorowanych ledwo chodzacych suk kupuje sobie nagle na allegro 7 pseudorasowych mlodych ladnych suczek yorka. Dogo dowiaduje sie tym i... I CO? Juz widze, jak cala dogomania kocha mnie, gratuluje, dopytuje o zdrowie pozostalych, usprawiedliwia i mowi "ech nic, Dorothy tak kocha pieski, ratuje je, te yorki tez napewno wysterylizuje. Wierzymy w to goraco." Akurat. Przypuszczam ze zostalabym zlinczowana i rozpieta na krzyzu przez dogomanie zanim bym wstala na drugi dzien na sniadanie. Niektore watki na dogo podszyte sa obluda... Quote
giselle4 Posted August 23, 2009 Posted August 23, 2009 Dorothy napisał(a):taaa, faktycznie. I fioletka kupuje za ciezka kase pseudorasowe koty po to zeby je wykastrowac i potem kochgac az po grob. Predzej mi kaktus wyrosnie. A to ze nianczy male kotki jak dla mnie jest zadnym usprawiedliwieniem. Wyobrazcie sobie ze ja, Dorothy, znana na dogo z pomagania i przygarniania starych, schorowanych ledwo chodzacych suk kupuje sobie nagle na allegro 7 pseudorasowych mlodych ladnych suczek yorka. Dogo dowiaduje sie tym i... I CO? Juz widze, jak cala dogomania kocha mnie, gratuluje, dopytuje o zdrowie pozostalych, usprawiedliwia i mowi "ech nic, Dorothy tak kocha pieski, ratuje je, te yorki tez napewno wysterylizuje. Wierzymy w to goraco." Akurat. Przypuszczam ze zostalabym zlinczowana i rozpieta na krzyzu przez dogomanie zanim bym wstala na drugi dzien na sniadanie. Niektore watki na dogo podszyte sa obluda... Gratuluje odwagi mnie juz jej brakuje:razz: za samo to ze ma nicków tyle co ja włosow powinna byc wywalona i mało wiarygodna:mad:łaskawczyni sie znalazła,obronczyni zwierząt:mad::shake: Quote
kordonia Posted August 23, 2009 Posted August 23, 2009 Na forum MIau, na którym bywam cześciej, jest grupa ludzi, która wykupuje rasopodobne lub rasowe koty własnie z takich miejsc, sterylizuje je, doprowadza do ładu i znajduje domy. Tez kupują te zwierzaki np. na allegro itp., a z jednego konta korzysta kilknaście osób. Takie wytłumaczenie przyszło mi do głowy, bo jednak u Fioletki nie ma w domu aż tylu kotów, ile wynikałoby z transakcji przeprowadzonych na allegro. Quote
lemonka Posted August 23, 2009 Posted August 23, 2009 gameta napisał(a):jestem dumna z daszy :p tylko co z jej operacją ? :roll: na operacje lila bedzie musiala poczekac jeszcze z tydzien dla dobra maluchów, ktore traktuja ja jak matke. Quote
giselle4 Posted August 23, 2009 Posted August 23, 2009 lemonka napisał(a):na operacje lila bedzie musiala poczekac jeszcze z tydzien dla dobra maluchów, ktore traktuja ja jak matke. hihihi czyje dobro na pierwszym miejscu?:crazyeye: Biedna Daszeńka:shake: Quote
lemonka Posted August 23, 2009 Posted August 23, 2009 giselle4 napisał(a):hihihi czyje dobro na pierwszym miejscu?:crazyeye: Biedna daszeńka:shake: taka decyzja zostala podjeta po konsultacji z weterynarzem. Maluchy mialy 10 dni, nie widzialy i pewnie nie przezylyby bez lili. Quote
sybil Posted August 23, 2009 Posted August 23, 2009 lemonka napisał(a):taka decyzja zostala podjeta po konsultacji z weterynarzem. Maluchy mialy 10 dni, nie widzialy i pewnie nie przezylyby bez lili. To w końcu operacja jest konieczna czy nie? W zeszłym tygodniu Lila miała złe wyniki, teraz znów musi odchować kocięta, a co z jej zdrowiem? To można tak dowolnie decydować: raz trzeba, a raz nie?:-o Quote
Dorothy Posted August 23, 2009 Posted August 23, 2009 wiecie, co, naiwnych nie sieja, naprawde, ....:shake: Quote
zuzlikowa Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 gameta napisał(a):Jestem dumna z Daszy :p Tylko co z jej operacją ? :roll: Powinna już dawno być po zabiegu.Jak się czuje? Czy wszystko w porządku? Kochana sunieczka...:loveu::loveu::loveu: Quote
Lionees Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 [quote name='zuzlikowa']Powinna już dawno być po zabiegu.Jak się czuje? Czy wszystko w porządku? Kochana sunieczka...:loveu::loveu::loveu: Ale nie jest,bo musi odchować kocięta.Przeczytaj ostatnie posty.Operacja na razie jest wstrzymana Quote
zuzlikowa Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 [quote name='lemonka']na operacje lila bedzie musiala poczekac jeszcze z tydzien dla dobra maluchów, ktore traktuja ja jak matke. O mój Boże! Teraz doczytałam! I oto dowód na to,że oddając psa do adopcji powinnyśmy być ostrożne przy domach gdzie jest bardzo dużo zwierząt, bo nagle okazuje się,że dobro innych zwierząt jest ważniejsze niż dobro oddanego przez nas psiaka!:-(...i że ktoś znowu podejmuje decyzje sprzeczne z jego interesem,a przyjmując go zobowiązywał sie do dbania o jego dobro bez jakichkolwiek preferencji,czy dóbr!!! Kociaczków szkoda,ale zawsze można znaleźć rozwiązanie,które nie wymusza przedkładania dobra jednego zwierzęcia nad dobro innego!Nawet jeśli Daszeńka przywiązała się do maluszków,to MY-ludzie jesteśmy od podejmowania decyzji i szukania rozwiązań,które zabezpieczą i Daszkę i kociaki! Quote
zuzlikowa Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 [quote name='Tweety']na ten moment pewnie nie, bo fioletka m.in. usiłuje odkarmić kilka 2-tygodniowych maluszków, takich zwykłych dachowców, które ktoś podrzucił w lecznicy. Dzielnie pomaga jej w tym ... Lila, która niańczy maluchy, myje i ogrzewa co im się bardzo musi podobać, bo zasypiają przy niej w momencie. Wybacz Tweety,ale przeraża mnie nie mniej postawa lemonki decydującej o tym,które zwierzę ma być w pierwszej kolejności zaopiekowane,ale także Wasza cicha zgoda na to!Te zwierzęta potrzebują pomocy...i kociaki i Daszeńka! Nikt nie oddał jej lemonce,by służyła za mamkę dla kociaków,tym bardziej w sytuacji gdy sama potrzebuje pomocy! Przecież wiecie o tym!Jak można więc cieszyć się z tego,że sunia przygarnia bezbronne maleństwa i opiekuje sie nimi kosztem własnego zdrowia?...to jak- nie ma innego wyjścia? Tylko kociaczki kosztem zdrowia Daszki? Nie rozumiem takiej postawy! Quote
Tweety Posted August 28, 2009 Posted August 28, 2009 zuzlikowa napisał(a):Wybacz Tweety,ale przeraża mnie nie mniej postawa lemonki decydującej o tym,które zwierzę ma być w pierwszej kolejności zaopiekowane,ale także Wasza cicha zgoda na to!Te zwierzęta potrzebują pomocy...i kociaki i Daszeńka! Nikt nie oddał jej lemonce,by służyła za mamkę dla kociaków,tym bardziej w sytuacji gdy sama potrzebuje pomocy! Przecież wiecie o tym!Jak można więc cieszyć się z tego,że sunia przygarnia bezbronne maleństwa i opiekuje sie nimi kosztem własnego zdrowia?...to jak- nie ma innego wyjścia? Tylko kociaczki kosztem zdrowia Daszki? Nie rozumiem takiej postawy! to była decyzja weta, mnie się nikt o zgodę nie pyta, ja otrzymuję tylko informację. Mogę wyrazić swoje zdanie, podpowiedzieć coś, zasugerować doradzić, wkurzyć się, zaprotestować itp. ale nie jestem osobą decyzyjną w jakiejkolwiek sprawie, poza (ale też tylko częściowo) tymi dotyczącymi kotów oddanych przez nas Quote
lemonka Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Lila juz nie jest potrzebna maluchom ale do operacji nadal sie nie nadaje-nie dosc dobre wyniki. Czekamy wiec nadal. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.