koss Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 To przyzwoite, ze sie zgodziłas na wizytę poadopcyjna -teraz tylko czekamy na jej wynik ,a jezeli bedzie tam Brazowa -jestem absolutnie spokojna o wiarygodnosc i bezstronnosc jej wyniku:p- Czyli zaraz po weekendzie????? Brazowa -bedziesz -prawda? Quote
fioletka Posted April 25, 2009 Posted April 25, 2009 dorobella napisał(a):właśnie, przyjdą bezstronne osoby na wizytę kontrolną (poadopcyjną) i rozwieją wszelkie wątpliwości. Jeśli zajdzie konieczność pomocy fioletce, jakiejkolwiek to zostanie taka udzielona, czy też jakiekolwiek porady. Ja również jestem zwolennikiem szynki,ale podawanej w sytuacjach kryzysowych - mądrze, która przydaje się w sytuacjach patowych jako wabik, można zawinąć w szynkę tabletkę. Czekolada jest niezdrowa dla psów, ale produkują już specjalne "czekoladki" dla psów. Zmartwiłaś mnie fioletko :shake: Wyjeżdżasz i zostawiasz main coona samego ? A jak coś się stanie :crazyeye: ? Przecież jest chory :-(.... Witam! Nie samego. Zostal moj brat i maz. To ja wyjechalam z psami. Nigdy nie zostawiam zwierzat samych dluzej niz na kilka godzin. Ale tak sie denerwowalam ze wpadlam na kontrole. Na codzien ja sama sie wszystkim zajmuje dlatego wolalam wszystko sprawdzic. Co do czekolady dla psow to ja mam ale moj pies nawet nie chce jej tknac. Tak samo jak koty nie lubia przysmakow produkowanych specjalnie dla nich. Lusia do ukonczenia roku nawet nie znala smaku czekolady. Potem gdy wyjechaŁam na weekend i zostawiŁam ja z tesciami to niestety nauczyli ja jak smakuja niektore niezdrowe przysmaki mimo iz prosilam zeby tego nie robili. Staram sie pilnowac zeby zwierzaki nie dostawaly niczego niezdrowego ale niestety nikt poza mna i moim mezem tego nie rozumie. W spoleczenstwie pokutuje przekonanie ze to co dobre dla ludzi to i dla zwierzat. A swoja droga Lilka to niezla spryciara-podpatrzyla gdzie trzymamy sŁodycze i sama sobie otworzyla. Przylapalam ja jak dopadla lentilki-to taka czekolada w polewie. Na szczescie szybko i nie zdazyla sie objesc. Od razu przelozylam slodycze do innej szafki. To niesamowicie inteligentny pies- w lot sie uczy. Poza tym podpatruje Luske. Jak zobaczyŁa ze Lusia z zaufaniem idzie z moja mama na spacer to tez poszla. Sama z mama nie chciala mimo iz bardzo jej sie chcialo. Ktos dzisiaj wyslal Gamecie zdjecie Lilki. Prosze aby sie tutaj znalazlo. Mam tez sporo innych. Ile osob przyjdzie na kontrole? I kiedy? Kto ze mna to ustali? Musza to byc osoby calkiem zdrowe i odporne na choroby. Nie wolno kotow dotykac bo choroba jest zarazliwa dla ludzi. Sama niestety sie zarazilam i jestem na antybiotykach. Nikogo nie dopuszczam do kociaczkow bez rekawiczek nawet meza. Brat ma calkowity zakaz zblizania sie do nich bo jest chorowity i wszystko lapie. Prosze sie dobrze zastanowic bo ryzyko jest duze. Ja dotykam kociaczki tylko w jednorazowych rekawiczkach. Ta ostroznosc musi byc zachowana jeszcze przez 10 dni. Uda siĘ zaŁatwiĆ Łapki? Quote
kordonia Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Czy mogłabyś napisac, na co są chore koty, co jest zaraźliwe dla ludzi? Quote
giselle4 Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 fioletka napisał(a):witam! Nie samego. ZostaŁ mÓj brat i mĄŻ. To ja wyjechaŁam z psami. Nigdy nie zostawiam zwierzĄt samych dŁuŻej niŻ na kilka godzin. Ale tak siĘ denerwowaŁam Że wpadŁam na kontrolĘ. Na codzieŃ ja sama siĘ wszystkim zajmujĘ dlatego wolaŁam wszystko sprawdziĆ. Co do czekolady dla psÓw to jĄ mam ale mÓj pies nawet nie chce jej tknĄĆ. Tak samo jak koty nie lubiĄ przysmakÓw produkowanych specjalnie dla nich. Lusia do ukoŃczenia roku nawet nie znaŁa smaku czekolady. Potem gdy wyjechaŁam na weekend i zostawiŁam jĄ z teŚciami to niestety nauczyli jĄ jak smakujĄ niektÓre niezdrowe przysmaki mimo Że prosiŁam Żeby tego nie robili. Staram siĘ pilnowaĆ Żeby zwierzaki nie dostawaŁy niczego niezdrowego ale niestety nikt poza mnĄ i moim mĘŻem tego nie rozumie. W spoŁeczeŃstwie pokutuje przekonanie Że to co dobre dla ludzi to i dla zwierzĄt. A swojĄ drogĄ lilka to niezŁa spryciara-podpatrzyŁa gdzie trzymamy sŁodycze i sama sobie otworzyŁa. PrzyŁapaŁam jĄ jak dopadŁa lentilki-to taka czekolada w polewie. Na szczĘŚcie szybko i nie zdĄŻyŁa siĘ objeŚĆ. Od razu przeŁoŻyŁam sŁodycze do innej szafki. NiezŁa z niej spryciara. To niesamowicie inteligentny pies- w lot siĘ uczy. Poza tym podpatruje luŚkĘ i jak zobaczyŁa Że lusia z zaufaniem idzie z mojĄ mamĄ na spacer to teŻ poszŁa. Sama z mamĄ nie chciaŁa mimo iŻ bardzo jej siĘ chciaŁo. KtoŚ dzisiaj wysŁaŁ gamecie zdjĘcie lilki. ProszĘ aby siĘ tutaj znalazŁo. Mam teŻ sporo innych. Ile osÓb przyjdzie na kontrolĘ? I kiedy? Kto ze mnĄ to ustali? MuszĄ to byĆ osoby caŁkiem zdrowe i odporne na choroby. Nie wolno kotÓw dotykaĆ bo choroba jest zaraŹliwa dla ludzi. Sama niestety siĘ zaraziŁam i jestem na antybiotykach. Nikogo nie dopuszczam do kociaczkÓw bez rĘkawiczek nawet mĘŻa. Brat ma caŁkowity zakaz zbliŻania siĘ do nich bo jest chorowity i wszystko Łapie. ProszĘ siĘ dobrze zastanowiĆ bo ryzyko jest duŻe. Ja dotykam kociaczki tylko w jednorazowych rĘkawiczkach. Ta ostroŻnoŚĆ musi byĆ zachowana jeszcze przez 10 dni. Uda siĘ zaŁatwiĆ Łapki? UUffffffff,przeczytałam wszystko co ostatnio napisałaś fioletko Wiesz ,przyszla mi tylko jedna refleksja do głowy PISZ KSIĄZKI SF jestes w tym dobra:cool3: Quote
zebrazebra Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 To wszystko w pełni zasługuje na miano tragikomedii. Żałuję, że nie mogę pomóc na odległość :shake: Myślami jestem z tymi, którzy potrzebują wsparcia. Quote
Equus Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Słuchajcie szukamy kogoś do WIZYTY PRZEADOPCYJNEJ -RACIBÓRZ, WODZISŁAW, LUBOMIA. Znacie może kogoś kto mógłby pomóc - chodzi o dom dla pudelki z mojego podpisu. Quote
Charly Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Equus napisał(a):Słuchajcie szukamy kogoś do WIZYTY PRZEADOPCYJNEJ -RACIBÓRZ, WODZISŁAW, LUBOMIA. Znacie może kogoś kto mógłby pomóc - chodzi o dom dla pudelki z mojego podpisu. napisz do Alicja ona będzie wiedziec. w tamtych okolicach ostatnio pełno czarnych kwiatkow:roll: Alicja jest z Rybnika Quote
Equus Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Charly a jak mam znaleźć tą Alicję, możesz mi pomóc, pleaseeee :oops: Quote
Charly Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Najlepiej wyslilj jej od razu wiadomosc z linkiem do wątku pudla i co tam chcesz zapytać. skopiuj sobie link(jak będziesz na wątku całkiem na górze komputera masz link). wejdz w profil uzytkownika- (górna listwa). wejdz w wyslij wiadomosc. wpisz odbiorcę czyli Alicja. no i wysylasz jej wiadomosc- wklej od razu link do wątku pudla:) a poza tym możesz wejsc w listę uzytkownika ( też gorna listwa) i tam w szukaj uzytkownika wpisac nik szukanej osoby:) Quote
Equus Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Aaaa czyli Alicja to nick po prostu :cool3: Hihi a myślałam, że tak rzucasz imię osoby którą wszyscy znają i powinnam sie domyślać o kogo chodzi;) Dzięki Charly za pomoc:loveu: Już piszę do Alicji! Quote
Charly Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 hihi. sorki:oops: za to wytlumaczenie dla lekko nierozgarniętych heheh.. Quote
Equus Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Nie no spoko - przynajmniej zrozumiałam bez problemów;) najbardziej podobał mi się ten fragment - jak skopiować link:lol: Jeszcze raz dziękuję:p Quote
brazowa1 Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 o,pani fioletka zgadza sie na kontrole OTOZu? Quote
Rybc!a Posted April 26, 2009 Author Posted April 26, 2009 brazowa1 napisał(a):o,pani fioletka zgadza sie na kontrole OTOZu? Na to potrzeba zgody? Nie rozumiem, dlaczego zwlekacie.. Quote
brazowa1 Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 bo zeby kontrola sie odbyla,trzeba otworzyc drzwi.Ile to juz byla proba? 3 razy? Quote
dorobella Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Cóż... jak ktoś nie otwiera drzwi....stwarza pozory, ze nie chce pokazać warunków w jakich żyją zwierzęta i stanu ich zdrowia....a więc ma coś do ukrycia... to jedyny logiczny wniosek. Zapis w umowie jest klarowny, osoba adoptująca zwierzę wyraża zgodę na wizyty, które przeprowadzane są po adopcji. A Fioletka napisała, że w tym tygodniu taka sie odbędzie. TRZYMAMY ZA SŁOWO FIOLETKO.... Quote
Sylwia1977 Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 fioletka napisał(a):witam! Nie samego. ZostaŁ mÓj brat i mĄŻ. To ja wyjechaŁam z psami. Nigdy nie zostawiam zwierzĄt samych dŁuŻej niŻ na kilka godzin. Ale tak siĘ denerwowaŁam Że wpadŁam na kontrolĘ. Na codzieŃ ja sama siĘ wszystkim zajmujĘ dlatego wolaŁam wszystko sprawdziĆ. Co do czekolady dla psÓw to jĄ mam ale mÓj pies nawet nie chce jej tknĄĆ. Tak samo jak koty nie lubiĄ przysmakÓw produkowanych specjalnie dla nich. Lusia do ukoŃczenia roku nawet nie znaŁa smaku czekolady. Potem gdy wyjechaŁam na weekend i zostawiŁam jĄ z teŚciami to niestety nauczyli jĄ jak smakujĄ niektÓre niezdrowe przysmaki mimo Że prosiŁam Żeby tego nie robili. Staram siĘ pilnowaĆ Żeby zwierzaki nie dostawaŁy niczego niezdrowego ale niestety nikt poza mnĄ i moim mĘŻem tego nie rozumie. W spoŁeczeŃstwie pokutuje przekonanie Że to co dobre dla ludzi to i dla zwierzĄt. A swojĄ drogĄ lilka to niezŁa spryciara-podpatrzyŁa gdzie trzymamy sŁodycze i sama sobie otworzyŁa. PrzyŁapaŁam jĄ jak dopadŁa lentilki-to taka czekolada w polewie. Na szczĘŚcie szybko i nie zdĄŻyŁa siĘ objeŚĆ. Od razu przeŁoŻyŁam sŁodycze do innej szafki. NiezŁa z niej spryciara. To niesamowicie inteligentny pies- w lot siĘ uczy. Poza tym podpatruje luŚkĘ i jak zobaczyŁa Że lusia z zaufaniem idzie z mojĄ mamĄ na spacer to teŻ poszŁa. Sama z mamĄ nie chciaŁa mimo iŻ bardzo jej siĘ chciaŁo. KtoŚ dzisiaj wysŁaŁ gamecie zdjĘcie lilki. ProszĘ aby siĘ tutaj znalazŁo. Mam teŻ sporo innych. Ile osÓb przyjdzie na kontrolĘ? I kiedy? Kto ze mnĄ to ustali? MuszĄ to byĆ osoby caŁkiem zdrowe i odporne na choroby. Nie wolno kotÓw dotykaĆ bo choroba jest zaraŹliwa dla ludzi. Sama niestety siĘ zaraziŁam i jestem na antybiotykach. Nikogo nie dopuszczam do kociaczkÓw bez rĘkawiczek nawet mĘŻa. Brat ma caŁkowity zakaz zbliŻania siĘ do nich bo jest chorowity i wszystko Łapie. ProszĘ siĘ dobrze zastanowiĆ bo ryzyko jest duŻe. Ja dotykam kociaczki tylko w jednorazowych rĘkawiczkach. Ta ostroŻnoŚĆ musi byĆ zachowana jeszcze przez 10 dni. Uda siĘ zaŁatwiĆ Łapki? No to pięknie ... tylko czemu Pani nie powiedziała ze koty są chore gdy przyszłyśmy w trójkę na kontrole ... Zaczynam rozumieć jak pięknie Pani konfabuluje ... Zapewne Pani w to wszytko jeszcze wierzy... Quote
millarca Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 bo zeby kontrola sie odbyla,trzeba otworzyc drzwi. Ile to juz byla proba? 3 razy? Przyznam, że nie rozumiem Fioletki. Przecież im szybciej się odbędzie kontrola, tym lepiej. Jeśli ktoś chce współpracować, nawet w przypadku jakiś niedociągnięć organizacje ochrony zwierząt starają się udzielić opiekunowi zwierząt pomocy. Gorzej, gdy ktoś nie wpuszcza i inspektorzy muszą wchodzić pod obstawą policji. Quote
brazowa1 Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 to za straszna choroba?Jelitowy pasozyt,potem grzyb,a teraz tajemnicza zaraza.Z zaniedbania choruja,bo fiotelko wg mnie,to masz problem zbieracza zwierzat-najpierw zbieralas ptaki,potem koty-znudzily sie,poszły w odstawke,a teraz zabierasz psy,ktore tez pojda w kat,gdy np zaczniesz kochac koszatniczki.Teraz moze zaczelas je karmić,moze kupilas worek karmy,ktory triumfalnie pokażesz.Martwie sie,bo zainteresowanie Dogo kiedys sie skonczy,a wtedy zwierzeta znowu beda głodzone.Bo o nich zapomnisz. Millarca,tak sie skonczyly proby pokojowego odebrania Poziomki od wet-siostry,w koncu weszli z policja,wszystkim bylo bardzo przykro. Quote
koss Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 fioletka napisał(a):ok! Zgodzę się na wizytę kontrolną ale po weekendzie bo zaraz wyjeżdżamy i wracamy dopiero w poniedziałek rano. Byleby były to osoby bezstronne a nie gameta, krzycząca na ulicy "oddaj mi mojego psa". Wiem że kocha psinkę ale przez to jest nieobiektywna. Serdecznie zapraszam zwłaszcza panią brązową, panią z lasu-technika weterynaryjnego. SKOPIOWAŁAM TWOJE SŁOWA FIOLETKO - a słowo zobowiazuje:pustal termin z Brazową -mysl, że im szybciej tym lepiej ...nalezy skończyć z tym wszystkim , albo zwierzęta zostaną zabrane albo oficjalnie Cie przeprosimy... Byłoby miło, aby nie trzeba wchodzić z interwencja policji, ale jezeli bedzie to konieczne- to moze byc piekielnie niemiło ludziom ...to przyszcz...tu bohaterami sa zwierzęta FIOLETKO -NIE BĄDŻ DZIECKIEM -ZWLEKANIE NIC NIE DA, A STAWIA CIĘ W NIEKORZYSTNYM SWIETLE - TU NIKT TEGO NIE ZOSTAWI ...CZASOWI :oops: Quote
Charly Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 jak slyszalam, w tym tygodniu ma dojsc do spotkania i wizyty. Czy to prawda Fioletko ze nie otwieralas drzwi w zeszlym tygodniu? Bo jesli tak- pies z naszego schroniska- odbierzemy go. Mam dosc tej ciuciubabki. do konca tego tygodnia czekam Fioletko. Quote
dorobella Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Fioletko.... wszyscy czekamy na wieści z wizyty :razz: Słowo zobowiązuje. Pamiętaj, ze podpisałaś umowę cywilno-prawną (o adopcji) a to w świetle przepisów zobowiązuje. Dzisiaj jest wtorek... To kiedy wizyta ? ? ? Quote
Lionees Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Napisał fioletka ok! Zgodzę się na wizytę kontrolną ale po weekendzie....(cyt.) Może fioletce chodziło,że po weekendzie majowym?:roll::evil_lol: Dobre i cokolwiek przeciągnąć:diabloti: Quote
elmira Posted April 28, 2009 Posted April 28, 2009 Tiaaaaa, przedłużać się będzie. Oby nie było tak, jak ze "schorowaną" bulwą Trzykropką:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.