Jump to content
Dogomania

BALBINKA - czarna pudelka - smutna, BEZ SZANS? JUŻ W NOWYM DOMU!


Recommended Posts

Posted

brazowa1 napisał(a):
dlaczego,gdy czytam to rechocze? przeciez to smutny watek o smutnym pudlu,a sikanie w chacie wcale nie jest zabawne,tym bardziej sikanie ze starchu.Chyba cos ze mna nie tak :roll:
Co u Misi-Norwezki? chca Ci ja oddac?


Brązowa, bo to nerwowy śmiech ;) A pudel wcale nie jest smutny, tylko radosny do granic :) Jak pisałam z radości także sika :cool1:
Z mniej śmiesznych rzeczy - ona jest sraszna przylepa - przytula się całym swym maleńkim ciałkiem, albo tak śmiesznie schyla główkę, że oczy wbija w kołdrę i nadstawia kark do drapania. Kochana jest i słodka :loveu: Tylko sika :cool1:

Nesti pewnie z chęcią by mi oddały, ale ona jest agresywna i rzuca się na Koksa :crazyeye: i na Daszę warczy, dlatego ten pomysł zupełnie odpada :p

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Inna sprawa,ze czemu mialabys chciec ich psa?Nesti byla histeryczna,gdy ja braly i bedzie.Ciekawe,kiedy ja kopna do schronu,jak komus raz rodzi sie pomysl,to zawsze go realizuje,bo powod znajdzie sie na zawolanie,chocby odwlekalo sie w czasie :(

jak pudelek sie przytula,to kazdy mieknie.Ona jest w tym mistrzynia,mimo,ze sika.

Posted

brazowa1 napisał(a):
rozumiem,ze gdy pojdzie do domu daszka,to bierzesz Nesti :diabloti: (nie bij!!!!!!)


Nic nie wezmę juz na DT - nawet chomika - to nie na moje nerwy !!! :shake:

Posted

gameta napisał(a):
Dorothy nie dokładaj mi, proszę :placz::placz::placz:



no co??

ja bym pewnie nie wydala:evil_lol:
ale wiesz, ja to ja. Moze Ty trzezwiej podchodzisz do zycia :calus:

Posted

Dorothy napisał(a):
no co??

ja bym pewnie nie wydala:evil_lol:
ale wiesz, ja to ja. Moze Ty trzezwiej podchodzisz do zycia :calus:


Powiem szczerze - jak bym miała pracę w domu, lub cokolwiek, co nie oznaczałoby dla Daszy 10 godzin w zamknięciu, to za żadne skarby bym nie oddała - ona jest cudowna ! Wiem, że tam będzie jej lepiej (mam nadzieję)...
Czekam na transport :cool1: Smutno mi :placz:

Posted

Daszeńka już w nowym domu :multi:
Myślę, że trafiła bardzo dobrze - kobieta kocha zwierzęta i umie o nie dbać. Jeśli nie wydarzy się nic dziwnego (hm, Dasza goni koty :cool1: jednego nawet ugryzła w ogon :evil_lol:)
Mam kontakt mailowy, telefoniczny, mogę odwiedzić małą cholerę, za którą teraz siedzę i ryczę... a jestem w pracy i muszę się wziąść w garść...
Dam nowej Pani Daszy link do wątku - może zechce się zalogować i sama napisze dwa słowa ?
Więcej napiszę wieczorem...

Posted

gameta napisał(a):
Daszeńka już w nowym domu :multi:
Myślę, że trafiła bardzo dobrze - kobieta kocha zwierzęta i umie o nie dbać. Jeśli nie wydarzy się nic dziwnego (hm, Dasza goni koty :cool1: jednego nawet ugryzła w ogon :evil_lol:)
Mam kontakt mailowy, telefoniczny, mogę odwiedzić małą cholerę, za którą teraz siedzę i ryczę... a jestem w pracy i muszę się wziąść w garść...
Dam nowej Pani Daszy link do wątku - może zechce się zalogować i sama napisze dwa słowa ?
Więcej napiszę wieczorem...



To mój:evil_lol: słodki czupurek już w domku? No i tak to radość miesza się ze smutkiem!:oops:
Powodzenia...dziewczyny!:loveu:

Posted

Fantastycznie!!! :loveu:
Zapraszamy serdecznie panią Daszeńki na wątek! :lol:

(To co gametka... następny tymczas? Coby nie było smutno? :evil_lol:)

Posted

Żadnych tymczasów więcej - to nie na moje nerwy :shake: Oddanie Daszy to taki stres, że prawie zabijałam ludzi wczoraj.... Nie chcę tego przechodzic ponownie... Bedę pomagać w innej formie, takiej już nie :shake:
Za bardzo boli...

Posted

gameta napisał(a):
Żadnych tymczasów więcej - to nie na moje nerwy :shake: Oddanie Daszy to taki stres, że prawie zabijałam ludzi wczoraj.... Nie chcę tego przechodzic ponownie... Bedę pomagać w innej formie, takiej już nie :shake:
Za bardzo boli...



Rozumiem Cię świetnie...jak Bercik pojechał do Torunia,wszystko wydawało się piękne- i rodzinka i dom i...a ja całą niedzielę latałam jak pogłupiała,wypłakiwałam...może dlatego jak go przywieźli z powrotem i ten terrorysta:evil_lol: wtulił się we mnie...przysięgłam,że nigdy nie pójdzie nigdzie jeśli nie sprawdzę osobiście i nie będę w...1000% pewna,że to jego domek! A teraz coraz trudniej...:oops::oops::oops:...już nawet o tym myśleć nie potrafię!
...:loveu:,trzymaj się!...niech Balbinka jest już szczęśliwa, niech jest w swoim domku!

Posted

gameta napisał(a):
Żadnych tymczasów więcej - to nie na moje nerwy :shake: Oddanie Daszy to taki stres, że prawie zabijałam ludzi wczoraj.... Nie chcę tego przechodzic ponownie... Bedę pomagać w innej formie, takiej już nie :shake:
Za bardzo boli...



Ja też się nie nadaję ..
Mój tymczas jakoś rok u mnie zalega.. :oops:

Posted

Koty, wrrrrrrrrrrrr (ech, te bezzębne dziąsła)



Koty jeszcze raz (chyba coś mają do jedzenia)



Ptaszek ? Chyba widziałam ptaszka :diabloti:


Trzeba wszystko zwiedzić

Posted

I to by było na tyle :) Przynajmniej na chwilę obecną :)
Jestem padnięta...
W domu cicho...
Zauważyłyście, że wątek zmienił forum ?

Za to Koks zadowolony :diabloti:

Posted

A teraz DZIĘKUJĘ:
- Rybci
- Kordonii
- Charly
- Vitce
Za opiekę nad Daszą w schronisku, za założenie wątku, za prowadzenie go, za pilotowanie mnie w drodze do schroniska i za wszystko co zrobiły dla Daszeńki

- Akuszcze
- Brązowej
- Charly
za ogłaszanie Daszeńki, bo dzięki ogłoszeniom Daszeńka znalazła dom

- Brązowej
za opiekę groomerską, wszelkie cenne rady, wskazówki, podtrzymywanie na duchu i walenie po głowie, gdy było trzeba

- Brązowej
- Charly
- Dorothy
- Zuzlikowej
- Giselle
- Ewie Gonzales
za regularne odwiedziny i wsparcie duchowe

- Zebrazebra
za bazarek i wsparcie mentalne, oraz wszelkie próby poszukiwawcze

oraz wszystkim tym, których nie wymieniłam z nicku, a przyczynili się do udanego pobytu Daszeńki w moim DT i udanej adopcji do DS, także tym, którzy na dogo nie istnieją, a w realnym życiu bardzo mi pomogli przy Daszeńce.

Dziękuję Wam wszystkim serdecznie, z całego serducha. Tyle wiemy o sobie, na ile nas sprawdzono. Dla mnie to była ogromna, wartościowa lekcja.
Dziękuję !!!

Posted

gameta napisał(a):
Żadnych tymczasów więcej - to nie na moje nerwy :shake: Oddanie Daszy to taki stres, że prawie zabijałam ludzi wczoraj.... Nie chcę tego przechodzic ponownie... Bedę pomagać w innej formie, takiej już nie :shake:
Za bardzo boli...


doskonale Cie rozumiem.
I tak jestes twarda i sie trzymasz :calus:
dziekuje za podziekowania w ktorych mnie ujeto :oops:
:calus: :calus: :calus:

oby Dasza byla tak szczesliwa jak u Ciebie a Ty bogatsza o milosc daszy i nowe doswiadczenia. :calus:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...