Rybc!a Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Ksiezniczka Daszenka-pudliczka miniaturowa wyrwana z piekła Jezeli kochasz psy...prosze,przeczytaj. Pewnego zimowego poranka pudliczka Daszenka zostala na swiecie sama.Zabraklo pani,ktora co rano podawala miseczke ze sniadaniem,zabraklo ciepłych kolan i smiechu,gdy Daszenka stawala słupka,wymachujac łapkami,aby rozbawic swoja opiekunke.Pudelek miniaturka,przywyczajona do wygod,miekkiego łozeczka i czułosci, miala poznac najgorszy wymiar psiej poniewierki :-( Co czula,gdy rodzina pani odstawiała ja do schroniska?....Daszenka tego nam nie opowie,ale wiemy,ze w tamtym momencie pękło jej psie serce. Pierwszy zimowy snieg,zagonil małą do budy. Wypielegnowane futerko błyskawicznie zamienilo sie w zbity, mokry filc,ktory nie wysychal przez dlugie tygodnie.Nikt nie widzial,zeby suczka wychodzila z budy...nikt nie wiedzial nawet,ze ona tam jest....tyle psow,ciagle nowe,a ona mala,czarna...Nocami wychodzila i wyskrobywała zamarzniete resztki,ktore zostaly w psich miskach. Jak udalo jej sie przezyc-tego nikt nie wie.Nie miala prawa przetrwac tych mrozow. W miedzyczasie stalo sie cos,co uratowalo Daszenke.Schronisko zostalo przejete przez inna organizacje.Do schroniska weszli wolontariusze,zaczeto podnosic dachy bud ,ocieplac.W jednej z nich odkryto slaniajaca sie pudliczke...Uderzono na alarm! mala natychmiast musi isc do cieplego miejsca!Musi przezyc,musi zakonczyc sie jej gehenna,szukano domu tymczasowego...Dom tymczasowy to rarytas,niektore psy nie dozywaja miejsca w takim domu. Daszence sie udalo! Ma nareszcie ciepło,moze sie najeść,odpocząć.Dała sie poznac jako Aniołek,piesek,ktory ma wszystkie pozytywne cechy pudelka-rasy stworzonje,aby ludzie byli szczesliwsi.Zna sztuczki,podaje łapki,pieknie robi slupka.To ksiezniczka,ma doskonale maniery,czyta w ludzkich myslach... lubi pielegnacje.Gdy odrosnie sierść,bedzie prawdziwa kruczoczarna pieknoscia.Moze radowac wlasnie Twoje oczy i serce.Ten pies nigdy Cie nie zawiedzie.Jezeli szukasz przytulanki,wiernej przyjaciolki,pieszczoszki,delikatnej,ulozonej psiny,Daszenka powinna trafic wlasnie do Ciebie.To pies idealny.Wspaniale odnajduje sie w towarzystwie innych psow.Kocha byc na rączkach,kocha sie przytulac.Nie zawiedzmy Daszeńki.Niech piekło,ktore przeszla,nie pojdzie na marne.Ma cieplutko,ma juz co jeść,ale...na ogrzanie ciagle czeka jej psie serce.Jezeli kiedykolwiek mialas kontakt z pudlami,wiesz,ze czlowiek stanowi dla nich sens zycia.Daszenka teraz szuka swojego sensu.A my marzymy,aby jej historia zakonczyla sie,jak w bajce.... Pudelki miniaturowe naleza do dlugowiecznych ras.Daszenka ma 10 lat.I spedzi u Twojego boku nastepne 10,jezeli dasz jej na to szanse... (dziewczyny,nie przesadzilam?:razz:? Nie mow-ja nie moge.Nie teraz.Moze kiedys. Pudliczka potrzebuje Ciebie TERAZ. Daszenka potrzebuje dobrej karmy,witamin...musi zregenerowac swoj wymeczony organizm.Jezeli mozesz pomoc chocby w ten sposob,bedziemy głeboko wdzieczni. [SIZE=2]telefon do tymczasowej opiekunki 662-700-707 za dwa tygodnie mala bedzie miala na sobie wiecej futerka i zacznie byc ładna. dla tych,co nie wierza,ze ma zęby POMYŚL: Jakiś pies czeka, Byś po niego przyszedł - Ryszard Marek Groński . Spoglądam tęskno w stronę każdego przechodzącego obok mojego boksu człowieka... Czekam od kilku miesięcy, kiedy trafiłam do schroniska w Elblągu. Ale choć tak bardzo chciałabym, aby ktoś zwrócił na mnie uwagę, nikt nie zechciał wziąć mnie ze sobą do domu... Jestem raczej mała, sięgam do łydki, ważę około 9 kilogramów, mam ok.10 lat i nie ukrywam, że w tym wieku w głowie mi tylko miłość mego Pana. Wygodne miejsce na Twojej kanapie jest tym, o czym najbardziej marzę. Chcę czuć dotyk Twojej dłoni na moim łebku, chcę czuć, że ktoś mnie kocha, że mam dla kogo żyć. W schronisku nie przeszkadza mi moje szczekające głośno towarzystwo.. Dobrze dogaduję się z innymi suczkami .Wiem, że Oni wszyscy starają się za wszelką cenę zwrócić na siebie uwagę. Są tu rasowe, piękne pieski... One mają szansę, dużą szansę na adopcję. A czy ja ją mam? Jestem przyjaznym zwierzakiem. W schronisku jest tyle piesków, są tu z wini ludzi... Tyle się nasłuchałam o tym, co człowiek może zrobić psu w zamian za Jego wielką miłość i przywiązanie... Czy to jest sprawiedliwe? Ale ja chcę znaleźć człowieka, który będzie wspaniały i mądry, taki, jakiego sobie wymarzyłam. Kochający. Jestem zaszczepiona. Zechciej zamienić kratę przede mną na bezkresny obraz tego świata z Tobą w roli głównej. Po prostu weź mnie stąd!... Czekam- Balbinka . Sunia jest za chipowana, zaszczepiona przeciwko wściekliźnie. Kontakt: Rybc!a GG 5722414 GSM 691364660 email rybcia122@tlen.pl Quote
iwa77 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Ale wysyp pudli :placz: Czy jest szansa na lepsze foty Balbinki ? Quote
iwa77 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 To dobrze ! Do ogłoszeń potrzeba zdecydowanie lepszych fot ! Quote
Vitka Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Jest szansa ale pod koniec tygodnia dopiero. Quote
Dorothy Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Rybciu czekam na info jaka jest Balbina w obejsciu do dzieci i psow :-) Quote
Dorothy Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 w wieku szkolnym :-) a jak w ogole do ludzi? daje sie glaskac, probowalyscie moze? Quote
Rybc!a Posted January 13, 2009 Author Posted January 13, 2009 Dorothy napisał(a):Rybciu czekam na info jaka jest Balbina w obejsciu do dzieci i psow :-) Czy mam rozumieć, że o to pyta nowy, przyszły domek ? :cool3: Z psami w boksie okej ( 3 inne suczki ) . Do dzieci jeszcze nie wiem. W jakim wieku ? Quote
iwa77 Posted January 13, 2009 Posted January 13, 2009 Jak będą zdjęcia i informacje o niej - to zrobię Balbince parę ogłoszeń ! Quote
iwa77 Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 I ci tam u Balbinki ? macie może fotencje ? Quote
Dorothy Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 ja tez czekam na zdjecia ale przede wszystkim jakies informacje o Balbince...:-) Quote
enia Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 pudelka- wielkie niespełnione marzenie mojego dzieciństwa....... skąd Wy macie w Elblągu TAKIE psy?:roll: Quote
iwa77 Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Balbiś biegniemy na górę w oczekiwaniu na informacje .... Quote
Rybc!a Posted January 16, 2009 Author Posted January 16, 2009 Enia, perełek jest całe mnóstwo, tylko czasu za mało, żeby je tu wszystkie pododawać . Słuchajcie, Balbinka jeszcze niesprawdzona,może jutro coś da mi się zrobić . Ona jest raczej nieufna do obcych, boi się. Domek pilnie potrzebny, ona się boi. :( Czasem nawet powarkuje..:( A do tego wszystkiego ma chyba wyłamanego zęba, bo jej tak dziwnie zwisa.. Quote
iwa77 Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Biedulka :-( Czekamy cierpliwie na info. i zdjęcia ... Quote
enia Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 na tych fottach widać, że są w pomieszczeniu, czyli mogą się ogrzać?? Rybciu ale w jakim sensie ona powarkuje, na ludzi, na suki, ogólenie? może ją coś boli...... Quote
iwa77 Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 Zdjęcia są niewątpliwie urocze , ale obawiam się ,że do celów ogłoszeniowych raczej nie nadające się za bardzo .... Czy są szanse na zdjęcia Balbiny - solo , w pełnej krasie ? Quote
Rybc!a Posted January 18, 2009 Author Posted January 18, 2009 iwa77 napisał(a):Zdjęcia są niewątpliwie urocze , ale obawiam się ,że do celów ogłoszeniowych raczej nie nadające się za bardzo .... Czy są szanse na zdjęcia Balbiny - solo , w pełnej krasie ? Do tej pory żaden wolontariusz nie wziął Balbinki na spacer, ja nie mogę znaleźć czasu, by zająć się wszystkim. Ale postaram się, następnym razem, obiecuję. Quote
iwa77 Posted January 19, 2009 Posted January 19, 2009 Trzymam Cię Rybciu za słowo :razz: i czekam na Balbinkowe fotki i opis ! Quote
Dorothy Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 cudowna Balbinka. Wcale nie wyglada na warczącą;) Quote
kordonia Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Pudel jest boskim psem :lol: Kocham ją już po pierwszym spacerze. Njapierw nie chciała dać się wyciągnąć z boksu- wszystkie inne sunie bardzo wesołe- bardzo chciały, skakały do rak, kiedy weszłam do środka,a ona w kacie skulona i powarkująca, kiedy chciałam zapiać smycz. Nie zraziłam sie, zapięłam i siła wyciągnęłam ją nba zewnątrz. A tam Balbina po prostu otrzepała sie i już mnie kochała :loveu: Od razu sie cieszyła, szła przy nodze, nie ciągnęła. Na spacerek bardzo chętnie. Chodziła po lesie ze mną i Charly i dwoma innymi psami przez godzinę- ze Skoczkiem i z Maszą- kaukazica. Zarówno wobec psa, jak i suki, nie mówiąc już o nas, babach, zachowwyała sie cały czas przyjaźnie. Dawała się brac na ręce, przytulac. Jest bardzo zaklejona i skołtuniona :( Ząb który jej wystaje to dolny kieł- albo krzywo urośnięty, alebo wyłamany. Ogólnie zeby predstawiają sie w nienajlepszym stanie- części zębów nie ma, na tych co są- duży zielonkawy kamień. Sunia na pewno ma już swoje lata. Bardzo grzeczna i posłuszna. Naprawdę psi ideał. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.