Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam.
Mamy 5-miesięcznego basseta Chestera. Mamy z nim mały problem, a mianowicie jak nauczyć dziada skutecznie wchodzić po schodach?? Na początku wnosiliśmy go na 2 piętro, ale odkąd znawca rasy poradził nam żeby tylko go znosić ma za zadanie wchodzić sam... no i tu się zaczyna problem... Od początku były kombinacje alpejskie jak go zachęcić do wchodzenia... za smyczką pełzającą po schodach wchodził goniąc ją, ale się znudziło... za patyczkiem - uzbierała się wiązka drewna .
Od dłuższego czasu jest akcja "na ciasteczko" jakoś działa, ale mimo ciacha w ręce i tak trzeba pieska prosić, żeby łaskawie wszedł . Gdy wchodzi mówimy mu komendę "góra" i na każdym półpiętrze go chwalimy, że wszedł i dostaje ciacho i mimo to dalej ma w poważaniu wchodzenie i z utęsknieniem wspomina czasy gdy królewicz wjeżdżał do domku na Państwa ręcach :shake:. Dodam, że na polko 20 kg naszego szczęścia jest dalej znoszone ku zdumieniu połączonym z pukaniem się w czoło naszych sąsiadów...
Co można jeszcze zrobić??
Ps. windy nie da rady zamontować

Posted

A jak zobaczy, że zostaje sam to go to nie rusza? Np. kiedy schowasz się za zakrętem schodów? Miałam przez 14 lat krótkołapego jamnika i to był pies na schody. Po starych stromych schodach śmigał kilkanaście razy dziennie.
Ja bym się dziadowi schowała:)

Posted

Widzę, że bassecie forum przeniosło się częściowo na Dogo ;)
Monka..mój Fanfan był noszony po schodach do 9 miesiąca ( a dodam, że aktualnie pies waży 47 kg ). Twój Chester prawdopodobnie ma bóle wzrostowe. Dodawaj mu do żarcia glukozaminę i oszczędzaj jego stawy. Ponadto Twoje psisko jest ( wybacz, ale muszę ) z pseudohodowli, zatem niezbędne są tu badania pod kątem łapek i stawów ( ot, nie wiemy, w jakiej formie byli jego rodzice :( ). Wchodzenie po schodach ładnie buduje i wzmacnia mięśnie basseta pod warunkiem, że nie dręczą go bóle wzrostowe, a ta rasa jednak dłuuuugo się pod tym kątem rozwija. Oszczędzaj go. I jednak polecam jeszcze wnoszenie ;)

Posted

[quote name='Madzia_K']Widzę, że bassecie forum przeniosło się częściowo na Dogo ;)
Monka..mój Fanfan był noszony po schodach do 9 miesiąca ( a dodam, że aktualnie pies waży 47 kg ). Twój Chester prawdopodobnie ma bóle wzrostowe. Dodawaj mu do żarcia glukozaminę i oszczędzaj jego stawy. Ponadto Twoje psisko jest ( wybacz, ale muszę ) z pseudohodowli, zatem niezbędne są tu badania pod kątem łapek i stawów ( ot, nie wiemy, w jakiej formie byli jego rodzice :( ). Wchodzenie po schodach ładnie buduje i wzmacnia mięśnie basseta pod warunkiem, że nie dręczą go bóle wzrostowe, a ta rasa jednak dłuuuugo się pod tym kątem rozwija. Oszczędzaj go. I jednak polecam jeszcze wnoszenie ;)


przeniosło się bo tam tylko wszyscy, którzy się odezwali cieszyli się że leniuszek a to niewiele mi pomogło.
Chester jest pod kontrolą weterynarza, brał proszek na stawy, dostaje galaretkę z kurzych łapek, ma dobrą karmę wzrostową z chondroityną i glukozaminą, je warzywa i owoce, wścieka się z Indi i nic mu nie dolega, nie kuleje ani nie ma innych jakichkolwiek objawów. Wnosiliśmy Chestera po schodach dopóki ( nie wiem czy chciałby być wywołany z imienia ale powinnaś wiedzieć o kogo chodzi) nie napisał nam, że wystarczy psa znosić tylko i było to około miesiąca temu, a raczej jest człowiekiem, który wie co mówi. Rodowód wcale nie chroni psa przed chorobami i nieporządanym zachowaniem. Znam pięknego teriera rosyjskiego z super rodowodem i dysplazją od małego, hodowca zapewniał że pies jest zdrowy i wolny od wszystkiego.... Znam psy w typie całkowicie zdrowe i całkiem bezproblemowe. A ten tekst o pseudohodowli to pewnie za to, że nie napisałam mam psa w typie rasy basset rozumiem, prawda??

Chester jest leniem patentowanym i tyle, pytałam o sposób jak go przechytrzyć na schodach a nie wnikać mu w pochodzenie. Gdybym widziała że coś psu jest przy wchodzeniu nie zadawałabym pytań na forum tylko pojechałabym do weta....



Koreksonowa chowanie przerabiałam... siedzi dalej, patrzy i czeka kiedy pani wróci, bo to taka fajna zabawa jak pani tak lata po schodach w te i spowrotem. :mad: A nie da się inaczej, bo ciągle ktoś po klatce chodzi, a sąsiedzi nie są wyrozumiali dla stojącego luzem psa :shake:.

Posted

Masz basseta...i fakt, że jest w typie rasy ( bo jest ;) ) nie zmienia faktu, że to uparte bydlątko. Wiem, bo takowego mam.
Zwróć uwagę czy bąbel tak samo słabo reaguje na prostym podłożu ( a nie kiedy jest "pod górkę" ).
I koniecznie pofatyguj się do weta. 5 miesięczny szczenior ( rasowy czy nie ) musi pozostawać pod kontrolą.
A co do rad Grzesia ( który jest współwłaścicielem mojego psa :) ) również polecam się zastosować. To zdecydowanie człowiek, który wie, co mówi, ale potraktuj te rady wybiórczo, bo każdy psiak jest inny. Pani Larska, która jest autorytetem w kwestii bassetów jednak poleca wnoszenie znacznie dłużej.
I ucacaj łobuza od wujka Fania ;)

Posted

[quote name='Monka-stw']
Chester jest leniem patentowanym i tyle, pytałam o sposób jak go przechytrzyć na schodach a nie wnikać mu w pochodzenie. Gdybym widziała że coś psu jest przy wchodzeniu nie zadawałabym pytań na forum tylko pojechałabym do weta....

Monka, chodzi o to, ze nie zawsze widac. Czasami na pozór wszystko jest o.k. a pobolewa gdy trzeba cały ciezar przeniesc na tylne czy przednie łapy.
Czy on w zabawie wspina sie chetnie na tylne łapy, wdrapuje sie na wzniesienia, kanapy itd?


Koreksonowa chowanie przerabiałam... siedzi dalej, patrzy i czeka kiedy pani wróci, bo to taka fajna zabawa jak pani tak lata po schodach w te i spowrotem. :mad:

A próbowałas z naprawde głodnym psem i z czyms lepszym niz ciacho? Z pachnacym smakowicie miesem, suszona watróbką itp? Tak zeby go prowadzic za miechem i dawac mu maleńkie kawałeczki co kilka stopni?
Moje psy kompletnie nie umiały chodzic po schodach i tak je uczyłam ale one przynajmniej chcialy isc :evil_lol:

Posted

puli napisał(a):

Czy on w zabawie wspina sie chetnie na tylne łapy, wdrapuje sie na wzniesienia, kanapy itd?



Na kanape, fotel, sofe nie trzeba go absolutnie zapraszać, robi to skutecznie i w ekspresowym tempie ;) lubi na mnie skakać i na TZ-a, na dzieci nie skacze i nie mam mu tego za złe ;), podskakuje do schabika i ośmiorniczki ze sznurków, do piłki i patyczków też.
Jest pod kontrolą weta ale profilaktycznie zrobie mu to prześwietlenie chociaż wolałabym mu darować narkozy.
Stawiam mimo wszystko na przyzwyczajenie do długiego wnoszenia i na lenistwo, gdyż np po godz. 20 trzeba piska błagać żeby raczył wyjść na polko bo już mu się nie chce łazić.
Te ciasteczka lubi, za kiełbasą też pójdzie o ile nie pofrunie, bo uwielbia, ale nie chodzi mi o jednorazowe przejście, bo suma sumarum za ciasteczkiem wlezie tylko jak mu to wpoić, że włażenie po schodach ma być dla niego naturalną czynnością :/ bez ciasteczka nawet nie ma co schodzić na dół :( pierwszy raz się z czymś takim w życiu spotkałam, wszystkie psy jakie miałam normalnie wchodziły :/ dlatego pytam Was o porade :(

Posted

[quote name='Monka-stw']Na kanape, fotel, sofe nie trzeba go absolutnie zapraszać, robi to skutecznie i w ekspresowym tempie ;) lubi na mnie skakać i na TZ-a, na dzieci nie skacze i nie mam mu tego za złe ;), podskakuje do schabika i ośmiorniczki ze sznurków, do piłki i patyczków też.
To faktycznie wyglada ze wszystko o.k.

Te ciasteczka lubi, za kiełbasą też pójdzie o ile nie pofrunie, bo uwielbia, ale nie chodzi mi o jednorazowe przejście, bo suma sumarum za ciasteczkiem wlezie tylko jak mu to wpoić, że włażenie po schodach ma być dla niego naturalną czynnością :/
No to zaden problem. Jak lezie za żarciem to go tak prowadz i dawaj najpierw co trzy schodki, potem co cztery, potem co pół pietra itd. Tylko rozłóż to na kilka dni i powoli stopniowo wydłuzaj odległości a nawet sie nie zorientuje jak bedzie zasuwał sam. No i koniecznie chwal bestie za kazdy kroczek, niech wie ze sie pancia cieszy a nie wkurza bo jak pancia wkurzona to wiadomo ze pies bedzie spowalniał ruchy az do zupełnego zatrzymania.

Posted

Dostaje ciasteczka tylko na półpiętrze, jak już zacznie wchodzić to już idzie, najgorzej jest zacząć to wchodzenie z podestu, zauważyłam, że lepiej mu to idzie odkąd przestałam mu odpinać smycz na dole i idzie do samej góry na smyczy :roll: (dodam, żeby była jasność, że nie jest ciągnięty) a pani nie jest wkurzona, widząc te oczy nie można się wkurzać :loveu: ale już zaczyna być to trochę męczące, no i odbiegające od normy, bo jak pisałam wyżej nigdy z czymś takim się nie spotkałam, więc dlatego poprosiłam Was o pomoc. A trwa to już ok miesiąca, kilka razy dziennie i żadnych zmian nie widzę :shake: ( mam na myśli ciasteczka, chwalenie i używanie komendy -> naturalne wchodzenie). Albo chce państwu delikatnie zasugerować, że najwyższy czas już się rozglądnąć za domkiem z ogrodem?? :roll: Ale wtedy nie byłby już jedynakiem :eviltong:.
Nie wiem
:Help_2:

Posted

mialam ten sam problem.Ja zrobilam tak-(oczywiscie ciastka na dluzsza mete nie dzialaly;))zostawilam moja sucz pod tymi schodami i poszlam do mieszkania(tylko drzwi zostawilam uchylone).Sucz zostala mimo to pod schodami ,ja odczekalam te 10min(zdjelam buty itp) i wtedy potrzasnelam miseczka. Gwarantowany sukces.Oczywiscie w nagrode zabawa i pysznosci.Po paru razach pies zacznie smigac po schodach z usmiechnietym pycholem.

P.S a spacery sa dlugie i meczace?Moja czasami nie chce wejsc jak jest niewybiegana i jeszcze na spacer chce.

Posted

[quote name='Monka-stw']Dostaje ciasteczka tylko na półpiętrze, jak już zacznie wchodzić to już idzie, najgorzej jest zacząć to wchodzenie z podestu,
[..........]
A trwa to już ok miesiąca, kilka razy dziennie i żadnych zmian nie widzę :shake: ( mam na myśli ciasteczka, chwalenie i używanie komendy -> naturalne wchodzenie).
Dlatego napisałam żebys mu dawała nieregularnie. Widocznie cwaniak juz wie ze na podescie bedzie motywator :evil_lol:

Albo chce państwu delikatnie zasugerować, że najwyższy czas już się rozglądnąć za domkiem z ogrodem?? :roll: Ale wtedy nie byłby już jedynakiem :eviltong:.

Mysle ze ucieszyłby sie i z ogródka i z kumpla/kolezanki ;)

Posted

Blow napisał(a):
Odbiegnę nieco od tematu...Bassety osiągają wagę 50 kilogramów???? :o


...50 może nie...ale nasz jest blisko. Na zlocie zmierzono psa...i wg miarki wyszło, że ma 171 cm:roll:. Generalnie podczas świąt przytył...ale trzyma się między 44-46 kg. A czeskie psy bywają cięższe...

Posted

Hmmm... to Fanio prawie taki jak i ja :eviltong: (172 cm - 50 kg :lol: ) a tak przy okazji zapytam jak się mierzy basseta?? Gdzieś kiedyś czytałam ale teraz jak mi potrzeba to nie moge znaleźć :oops: :shake:
Wracając do tematu...
Puli - faktycznie, przez chwile pomyślałam, że dziad sobie przyjął że podest jest ok, bo tam są ciasteczka i zastosowałam metodę podaną przez Ciebie, czyli ciasteczka podczas wchodzenia.... nie wiem jak on to kombinuje, ale wymyślił, że jak dostaje ciastko to ma się zatrzymać...i tak stał na tych schodach w miejscu gdzie dostał ciasteczko i dalej ciężko go było ruszyć, jak uprzednio z podestu :crazyeye:. ( dodam, że nie trenowaliśmy zostawania w miejscu "nie siedząc", więc nie zostawiam mu sprzecznych sygnałów, które mogą mu takie stawanie sugerować). Przedwczoraj była u nas Chestera koleżanka to gnał po schodach bez żadnych ciasteczek, hmmmm :roll: ale narazie nie możemy pozwolić sobie na drugiego psa :shake:.
Wiska - dzięki za rady, ale boje się, ze on później mi się będzie domagał jedzenia po każdym, nawet krótkim a częstym spacerze, a jak on się domaga jedzenia to cały blok słyszy :oops: :eviltong:, najgorzej jest przygotowując mu jedzenie usiąść sobie między nim a szybą, tragedia :crazyeye:, ma strasznie donośny głos i jedno ucho dostaje od niego bezpośrednio a drugie podwójnie po odbiciu od szyby, normalnie niezapomniane przeżycie :cool3: :eviltong:. A jeśli chodzi o spacery to tak... jeszcze go nie można za bardzo forsować i po każdym spacerze nie będzie w 100% wybiegany. Natomiast jak jest wybiegany po wycieczce po lesie lub wygłupach z koleżanką to tym bardziej mu się wchodzić nie chce bo pies zmęczony :eviltong:, normalnie mówie Wam, z nim to gorzej niż z dzieckiem :eviltong:

Posted

[quote name='Madzia_K']Widzę, że bassecie forum przeniosło się częściowo na Dogo ;)
Monka..mój Fanfan był noszony po schodach do 9 miesiąca ( a dodam, że aktualnie pies waży 47 kg ). Twój Chester prawdopodobnie ma bóle wzrostowe. Dodawaj mu do żarcia glukozaminę i oszczędzaj jego stawy. Ponadto Twoje psisko jest ( wybacz, ale muszę ) z pseudohodowli, zatem niezbędne są tu badania pod kątem łapek i stawów ( ot, nie wiemy, w jakiej formie byli jego rodzice :( ). Wchodzenie po schodach ładnie buduje i wzmacnia mięśnie basseta pod warunkiem, że nie dręczą go bóle wzrostowe, a ta rasa jednak dłuuuugo się pod tym kątem rozwija. Oszczędzaj go. I jednak polecam jeszcze wnoszenie ;)

Magda nie chce sie czepiac;) bo rodzicow Chestera owszem nie znamy...ale w przypadku rasowych bassetow tez niestety nie ma obowiazku robienia badan na dysplazje :mad: i jakos sie nie spotkalam zeby ktokolwiek te badania swojemu hodowlanemu psu zrobil....i w taki oto sposob mamy na Polskich ringach takiego kwiatka (a wlasciwie "kwiatkę":diabloti:) co to dysplazje ma na 100% a hodowlanke ma :angryy::angryy: i championat tez :diabloti:

Posted

Madzia...i tu sie z Tobą zgadzam:diabloti:. Dlatego każdy rozsądny człowiek zrobi w przypadku jakichkolwiek przesłanek badania pod w/w kątem bez przymusu hodowlanego, right?
A w kwestii mierzenia baleronów - my je mierzyliśmy od pyska do końca ogonka ;)

Posted

No wlasnie sie nie spotkalam zeby ktokolwiek z hodowcow robil...bo wydaje mi sie logiczne ze wtedy opublikowal by chociazby u siebie na stronie te 3 magiczne literki HD A i po sprawie :diabloti:

Posted

To zmierzymy Czesława jak dopadnę jakiś metr krawiecki :cool3:.
W kwestii zdjęć będę się z naszym ortopedą konsultować czy warto i trzeba i jak będziemy robić fotki to w pierwszym tyg. lutego bo mam wtedy tydzień urlopu z okazji ferii. Byłam u naszej wetki wczoraj, do kontroli z uszyskami i powiedziała, że nie ma sensu mu tego robić, aczkolwiek nie zaszkodzi. Mam jeszcze chwilę na zastanowienie, chociaż na tyle co znam dziada i obserwuje to wiem, że te problemy ze schodami to z czystego lenistwa robi :shake:.


Ps. Czy Waszym bassetom też łapki czuć schodzonymi skarpetkami?? :crazyeye:

Posted

A ja się spotkałam ;) I mimo, że to były badania stricte "do szuflady" to jestem normalnie dumna, że takowi hodowcy w naszej ukochanej ojczyźnie istnieją ;)
A na marginesie - nie spotkałam się na polskich ringach z sytuacją, kiedy wystawca z premedytacją wystawia sukę czy psa dysplastycznego:crazyeye: No, ale ja mało jeżdżę:oops:
P.s Mojemu dziadowi łapek nie czuć niczym, ale strasznie mu pękają poduszki :(

Posted

Magda ze mnie tez nie rekin wstawowy ;) a ta suke widzialam i ty zreszta tez ;)
Szczerze mowiac nie rozumiem czemu jak ktos robi badania, to "do szuflady", powinny byc normalnie wpisane w rodowod ;)

Posted

[quote name='Monka-stw']
Puli - faktycznie, przez chwile pomyślałam, że dziad sobie przyjął że podest jest ok, bo tam są ciasteczka i zastosowałam metodę podaną przez Ciebie, czyli ciasteczka podczas wchodzenia.... nie wiem jak on to kombinuje, ale wymyślił, że jak dostaje ciastko to ma się zatrzymać...i tak stał na tych schodach w miejscu gdzie dostał ciasteczko i dalej ciężko go było ruszyć, jak uprzednio z podestu :crazyeye:.
:roflt::roflt::roflt:
No bo trzeba sie zatrzymac zeby zjesc a potem byc uprzejmie proszonym o dalsze włazenie.:evil_lol: Schodkowy rytuał sobie zrobił cwaniak
Ja tez sie podobnie "załatwiłam"; uczyłam burki róznych rzeczy uzywajac "dobrze" jako pochwały poprzedzajacej nagrode. Wszystko było o.k. póki nie zaczełam uczyc równania przy nodze. Jak tylko pochwaliłam za ładny marsz, to jedna sucz zwalniała w oczekiwaniu na ciacho a druga w ogóle doszła do logicznego wniosku ze jada sie na stojaco a nie w locie i stawała jak wryta. Mogłam biegac, skakac i plasac na uszach a ona stała i czekała. Dostawały nagrody nieregularnie ale na wszelki wypadek i tak sie zatrzymywała. :evil_lol:
Jak zawołałam to lazła ale chodzeniem ani bieganiem na równaj tego nazwac sie nie dało. :roflt:
Rany, ile ja sie nakombinowałam żeby to poodkrecać......najlepsze było lizanie reki umazanej pasztetem a potem pasztet rozpackany w kieszeni i nie tylko :evil_lol:


( dodam, że nie trenowaliśmy zostawania w miejscu "nie siedząc", więc nie zostawiam mu sprzecznych sygnałów, które mogą mu takie stawanie sugerować).
One czytaja sygnały o których nie mamy pojecia ze je wysyłamy
Przedwczoraj była u nas Chestera koleżanka to gnał po schodach bez żadnych ciasteczek,
Niektóry faceci wiele potrafia zrobic dla samicy :evil_lol:

  • 2 weeks later...
Posted

puli napisał(a):

One czytaja sygnały o których nie mamy pojecia ze je wysyłamy


dlatego napisałam, że nie wysyłam sprzecznych sygnałów, które byłyby przez nas ćwiczone ;). A, że czytają tak czy inaczej to bardzo dobrze wiem :).

W kwestii schodów jest nadal różnie, chociaż wydaje mi się że troche lepiej. Zdarza mu się wejść przede mną i na podeście na ciastko czekać ;) Ale nadal bez ciastek nie mam po co wychodzić na polko :roll:. On w ogóle przeczy jakimkolwiek zasadom...
Co mi się ostatnio rzuciło w oczy...
Jest sobota wieczór, pies wykąpany, łóżko rozłożone. Nie chciałam żeby właził mokry, więc siadłam sobie przy komputerze obłożona ciastkami w razie jakby zaczął się na łóżko pchać.... No i wskoczył... został zawołany, ciasteczko za natychmiastowe zejście + mizianko.... i każdy "plastyczny" pies ( mam na myśli psy, które łatwo się uczy nowych rzeczy i sztuczek i przy tym robią co człek od nich wymaga) skojarzyłby nagrode z tym że nie należy wchodzić :cool3:... ale nie Chester :eviltong:. On to sobie wykombinował tak... Wskakuje, Pani woła, dostaje ciasteczko.... to co będe na ziemi siedział skoro jak wskocze to Pani zawoła i dostanę ciasteczko?? :crazyeye: Normalnie masakra z tym dziadem czasem jest :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...