Wojenka Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 :diabloti: To teraz coś długonożnego :evil_lol: Niestety zdjęcia do dooopy :-( ,bo mój obiektyw nadaje sie na śmietnik...:angryy: :-(
bos Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 Wojenka, Zdjęcia są bardzo dobre.....nie narzekaj na obiektyw........... .......jaki to sprzęt , jakiej firmy .....parametry........podawaj.....:cool3::evil_lol: A ........konik . :multi:....bomba..:multi: :multi:..........cudo :loveu: :loveu: :loveu:.....chociaż nie szkot:evil_lol:
Wojenka Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 bos, obiektyw kitowy syf- Nikkor 70-300 1:4-5.6. Bleeeee! Co ja bym dała za taka Sigmę 70-200 ze swiatłem 1:2 !!!! :loveu: :shake: :-( :-( Póki co nawet nie mam co marzyć-konio stanowi priorytet jeśli chodzi o zakupy...
bos Posted October 9, 2006 Posted October 9, 2006 Wojenka , nie jest tak żle.........znam takich co maja gorszy sprzęt...... .....a zdjęcia zrobiłaś naprawdę dobre.:multi: Na pewno przyjdzie i czas na zmodernizowanie sprzetu.........:lol: :lol:
Wojenka Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 Eeee,zdjęcia bronią sie jedynie przystojnym modelem :cool3: :loveu: . Zresztą trudno mi się rozdwoić,żeby jednocześnie robić mu zdjęcia i go pokazywać.Będę musiała zaprosić znajomego fotografa :evil_lol: .
Fuka Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 Wojenka, ja tu trochę nielegalnie - nie jestm niedźwiedzicą:evil_lol:, ale konik piekny:loveu:
Wojenka Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 Fuka,czym chata bogata...! :loveu: ;) A na określenie bohatera zdjęć należy użyć słów: ogień,żywe srebro,iskra,wiercipięta ;) .Ostatnio zaczęłam go uczyć...zatrzymywania się :p .Taka prosta czynność dla takiego ognika jest niesamowicie trudna.Ale to sakramencko inteligentna bestia i załapał :) .To wstęp do nauki wystawowej pozycji.
niedzwiedzica Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Wojenko-jestem :multi: podziwiam terriera kopytnego :loveu: Rozumiem twoje zdjeciowe rozterki, bo tez usiłuję psy fotografować bez niczyjej pomocy i na ogół robię foty ich przodom lub tyłom :mad:, bo poruszaja się jak jojo-ode mnie, do mnie,ode mnie, itd.itp. Zrobienie foty z boku graniczy z cudem :evil_lol:A mój długi obiektyw tez ciemny :-(, trudno, trzeba foty w dobrym świetle robić . A twoje zdjecia sa sliczne, oglądałam je często i zawsze mi sie bardzo podobały..np letnie szkoty były przepiekne. Więc nie narzekaj..jak się nie ma ,co się lubi..Poza tym pomysl, jakie to wyzwanie dla forografa ;) Przypomniało mi się jeszcze,że pytałaś o beżowy czaprak z lamówką-to nie jest Tattini, tylko Lami-Cell, można je kupić juz u nas,za ok. 120 zeta. Podam ci na priva namiary gg mojej córki, to Ci wszystko powie. Koń jaki jest, każdy widzi :diabloti:;) ( znasz ten cytat ??? ) ,ale mi się widzi pieknym :loveu:-strasznie lubie oczy koni arabskich, takie wyraziste, pełne temperamentu, ognia !!! .W ogóle piękne stwory i basta ! Zeby było smieszniej, pzypomniałam sobie,że pierwszy kuc mojej Agaty, imieniem Macho :p, dzis prawie 20 letni ( w kwietniu mu 20 stuknie :crazyeye:) ma w swoim rodowodzie araby, a dokładnie klacz janowską , imieniem Busznica :loveu:mamy nawet jej fotkę autorstwa p.Raczkowskiej, pocztówkę . I główka Macho jest piekna-wstawiałm ja na airedalach, poszukam to wstawie i tu..zobasz, czy widać ślady tej arabskiej krwi ...
Wojenka Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 niedźwiedzico, niezmiernie cieszy pozytywna opinia osoby,która sama robi śliczne zdjęcia! :loveu: :multi: I ma takie same problemy ;) zarówno z okiełznaniem modeli jak i ze sprzętem. Bardzo ładne te czapraki,ciekawa jestem czy b.grube.Chętnie porozmawiam z jego użytkowniczką ;) . A to ciekawe jakim sposobem w rodowodzie Macha znalazła sie arabka?(Busznica była bodajże z Albigowej...?) Znaczy się,czy ona została pokryta ogierem innej rasy? Czekam na fotki :multi: .
Wojenka Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Ach...Jak ja kocham szkocką inteligencję! :loveu: :loveu: :loveu: Niemożliwe stało sie możliwe!:multi: Nauczyłam Wojenkę przyzwoitego "równaj"! :laola: Jestem taka szczęśliwa :loveu: . Równanie ćwiczyłyśmy przez pierwszy tydzień wakacji,a potem konie weszły na pierwszy plan i psy miały labę...:oops: .Wczoraj Wojencia mnie cały dzień zaczepiała,roznosiło ją,chciała popracować! :loveu: "Chcesz,to masz:równaj!".A szkociak wesoło leci przy lewej nodze,cały czas utrzymując kontakt wzrokowy! :-o A nie miałam przy sobie żadnego smakołyka ani zabawki!:crazyeye: I oto najlepszy sposób szkolenia szkota :evil_lol: : trochę pouczyć i dac spokój na kilka miesięcy.Potem pies wykonuje komendy zawodowo!:evil_lol: Zgłosiłam ją na zawody agilitowe w tą niedzielę i patrząc na jej zapał jestem niezwykle ciekawa jak by latała,ale chyba nie stawimy się na starcie :-( .
niedzwiedzica Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Wojenko-szkoda,że w zawodach ze szkocica nie wystąpisz :cool3: A rodowód Macho jest niezwykle ciekawy-jego dziadkiem ze strony ojca był SZARAK CONEY, kuc importowany do polski jako zarodek,w brzuchu królicy , potem implantowany klaczy. Busznica ( wnuczka Witaża !!!!!) jest matką ogiera Bukszpan ( po Kanonierze), który jest dziadkiem naszego "dobermana":evil_lol: Fotek jest duzo... w albumie, bo to czasu przedcyfrówkowe ;),ale wygrzebałam 2 :loveu: zbójeckie spojrzenie :diabloti: Na airedalach wstawiłam foty z wczorajszego dnia-złapałam fajne, wieczorne słonce a passkudy przytroczyłam do drzewa,żeby nie spieprzyły do stawu sprzed obiektywu :evil_lol:
borsaf Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Czytając wasze posty, nasunęło mi się pytanie: ile pokoleń wstecz siega najdluższy, udokumentowany rodowód konia, a ile psa,erdela? Konie chyba maja dłuższe rodowody bo psy w zamierzchłej przeszłosci własnie przy koniach bywały hodowane. Erdelki to trymowac pewnie zacząl jakis znudzony chłopiec stajenny:evil_lol:
Wojenka Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 niedzwiedzica napisał(a):kuc importowany do polski jako zarodek,w brzuchu królicy , potem implantowany klaczy. :crazyeye: O takich cudach to niesłyszałam! :-o Jak to możliwe,że w brzuchu królicy ? :-o
PATIszon Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 niedzwiedzica napisał(a): Busznica ( wnuczka Witaża !!!!!) jest matką ogiera Bukszpan ( po Kanonierze), który jest dziadkiem naszego "dobermana":evil_lol: O, to mamy "wspolna" krew. Kanonier to pradziad mojego Orkanka....
niedzwiedzica Posted October 11, 2006 Posted October 11, 2006 Wojenko- teraz często pobiera się zarodki od wybitnych klaczy i implantuje matkom zastępczym. Wtedy to była totalna nowinka-a że matka Szaraka była w Wielkiej Brytani, zarodek jakos musiał pzrepłynąc morze ;) Borsaf-ksiegi stadne koni arabskich i folblutów to kopalnia wiedzy , łańcuch pokrewieństw i wspólnych przodków. Prowadzone sa od dawna. A konie, jak i nasze psy, spokrewnione sa-w większym lub ,mniejszym stopniu,ale pewnie prawie wszystkie. Bo osobniki wybitne zawsze sa szeroko uzywane w hodowli i w któryms, odległym pokoleniu mozna się doszukac jakiegos wspólnego przodka :evil_lol: Potwierdza to zreszta post PATIszon :p
Wojenka Posted October 12, 2006 Posted October 12, 2006 O transplantacji zarodków wiem,tylko zaintrygował mnie sposób transportu :lol: . Np.nasza wspaniała Pianissima,będąca w dzierżawie w USA doczeka się w przyszłym roku dwóch potomków,właśnie poprzez embrio transfer! http://www.ariaarabians.com/magnificent-mares/horses/pianissima.htm
Nitencja Posted October 13, 2006 Posted October 13, 2006 Kochana Mishko !!!! Duzo duzo zdrowka , pociechy z wlascicieli , wielu udanych spacerkow, duzo smacznych kosci i saaaaaamych radosnych chwil w dniu urodzin zyczy braciszek Matisse
bo Posted October 13, 2006 Posted October 13, 2006 I ja także dołączam się do życzeń w imieniu Matiska i nitencji dla Mishki. Niesamowite. To już rok. Oby kiedyś mogły się spotkać. :B-fly::tort::bday::new-bday::laola: Niech rosną zdrowo!
zadziorny Posted October 13, 2006 Posted October 13, 2006 Wszystkiego najpsiejszego dla dostojnych solenizantów :new-bday: :tort: :BIG::laola:
niedzwiedzica Posted October 13, 2006 Posted October 13, 2006 Skoro Mishka ma urodziny, to Matissek chyba też ;):diabloti: więc dla obojga serdeczne życzenia urodzinowe-żeby im w zyciu nigdy nie zabrakło zdrowia, wielu godzin spędzonych z właścielami na wspólnych zabawach i wspólnym lenistwie, smacznych kąsków ze stołu i w ogóle wszystkiego NAJ !!! :bday: :BIG:
Fritz Posted October 13, 2006 Posted October 13, 2006 Mishka Matiskowi zyczy wszystkiego naj naj by byl szczesliwym i zdrowym pieskiem:) oraz serdecznie dziekuje wszystkim za zyczenia:loveu: :loveu: , oh jak ten czas szybko leci !
SzOlka Posted October 13, 2006 Posted October 13, 2006 oj oj jaki wstyd, dla podgladaczki:angryy: zeby nie zauwazyc TAKIE swieto i to az dwoch naszych pieknych szkociorow MISHKA i MATISSEK:loveu: najbardziej radosnych, najbardziej bestroskich:multi: najlepszych samych przyszlych lat:BIG: :laola: :drink1: :popcorn: :knajpa: :ylsuper:
Fritz Posted October 13, 2006 Posted October 13, 2006 Misha w urodziny byla bardzo radosna prawie upalila sobie nosa:P:P : i nawet kot jej zazdroscil pierwszej budy:P : ps:Szolka a czemu tak nie czesto wpadasz? dzieki za zyczenia (jedna z wypowiedzi na blizniaczym forum wyjatkowo spodobala mi sie jak moja zupelnie:))
Nitencja Posted October 14, 2006 Posted October 14, 2006 Fritz ty sie juz kochanie na amen zeszkocilas :) :loveu:
Wojenka Posted October 14, 2006 Posted October 14, 2006 Nitencja napisał(a):Fritz ty sie juz kochanie na amen zeszkocilas :) :loveu: I prawidłowowo! :klacz:
Recommended Posts