dorota07 Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 [quote name='goranik']dzieki Dorota! my do Chalup czesto jezdzimy bo tam mozna legalnie z psami i nikt sie nie czepia. a poza sezonem to wogole jest bosko :) teraz okupujemy Krwieńske Błota i półwysep też odwiedzamy i to samo z psiutami żadnych problemów
dorota07 Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 poprostu mnie olewa jak ją wołam aby do mnie wróciła, jest gdzies tam z przodu albo z tyłu i ma gdzieś, już chowałam się ale to nie działa, jak zrobię krok w jej stronę to dostaje szajby, biega wokół mnie jak wariat, chce mnie skołowac, czasem jak huknę porządnie to zareaguje , wtedy moge ją złapac, ale to jest błąd bo ja do niej podchodzę nie ona do mnie, muszę nad tym popracowac i znaleść sposób
dorota07 Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 i jest bardzo ufna do ludzi i witalna . idze do wszystkich i za wszystkimi by pewnie poszła, już myślałam czy nie sprawdzić na niej sposobu jaki mieliśmy na foxteriera, który miał wybitnie wyrobiony instynkt łowiecki i polujący, odniosłam dobre efekty
goranik Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 [quote name='dorota07']poprostu mnie olewa jak ją wołam aby do mnie wróciła, jest gdzies tam z przodu albo z tyłu i ma gdzieś, już chowałam się ale to nie działa, jak zrobię krok w jej stronę to dostaje szajby, biega wokół mnie jak wariat, chce mnie skołowac, czasem jak huknę porządnie to zareaguje , wtedy moge ją złapac, ale to jest błąd bo ja do niej podchodzę nie ona do mnie, muszę nad tym popracowac i znaleść sposób no sposob jest jesli nie ucieka a trzyma sie gdzies tam w okolicy. trzeba wyrobic odruch miesniowy na bazie pozytywnego wzmocnienia. to jedna z metod. mi sie sprawdza. jesli chcesz to mozesz poczytac o tym tu czyli rozumiem ze nie ucieka w sina dal, tylko biega niedaleko i sobie cos tam weszy?
goranik Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 dorota07 napisał(a):i jest bardzo ufna do ludzi i witalna . idze do wszystkich i za wszystkimi by pewnie poszła, już myślałam czy nie sprawdzić na niej sposobu jaki mieliśmy na foxteriera, który miał wybitnie wyrobiony instynkt łowiecki i polujący, odniosłam dobre efekty no patrz. a mowia ze szkoty to psy jednego pana :evil_lol:
dorota07 Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 tak albo siądzie i wali głupa, co ja na to, odwracam się i idę wtedy pędzi w moją stronę a za chwilę znowu siada i historia sie powtarza, na wołanie nie reaguje a sam pedzi jak uzna że jej się chce, zaraz
dorota07 Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 no właśnie to sprawdziłam na foksie ale to było wiesz kiedy?, cholera strasznie dawno , to ja mam już tyle lat?....
jaszczurka Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 odwracam się i idę wtedy pędzi w moją stronę a za chwilę znowu siada i historia sie powtarza Czy wszystkie szkoty tak siadaja co chwile na spacerze? Szkotka naszych znajomych (choc znajomych to za malo powiedziane po prostu ludzie ktorych spotykamy w parku i czasem pogadamy) ma taki styl spacerowania ze co chwila siada i sobie siedzi, pozniej podbiegnie kawaleczek znow siada itd... ostanio ich spotkalismy i szkotka siedziala a nasza borderka zasuwala w okolo. Oczywiscie TZ juz mowi po tym spotkaniu, ze "nie mozemy miec szkota bo drugi pies musi byc dopasowany aktywnoscia do borderki a szkocia caly czas siedzi i strasznie pomalutku biega i nie pojdzie na zaden dlugi spacer itd" :mad: :-( :angryy: A jesli chodzi o halucynacje to jeden z objawow zarazy ktora sieje Magicnesca :evil_lol: Ja tez mam, o:
dorota07 Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 to nie tak , siada jak coś ją zainteresuje, do obserwacji najczęściej siada ale tak to ma pałera w łapkach,już nie jednego psa skołowała na spacerku, ale ona jeszcze młodziak nie wiem co bedzie za parę lat...
dorota07 Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 jaszczurka ten spacer trwał prawie dwie godziny i był bardzo aktywny ze strony Emilki http://s128.photobucket.com/albums/p166/dorota07/?action=view¤t=322261ki2.flv
goranik Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 [quote name='dorota07']jaszczurka ten spacer trwał prawie dwie godziny i był bardzo aktywny ze strony Emilki http://s128.photobucket.com/albums/p166/dorota07/?action=view¤t=322261ki2.flv Dorota KOCHAM CIE :loveu: cudny filmik!!! ale milo tak na noc poogladac :evil_lol: ciekawe co takiego mi sie przysni dzis w nocy :mad:
goranik Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 [quote name='jaszczurka']. ostanio ich spotkalismy i szkotka siedziala a nasza borderka zasuwala w okolo. Oczywiscie TZ juz mowi po tym spotkaniu, ze "nie mozemy miec szkota bo drugi pies musi byc dopasowany aktywnoscia do borderki a szkocia caly czas siedzi i strasznie pomalutku biega i nie pojdzie na zaden dlugi spacer itd" :mad: :-( :angryy: A jesli chodzi o halucynacje to jeden z objawow zarazy ktora sieje Magicnesca :evil_lol: Ja tez mam, o: wiesz co, to chyba nie jest do konca tak. Psy sie do siebie dopasowuja jak zyja w jednym stadzie. Ja mam dwa bordery, dwa erdele i czarnego teriera i czarny terier to dosc spokojny zwierz jest. A przy moich borderach moj CTR jest poprostu 3-cim borderem :evil_lol: az strach sie bac jak biega za nimi! Nitencja moze sie na ten temat wypowiedziec. Ma welshe, erdela i szkota (niedlugo szkoTY ;)) i mowila mi ze szkot wcale nie jest jakis ostatni :evil_lol:
dorota07 Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 no to jeszcze jedna historia ze spacerku. spotkałyśmy młodego labradorka, 9 -10 miesiecy, fajny czekoladowy kolor, no i w zaloty do Emilki, najpierw było niuchanie sie wzajemne, potem zaczepki. Emilka włączyła dopalacze i jak na filmidle zaczęła gnać na około labradorka, trwało to dość długo , psiutek nie chciał jej z oka stracić i obracał się wokół własnej osi, i czym się to skończyło??? bidulakowi we łbie się zakręciło i sie przewrócił, szkoda że nie miałam wtedy kamery...do śmiechu warte nagroda murowana
dorota07 Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 [quote name='goranik']Dorota KOCHAM CIE :loveu: cudny filmik!!! ale milo tak na noc poogladac :evil_lol: ciekawe co takiego mi sie przysni dzis w nocy :mad: prześledź moje posty takich filmideł jest więcej na forum:multi: :evil_lol: no ja Ci sie na pewno nie przyśnię...hi hi
goranik Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 dorota07 napisał(a):no to jeszcze jedna historia ze spacerku. spotkałyśmy młodego labradorka, 9 -10 miesiecy, fajny czekoladowy kolor, no i w zaloty do Emilki, najpierw było niuchanie sie wzajemne, potem zaczepki. Emilka włączyła dopalacze i jak na filmidle zaczęła gnać na około labradorka, trwało to dość długo , psiutek nie chciał jej z oka stracić i obracał się wokół własnej osi, i czym się to skończyło??? bidulakowi we łbie się zakręciło i sie przewrócił, szkoda że nie miałam wtedy kamery...do śmiechu warte nagroda murowana :evil_lol: ach te szkoty! potrafia zakrecic w glowie :loveu:
carolinascotties Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 A tu moja Uszelinka :) http://s158.photobucket.com/albums/t92/carolinascotties/?action=view¤t=100_6678.flv
goranik Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 [quote name='carolinascotties']A tu moja Uszelinka :) http://s158.photobucket.com/albums/t92/carolinascotties/?action=view¤t=100_6678.flv no nie no :evil_lol: CUDO :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
carolinascotties Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 Goranik dziękuję :) jeśli chcesz sobie poprawić humor - obejrzyj proszę :) SZKOTY W FOREMCE DO CIASTA: http://video.google.pl/videoplay?docid=2095034749234486023 SZKOTY I WĄŻ: http://video.google.co.uk/videoplay?docid=-8386556023596993217&hl=en-GB
bajadera Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 Nie mam szkotów, ale w bardzo bliskim sąsiedztwie były trzy (teraz dwa, bo jeden odszedł na czerniaka), kazdy u innego własciciela. Suczka Kora to powolna myślicielka. Teraz jest stara (ma ponad 10 lat), ale zawsze człapie noga za nogą, cos tam wącha, przystaje, widać, ze duma nad czymś, a pani ją woła i woła. Teodor, ten niezyjacy, był nadzwyczaj przyjacielski, ruchliwy jak iskra. Potrafił zwiewać w nieznanych kierunkach na wiele godzin. Kufel syn Teodora to zawadiaka. Ma też ponad 11 lat. Napada na psy beż różnicy wielkości. Gdy nasz Frodo był szczeniakiem, ale juz wiekszym od kufla, to ten tak go napadł, że wygryzł mu z łba palcek sierści wielkości złotówki. I mielismy problem, bo niedługo potem pierwsza wystawa, a tu na głowie Frodka dokładnie na srodku przedziałak łysina potężna. Dotąd wiemy, że Kufel wylazł na spacer po odgłosach. Gdy słychać straszny szczek, jakby psa zagryzał inny, to znaczy, że kufel jest na spacerze i zoczył innego psiaka.
Tiramisu Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 Witam wszystkich! Ja wobec swojego szkota mam już pewne wizje i plany :cool3: No charcik z niego napewno nie wyrośnie więc tzw. wizje i plany są w ramach rozsądku :evil_lol: Chyba aż takie straszne leniwce z nich nie są?? :evil_lol: Chociaż patrząc na moją Semi siedzącą w misce z żarciem to ..... :loveu:
Tiramisu Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 A właśnie, a co tam w Zarazkowie słychać?? Jakieś nowinki, ciekawostki ...??? Nitencja a kiedy Ty zabierasz swoją małą do domu?
jaszczurka Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 Nie moge obejrzec filmiku :-( Po kilku sekundach przerywa, wraca do poczatku i koniec :shake: Ja niestety nie mam w okolicy zadnego "zywego" szkota, zeby TZ mogl takiego zobaczyc i zmienic zdanie. Mamy dwa, chlopak chodzi tylko na smyczy bo nie lubie innych samcow a sunia jest przekochana ale wlasnie taki stacjonarny leniuszek :) A takie szalone, zywe szkotniki znam tylko z opowiadan forumowiczow. Borderka ma teraz 7mcy i juz ciezko ja zmeczyc. 2h spaceru a ona przychodzi do domu i sie nudzi :crazyeye: Pozniej pewnie zostanie tylko rower bo aportowac na dworze nie chce. Narazie nie mam zadnego pomyslu na szkota i rower. Biegac za rowerem nie moze, do koszyka pupcia sie nie zmiesci. Sama nie wiem. Ale bede miec czy nie milosnikiem rasy zostane. Maja w sobie to cos, sa niesamowite :loveu:
Nitencja Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 uffffff wlasnie wykonczylam Foxa :evil_lol: Przyszedl wlochaty stwor a wyszedl ladny foksiaczek :loveu: Lubie takie metamorfozy i do tego zachwycona mina wlasciciela . Tiramisu ja biore mala piranie 16 lutego. Poznaym wieczorkiem pewnie juz bedziemy w domu z cala banda.:diabloti:
dorota07 Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 [quote name='carolinascotties']A tu moja Uszelinka :) http://s158.photobucket.com/albums/t92/carolinascotties/?action=view¤t=100_6678.flv no świetnie jak bym Emile widziała, tylko czemy one tak cienko gadają???:evil_lol: :evil_lol: , moja też cieniutkim głosikiem przemawia....:loveu:
dorota07 Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 a u mnie była miniatura, wyeksloatowana hodowlanie, cała w filcach z tytułem chmp,pl. i na odchodne z hodowli sponiewierana przez byłą właścicielkę aby nie chciała tu wracać, tak to powiedziała pani "hodowczyni" sunia na zero a na skórze owrzodzenia,,, skopałabym chętnie dup...babie, szczęśliwie ma nowy domek i zadbają on nią wrrrr.... '
Recommended Posts