Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 905
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzięki wszystkim.
Jestem w Wieluniu, piszę z taty laptopa. Mi jest z nami. Jest baardzo gorrąco, Miśka była z nami na spacerze po przyjaździe tutaj, zaraz idziemy na działkę. Teraz śpi, więc cii

Posted

Dzięki! :D No Mi była bardzo szczęśliwa, a pomysły z tamtego roku hehe ]:->
Wczoraj byliśmy na działce mam trochę fotek, ale zbyt długo nie byliśmy, bo strasznie komary cięły :/ Mi spała nawet ładnie. W domu śpi na dole i nie wchodzi na górę do łóżka (chociaż zdarza się), a tutaj jest mieszkanie, śpimy w jednym pokoju to czasem wejdzie. No i zasnęła na swoim posłaniu, a jak się obudziłam to była koło mnie na łóżku. Rano wyprowadzał ją tata, bo mi się nie chciało wstawać :P Pozdrowienia!

Posted

Będą jak do domu wrócimy.
Wczoraj byliśmy z Mi na spływie kajakowym po Warcie. Mi całą drogę się wierciła (chciała nawet raz wskoczyć do wody :o), więc niełatwo się ją pilnowało, ale robiliśmy z siostrą wymiany kto pilnował Mi. Ja płynęłam w kajaku z wujkiem i czasami z Mi (kiedy ją miałam ze sobą nie mogłam wiosłować, bo by mi wyskoczyła). Myślałam, że chociaż raz się położy spokojnie, ale menda nie chciała. Chyba nawet nie wiedziała, że jest w kajaku... Jak zrobiliśmy raz sobie małą przerwę na 'wysepce', napoiliśmy ją (chociaż i tak głupek chciał pić wodę z rzeki wrrr), i pochodziliśmy z Misią w wodzie. Na początku sobie tylko moczyła łapy, a potem pływała :o I przez całą drogę powrotną była mokra i się trzęsła... A jak już na kajaku wyschła i wyszliśmy już z niego na brzeg, bo był koniec to wytarzała się w kupie jakiegoś innego psa (świnia!) i musiałam ją w rzece myć wrr :angryy: Spływ trwał niecałe 3 godz (2.5 h).
Potem byliśmy jeszcze na wsi w Łaszewie.
Dzisiaj w nocy za to była taka burza dokładnie nad nami, że nie szło spać. Była 5 nad ranem, trzaskało tak głośno jakby bomby zrzucali, gdy tylko zagrzmiało od razu błyskało, a po błyskaniu od razu grzmiało... Wszyscy w bloku się obudzili, jakby był dzień to bym pewno film nagrała. Mi zwykle w trakcie burzy czy fajerwerek jest odważna i szczeka z ogonem uniesionym do góry (westikowa antenka hehe), ale tej burzy się tak panicznie bała, że wskakiwała do łóżka i się wtulała (chociaż i tak próbowała przy tym zgrywać odważną, co jej nie wychodziło). Jak burza się trochę uspokoiła to w tle wciąż było słychać podłużne grzmienie, jakby ktoś mruczał... I wtedy słychać było to mruczenie i ulewę...
Jednak dzisiaj rano obudziło mnie słoneczko i wciąż jest na dworze :)
Pzdr. Nie wiem co dziś będziemy robić, ale w każdym razie postaram się o foteczki ;)

Posted

Paula03 napisał(a):
Masz może jakieś zdjęcia ze spływu?


Oczywiście, że mam, ale wstawię jak wrócę do domu.

Paula03 napisał(a):


Ja nie lubię burzy, bo nie ma wtedy często prądu :D


:D

My wczoraj z Michą trochę pospacerowaliśmy. Na sam początek poszliśmy na krótki spacerek w okolice i Mi oczywiście się wytarzała w... nie powiem czym :angryy: znowu musiałam ją myć...
Potem pojechaliśmy całą rodziną do Załęcza do jakiegoś tam grodu, a potem nad jakiś stawik. Nad stawikiem niestety potknęłam się dużym palcem u nogi o wystający korzeń ehh... I teraz mam pamiętkę, założoną na nodze szynę... Niby ma być na tydzień, ale ja już ją w środę ściągam, bo w czwartek jedziemy na trening wystawowy do Ventorek (hod. sheltie) i takiej okazji nie mam zamiaru odpuszczać! A w niedzielę w końcu podbijamy Toruń... Więc się niesamowicie cieszę, że nie jest złamany, bo inaczej jeszcze Kraków i Wroclaw miałabym z bańki...

Dzisiaj jedziemy do Wróblewa na wieś, a potem wracamy do domu. Pzdr!

Posted

Ja mam takie szczęście, że Kati jak się tarza to raczej nie trafia w nic śmierdzącego, tylko tarza się obok :D

Współczuję z tą nogą!

Wracajcie i dawajcie zdjęcia :)

Posted

Paula03 napisał(a):
Ja mam takie szczęście, że Kati jak się tarza to raczej nie trafia w nic śmierdzącego, tylko tarza się obok :D

Współczuję z tą nogą!

Wracajcie i dawajcie zdjęcia :)


Dzięki wielkie za odwiedziny :)
Wracamy dzisiaj, ale fotki i tak chyba będą raczej dopiero jutro...
Zaraz do Was wpadam :D

Posted

A więc wróciłam!
Zdjęcia na razie z aparatu siostry. Tym razem bez ramek haha :D
Spływ kajakowy (głównie z niego mam foty).
Oczekiwanie na spływ...


Sesja zdjęciowa z pańcią.









Wiem, wiem, okropnie wyglądam w tym kapoku haha xDD

Posted

I ostatnie takie z wycieczki:



I czy Was w tym roku też tak gryzą komary? Mnie okropnie pogryzły, a najwięcej na tej stopie, którą mam w szynie wrr. I nie mogę się podrapać (na szczęście na noc zdejmuję szynę i jest git). Mówili, że przez te powodzie ma ich być dużo, a na początku nie było w ogóle, a teraz miliony. Mam chyba z 40 bąblów jak nie więcej... Masakra...

Posted

Evelynkaa napisał(a):
A Mi kapoka nie ma ??:D To nie jest śmieszne ja ostanio ratowałam Alexa bo mi się w zaroślach zaplatał...


No, miała mieć, ale nie było takiego rozmiaru :(

Dzięki wszystkim!
Fotki będą kiedyś tam haha :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...