Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cześć wszystkim :)

Na dzisiejszym spacerze L. wlazł w jakieś chaszcze. Jak z nich wylazł to zrobiłam tak: :crazyeye: Calutki był w takich drobnych kuleczkach, które poprzyczepiały mu się najbardziej na głowie i na łapach, a nawet w wąsach, i w kącikach oczu :shake: Wyciągałam to cholerstwo z godzinę chyba :roll:

Poza tym ostatnio zauważyłam u niego pchłę (ZNOWU! :angryy:), która oczywiście od razu zginęła w moich palcach. Wiem od kogo Lucky załapał te dziadostwa - od suczki sąsiadów, z którą się bawi dosyć często :roll: Ona lata sobie całymi dniami po dworze, gdzie chce i kiedy chce, więc oczywiste jest, że ma te paskudztwa brr :angryy: Pchłę wybiłam, Lucky'ego zakropliłam Sabunolem [a kurcze już od maja go chyba nie kropiłam, bo jakoś kleszcze się trochę uspokoiły, a nie chcę w niego na darmo chemii pakować, więc myślałam że do jesieni będzie miał przerwę od kropel, ale gdzie tam...], no i omijamy suczkę z daleka :shake:

Poza tym trochę siedzimy w domu, trochę jeździmy nad jeziorko, trochę grillujemy, trochę ćwiczymy przywoływanie i aport, i jakoś ten czas leci ;)

Taki dzisiejszy szybki pstryk, coś mi się chyba w aparacie poprzestawiało, i jeszcze nie doszłam co, więc na razie jest takie coś:

Posted

[quote name='*kleo*'][URL]
Z tymi pchłami to chyba ostatnio jakaś plaga, w salonie co drugiego klienta muszę prać w przeciwpchelnym. A najlepsze jest to, że połowa właścicieli nie wie o zapchleniu i są bardzo zdziwieni.
To dziwni jacyś Ci właściciele , jak można nie wiedzieć ,że własny pies ma pchły? :roll:

Posted

[quote name='jot11']Cześć Karola :multi::multi:
Już jestem i będę regularnie :multi:

Bardzo się z tego cieszę :multi:

[quote name='Borówka16']Hej Karolka :multi:
Pchły rzecz na pewno okropna ,szkoda mi też tej suńki zapchlonej - jak Ci właściciele o nią dbają ? :(

Ano jeść dają, pić dają, czyż to nie jest dbanie o psa? :loveu: :diabloti:

[quote name='agamewa']Cześć Karola,oj kiedyś West też załapał mi to paskudztwo-okropna rzecz!!!

Oj tak, okropieństwo :shake:

[quote name='iwa63']Witamy
Ale fajna poza http://i736.photobucket.com/albums/xx1/K-arolina/Lucky/DSC_2083.jpg?t=1280589438 piękna mordeczka :)

:loveu:

[quote name='*kleo*']http://i736.photobucket.com/albums/xx1/K-arolina/Lucky/DSC_2083.jpg?t=1280589438 jak się rozwalił :p Gracka tak na łóżku leży jak się roześpi na dobre ;)

Z tymi pchłami to chyba ostatnio jakaś plaga, w salonie co drugiego klienta muszę prać w przeciwpchelnym. A najlepsze jest to, że połowa właścicieli nie wie o zapchleniu i są bardzo zdziwieni.

Jako że Lucky złapał to paskudztwo drugi raz, to ja już od razu wiedziałam że coś jest nie tak. Lucky "wygryzał" się przy ogonie, czego nigdy wcześniej nie robił [on jeśli się drapie to tylko przy szyi, jak mu obroża się źle ułoży to ją sobie "poprawia"], więc już to było podejrzane. Odsłaniam włos przy nasadzie ogona, a tam czarne kropki, które już dobrze znałam z poprzedniego razu, i wtedy już byłam pewna że pies ma pchły. Potem tylko znalazłam ją, zadusiłam, wyczyściłam psa z kropek i poszły kropelki na kark.
Właściciele są zdziwieni, bo pewnie myślą, że skoro ich piesek jest zadbany, czysty, to pchły się nie przyplątają, a to g... prawda :roll:

[quote name='chrupcia']Cześć Karolina :)
http://i736.photobucket.com/albums/xx1/K-arolina/Lucky/DSC_2083.jpg?t=1280589438 Lucky śliczny i jak się rozłożył fajnie :p
ja swojego też już długo nie zakraplałam :roll:


No ja w Lakiego też nie chcę co miesiąc pakować tych kropli, bo skoro chwilowo jest spokój z kleszczami (tfu, tfuuu!), to nie widzę sensu, tym bardziej że to chemia jednak jest...

[quote name='Borówka16']To dziwni jacyś Ci właściciele , jak można nie wiedzieć ,że własny pies ma pchły? :roll:

Widocznie można :razz:

[quote name='Yoko2009']Hej hej może wpadniecie na fotki do nas???
Lucki super rozłozony na łóżku, leniuszek mały:)

Byliśmy, widzieliśmy :)

***

Dziewczyny mam pytanie... co ile powinno się odrobaczać psa?

Posted

Mi weterynarz jeden mówił, że należy co ok 4 miesiące(u dorosłego psa), natomiast w internecie kiedyś czytałam, że wystarczy raz, dwa razy do roku.

Posted

[quote name='Izuuus']Mi weterynarz jeden mówił, że należy co ok 4 miesiące(u dorosłego psa), natomiast w internecie kiedyś czytałam, że wystarczy raz, dwa razy do roku.

[quote name='agamewa']Ja odrobaczam 2 razy do roku,na wiosnę i jesień

Dzięki dziewczyny za odpowiedź!
Tak myślałam że co pół roku, ale wolałam się upewnić. Zajrzałam do książeczki Lakiego, i patrzę że odrobaczany był w połowie lutego, więc myślę że następną ćwiartkę dam mu w połowie/pod koniec sierpnia, i powinno być ok :)

Posted

Cześć Lacusie!:lol:
wpadnijcie do nas kiedyś;)

Karolina napisał(a):

Dziewczyny mam pytanie... co ile powinno się odrobaczać psa?

nam wetka do 6 miecha kazała odrobaczać co miesiąc a potem co pół roku:roll:
Borówka16 napisał(a):
To dziwni jacyś Ci właściciele , jak można nie wiedzieć ,że własny pies ma pchły? :roll:

Można wiedzieć i mieć to w... no gdzieś tak samo jak zaawansowaną chorobę skóry [sąsiedni blok]
Karolina napisał(a):
No ja w Lakiego też nie chcę co miesiąc pakować tych kropli, bo skoro chwilowo jest spokój z kleszczami (tfu, tfuuu!), to nie widzę sensu, tym bardziej że to chemia jednak jest...

Ja się ostatnio zdziwiłam bo zapomniałam zakropić i nic się nie działo ale potem znalazłam "coś" na główce. "Coś" wyglądało jak trochę krótsza, grubsza, szersza, dużo szybsza spłaszczona mrówka 10 min zajęło mi złapanie jej i nie jestem pewna czy nie zostało w domu bo miałam to na kawałku szmaty który też wyleciał przez okno ale to tak szybko zapierniczało że nie jestem pewna czy nie ma tego jeszcze w domu:angryy: a zimą zauważyłam coś podobnego i nie mogłam złapać więc zostawiłam mając nadzieję że zleci w kąpieli i tak się chyba stało bo już tego nie znalazłam. Wie ktoś może co to było?
Karolina napisał(a):
Lucky "wygryzał" się przy ogonie

Tak robi większość psów u babci:-(
Karolina napisał(a):
Ano jeść dają, pić dają, czyż to nie jest dbanie o psa? :loveu: :diabloti:

Właśnie co z tego że ma pchły? Przecie zadbana jest:diabloti:

Posted

Mój Jazz drapie się w okolicy szyi, ale nie wiem czy to pchły.... czy jak :roll: musze go dzisiaj przeglądnąć, ale czy cos wynajdę, nie wiem mogę nie zauważyć :roll: musze go zakroplic chyba bo ostatnio był gdzieś pod koniec maja.

Posted

Cześć Oduski
Pchły to zaraza ,ja jeszcze nie zakrapiałam Toffka (mam nadzieje że nie złapał tego świństwa ) co jakiś czas robię przegląd ,ale mam pytanie-czy takie kropelki są skuteczne i nie szkodzą psiakom ? I gdzie się je kupuje ,u veta czy w zoologu.

Posted

Yorkomanka napisał(a):
Cześć Lacusie!:lol:
wpadnijcie do nas kiedyś;)
(...)
Ja się ostatnio zdziwiłam bo zapomniałam zakropić i nic się nie działo ale potem znalazłam "coś" na główce. "Coś" wyglądało jak trochę krótsza, grubsza, szersza, dużo szybsza spłaszczona mrówka 10 min zajęło mi złapanie jej i nie jestem pewna czy nie zostało w domu bo miałam to na kawałku szmaty który też wyleciał przez okno ale to tak szybko zapierniczało że nie jestem pewna czy nie ma tego jeszcze w domu:angryy: a zimą zauważyłam coś podobnego i nie mogłam złapać więc zostawiłam mając nadzieję że zleci w kąpieli i tak się chyba stało bo już tego nie znalazłam. Wie ktoś może co to było?

(...)


Wpadniemy :)

Nie mam pojęcia co to mogło być, może jakiś robaczek? Może to nie było nic strasznego ;)

chrupcia napisał(a):
Mój Jazz drapie się w okolicy szyi, ale nie wiem czy to pchły.... czy jak :roll: musze go dzisiaj przeglądnąć, ale czy cos wynajdę, nie wiem mogę nie zauważyć :roll: musze go zakroplic chyba bo ostatnio był gdzieś pod koniec maja.


Może po prostu obróżka go uwiera ;) Jak nie widzisz przy skórze Jazza takich czarnych kropek, jakby fusów po kawie [są to odchody pcheł], to nie powinien ich mieć ;)

iwa63 napisał(a):
Cześć Oduski


ekhem ekhem :mad::mad::mad:

iwa63 napisał(a):

Pchły to zaraza ,ja jeszcze nie zakrapiałam Toffka (mam nadzieje że nie złapał tego świństwa ) co jakiś czas robię przegląd ,ale mam pytanie-czy takie kropelki są skuteczne i nie szkodzą psiakom ? I gdzie się je kupuje ,u veta czy w zoologu.


Mówisz o tych kropelkach które ja podaję? Nazywają się Sabunol, i są to krople na kleszcze i pchły. Nie szkodzą psiakowi, ale jednak to jest chemia, tak jak Fiprex, Frontline, czy inny preparat tego typu ;)
U nas sprawdzają się b. dobrze :) A można je kupić w zoologicznych, u weterynarza pewnie też ;) Ja kupuję przez internet.

Posted

[quote name='Feigned']hej Wam :cool3:

Cześć! :)

Lenistwa ciąg dalszy, czyli kiedy pani przegląda dogo, to piesek wdrapuje się jej na kolana, kładzie swoją główkę na brzuch pani i leży....


leży...

leży i się patrzy...









:lol:

Posted

[quote name='Karolina.']Może po prostu obróżka go uwiera ;) Jak nie widzisz przy skórze Jazza takich czarnych kropek, jakby fusów po kawie [są to odchody pcheł], to nie powinien ich mieć ;)

Obroży nie nosi, dzisiaj coś gryzł jakby koło ogona(tak jak mówiłaś z Lucym) to go przeglądnęłam, ale ja nic tam nie widzę, więc nie wiem czy ma czy nie... :roll: musze kupić w końcu ten Frontline.. .

http://i736.photobucket.com/albums/xx1/K-arolina/Lucky/DSC_2053.jpg?t=1280701387 mój też cały czas leni i się patrzy co robie :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...