Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam - to sikanie suńki jest do przegadania z jakims fachowcem - ja miałam troche inny problem z moją suczką - ale chciałabym pomóc swoim doswiadczeniem. Moja sunia była 10 letnią - gdy pół roku temu ja przygarnęłam. Wszystko było ok, oprocz zostawania. Szczekała po 10 min od odejscia, nie dawała za wygraną po kilka godzin, chociaż próbowałam zwiększac jej czas rozstania po 10 minut . Myślałam ze to lek separacyjny... bo tez podsikała 2 razy. Zapytałam fachowca ... kazał mi opowiedziec sposób w jaki chodze z psem na spacer, karmie go , itd. Okazało sie ze to nie lek separacyjny był przyczyną tylko... wysoka pozycja psa w hierarchii, i podał mi kilka sposobów aby to zmienic.

  • Replies 321
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Trwało to kilka tygodni - ta zmiana zachowan, ale przyniosła cudne efekty. Chodzi o to ze pies zrozumiał ze ja jestem szefem i sobie nie zycze jego takiego zachowania a najwazniejsze ze posluchał . Dało to tez efekt w słuchaniu inych komend. Na przykład gdy pies złapie coś do ''jedzenia'' na dworze, puści na moją komende - a wczesniej nie było mowy, uciekała i łykała
Nie użyłam do tego siły, samo sie stało....

Posted

Teresz10 bardzo dziękuję za Twoje spostrzeżenia i rady. :loveu:
Na razie podchodzę do sprawy czysto intuicyjnie, choć przyznam, że "język" Parówki odbiega od psich zachowań, do których jestem przyzwyczajona.

Definitywnie mogę już stwierdzić, że Parówka zachowuje w domu idealną czystość. Potrafi nawet już zasygnalizować potrzebę wyjścia na dwór.

Zauważyłam dwie rzeczy, które mnie zdziwiły: Sońka siusia za każdym razem w miejsce, gdzie wysiusiała się moja Tosia, oraz potrafi wskoczyć na nogę i kopulować :crazyeye:

Cofam to, co napisałam wcześniej o kotach. Ona nie może zamieszkać z kotami, bo je goni, teraz już nawet czai się na Luśkę... Przyznam, że martwi mnie to i boję sie jakiegoś nieszczęścia...

Poza tym jest z niej mała terrorystka. Potrafi leżeć na fotelu i piszczeć, bo właśnie zapragnęła pieszczot. Oczywiście to ignoruję. Każde niepożądane zachowanie zwykle kończy się odprowadzeniem do kojca z komendą "na miejsce" itp.
Moje psy nie mogą zrozumieć dlaczego Sońka nie daje się powąchać i obnaża zaraz kły - jest strasznie niedotykalska wobec zwierząt. Do człowieka natomiast by się najchętniej przykleiła, a za mną chodzi jak cień.

Wg mnie powinna trafić do domu bez kotów i np. z jednym, małym psem samcem.

Posted

[quote name='GoniaP']

Zauważyłam dwie rzeczy, które mnie zdziwiły: Sońka siusia za każdym razem w miejsce, gdzie wysiusiała się moja Tosia, oraz potrafi wskoczyć na nogę i kopulować :crazyeye:



u mojej tymczasowiczki zauważyłam to samo :crazyeye: załatwiała się za każdym razem w miejscu, gdzie wcześniej załatwił się Ares (nawet podnosiła nogę!!) i próbowała kopulować z Aresem :evil_lol: (bardzo mocno wydawało jej się , że zmieniła płeć:evil_lol:)

Parówa jest wysterylizowana?

Posted

Helga&Ares napisał(a):
u mojej tymczasowiczki zauważyłam to samo :crazyeye: załatwiała się za każdym razem w miejscu, gdzie wcześniej załatwił się Ares (nawet podnosiła nogę!!) i próbowała kopulować z Aresem :evil_lol: (bardzo mocno wydawało jej się , że zmieniła płeć:evil_lol:)

Parówa jest wysterylizowana?
Nie, dopiero nas to czeka :roll:

Posted

[quote name='danka1234']zrobimy dzisiaj Soni ogłoszenia,podaj Goniu numer i maila do ogłoszen.
Helga,napisz prosze gdzie juz ja ogłaszałaś Danusiu, poslałam Ci dane na PW.

Helga zrobiła jej jedynie ale gratkę, tak samo jak Plastusiowi zresztą.

Posted

Goniu - wszystko co piszesz wskazuje nadal na wysoką pozycję psa w hierarchi ktora stara sie utrzymac. Zobaczyła ze jestes szefem: przyglądając sie na innych w stadzie robi to samo co oni aby zadowolic ciebie - jednoczesnie cię urabia :już spi z tobą, jak sama piszesz jest małą terrorystką, wszystkie zwierzeta sa już zaraz za nią - a ona ...zaraz po tobie. Inteligentna bestyjka.
A teraz próbuje się zabrac za ciebie - a nuż będziesz na jej usługach ? Poprzedni właściciele zapewne reagowali na jej pojękiwania o jedzenie i pieszczoty, poczuła sie wiec królewną i nie zmierzała nikogo słuchać - jak to królewna. Myślę że sami ją rozpieścili, a potem przestali nad nią panować.

Posted

Mnie poradzono takie proste rzeczy:
Rady które dostałam były niby proste (???)

1. Nigdy nie dawaj psu jedzenia najpierw. Ty jesz pierwsza, po twoim posiłku czas na posiłek psa
2. Wchodzisz do domu pierwsza, po schodach również idziesz pierwsza - nie wleczesz sie za psem sapiąc bez siły na schodach (przypadek mój osobisty)
3. Nie podchodzisz do psa aby go pogłaskać - wołasz go i głaszczesz gdy przyjdzie.
4.Gdy ścielisz łóżko lub siadasz na wersalce - nie pozwól aby pies wskoczył pierwszy, a ty siadasz po nim. Jak to zrobi - zgon go, usiądz i wtedy pozwól mu na wejscie.

To jest elementarz, ale któż z nas go stosuje ? Ja bym tez tego zapewne nie robiła nie przymuszona sytuacją. Mnie sie serce krajało jak te oczy patrzyły na mnie przy stole, albo czekałam swoje az podejdzie - zeby pogłaskać , ale efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania.

Posted

Teresz10 wszystko co piszesz to najprawdziwsza prawda. Staram się trzymać tych zasad, ale nasza Parówka się stawia i nie jest lekko. No ale jutro dopiero minie tydzień jej pobytu z nami.

Wczoraj Paróweczka odwiedziła weta i jest na antybiotyku. Mała miała rozwolnienie i bardzo bolał ją brzuszek. Dziś już jest lepiej.

Posted

1. Nigdy nie dawaj psu jedzenia najpierw. Ty jesz pierwsza, po twoim posiłku czas na posiłek psa
2. Wchodzisz do domu pierwsza, po schodach również idziesz pierwsza - nie wleczesz sie za psem sapiąc bez siły na schodach (przypadek mój osobisty)
3. Nie podchodzisz do psa aby go pogłaskać - wołasz go i głaszczesz gdy przyjdzie.
4.Gdy ścielisz łóżko lub siadasz na wersalce - nie pozwól aby pies wskoczył pierwszy, a ty siadasz po nim. Jak to zrobi - zgon go, usiądz i wtedy pozwól mu na wejscie.

To jest elementarz, ale któż z nas go stosuje ? Ja bym tez tego zapewne nie robiła nie przymuszona sytuacją. Mnie sie serce krajało jak te oczy patrzyły na mnie przy stole, albo czekałam swoje az podejdzie - zeby pogłaskać , ale efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania.


I konia z rzędem temu kto to stosuje, w pełni. Ja nie stosuję świadomie, każdego jamnika którego miałam i swojego i tymczasowego starałam się "rozgryźć" indywidualnie. I przyznam że na każdego bywało działały dokładnie przeciwne działania. Również teraz jak mam dwoje.
Trzeba pamiętać że jamnik to indywidualista. A w związku z tym zasady podręcznikowe biorą na ogół w łeb i należy indywidualnie podejść.

Ja jestem przykładem dokładnie odwrotnych działań niż w tych punktach. Moje jamole słuchają się mnie, zarówno Rambo będący od szczeniaka jak i adoptowana miesiąc temu Ruda. Co moga potwierdzić bywający u mnie dogomaniacy.

A swoją drogą to niezawsze nawet realne do spełnienia: "nie wleczesz sie za psem sapiąc bez siły na schodach" ja sapię i to bardzo nieraz, jestem astmatykiem, mam niewydolność oddechową. Rambo i od niedawna Ruda idą pierwsze i nie mam żadnego problemu by je przystopować. Wskakują pierwsze na łóżko. Jamnik przede wszystkim potrzebuje nabrać pewności że jest u siebie, że jest bezpieczny. No i że jest kochany.

Posted

Jak wynika z wątku suni - ona nie ma tak spolegliwego charakterku . I to jest tez prawdopodobnie przyczyną jej obecności tutaj. Jak jednak widać idzie ku lepszemu - i oby sie udało , trzymam kciuki Goniu .

Posted

teresz10 napisał(a):
Jak wynika z wątku suni - ona nie ma tak spolegliwego charakterku . I to jest tez prawdopodobnie przyczyną jej obecności tutaj. Jak jednak widać idzie ku lepszemu - i oby sie udało , trzymam kciuki Goniu .
Teresz, ja się nie znam na jamnikach, ale się poznam ;)
Sońka jest inna od moich psów, które "chodzą jak zegarek" i są bardzo szczęśliwe. Ja im szeptem coś powiem, zrobię jakiś "nasz" gest i one z miejsca reagują. Trudno, żeby Paróweczka, która jest u mnie od tygodnia, te sygnały znała i się do nich stosowała. Mam jednak nadzieję, że coś tam jej zdążę przekazać zanim opuści mój dom.
Ona jest super psem, ale nie tak bym ją ułożyła, gdybym ją miała od szczeniaka. To jest tak samo jak z dziećmi, jedne lubisz, drugich nie, bo ich wychowanie pozostawia wiele do życzenia...
Nie bronię jej tulić się do siebie, bo widzę, że ona tego potrzebuje, ale nie toleruję jak odgania moje psy gdy jest ich czas na pieszczoty. Pozwalam jej spać ze mną, ale tylko po mojej lewej stronie, bo prawa zarezerwowana jest dla moich. Absolutnie ganię jak goni jednego z moich kotów, i wtedy wyrażam swoje niezadowolenie "wylewnie". Zabieram ją ze sobą wszędzie tam, gdzie mogę, próbuję jej nie wyróżniać, ale traktować na równi z innymi członkami stada. Zasady pierwszeństwa "przez drzwi" nie stosuję z żadnym z moich zwierząt, i nie uważam, by to działało na nie negatywnie. Na spacerach Parówa odstaje od nas z uwagi na swoją tuszę i brak kondycji...
Najważniejsze, że widzę jak się zmienia. To musi potrwać, bo przez 5 lat swojego życia, żyła inaczej.
Ale jest cholernie inteligentna, i trochę się pomocujemy psychicznie - tego jestem świadoma. Dzień po dniu ujawniają się jej pozytywy, a negatywy, trochę wolniej, ale odchodzą do lamusa.
A wiadomość dnia jest taka, że Parówka uwielbia piłki :multi::loveu::lol: I dzięki piłkom i pogoni za nimi schudnie!

Posted

[quote name='GoniaP']Teresz, ja się nie znam na jamnikach, ale się poznam ;)
Sońka jest inna od moich psów, które "chodzą jak zegarek" i są bardzo szczęśliwe. Ja im szeptem coś powiem, zrobię jakiś "nasz" gest i one z miejsca reagują. Trudno, żeby Paróweczka, która jest u mnie od tygodnia, te sygnały znała i się do nich stosowała. Mam jednak nadzieję, że coś tam jej zdążę przekazać zanim opuści mój dom.
Ona jest super psem, ale nie tak bym ją ułożyła, gdybym ją miała od szczeniaka. To jest tak samo jak z dziećmi, jedne lubisz, drugich nie, bo ich wychowanie pozostawia wiele do życzenia...
Nie bronię jej tulić się do siebie, bo widzę, że ona tego potrzebuje, ale nie toleruję jak odgania moje psy gdy jest ich czas na pieszczoty. Pozwalam jej spać ze mną, ale tylko po mojej lewej stronie, bo prawa zarezerwowana jest dla moich. Absolutnie ganię jak goni jednego z moich kotów, i wtedy wyrażam swoje niezadowolenie "wylewnie". Zabieram ją ze sobą wszędzie tam, gdzie mogę, próbuję jej nie wyróżniać, ale traktować na równi z innymi członkami stada. Zasady pierwszeństwa "przez drzwi" nie stosuję z żadnym z moich zwierząt, i nie uważam, by to działało na nie negatywnie. Na spacerach Parówa odstaje od nas z uwagi na swoją tuszę i brak kondycji...
Najważniejsze, że widzę jak się zmienia. To musi potrwać, bo przez 5 lat swojego życia, żyła inaczej.
Ale jest cholernie inteligentna, i trochę się pomocujemy psychicznie - tego jestem świadoma. Dzień po dniu ujawniają się jej pozytywy, a negatywy, trochę wolniej, ale odchodzą do lamusa.
A wiadomość dnia jest taka, że Parówka uwielbia piłki :multi::loveu::lol: I dzięki piłkom i pogoni za nimi schudnie!

no nie... padam :evil_lol:
to ale Wy wielkie wyrko musicie mieć :evil_lol::eviltong::loveu:

Posted

[quote name='Helga&Ares']no nie... padam :evil_lol:
to ale Wy wielkie wyrko musicie mieć :evil_lol::eviltong::loveu: Od 25 grudnia nie śpię z TZtem bo mój Bobuś potrzebował nadzoru...(zrywał opatrunki) A kiedy już w zasadzie go nie potrzebował, to nastała Parówka, i trzeba było nadzorować stado.... No i tak śpię z psami, zamiast z TZtem (jak ten śledź zresztą) a one się rozpychają, tulą i są w 7 niebie :loveu::loveu::loveu: (ja też, haha)

Posted

Gonia jak "przebrniesz" przez jamnika to możesz sie uznać za superbehawiora:evil_lol::evil_lol:. Twoje doświadczenie z pitbulkiem i jamnikiem zastąpi lata doświadczeń z innymi psiakami. Uprzedzam tylko jamnik jest znacznie trudniejszy niż pitbulek. Istotnie jest powiedzenie "są psy i jamniki". Dodam, ze jak ci właściciel/lka jamnika powie, że ułożyła i wytresowała jamola to prawda jest taka:

Jamnik tak wyćwiczył swojego właściciela, że właścicielowi wydaje się że wytresował jamnika.

Ale tez to nie znaczy, że nie można mieć "układów" z jamnikiem.
Jamniki maja bardzo silną osobowość, mają charakter, mają swoje zdanie.

"Jamniki łamią Ci serce, a potem jeszcze nad jego marnymi resztkami podnoszą nogę. Obcując z jamnikiem nie wiesz, czy płaczesz ze śmiechu, miłości, czy wściekłości. Dusza jamnika jest podobna do człowieczej, jak żadnego innego psa"

:loveu::loveu::loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...