Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='teapot']

Ps. Goniu- Ty Paróweczkę pastujesz czy smarujesz masłem? Pięknie się błyszczy! :loveu:[/quote]
Wyświeciłam ją tak głaskaniem :loveu:

  • Replies 321
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='GoniaP']Wyświeciłam ją tak głaskaniem :loveu:[/quote]

Wiedziałam, że kto jak kto, ale Ty najskuteczniejszą metodę stosujesz! :loveu::loveu::loveu:
Nigdy półśrodków!!!

Posted

[quote name='GoniaP']Przyczyną wymiotów i biegunki może być ciąża urojona... i Galastop, który podaję na zatrzymanie laktacji, bo mleko z niej tryska :shake:
Dostała zastrzyk na pobudzenie apetytu i przeciwwymiotny. Temperatura w normie, morfologia i biochemia wzorowe, bolesności brzucha brak. Zakupiłam puszkę RC Sensitive i po powrocie do domu poczęstowałam nią Parówkę. Nie tknęła nawet kęsa. Schudła 1kg.[/quote]


najlepiej na ciazę urojoną podac kogoś do ssania...
ale nie zawsze mozna mieć tego kogoś...
jak nie miałam- to duużo spacerków,i ... głodówka..
najwazniejsze aby piła....
Szkoda mnie bardzo SONI...

Posted

Znów odwiedziłyśmy dziś weta, bo Parówka dostała ciężkich dreszczy :roll:
Powiedział, że Parówka przechodzi mega ciężką ciążę urojoną :roll:
Dostała szprycę w postaci relanium i owinięta w kapustę (jak ten gołąbek w sosie pomidorowym) śpi pod kołdrą i chrapie. Kolacji nie zjadła :-(

Posted

Nasza jamnisia Czarutka po każdej cieczce równo w odstępie dwu miesięcy miała ciążę urojoną.
Wreszcie, gdy miała pięć lat postanowiliśmy ją wysterylizować, gdyż leki powstrzymujące laktację nie dawały oczekiwanych rezultatów.
Ze sterylizacją zwlekaliśmy ponieważ Czarutka miała nadwagę i obawialiśmy się, że po sterylce nadwaga przejdzie w otyłość.
Tak się na szczęście nie stało i Czarutka ciągle ma jedynie nadwagę, a obecnie liczy sobie lat dziesięć.

Parówka ma bardzo powiększone sutki i być może - skoro nie je i ma te dreszcze, ma stan zapalny sutków.
Dotknij, proszę jej brzuszka, sprawdź czy jest gorący i czy przy ucisku na poszczególne sutki nie pokazuje się wydzielina ropna, ewentualnie ropa z krwią.
Doraźną, ale bardzo dużą ulgę przynosi robienie na obrzmiałe sutki okładów z utartych surowych ziemniaków.
Trzeba utrzeć na drobnej tarce (lub w malakserze) kilka surowych ziemniaków. Utarte (razem z sokiem) położyć na ręczniczku lub ściereczce i przyłożyć taki okład do brzuszka Paróweczki.
Ręczniczek trzeba spisać na straty - zabarwia się.
Nasza Czarutka wyraźnie cieszyła się na widok szykowanego okładu i cierpliwie leżała podczas "zabiegu".
Jednak myślę, że trzeba jak najszybciej podjąć decyzję o sterylizacji Parówki, o ile jej obecny stan jest spowodowany ciążą urojoną.
Czarutka była sterylizowana podczas takiej ciąży urojonej, gdyż bardzo cierpiała z powodu zapalenia sutków.

Posted

Dobry wieczór wszystkim :) Proszę mi wybaczyć, że mogę pisać bez składu i ładu,ale jestem niesamowicie podeksytowana, że znalazłam tutaj temat o Paróweczce! :) Zacznę może od tego, że po raz pierwszy zobaczyłam ją na aukcji charytatywnej dla niej i Plastusia na Allegro. Od razu oba pieski podbiły moje serca, gdyż kocham wszystkie jamniki z całego serca! :loveu: Muszę przyznać,że od tamtego czasu nie mogę przestać o niej myśleć, podobnie jak o innych zwierzakach, które są pod opieką poznańskiego oddziału Emir'u ( proszę mi wybaczyć jeżeli źle odmieniam :) ). Bardzo chciałabym im wszystkim pomóc, lecz niestety nie mogę sobie pozwolić na aktualną chwilę na adopcję, gdyż jestem studentką, która w następnym tygodniu ucieka z Poznania i wracam do mojego rodzinnego domu, w którym czeka na mnie moja niezwykle charakterna jamniczka Nokia, która obawiam się,że mogłaby bardzo przeżyć fakt pojawienia się w domu kogoś kto odebrałby część uwagi jej poświecanej ;) Los Soniulki urzekł mnie tak bardzo, że przepytałam wszystkich znajomych o chęć zaadoptowania jej, lecz niestety nie znalazłam nikogo odpowiedniego, kto mógłby zapewnić jej wymaganą opiekę :( Jest mi bardzo źle z tą bezradnością, więc mimo, że dokonałam już wpłat (niestety skromnych) dotyczących aukcji z Allegro, to chciałabym ją wspierać także poprzez wirtualną adopcję i w miarę możliwości chciałabym pomóc w znalezieniu dla niej odpowiedniego domu, tylko już sama nie wiem w jaki sposób mogę to robić :( Przeczytałam każdą wiadomość z tym temacie i bardzo niepokoją mnie informacje o jej problemach z urojoną ciążą :( A może już udało się znaleźć dla niej odpowiedni domek ? Czy mogłabym pomóc w jakiś konkretny sposób ? :) I przepraszam, że się tak rozpisałam, ale to wszystko pod wpływem emocji :oops:

Posted

Lilmo serdecznie witamy u Paróweczki. Będe szykowała aukcje adopcyjną dla sunieczki, jak jej Domek Tymczasowy da hasło. Musi być wyleczona i jeszcze sterylka. Jak GoniaP pojawi się na pewno więcej powie. Pomoc kazda jest ważna, każda złotówka, kazde puszczanie wici wsród znajomych o psiaku.

Posted

W takim razie czekam na informację o aukcji :)

Mam nadzieję, że Sońka wybaczy mi,że w temacie o niej zapytam o innego psa ( Aczkolwiek z jakmnikami to różnie ,bo wiem jakiego focha moja Nokia potrafi strzelić, gdy nie jest w centrum uwagi :lol: ), ale chciałabym się dowiedzieć co z Piano ? Jak się czuje ? Widziałam, że aukcja cieszyła się niesamowitą popularnościa i skończyła się przed czasem, czyli pełen sukces! Gratuluję i mam nadzieję, że pieniążki z tej aukcji pomogą zmniejszyć jego cierpienia. Jeżeli Piano ma tutaj swój wątek to będę wdzieczna za podanie mi linka,bo jestem tutaj dopiero do wczoraj i jeszcze się dobrze nie rozejrzałam :) Pozdrawiam :*

Posted

[quote name='Lilmo']W takim razie czekam na informację o aukcji :)

Mam nadzieję, że Sońka wybaczy mi,że w temacie o niej zapytam o innego psa ( Aczkolwiek z jakmnikami to różnie ,bo wiem jakiego focha moja Nokia potrafi strzelić, gdy nie jest w centrum uwagi :lol: ), ale chciałabym się dowiedzieć co z Piano ? Jak się czuje ? Widziałam, że aukcja cieszyła się niesamowitą popularnościa i skończyła się przed czasem, czyli pełen sukces! Gratuluję i mam nadzieję, że pieniążki z tej aukcji pomogą zmniejszyć jego cierpienia. Jeżeli Piano ma tutaj swój wątek to będę wdzieczna za podanie mi linka,bo jestem tutaj dopiero do wczoraj i jeszcze się dobrze nie rozejrzałam :) Pozdrawiam :*

Kliknij w ten banerek i wejdziesz na watek Piano



Posted

[quote name='Lilmo']Dobry wieczór wszystkim :) Proszę mi wybaczyć, że mogę pisać bez składu i ładu,ale jestem niesamowicie podeksytowana, że znalazłam tutaj temat o Paróweczce! :) Zacznę może od tego, że po raz pierwszy zobaczyłam ją na aukcji charytatywnej dla niej i Plastusia na Allegro. Od razu oba pieski podbiły moje serca, gdyż kocham wszystkie jamniki z całego serca! :loveu: Muszę przyznać,że od tamtego czasu nie mogę przestać o niej myśleć, podobnie jak o innych zwierzakach, które są pod opieką poznańskiego oddziału Emir'u ( proszę mi wybaczyć jeżeli źle odmieniam :) ). Bardzo chciałabym im wszystkim pomóc, lecz niestety nie mogę sobie pozwolić na aktualną chwilę na adopcję, gdyż jestem studentką, która w następnym tygodniu ucieka z Poznania i wracam do mojego rodzinnego domu, w którym czeka na mnie moja niezwykle charakterna jamniczka Nokia, która obawiam się,że mogłaby bardzo przeżyć fakt pojawienia się w domu kogoś kto odebrałby część uwagi jej poświecanej ;) Los Soniulki urzekł mnie tak bardzo, że przepytałam wszystkich znajomych o chęć zaadoptowania jej, lecz niestety nie znalazłam nikogo odpowiedniego, kto mógłby zapewnić jej wymaganą opiekę :( Jest mi bardzo źle z tą bezradnością, więc mimo, że dokonałam już wpłat (niestety skromnych) dotyczących aukcji z Allegro, to chciałabym ją wspierać także poprzez wirtualną adopcję i w miarę możliwości chciałabym pomóc w znalezieniu dla niej odpowiedniego domu, tylko już sama nie wiem w jaki sposób mogę to robić :( Przeczytałam każdą wiadomość z tym temacie i bardzo niepokoją mnie informacje o jej problemach z urojoną ciążą :( A może już udało się znaleźć dla niej odpowiedni domek ? Czy mogłabym pomóc w jakiś konkretny sposób ? :) I przepraszam, że się tak rozpisałam, ale to wszystko pod wpływem emocji :oops:[/quote] Witam Cię Lilmo serdecznie wśród przyjaciół Emira i emirowych psiaków :loveu: Dziękuję Ci bardzo za wszystko co uczyniłaś, by odmienić Parówkowy los.
Na całe szczęście Parówka chyba wraca do żywych :multi: Od dziś ma lepszy humor i nawet zjadła parę kęsów jedzenia. Niestety trudno jeszcze pisać o apetycie, bo jadła ze wstrętem, mimo, że podsuwałam najlepsze kąski.
Jutro i tak czeka nas wet, bo cycuszki ma nabrzmiałe jak ta mleczna krówka. Ale ogonek już się cieszy, ba, nawet dostałam buziaka. Będzie dobrze, a już myślałam, że zagłodzi się na śmierć.
Na razie domku żadnego nawet na horyzoncie nie widać :shake: Owszem, są w jej sprawie telefony, ale wszyscy chcą ją "dopuszczać", mieć sceniacki po tak pięknej mamusi, itp itd :angryy: Nie chcielibyście słyszeć tych rozmów, ale nawet mój TZ nie marudzi a nawet mi kibicuje. Chyba też polubił Parówkę :loveu:

A teraz zapodam Wam wiadomość dnia...

Życie pisze najlepsze scenariusze, o czym zdołałam się przekonać dziś, na własnej skórze...
Pojechałam dziś na interwencję, a właściwie zrobić wywiad środowiskowy przed interwencją, do Pani która ją zgłosiła. (Pani bardzo zaangażowana w psie sprawy, znająca wszystkich psiarzy w rejonie...) Zabrałam ze sobą Parówkę, która beze mnie żyć już nie może :shake: Pogadałyśmy, załatwiłyśmy co trzeba, i Pani postanowiła odprowadzić nas do samochodu, zabierając swojego psiaka. Zrobiłyśmy sobie mały spacer ulicą, na której zaparkowałam samochód. Parówka szła dziarsko, zainteresowana zapachami, ogonek w górze, mina zadowolona. Ponieważ było zimno i nieprzyjemnie, w pewnym momencie chciałyśmy zawrócić, ale Parówka odmówiła. Zaparła się i całe jej ciałko mówiło, ja z Wami nie idę. Zaczęłyśmy o niej rozmawiać z Panią, opowiedziałam jej historię, a Parówka prowadziła nas w sobie tylko znanym kierunku... Przeszła jedną ulicę, skręciła w lewo, przeszła drugą... Rozmowa toczy się swobodnie, a Pani mówi mi, że tu, na tej ulicy mieszka starsza Pani, która MA podobną jamnisię, ale "zaraz, zaraz, już ich od jakiegoś czasu nie widuję"... (Parówka idzie dalej na wypręzonej smyczy...) Ja na to:" ale byłyby jaja, gdyby Parówka prowadziła nas do swojego domu..." i pytam:"a czy ta Pani ma wnuczka?" "Tak, odpowiada Pani, niedawno się do Niej wprowadził"... Parówka prowadzi nas na podwórko, węszy, siusia, i biegnie wprost pod jedną z klatek - nie waha się ani chwili... Staje pod drzwiami i szczeka głośno, chwilami wyje. Pani blednie i mówi:" ale to właśnie tu mieszka ta starsza Pani..." Gorączkowo dusi w klawisze domofonu, drzwi się otwierają, dostaję smycz Jej psa, ona wbiega na górę. Po chwili słyszę jakąś awanturę, a za moment zbiega młody mężczyzna, zaskoczony najwyraźniej widokiem mnie i psa... Szkoda, że nie miałam aparatu, by uchwycić tę minę. Pani krzyczy za nim:"Marcin, czy to jest Wasz pies???" "Nie" - pada odpowiedź.. Ale schodzi też Pani Babcia (Schorowana, przygarbiona, w szlafroczku) , pytam więc Jej: "Przepraszam, czy to Pani pies?" Parówka macha ogonkiem, biegnie do Pani Babci. "Nie" mówi starsza Pani, "moją sunię zabrał syn, jakieś 2 miesiące temu." "No i gdzie jest Pani pies?" pytam "U syna" pada odpowiedź... "Na pewno to nie jest Pani pies?" "Nie" odpowiada, "mój był grubszy". "A jak miał na imię?" pytam panią. "SONIA"... Odwracam się, stać mnie było tylko na to by spojrzeć na wnuczka i rzucić: "jeszcze zło które uczyniłeś wróci do ciebie ze zdwojoną siłą"... wołam "Parówka, chodź" i wybiegamy do innego, lepszego życia.
Teraz Parówka śpi obok mnie, dotyka mnie swoim ciałkiem. Żal mi Pani Babci i żal mi Parówki... Przed oczami mam tę złą, zakłamaną twarz wnusia Marcinka, i krew mnie zalewa z bezsilności.
Nie wiem co sobie myśli Parówka, mam tylko nadzieję, że jest szczęśliwa, że wróciła ze mną do domu. Psia wierność jest niesamowita, szkoda, że my ludzie, nie mamy serc tak czystych i szlachetnych jak psie.

Posted

Historia niesamowicie smutna :-( Wyobrażam sobie jak Soniulka musiała czuć się w tamtym momencie, aż mi serce pęka na myśl o tym!
Bardzo mi miło usłyszeć, że z jej zdrowiem co raz lepiej, oby z każdym dniem było co raz lepiej i żeby biedulka wkońcu odzyskała apetyt. Smuci mnie jednocześnie fakt, że sprawa DS nadal wygląda tak kiepsko :( A ludzka głupota to już naprawdę nie zna granic, a może nie tylko głupota, ale zachłanność. Nie wiem,dlaczego nie rozumieją tego, że historia Sonii jaki i innych bezdomnych psiaków jest przykładem na to, że sterylizacja jest koniecznością :cool1:

Posted

[quote name='Helga&Ares']Ale numer:crazyeye:
Żal tylko Parówy, wiernej Parówy...:-([/quote]


Szkoda że nie można zareagowac w takich chwilach tak jakby się chciało i jakby należało. Bo rozumiem ze rączka w takich chwilach swędzi bardzo. A tu sie trzeba powstrzymać bo ruszysz g... a odpowiadasz za człowieka.

Posted

Nigdy nie zrozumiem i naprawdę nie chcę zrozumieć. Goniu, historia którą opowiedziałaś jest straszna.
Chłopak zawiódł zaufanie osoby, która zapewne przez dłuższy czas podcierała mu dupsko. Oszukał ją. Skazał jej przyjaciółkę na śmierć. Ten chłystek jest jednym z przedstawicieli "przyszłości naszego narodu". Rzygać mi się chce na samą myśl o tym.
Żal mi tylko Paróweczki i Pani Babci, która zapewne tak bardzo kocha wnusia, że nawet przez myśl jej nie chce przejść, że może on być aż takim bydlakiem.

Posted

witam
jestem zainteresowana adopcja jamniczki soni
w tamtym roku adoptowalam jamnika prezesika ma sie swietnie jest kochany .
chcialabym pomoc innemu pieskowi
prosze o kontakt pozdrawiam monika pajka

od piko1993 <piko1993@o2.pl>

--------
napisalam ze kontakt na Sonie jest na jej podstronie.

Posted

[quote name='deer_1987']witam
jestem zainteresowana adopcja jamniczki soni
w tamtym roku adoptowalam jamnika prezesika ma sie swietnie jest kochany .
chcialabym pomoc innemu pieskowi
prosze o kontakt pozdrawiam monika pajka

od piko1993 <piko1993@o2.pl>

--------
napisalam ze kontakt na Sonie jest na jej podstronie.[/quote]

:multi::multi::multi:

Posted

Przepraszam za Off Topic, ale czy Wam również tak przeskakują posty, gdy ktoś cytuje ? :cool1: Tzn. odkryłam, że przeskakuję ,bo godzina na Danki poście to 18:13 :o przecież mamy 18:10 :-o

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...