yamayka Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 No ale teraz spacer wyjaśni mi wątpliwości czy moja sucz się zmieniła na lepsze czy tylko to taka chwilowa jej słabość ;-). Klikanie luźnej smyczy sesja x.. __________________ Monia, powodzenia! :evil_lol: My też to wałkujemy. Ja mam nadzieję że wytrwałość i długa praca w końcu poplacą. Może znów zapesze (tfu tfu) ale dzisiaj 3/4 spaceru pies na luźnej, koło nogi, super! :loveu: Już nie zawsze klikam, często juz tylko pochwała głosem i smaczek. Na koniec dłuższego marszu na luźnej- zabawka. Z osiągnięć w posłuszeństwie - siad przy nodze z kaczkami tym razem wszędzie wokół nas (łażą kurde jak gołębie po chodniku), nawet 2 - 3 metry od psa. Najbardziej motywująca nagroda ostatnio - przeciąganie. Oczywiście żeby nie było tak różowo jak dostał w koncu zabawkę do gęby i było "dobrze, biegaj" to wystartował w stronę stadka kaczuszek, ale uf - odwołany. Wczoraj jak się tarmosilismy w domu w zabawie piłką(ja akurat na czworaka z czterema "łapami" na podłodze:p ) to nagle ten świr wskoczył mi na plecy i najspokojniej usiadł tam jak na krześle. Zdebialam, pochwaliłam za inwencję :evil_lol: i postaramy się to wyklikać. Choć usłyszałam od taty który był świadkiem - "O, zdominował cię!" Hmmm... Quote
Kinia Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 yamayka napisał(a): Wczoraj jak się tarmosilismy w domu w zabawie piłką(ja akurat na czworaka z czterema "łapami" na podłodze:p ) to nagle ten świr wskoczył mi na plecy i najspokojniej usiadł tam jak na krześle. Zdebialam, pochwaliłam za inwencję :evil_lol: i postaramy się to wyklikać. Choć usłyszałam od taty który był świadkiem - "O, zdominował cię!" Hmmm... Ja też tak chce:diabloti: Zostałaś zdominowana, skąd ja to znam:evil_lol: Moge sie pochwalić? Mój kochany piesek łaskawie pofrisbował wczoraj na spacerze:multi::multi: WIELKI sukces! A ja myślałam, że czegoś takiego nigdy nie zobacze... Tak poza tym to klikamy pudło, dokładniej wchodzenie czterema łapami. I nie wiem czy to ja źle klikam czy mam jakiegoś durnego psa. Robimy to samo od tygodnia! Wchodzi przednimi k/s czekam, czekam, czekam... i nic no to k/s za dwie łapy, smaka podaje mu tak żeby musiał wyjść, potem wejscie i k/s. Klikam mu jeszcze każdy ruch tylną łapą. Ale wydaje mi się, ze on nie wie co mu kliknęłam tzn. on chyba myśli, że kliknęłam mu te dwie przednie... macie jakiś pomysł? Quote
yamayka Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Kinia, nie wyobrażam sobie labka i to takiego dorodnego jak to Twoje piękne czarne, wskakującego i siadającego mi na plecach! :lol: A jak przeczekasz przednie w pudle bez klik to nie kombinuje tylko stoi i patrzy? Czy się zniecheca? Quote
Bzikowa Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Kinia a umie cofanie? Jeśli tak to może spróbuj zrobić tak żeby cofał w kierunku pudła i jak dotknie tylną łapą to k/s ? A ja wskakiwania na plecy nie musiałam uczyć , już chyba nawet pisałam - bawiliśmy się i chciałam sprawdzić czy wskoczy. Pokazałam mu zabawkę nad plecami i powiedziałam 'hop' - wskoczył :evil_lol: i teraz tylko chcę żeby dłużej na plecach zostawał. Quote
Kinia Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 yamayka napisał(a):Kinia, nie wyobrażam sobie labka i to takiego dorodnego jak to Twoje piękne czarne, wskakującego i siadającego mi na plecach! :lol: A jak przeczekasz przednie w pudle bez klik to nie kombinuje tylko stoi i patrzy? Czy się zniecheca? Mój nie jest dorodnym labem, waży jedyne 32kg:diabloti: Jak przeczekam to rusza przednimi, podnosi i opuszcza, tak na zmiane. Bo kiedyś nauczyłam go grać na misce i przy tym właśnie dźwiga i opuszcza łape. A jak nie granie to się wkurza i siada obok pudła. Ale to czekanie jest bardzo dłuuuugie... w tym czasie hipnotyzuje mnie wzrokiem:evil_lol: Bzikowa napisał(a):Kinia a umie cofanie? Jeśli tak to może spróbuj zrobić tak żeby cofał w kierunku pudła i jak dotknie tylną łapą to k/s ? Umie, tak zrobie jak nie uda mi się kształtując. Quote
bonsai_88 Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Ja wskakiwania na plecy oduczyłam się po tym, jak rozpędzona Birma wskoczyła mi na głowę :diabloti:... wrażenia niezapomniane :evil_lol: Swoją drogą przy przeczekiwaniu potrafię siedzieć 10 minut bez ruchu, w czasie jak młoda daje koncert... po 10 minutach wariatka zaczyna myśleć, bo wie, że tak łatwo nie pójdzie :evil_lol: Quote
Kinia Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 bonsai_88 napisał(a): Swoją drogą przy przeczekiwaniu potrafię siedzieć 10 minut bez ruchu, w czasie jak młoda daje koncert... po 10 minutach wariatka zaczyna myśleć, bo wie, że tak łatwo nie pójdzie :evil_lol: Ja nie jestem w stanie wytrzymać jak gruby szczeka:shake::shake: Quote
bonsai_88 Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Kiedy młoda nie szczeka [bo za to by w łep dostała :mad:], tylko gada :evil_lol:. Słyszałaś może jak haszczak potrafi gadać z właścicielem? Moja Birma chyba się tego nauczyła od Jagi [sunia husky, którą miałam na DT] i też teraz potrafi tak gadać jak się na mnie denerwuje ;). W tym wypadku są to gorzkie żale pt. "No i czemu nie dajesz mi tego żarcia? Czy to nie widzisz jaka ja piękna, grzeczna i cudowan jestem" :evil_lol:.... Quote
Iza. Posted January 20, 2009 Posted January 20, 2009 Miałam dziś na popołudnie do szkoły i że czasu dużo to zachciało mi sie czegoś suczy nauczyć. Wpadłam na pomysł żeby to był buziak no i błąd niestety wielki popełniłam :evil_lol: Luna szybciutka załapała, normalnie jak nigdy, bo ona raczej z tych mniej kapujących :evil_lol: Cała szczęśliwa postanowiłam iść z małpą na spacer, wszyłam i upadła mi rękawiczka schyliłam się, a jak mi Luna buziaka prosto w noc dała to aż musiałam się ściany podeprzeć, bo mi się ciemno przed oczami zrobiło :evil_lol: Idąc za trendem panującym na dogo uczymy się wchodzić do pudełka :cool3::diabloti: Po pierwszej sesji mam dwie przednie łapy w środku :multi::loveu: Jak postawiłam przed Luną pudełko to najpierw dotykała je łapą później zaczęła przechodzić, robiła na nim ukłon, jako że pudło noga przytrzymywałam, bo się ślizgało to nawet i między nogami mi przełaziła :evil_lol: dopiero po sporym czasie zaczęła łapać o co mi chodzi, ale ciesze się, że już coraz więcej kombinuje :multi::loveu: A i chyba zepsułam slalom między nogami:roll: Wchodzi ładnie i owszem, ale przejdzie raz i czeka na maczka :roll: Chyba za długo nagradzałam, jak mam teraz to odkręcić ? strasznie mi się psy między nogami slalomujace podobają :loveu:;) Quote
bonsai_88 Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Iza może spróbuj od razu robić kroka i nęcić do przejścia kolejnej nogi? Czyli po prostu na nowo uczyć na smaczki, ale tym razem po parę kroków [pamiętaj, że to mają być różne ilości kroków!]... tylko tym razem powinno być już łatwiej, bo sucz WIE co ma robić ;) Quote
WŁADCZYNI Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Bonsai ciesz się że gada - moja potrafi miauczeć z wyrzutem:oops: hihi skok na głowę ciągle i nieustająco doprowadza mnie do zaplucia ekranu:loveu: poprawiłaś mi humor:loveu: Quote
Bzikowa Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Witam, przyszłam szukać natchnienia :evil_lol: Jakieś pomysły na nowe sztuczki ktoś ma? Zrezygnowałam z zakładania łapki na łapkę bo to jest naprawdę dla mojego ułomka fizycznie niemożliwe. Najlepiej coś co można zrobić kształtowaniem (za dużo nieświadomie gadam i naprowadzam... i w ogóle nie umiem :roll:). Proszę mnie natchnąć! Co do gadania - mój robi takie wrurrrruuuurrruu. :lol: Jak się cieszy albo niecierpliwi. Brzmi jak warczenie ale takie przyjazne. Quote
prittstick Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 proponuję obejrzec losowo wbrany filmik Silvii Trkman i voila!:p Quote
Bzikowa Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Myślisz, że jest jeszcze jakiś którego nie widziałam ? :lol: Poza tym mój pies ma drobne braki w możliwościach fizycznych :p Np chciałam go nauczyć targetowania swojego biodra - ale on nie jest w stanie się tak zgiąć po prostu. Także chciałam coś bardziej uniwersalnego :wink: Quote
bonsai_88 Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Nauczyłam Birmę "wstydź się" :multi:... co prawda przy pomocy taśmy klejącej - jak jej grzyweczkę do nosa przykleiłam, to pasała aż miło :diabloti: Quote
zerduszko Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Bzikowa - Kulejąca przednia łapa :razz: Quote
bonsai_88 Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Słyszałam, że kulejąca łapa to dość trudna jest... chociaż fakt, ze mnie kusi, oj, kusi :loveu: Quote
zerduszko Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Wszytsko na co jestes w stanie psa naprowadzić, "wymusić" to betka :razz: Chociaż jak coś mega jest dla psa nienaturalne jest cięższe. Ja dziś wyklikałam mojej suce spokojne podejscie do innej suki :evil_lol: to dopiero sztuczka :eviltong: Quote
bonsai_88 Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 A właśnie... spokojne podejście... dobrze, że mi przypomniałaś - lecę na chamstwo innych psiarzy :diabloti: Quote
WŁADCZYNI Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Ja też szukam natchnienia - potrzebuję grubą książkę, grubszą od 'Biologi' bo chce przejść dalej (ostatnio mam braki w klikaniu:roll: więc stoimy w miejscu). Jakiś pomysł?:cool3: Quote
Bzikowa Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 A dwie grube książki to nie łaska ? ;) Ja po książce przerzuciłam psa na pudełko, takie ikeowskie. Kulejąca łapka? Nawet nie wiem jak się do tego zabrać... :oops: Quote
martita Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 My ksztaltujemy otwieranie szuflady:p i jest ok. Potem tylko lodowka i przynies kanapke:evil_lol: Quote
Unbelievable Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 martita napisał(a):My ksztaltujemy otwieranie szuflady:p i jest ok. Potem tylko lodowka i przynies kanapke:evil_lol: tylko się nie zdziw jak wrócisz do domu i lodówka będzie pusta :evil_lol: my robimy aportowanie, od początku ;) już umie przynosić, teraz trudniejsze czyli trzymanie:cool1: Quote
Talia Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Tinka:) napisał(a):tylko się nie zdziw jak wrócisz do domu i lodówka będzie pusta :evil_lol: my robimy aportowanie, od początku ;) już umie przynosić, teraz trudniejsze czyli trzymanie:cool1: Ja ostatnio tez ćwiczyłam z tinka, bo chora musiałam leżeć w łózku i jakos szło. Parę razy oddała mi nawet do wyciagniętej reki. Tylko jak wyjdziemy na spacer to będzie 'przyćmienie mózgu' u Tinki. Nigdy jej za bardzo nie wychodzi aportowanie na dworzu. Zawsze cos ja rozprasza...:roll: Quote
Bzikowa Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Tinka:) napisał(a): my robimy aportowanie, od początku ;) już umie przynosić, teraz trudniejsze czyli trzymanie:cool1: a ja robiłam od drugiej strony aport formalny - tzn zaczynałam od trzymania, potem trzymanie bez memłania :evil_lol: , następnie siadanie z aportem w pysku (chyba najtrudniejsze:cool1:), dłuższe siedzenie z nim, potem przynoszenie dosłownie z pół metra, i coraz dalej, a teraz już mamy wysłanie po aport :) i tu mam problem tylko z tym, że on wie, że ma czekać na mój sygnał i debil patrzy na mnie a nie na aportek... :splat: i nie widzi gdzie rzucam a potem się frustruje , że nie może znaleźć (jak rzucam na dworze, w domu nie ma tego problemu bo nie da się rzucić daleko). Kochany ułomek. :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.