Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
Martita wiem że na bank pisał Skinner, ale nie wiem gdzie to wyczytałam najpierw czy u Pryor w 'Kurczaku' którego czytam po raz kolejny czy u Skinnera którego ostatnio też trochę czytam:lol:


Kurcze, a tego to juz nie wiem:lol: skoro czytasz jednak Skinnera, to na bank o tym pisze w swoim dziele:evil_lol:
Moze w Barbarze, albo Pameli???:roll:strzelam, hihih.

maly p.sik. Wladczyni, byloby cudnie, gdyby inni ludzie tez tak sie zajmowali swymi psiokami na specerku, ech...Na ogol widuje - "pies sobie, pan sobie"...

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bzikowa napisał(a):
nieee proszę, dalmat na rowerze to fotomontaż :lol: na pewno! to niemożliwe :eviltong: umarłam jednym słowem :diabloti:

a co ten border konkretnie robi? nie jestem w stanie dostrzec dokładnego ruchu, jest za szybki, czy on robi jakby poziomo piruet w powietrzu? :-o


tez tak myslalam:evil_lol: ale stwierdzialam, ze skoro dalmat moze to i border moze, a nawet bernenczyk, ktory mysli ze jest borderem, bo skoro tak mysli, a nikt mu nie zaprzecza to on nie wie ze nim nie jest:evil_lol:

Władczyni- wedlug mnie tez ten ruch jest bardzoo obciazajacy, dlatego poczekamz nauka rolla jeszcze pol roku, potem zobacze jak to bedzie wygladalo na dworzu przy zabawkach.
ogolnie, pies w swoim sportoym zyciu wykonuje tyle nienaturalnych, obciazajacych ruchow(szczegolnie we frisbee) ze to wiele nie zmieni. a watpie zeby moj pies zrobil to az tak bardzo na tylku. co prawda, wiem jak t jest z borderem i sztuczkami w obecnosci pilki/frisbee, ale szczerze watpie.

Posted

Dla mnie zbyt obciążające i nie ma sensu - Su się dalej czasem zdarza coś takiego (zajob na zabawkę) coś takiego w pośpiechu wykręcić, ale bardzo staram się unikać. Tak jak lądowań na tył - albo przód albo cztery i tak dalej. Staram się minimalizować obciążenia i niepotrzebne niewłaściwe zachowania będące potencjalnie niebezpieczne.

Posted

martita napisał(a):
Kurcze, a tego to juz nie wiem:lol: skoro czytasz jednak Skinnera, to na bank o tym pisze w swoim dziele:evil_lol:
Moze w Barbarze, albo Pameli???:roll:strzelam, hihih.

maly p.sik. Wladczyni, byloby cudnie, gdyby inni ludzie tez tak sie zajmowali swymi psiokami na specerku, ech...Na ogol widuje - "pies sobie, pan sobie"...


Miesza mi się wszystko bo Pryor czytałam po kilka razy, panią Waldoch też, Skinnera zaczełam teraz a w międzyczasie pare innych książek - Sjosten, Pamel (nazwiska nie pamiętam - ta od żółtodziobów;)) a i Coren. Więc czasem mam problem z podaniem źródła.:lol:

sucz albo zajęta albo mordercza, ale ja lubię się z nią bawić i spędzać czas - jestem chodzącym dowodem na to że pies-prezent nie musi być złym pomysłem. :loveu:

Posted

[quote name='Bzikowa']Tinka a Grami nie jest odjajczony, prawda? Może to by coś dało. Bo zdaje się, że Ty masz już długo z nim ten problem... I pracujesz a mimo to takie ucieczki się zdarzają. Wiadomo, że 'wina jest zawsze w błędach przewodnika' ale nie każdego psa da się w takim samym stopniu nauczyć posłuszeństwa...
nie jest, ale on raczej nie ma zapędów do cieczek, wczoraj właśnie podczas tej ucieczki minął spokojnie panią z sunią która miała cieczkę, tylko się z nią powąchał i poszedł dalej, nie o to chodzi...
no i posłuszny jak ON to on nigdy nie będzie, bo to taki wolny duch...
[quote name='WŁADCZYNI']
Tinka - im więcej razy ma okazję zwiać, tym mocniej wzmacnia mu się to zachowanie. Pryor (chyba, może to Skinner?) pisał/a o tym że zachowanie wzmacnianie nie w sposób stały, ale zmienny wzmacnia się bardziej niż zachowanie wzmacniane stale.
Z ludzkiego doświadczenia - prawda, nigdy nie mogę utrwalić sobie regularnej nauki jeżeli uda mi się iść na pałę na egzamin i dostać zaliczenie, a jak ocena wyższa to wogóle cała praca idzie na grzybki. To jest silniejsze niż groźba dwójki, czy wzmocnienia za regularną naukę. A wprowadziłam sobie system wzmocnień bo grozi mi dwa z łaciny, nie sprawdził się bo w międzyczasie dostałam 4 za free w sumie (przeczytałam tylko dialog platona, zero nauki no i na większości wykładów byłam) z filozofii. Efekt taki - siedzę na dogo zamiast zakuwać do poprawy i dwóch egzaminów które mnie czekają w przyszłym tygodniu:evil_lol:

w tym tygodniu zwiał mi raz ale zaraz przyszedł, o czym już pisałam, no i teraz znowu- przyjechała mama otworzyła drzwi do domu, pies wybiegł przez otwartą bramę, to nie tam że na spacerze bo jak go puszczam raczej mam linkę, sporadycznie jest na samej smyczy, inaczej nie. No i nie zwiał mi od dawna, dlatego już tak ładnie przychodził...
[quote name='martita']Tak, to odkryl Skinner;)
Tinka, o lusterku i aniolku, zas, mowi/ pisze Inki.
Tinka, napisz jak uczysz przychodzenia i co robisz z Gramciem, aby poprawic wiez i motywacje do pracy...

wołam 2 razy(wiem, nie powinnam) najpierw chodź, jak się nie odwróci Grami chodź, zwykle w tym czasie leci do mnie, jak widzę że jest strasznie zakręcony i na pewno nie przyjdzie ciągnę mocno za linkę żeby się ''obudził'' i w tym samym czasie wołam, przychodzi.
Jak przyjdzie każę mu zrobić jakąś sztuczkę, nawet byle co typu daj głos czy wstydź, ale najczęściej slalom między nogami, wjazd między nogi itp. tak, zeby musiał przy mnie być. Dodam, że często nie mogę u niego wymusić skupienia ale zawsze musi zrobić to co ma zrobić. Przy innych psach robi, jak zobaczy inne zwierzątko jest strasznie ciężko :cool1: poza tym klik(u mnie słowo, bo klikera na zewnątrz nie słyszy jeżeli jest daleko) za każde spojrzenie na mnie, oczywiście samodzielne przyjście do mnie, ostatnio chowam się i nagradzam za każde znalezienie mnie tak jak za przyjście na wołanie. No i jeszcze nie może sam ode mnie odejść, tylko muszę mu pozwolić...
to chyba wszystko, czekam na naprowadzenie mnie...

EDIT:
a tu dowód na to, że Grami jednak coś umie ;) wchodzenie po schodach tyłem
Film002.flv - Video - Photobucket - Video and Image Hosting

Posted

Żaden terrier nie będzie jak ON, nie ten typ pracy na szczęście:diabloti: Ja wole III grupę, ba ja kocham III grupę. :loveu:

Ale patrząc na to
YouTube - Claudia Romard & Mr. Murphy
dochodzę do wniosku że nic nie jest niemożliwe:evil_lol:

hm uczyłaś respektowania granicy drzwi? To też chyba Pryor omawiała - że pies bez pozwolenia nie może przekroczyć 'magicznej' granicy progu/bramy.

An1a pisała o tym że jej pies zaczął współpracować dopiero po ciachnięciu, wtedy też zaczął zwracać uwagę na smaczki i umożliwiło im to pracę.

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
An1a pisała o tym że jej pies zaczął współpracować dopiero po ciachnięciu, wtedy też zaczął zwracać uwagę na smaczki i umożliwiło im to pracę.

Kilka innych osób też. To podobno daje super efekty, prawie natychmiast po zabiegu.
Gorzej jak sie ma sukę, która po wycięciu dochodzi do wniosku, ze jest psem... nie ma już czego wycianać :p

Władczyni, a podziel sie ze mną co polecasz robić, żeby psa zmotywować :razz: Tylko nie z takich standardowych rzeczy, coś na ekstermalnego olewacza.

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
Żaden terrier nie będzie jak ON, nie ten typ pracy na szczęście:diabloti: Ja wole III grupę, ba ja kocham III grupę. :loveu:

Ale patrząc na to
(...)
dochodzę do wniosku że nic nie jest niemożliwe:evil_lol:

hm uczyłaś respektowania granicy drzwi? To też chyba Pryor omawiała - że pies bez pozwolenia nie może przekroczyć 'magicznej' granicy progu/bramy.

An1a pisała o tym że jej pies zaczął współpracować dopiero po ciachnięciu, wtedy też zaczął zwracać uwagę na smaczki i umożliwiło im to pracę.

właśnie, na szczęście :evil_lol::loveu:

widziałam to już kiedyś, tylko kto by się bal małego kurdupla w łatki :evil_lol:

jak ja przechodzę przez drzwi albo jestem blisko to czeka aż mu pozwolę, ale przy innych tego nie przestrzega- wtedy mnie nie było. A że innych nie słucha, tego chyba już nie da się wyperswadować...

ja sama nie wiem czy chcę go ciachnąć, przez wystawy... nie jestem zdecydowana, czy będę go jeszcze wystawiać czy nie, ale że dla niego to nie jest przyjemne i nie ma jakichś wielkich sukcesów na koncie...:roll:

Posted

zgadzam się oczywiście, też należę do sekty III grupy :lol:

Władczyni a co ma dawać ta granica drzwi? (oczywiście oprócz tego, że pies który mieszka w domu z ogródkiem wie, ze nie wolno wyjść za bramę)
My mamy 'granicę' do żarcia (jak nasypuję do michy pies już wie, że ma zawsze warować w określonym miejscu, ja mogę odejść od pełnej michy i odwrócić się plecami a pies tylko wodzi za mną oczami, konsumpcję może zacząć na moje 'okej' albo 'zjadaj') i granicę do biegania (jak spuszczam go ze smyczy na spacerze to najpierw jest siad i czekanie na moje 'ok' albo 'go'). I wydaje mi się, że dzięki temu też trochę bardziej się na mnie skupia, ogarnął, że ja mówię kiedy jest czas na co. Ale i tak niezależność potworna mu została.

Tinka, myślę, że kastracja to nie tylko jeśli pies jest erotomanem (jak b:angryy:) ale ponoć w wielu przypadkach ogólnie wzrasta skupienie na przewodniku.
Pomyśl - po co go chcesz wystawiać? Masz zamiar (realny) nim coś kryć w przyszłości? Ja byłam z westikiem na wystawie raz ale zastanowiłam się po co mi to, okej, była fajna socjalizacja (a raczej moje przekonanie się, że psu takie miejsce nie straszne i jest w stanie się skupiać ładnie) ale nie mam zamiaru go rozmnażać, nigdy. Więc po co tracić czas i pieniądze :lol: (zwłaszcza, ze akurat u whwt wystawy to jedno wielkie bagno)
I w związku z tym jutro już NA PEWNO dzwonię umówić odjajczanie. Niech mi ktoś da kopa żebym dała radę :lol:

Posted

Zerduszko - najbardziej ekstremalną rzeczą jaką robiłam to rzut na glebę z jazgotaniem. Przeciąganie się (przy użyciu paszczy) zabawką, z warczeniem i wszystkimi innymi atrakcjami.
Moja przed wycięciem doszła do wniosku że jest samcem i lała z uniesioną łapą:cool3: Zawsze wiedziałam że jest dziwna ale jaki pan taki kram:lol:

Tinka ee tam nie musi się bać, dla mnie fenomenalny jest stopień kontroli tej kobiety nad psem. Uwielbiam ten filmik:loveu:

Bzikowa granica progu może uratować życie - jeżeli za bramą jest ulica a pies wypruje przez nią może dojść do nieszczęścia. W moim wypadku to 'na wszelki wypadek' - po co ktoś ma się wystraszyć jak wypadnie na niego z domu pies?
Tak samo po spuszczeniu ze smyczy żeby pies nie wbiegł np. pod koła czy nie poszedł sobie niekontrolowanie. To tylko kolejne ograniczenie dla bezpieczeństwa.

Posted

Bzikowa napisał(a):

Władczyni a co ma dawać ta granica drzwi? (oczywiście oprócz tego, że pies który mieszka w domu z ogródkiem wie, ze nie wolno wyjść za bramę)
My mamy 'granicę' do żarcia (jak nasypuję do michy pies już wie, że ma zawsze warować w określonym miejscu, ja mogę odejść od pełnej michy i odwrócić się plecami a pies tylko wodzi za mną oczami, konsumpcję może zacząć na moje 'okej' albo 'zjadaj') i granicę do biegania (jak spuszczam go ze smyczy na spacerze to najpierw jest siad i czekanie na moje 'ok' albo 'go'). I wydaje mi się, że dzięki temu też trochę bardziej się na mnie skupia, ogarnął, że ja mówię kiedy jest czas na co. Ale i tak niezależność potworna mu została.

Tinka, myślę, że kastracja to nie tylko jeśli pies jest erotomanem (jak b:angryy:) ale ponoć w wielu przypadkach ogólnie wzrasta skupienie na przewodniku.
Pomyśl - po co go chcesz wystawiać? Masz zamiar (realny) nim coś kryć w przyszłości? Ja byłam z westikiem na wystawie raz ale zastanowiłam się po co mi to, okej, była fajna socjalizacja (a raczej moje przekonanie się, że psu takie miejsce nie straszne i jest w stanie się skupiać ładnie) ale nie mam zamiaru go rozmnażać, nigdy. Więc po co tracić czas i pieniądze :lol: (zwłaszcza, ze akurat u whwt wystawy to jedno wielkie bagno)
I w związku z tym jutro już NA PEWNO dzwonię umówić odjajczanie. Niech mi ktoś da kopa żebym dała radę :lol:

Właśnie wróciłam ze spaceru i widzę że idzie para z labem- jak dobrze, że sobie poszłam :mdleje: ten debil musi się koniecznie przywitać z każdym psem którego widzi:angryy: i to tylko czasem, nie mam na niego siły, zmienia humory jak baba w ciąży:angryy:

Ja akurat mieszkam w domu z ogródkiem:diabloti: i polami dookoła- jakby poleciał w te pola to bym go pewnie nie znalazła bo nawet nie wiem gdzie to się kończy :roll: jedzenia bez zgody nie ruszy, czasem nawet jak mu się pozwoli to dalej siedzi z pytającym wzrokiem ''ale na pewno mogę?'':evil_lol: na spacerze siedzenie przez dłuższy czas na jednym miejscu u królewicza nie przejdzie, za zimno:roll:
kryć nim nie będę, bo jest brzydki :evil_lol: ale chodzi mi o same wystawy... ciekawe co na to wujek-hodowca-weterynarz(dzisiaj przyjeżdża to go zapytam) i rodzice:razz: składka na zk tegoroczna nie zapłacona :evil_lol:

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
Zerduszko - najbardziej ekstremalną rzeczą jaką robiłam to rzut na glebę z jazgotaniem. Przeciąganie się (przy użyciu paszczy) zabawką, z warczeniem i wszystkimi innymi atrakcjami.
Moja przed wycięciem doszła do wniosku że jest samcem i lała z uniesioną łapą:cool3: Zawsze wiedziałam że jest dziwna ale jaki pan taki kram:lol:

A robiłaś to ze swoją suką??
Ja przez pół roku tak ładnie sukę zmotywowałąm, nawet już aportowała. A teraz wszytsko poszło sie paść, zemiana meijsca i nawet jak wyciągam zabawkę do przeciągania, to zero zainteresowania :angryy:
Moja własnie po cięciu tak leje, do tego zaczyna stawiać się wszystkim psom :mad:

Granice to nie tylko kwestia bezpieczeństwa, ale też dobrze wpływają na posłuszeństwo i samego psa (jak zawsze pies musi usiąść przed wyjściem, to mamy nowy rytuał). Ogólnie - pies sobie nic nie bierze sam ze środowika, nigdy nie dostaje nic ze środowiska za darmo, trzeba tą nagrodę max wykorzystać.

Posted

Ja bym chciała zeby ta moja kozachoć w paszczę wzieła sznur. Ostatnie co mi zostało, to ukształtować (kształtowanie od podstaw na dworze... już to widzę) albo pozyczyć znów drugiego łagodnego psa żeby zapragneła mieć "jej" zabwakę :cool3:

Posted

Robiłam, zresztą do tej pory jak się czymś przeciągamy to zdarza mi się warczeć i robić takie 'grr' - nie wiem tylko czemu ludzie się tak dziwnie patrzą:evil_lol: Moja suka to uwielbia, sama przy zabawie też potrafi robić wrr.

Posted

Szukam dobrego i głośnego klikera ;)
Moja piesa słyszy każdy, ale ja wole jak jest bardzo głośno, jakieś takie zboczenie :evil_lol:
Mógłby mi ktoś coś konkretnego polecić ?
Bo ostatnio przycisk trixie kupiłam i porażka totalna, niewygodne i cholernie ciężko się naciska :roll:

canac: Kliker, clicker - Karlie! Promocyjna cena! (528049448) - Aukcje internetowe Allegro
znalazłam cos takiego, ma ktoś moze ?

Posted

[quote name='Iza.']Szukam dobrego i głośnego klikera ;)
Moja piesa słyszy każdy, ale ja wole jak jest bardzo głośno, jakieś takie zboczenie :evil_lol:
Mógłby mi ktoś coś konkretnego polecić ?
Bo ostatnio przycisk trixie kupiłam i porażka totalna, niewygodne i cholernie ciężko się naciska :roll:

canac: Kliker, clicker - Karlie! Promocyjna cena! (528049448) - Aukcje internetowe Allegro
znalazłam cos takiego, ma ktoś moze ?
bo trixie trzeba umiec przyciskać :evil_lol: na najgłośniejszym jest najłatwiej, trzeba wsunąć palec w głąb urządzonka;)


dzisiaj zaczęłam robić kształtowanie włażenia do pudełka(ostatni trend dogo :evil_lol:) sesje po 2-3 minuty- jak widziałam, ze szczurek się wyłącza to przestawałam, po trzeciej sesji wsadza łapę do środka :loveu: dzięki ci Marta :loveu:

Posted

Ja czarno widzę nasze wchodzenie do miski. :evil_lol:
Po jednej sesji spokojnie wsadza 4 łapy do dużego pudełka po butach.
W drugiej do małego ale tylko jak wchodzi do niego krótszym bokiem :evil_lol: Bo jak próbuje wejść od dłuższego boku (mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi...) to mu się średnio łapki mieszczą. Ale zrobię jeszcze ze 3 sesje z tym pudełkiem i znajdę coś jeszcze mniejszego.

Ja też warczę na psa przy przeciąganiu :lol:

Posted

Moja wstrętna sucz wymusza na mnie klikanie w nocy :mad:. Każdy powrót z ostatniego siusiania to jest bieg ile sił w łapskach na górę i zatrzymanie na moim krześle połączone z jęczeniem :roll:. Jak kliker tylko trącę to moje psisko ma szał radości, a jak dostanie tylko ciacho na odczepnego to chce więcej.. Jej się coś w główce poprzestawiało, bo kiedyś do nauki to ona ostatnia była (od 4 miesiąca chyba), a teraz to się nadgorliwa zrobiła. Żeby tylko na smyczy tak chętnie się chciała nauczyć normalnie chodzić :cool1:. Idę po miskę bo psisko zaraz wróci i zostanę staranowana..

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
kliker karlie - najgłośniejszy z moich wszystkich, polecam bardzo długo używałam:)


miałaś ten z regulacją głośności ?
Bo ja tylko taki teraz znalazłam, a kiedyś miałam taki zwykły też z karlie właśnie i świetny był.

Posted

Chce ktoś mojej paskudzie poklikać? Bo ja się zmęczyłam... Wyklikałam (w końcu) ładne obejście wokół miski zadkiem (z łapami przednimi w misce), obiegnięcie fotela i krzesła no i wcześniejsze rzeczy sobie poklikałam, bo zdarza się pieskowi motać jak się nakręci. Chyba chipsy ukradzione dzisiaj z mojego biurka miały za dużo barwników i pies zwariował :roll:.

Posted

*Monia* napisał(a):
Jak kliker tylko trącę to moje psisko ma szał radości, a jak dostanie tylko ciacho na odczepnego to chce więcej..

Nie ma czegoś takiego jak na odczepnego :razz: Wzmacniasz jej to zachowanie.
Masz wprowadzony sygnał końca sesji?? Teraz to pies robi Tobie sesje :lol:;)

Posted

Że niby ona dopiero teraz zwariowała :crazyeye:?


No teraz bardziej zwiariowała :roll: :oops:.

Nie ma czegoś takiego jak na odczepnego :razz: Wzmacniasz jej to zachowanie.
Masz wprowadzony sygnał końca sesji?? Teraz to pies robi Tobie sesje :lol:

No na odczepnego to jest jej wieczorne ciacho na zęby i nie jest za darmo ;).
Koniec czegokolwiek to jest dosyć lub koniec poprostu. Ale ona sama wymyśla głupoty żeby się przypodobać, dzisiaj na zwykłe 'do mnie' przybiegła i usiadła dumnie wyprostowana przede mną :-o (z tym miałyśmy ze dwa lata temu problem, bo chciałam siadu a ona nie, w końcu sobie darowałam :roll:).
Że to ona robi mi sesje to ja wiem, ale przynajmniej kombinuje i nie chodzę już cała podrapana bo kombinuje bez użycia pazurów. Mnie poprostu dziwi chęć Hexoliny do współpracy, bo ona była zawsze raczej psem niezależnym i gdzieś miała naukę i wspólne robienie czegokolwiek (oprucz ciągania mnie na smyczy :mad:), a dłuższe sesje jakiegokolwiek szkolenia jej to się kończyły kompletną głupawką :roll:. Teraz spokojnie 10 czy 15 minut klikania wytrzyma i jeszcze chce.. Ona trochę nadpobudliwa jest..

No ale teraz spacer wyjaśni mi wątpliwości czy moja sucz się zmieniła na lepsze czy tylko to taka chwilowa jej słabość ;). Klikanie luźnej smyczy sesja x..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...