bonsai_88 Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Agility? Chociaż mi znajomy ostatnio proponował pójść z Birmą na tor dla chartów :evil_lol:... tak w nadziei, że może chociaż to ją zmęczy :diabloti: Quote
yamayka Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Yamayka chodzenie przy nodze też może być dynamiczne Pewnie że tak, wiem, ja idę dość szybko, ale kundlowi jakby nie zależy na tym żeby to zadanie wykonać. Robi to tak jakoś... mimochodem. Nieświecą mu się oczy do "równaj", po prostu. I kazde siuśki po drodze do powąchania są pretekstem do przerwania... Często też odchodzi troche za daleko od nogi. Quote
Bzikowa Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Yamayka wg mnie musisz częściej nagradzać. Klik za każde 3-4 kroki, dodatkowo możesz trzymać nagródki w paszczy :diabloti: i pluć nimi w psa, żeby wyrobił sobie nawyk patrzenia na Twoją twarz. Nie wiem czy tutaj zabawka jest dobrym wyjściem jeśli pies się wtedy nie koncentruje na zadaniu, nie ma świadomości tego co robi tylko po prostu gapi się w piłkę. Piszesz, że dla psa to nuda - to musisz sprawić, żeby nie było nudne, nie chodź zbyt długo, kilka kroków, nagroda i koniec. Ja jak miałam kiedyś problem z utrzymaniem kontaktu to jeszcze jak szłam to mówiłam do psa podekscytowanym tonem 'tak jest!', 'dooobry pies' , 'super', 'dawaj dawaj' etc , ludzie na chodniku mieli ubaw :eviltong: I stopniowo mówiłam to rzadziej i nagradzałam za każde kilka kroków kiedy ja milczałam. Quote
yamayka Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Bzikowa, tak, tak właśnie ostatnio robie, o "równaj"prosze tylko jak mam przy sobie kliker, robie mały dystans żeby sie nie frustrować jak mi ucieknie od nogi.Klikam często ale staram się to robić nieregularnie. Wcześniej brakowało własnie skupienia na mnie podczas chodzenia przy nodze ("no dobra dobra, będę już szedł przy tej nodze chwile, ale mogłabyś dać sobie spokój i wymyslic coś przyjemniejszego, wcale nie jestem z tego zadowolony, no ale już zjem tego smaka..."), mysle że kliker w tym pomoże. Co do plucia smaczkami to próbowałam ale widać nie mam cela, zwykle nie trafiałam w psi pysk i było szukanie smaka na ziemi... :evil_lol: Podgladałam Wasze chodzenie przy nodze na youtubie... Marzenie... Quote
Unbelievable Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 yamayka napisał(a):Ja też bym była dumna jak cholera... :roll: Chodzenie przy nodze to nasza bolączka. Mój pies ogólnie porusza się albo szybko albo bardzo szybko, innych biegów nie posiada... NIE MA takiego smakołyka który by go zmobilizował do skoncentrowania się na tym zadaniu dłużej niż 20 metrów... Zabaweczka -owszem, ale to z kolei jest za duża podnieta i pies wybiega przede mnie zwykle i w sumie w ogóle nie mysli co aktualnie robi. Udaje sie z klikerem i ze smaczkami dobrymi ale to tylko w drodze POWROTNEJ ze spaceru, czasem w trakcie jak jest bez smyczy... Ale widać że tylko marzy kiedy sie "równaj" skończy. Jak to się robi żeby pies chodził przy nodze z takim entuzjamem jak wykonuje inne komendy...?:???: chodzenia przy nodze to nawet nie wiem kiedy go nauczyłam, jak sie przygotowywaliśmy do wystawy to mówiłam równaj i jakoś samo wyszło :evil_lol: do tego jeszcze jak się zatrzymam to siada;) Karilka napisał(a):bonsai ale potrzebuje czegoś , do czego potrzebne jest ADHD:roll:. To pyrganie nie przejdzie, bo pies zaraz sie jara i każdy milimetr jego ciała czeka na komende, zabawe czy rzut czegoś, po co można skoczyć. Taki wulkan energii...:shake: Skakać przez coś/na coś umie:lol: wszystko się da, wystarczy chcieć ;) u mnie najlepiej działają slalomy między nogami(awykonalne z tak dużym psem : P) i obroty, a ostatnio jeszcze wjazd między nogi. Poza tym se lata, ale to inny typ psa ;) Quote
yamayka Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 do tego jeszcze jak się zatrzymam to siada;-) To akurat jakoś nie sprawia problemów, jak juz mu się uda kilka metrów równać to też siada... Ale ogólnie...:shake: Wystawy, mówisz... Chyba zaczne go wystawiać wobec tego... :evil_lol: Ale dzis na przedobiednim spacerze(tylko na smyczy dłuższy marsz)to mi gały wyszły - prawie cały czas luźna smycz z woli psa, od wyjścia z bramy domu, bez kuszenia(tfu tfu odpukać na przyszłość)... chyba zrobie ołtarzyk dla klikera! :multi:;) Quote
*Monia* Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Ale dzis na przedobiednim spacerze(tylko na smyczy dłuższy marsz)to mi gały wyszły - prawie cały czas luźna smycz z woli psa, od wyjścia z bramy domu, bez kuszenia(tfu tfu odpukać na przyszłość)... chyba zrobie ołtarzyk dla klikera! :multi:;-)Nie zapeszaj, ja zapeszyłam i się tak cieszyłam z tej luźnej smyczy a za dwa spacery był już ciągnik bo klikera nie miałam :roll:. W domu mi sucz pięknie przy nodze chodzi z wgapianiem się we mnie, na spacerze na smyczy nie chce wcale, bez smyczy jest ok. Ma już tak utrwalone to ciąganie, że nie da się jej grzecznie wytłumaczyć :roll:. Wczoraj chciałam nauczyć Hexolinę kręcenia głową (nie ;)) i nic mi nie wyszło.. Hexa rusza tylko oczami albo paszczą :evil_lol:. Jak mnie wena dzisiaj dopadnie to wymyślę jej coś bardziej wykonalnego :razz:. Quote
WŁADCZYNI Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Yamayka ale ja idę normalnie to pies ma być dynamiczny:cool3: bo to ona się stara w tym ćwiczeniu ja tylko nagradzam. A próbowałaś dosłownie kilkusekundowych sesji jak z karabinu k/s/k/s/k/s i koooniec, zanim pies się znudzi, rozproszy? Zabawkę jeżeli mam to mam w kieszeni/za plecami, do tego komenda 'nie ma' oznaczająca że wogóle nie rusza mnie wymuszanie bo robimy coś innego. Plucie smaczkami się sprawdza, nie polecam tylko karmy - koszmar:evil_lol: choć ostatnio plułam rybnym eagle packiem. U mnie 'yes' a więc też 'tak Jest' bo brzmią podobnie to komendy-kliki więc używam analogicznie do klikera-pudełka. Quote
zerduszko Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Karilka napisał(a):To pyrganie nie przejdzie, bo pies zaraz sie jara i każdy milimetr jego ciała czeka na komende, zabawe czy rzut czegoś, po co można skoczyć. Jak go tak jara, to może na lepsze mu wyjdzie jakby z nim tego nie robic :cool3: Bo tak, to tylko dolewanie oliwy do ognia. Quote
yamayka Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Nie zapeszaj, ja zapeszyłam i się tak cieszyłam z tej luźnej smyczy ...no też właśnie mówie tfu tfu odpukać... ;) Po prostu, kliker w niezbędniku spacerowym i tyle na razie... A próbowałaś dosłownie kilkusekundowych sesji jak z karabinu k/s/k/s/k/s i koooniec Spróbuje, teraz klikam co 5 - 10 kroków, różnie. 'yes' a więc też 'tak Jest' bo brzmią podobnie to komendy-kliki Też nagradzam głosem(choć wiem ze to niezupełnie jak słowo-klik), dziś jak mi zabrakło smaczków jak luzował smycze to było ciągłe "Taaaak, dobrze! Super pies!!!" podjaranym głosem.W oczach przechodniów: przestrach i współczucie? :evil_lol: Quote
zerduszko Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Ale jednak wyciszasz na koniec :razz: A wiele osób nakreca, nakreca i zostawia psa samemu sobie - i mają niby ADHD. A g*** prawda, sami sobie bata na tyłek krecą. Zresztą można tak psa wyładować, żeby go dodatkowo nie pobudzić. Pewnie kwestia wyczucia, zajomości psa. Ja się na tym za bardzo nie znam, moją staram sie na max obroty ustawiać, żeby cokolwiek jej się chciało :roll: To dopiero katorga. Ale są syt. max pobudzające moją sukę i jak ich unikam, a wyładowuję na czym innym, to mam spokojnego psa. Quote
WŁADCZYNI Posted January 16, 2009 Posted January 16, 2009 Nie co 5 kroczków bo to ogrooomna odległość, ale każdy kroczek do klik i szybki smak i finiszz z wyrzuceniem zabawki;) Komenda-klik poprzedza nagrodę jak normalny klik, nagradzanie głosem to inna sprawa do tego szczerze się jak wariatka wtedy i mam rozmerdanego psa do kwadratu:lol: Zerduszko - ja wolę spuścić parę z gwizdka, później skupić psa, później znowu pozwolić szaleć z piłką i na koniec marsz na wyciszenie. Nie powiem żeby pomagało bardzo, ale osiąga wtedy niższe wysokości przelotowe:diabloti: Quote
Unbelievable Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Zatłukę tego psa kiedyś, przysięgam zatłukę :angryy::angryy: szał mnie trafia, znów mi zwiał... szłam i ryczałam, modliłam się tylko żeby pod samochód wpadł , może by się czegoś nauczył :angryy: nie mam na niego siły... oczywiście przylepił się do jakiegoś psa i babka która z nim była złapała szczura, halleluja bo nie wiem gdzie bym go znalazła i czy w ogóle:angryy: Quote
WŁADCZYNI Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 ekhm znasz zasadę aniołka i lusterka o której pisała Sjosten?:diabloti: wpadnięcie pod samochód może nie dać już szansy na poprawę. Quote
Unbelievable Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 WŁADCZYNI napisał(a):ekhm znasz zasadę aniołka i lusterka o której pisała Sjosten?:diabloti: wpadnięcie pod samochód może nie dać już szansy na poprawę. pierwszy raz słyszę :razz: niestety... Quote
Unbelievable Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 WŁADCZYNI napisał(a):Aniołek - patrzysz na figurkę bo to Twój pies. Pies nie popełnia błędów jest aniołkiem. Lusterko - tam czai się winny błędu. czyli muszę znaleźć przyczynę złego zachowania? oprócz mnie, bo duuużo tych błędów+ dawanie okazji do ucieczki i nadmiernej podniety zapaszkami, chyba nic więcej nie ma... tylko teraz jak to odkręcić? Quote
WŁADCZYNI Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Aniołek - patrzysz na figurkę bo to Twój pies. Pies nie popełnia błędów jest aniołkiem. Lusterko - tam czai się winny błędu. Quote
Bzikowa Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Tinka a Grami nie jest odjajczony, prawda? Może to by coś dało. Bo zdaje się, że Ty masz już długo z nim ten problem... I pracujesz a mimo to takie ucieczki się zdarzają. Wiadomo, że 'wina jest zawsze w błędach przewodnika' ale nie każdego psa da się w takim samym stopniu nauczyć posłuszeństwa... Ja chciałam dziś zamordować westika za niuchaństwo :roll: Nie wiem, czy jak jest śnieg to psy bardziej czują zapachy? Bo mój to cały ryj w śnieg wsadza i się zaciąga :roll: Albo aportuje piłeczkę i wracając czuje coś i go 'znosi' :angryy: A odjajczyć już teoretycznie mogę. Ale brakuje mi kopa żeby zadzwonić i go umówić :oops: Quote
prittstick Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Mysle, ze z tym sniegiem to mże byc prawda. Jak wychodze z Greta na spacer, trenuje cos w jednym miejscu, ona sie gdzies zalatwia, potem wychodz z Salma i ona łapie trop i zawsze dochodzi do miejsc, gdzie Greta siusiała, gdzie sie bawilysmy i tam sie zatrzymuje węsząc. I na odwrot, jak zmieniam kolejnosc wyjsc. YouTube - bernese mountain dog trick wiewiór salmy, na potrzeby borderowego forum:p ja jestem z sibie dumna, bo ukształtowałam juz prawie Salmie "wstydz się", bez naprowadzania, przyklejania plasterków pod okiem. robimy tez jezdzenie na desce i juz prawie "rządzimy":evil_lol: ale snieg spadł i nie da sie deskowac. za to mam w planie to: YouTube - Dog Bike musze tylko kupic małej odpowiedni rowerek:diabloti: YouTube - High Flyin' Frisbee Dogs a tu na jakos 0:30 jest "roll" marzenie:) napisalam do owej Pani, ktora odpisała mi,ze uczyla zwyklego rolla, a przy frisbee pies (jak to border) spieszyl sie i zaczal robic rolla na tyłku. napisala, ze nie widziala, zeby jakis inny pies tak to robil. al wszystko przed nami:diabloti: tylkozaczekam do ukonczenia 15 miesiecy, bo ta sztuczka wydaje mi sie niebezpieczna. Quote
Bzikowa Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 nieee proszę, dalmat na rowerze to fotomontaż :lol: na pewno! to niemożliwe :eviltong: umarłam jednym słowem :diabloti: a co ten border konkretnie robi? nie jestem w stanie dostrzec dokładnego ruchu, jest za szybki, czy on robi jakby poziomo piruet w powietrzu? :-o Quote
WŁADCZYNI Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 rolla na dupci ukróciłam - wydaje mi się niebezpieczny dla kręgosłupa/łap/ścięgien/wpisz co chcesz bo to strasznie nienaturalny obrót. Ja ostatnio nie rzucam - mam białe dyski i wydają mi się słabo widoczne dla psa przy rzucaniu na śniegu. Tinka - im więcej razy ma okazję zwiać, tym mocniej wzmacnia mu się to zachowanie. Pryor (chyba, może to Skinner?) pisał/a o tym że zachowanie wzmacnianie nie w sposób stały, ale zmienny wzmacnia się bardziej niż zachowanie wzmacniane stale. Z ludzkiego doświadczenia - prawda, nigdy nie mogę utrwalić sobie regularnej nauki jeżeli uda mi się iść na pałę na egzamin i dostać zaliczenie, a jak ocena wyższa to wogóle cała praca idzie na grzybki. To jest silniejsze niż groźba dwójki, czy wzmocnienia za regularną naukę. A wprowadziłam sobie system wzmocnień bo grozi mi dwa z łaciny, nie sprawdził się bo w międzyczasie dostałam 4 za free w sumie (przeczytałam tylko dialog platona, zero nauki no i na większości wykładów byłam) z filozofii. Efekt taki - siedzę na dogo zamiast zakuwać do poprawy i dwóch egzaminów które mnie czekają w przyszłym tygodniu:evil_lol: Bzikowa tak wiele zależy od psa, ale masa od przewodnika - większość psów w końcu zrezygnuje z ucieczek jeżeli okażą się nie opłacalne - choć gdzieś czytałam o psie z oe na szyi który piszczał z bólu a i tak dawał długą za sarną ale wydaje mi się że to jednak margines a nie większość. Fakt russell wymaga wręcz nieludzkiej konsekwencji bo co z tego że w 100 sytuacjach zareagowałaś tak samo, jak może w 101 odpuścisz? Są uparte, inteligentne, żywiołowe i wykorzystają z dziką satysfakcją każdą niekonsekwencję - ale ja je za to uwielbiam. Choć pewnie mam już ciężką paranoję jeżeli chodzi o knucie:lol: U nas podziałał pruski dryl - w kółko i w kółko komendy, nagradzane oczywiście. Przy okazji suka odkryła że kocha aportować, wykonywać komendy i tak dalej:diabloti: bo pańci wtedy dym uszami nie leci:mad: A wszystko zaczeło się dzięki Romas:) Quote
martita Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 [quote name='WŁADCZYNI'] Tinka - im więcej razy ma okazję zwiać, tym mocniej wzmacnia mu się to zachowanie. Pryor (chyba, może to Skinner?) pisał/a o tym że zachowanie wzmacnianie nie w sposób stały, ale zmienny wzmacnia się bardziej niż zachowanie wzmacniane stale. Tak, to odkryl Skinner;) Tinka, o lusterku i aniolku, zas, mowi/ pisze Inki. Tinka, napisz jak uczysz przychodzenia i co robisz z Gramciem, aby poprawic wiez i motywacje do pracy... Quote
Bzikowa Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Władczyni czyli zasadniczo wszystko sprowadza się do stałej kontroli i konsekwencji jeśli pies nie ma 100% przywołania. Bo ucieczka (chyba niezależnie w jakim celu bo każdy pies ma inne 'priorytety') może być dużo bardziej nagradzająca dla niektórych psów niż żarcie/zabawa. I jakby kółko się zamyka... Och tak, russellu przybywaj, trochę się pomasochizuję :evil_lol: Chociaż z tym białym mam podobnie pewnie , mistrz uporu. Mojemu psu czasami zwisa, że dymię :cool1: dzisiejsze zaniuchaństwo - pobiegł po piłkę , wykonał ostre hamowanie, już ma prawie piłkę w pysku i nagle NIUCH górnym wiatrem :roll: i mina w stylu 'a proszę cie bardzo powkur#*&aj się teraz ja poniucham sobie chwilkę'. Dodam, że piłka wraca do łask psa jak tylko się ugnę (o ja miękka) i podniosę tą piłkę z ziemii. Wtedy znowu jest rzuć rzuć rzuć. Głupek. :cool1: A o co chodzi z Romas? Quote
WŁADCZYNI Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Sprowadza się do *******ca (pewnie wygwiazdkuje:evil_lol:) i syndromu wielkiego brata - zdarza mi się w panice obudzić i sprawdzać gdzie jest pies:evil_lol: Wieczorami używam światełka jak jest śnieżnie bo suka jasna i ni cholery jej nie widać - jak mryga na czerwono to ją widzę. Moja suka ma dobre przywołanie a i tak nieustannie się rozglądam, patrzę na nią, oceniam co ewentualnie może ją zainteresować i tak dalej. Moja suka czasem ma szczękoopad - piłka wypada, ja znikam piłkę w kieszeni a pies w panice szuka, żeby ją odzyskać musi się napracować - zwykle wybija jej to z głowy wypuszczanie piłki 'bo zapaszek':diabloti: Nie ma ugnę - bo to zostanie wykorzystane, zakodowane i będzie powtarzane. Mimo że wychodzę na potwora co terroryzuje miłe zwierzątko w łateczki co ma taaakie wielkie oczy i jest taaaakie słodzachne.;) Romas miała ogromny wpływ na to co/jak robię z Su, pewnie gdyby nie ona skończyło by się kolcami i złamaniem psa, albo obkolczatowaniem i obkagańcowaniem. Skończyło się dużo lepiej:) Martita wiem że na bank pisał Skinner, ale nie wiem gdzie to wyczytałam najpierw czy u Pryor w 'Kurczaku' którego czytam po raz kolejny czy u Skinnera którego ostatnio też trochę czytam:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.