Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja mam psa pobudliwego i aktywnego z definicji - bo kurka jaki miał być pies polujący?:lol:
Nasze spacery zdecydowanie dłuższe plus zabawy w domu i klikanie i takie różne dziwne rzeczy. Su oczywiście zawsze gotowa do podjęcia aktywności, na szczęście zdecydowanie tej po mojej myśli ostatnio;)
Spacery staram się kończyć równym marszem na wyciszenie, ale samo węszenie i marsz nie spełniają mi psa.

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jedyne czego żałuję z tego okresu to to, że na smyczy małpy chodzić nie nauczyłam ładnie i 100% przywołania :roll:
Taaak... Ile ja rzeczy żałuje... :shake: Czytam obecnie blog p. Zofii Mrzewińskiej na Owczarku.pl (jak najciekawszą książkę) i dochodze do wniosku jak to za....biście trudno (dobrze) wychować psa. O ilu rzeczach trzeba pamiętać, na ile rzeczy zwracać uwage od pierwszego dnia, jak bardzo mysleć nad tym co sie robi i mówi. Jak łatwo popełnić błąd który moze zepsuć pracę. Mój pies zaczął być przeze mnie szkolony "na serio" dopiero jak skończył 7 miesięcy (bo zaczął być nieznosny, ciekawe dlaczego,nie? :oops: ) i to dlatego ze ja głupia myślałam ze serdeczny kontakt z psem i troche wymagań i zakazów wystarczą by było dobrze. Niby miałam zawsze psy i nie byłam laikiem ale jak przypomne sobie jakie kretyńskie błędy popełniłam. To była tylko nieświadomość ale teraz za to płacę. Mój kolejny pies...to juz będzie inna historia, na pewno.

A teraz chwilke o klikaniu. To jest naprawde nieocenione narzędzie, ten kliker, w niektórych sytuacjach! Jednym z zakorzenionych złych nawyków Sokera była niechęć do oddawania zabawki na spacerze. Niby lubił gonić za rzuconą zabawka ale niechęć przed oddaniem była silniejsza :diabloti:. Nie wchodziła w gre zamiana na smakołyk bo nic nie było lepsze od zabawki. A zalezało mi na tym zeby dawał do rzucania bo przez to moge go "wybiegać" jak nie mam dużo czasu na spacer.
Zauważyłam że porzuca to co ma w zębach gdy widzi ze schylam się do ziemi - zainteresowanie tym co znalazłam i moze podniose. Wiec wyczekiwałam do momentu kiedy przypadkiem podbiegając był przy mnie, schylałam sie do ziemi, on wypuszczał odruchowo to co miał w gębie więc ja klik, łaps za zabawkę i rzucenie zabawki. Zaskoczył!! :multi: teraz już nie musze sie schylać, pies sam porzuca zabawkę i patrzy na mnie wyczekująco i czeka na nagrode - rzut. Super! Na razie nie pluje pod same nogi ale zaczynam klikac coraz bliższe przynoszenie.

Natomiast niestety kiedy jestem na spacerze "zabawkowym" to praktycznie nie jestem w stanie klikać zachowac których tez ucze. Żaden smakołyk nie jest na tyle atrakcyjny by odwrócic uwagę od zabawki. Wszystko zostaje wyplute... :crazyeye: Chciałam poćwiczyć dostawianie do nogi ale smaczki są ignorowane a nie mogę podczas tego zachowania nagradzać rzutem zabawki... I co tu robić...?
Pozdrowienia!

Posted

witam
od kilku tygodni uczęszczam z moim psem na szkolenie, gdzie oczywiscie używamy klikiera. Mam do was pytanie, czy ćwiczycie z psem kształtowanie? My własnie jestesmy na tym etapie. Mamy pudło i po każdym spojrzeniu czy dotknieciu jest klik/smakołyk. Jak na razie mój pies tylko dotyka nosem pudła, raz wszedł łapami na nie, ale to było tylko raz i mam pytanie jak zrobić żeby pies zrobił coś więcej????, właśnie wszedł na pudło, czy przesunął nosem. Czytałam, że trzeba czasmi przeczekac, np. pies dotyka pudła to nie dawac smakołyku, co spowoduje, że pies sie zdziwi dlaczego nie ma smakołyku?? dotnie jeszcze raz, potem mocniej, ewentulanie zrobi coś więcej, ale nie wiem czy w trakcie tego "przeczekania", trzeba klikac, czy wogole nie reagowac???
Może macie jakies pomysły, pozdrawiam

Posted

Czytałam, że trzeba czasmi przeczekac, np. pies dotyka pudła to nie dawac smakołyku, co spowoduje, że pies sie zdziwi dlaczego nie ma smakołyku?? dotnie jeszcze raz, potem mocniej, ewentulanie zrobi coś więcej, ale nie wiem czy w trakcie tego "przeczekania", trzeba klikac, czy wogole nie reagowac???


Wydaje mi się że póki będziesz nagradzać pies poprzestanie na tym co robi i za co jest nagradzany. Bo po co ma robic cos więcej jesli jest k/s? :) Dopiero kiedy czekasz na cos więcej to zacznie kombinować. Aczkolwiek mój kundel kiedy zbyt dlugo nie wpada na to o co mi chodzi to jakby peszy się i odchodzi z miną "zbitego psa"! Dlatego często staram się naprowadzać żeby nie zdazały się raczej takie sytuacje zniechęcenia do zabaw z klikerem.

Posted

yamayka napisał(a):
Wydaje mi się że póki będziesz nagradzać pies poprzestanie na tym co robi i za co jest nagradzany. Bo po co ma robic cos więcej jesli jest k/s? :) Dopiero kiedy czekasz na cos więcej to zacznie kombinować. Aczkolwiek mój kundel kiedy zbyt dlugo nie wpada na to o co mi chodzi to jakby peszy się i odchodzi z miną "zbitego psa"! Dlatego często staram się naprowadzać żeby nie zdazały się raczej takie sytuacje zniechęcenia do zabaw z klikerem.



no własnie moj pies tez tak reaguje, ze jak nie ma klik, to po jakims czasie albo siada ale lezy i wpatruje sie we mnie jakby chcial powiedziec "no i co mam zrobic zeby dostac ten smakolyk" :evil_lol:
staram się gdy widzę, że juz nie chce nic robi, np. sie przesunąć, lub zmienic pozycje. ale zastanawiam, czy to dobrze, ze raz sie klika, a raz nie. czy to nie myli psa. zapytam sie jutro na zajeciach instruktorki i jakby co napisze, moze komus pomoze na przyszłosc :)
dziekuje za opowiedz, pozdrawiam

Posted

Taaak... Ile ja rzeczy żałuje... :shake: Czytam obecnie blog p. Zofii Mrzewińskiej na Owczarku.pl (jak najciekawszą książkę) i dochodze do wniosku jak to za....biście trudno (dobrze) wychować psa. O ilu rzeczach trzeba pamiętać, na ile rzeczy zwracać uwage od pierwszego dnia, jak bardzo mysleć nad tym co sie robi i mówi. Jak łatwo popełnić błąd który moze zepsuć pracę. Mój pies zaczął być przeze mnie szkolony "na serio" dopiero jak skończył 7 miesięcy (bo zaczął być nieznosny, ciekawe dlaczego,nie? :oops: ) i to dlatego ze ja głupia myślałam ze serdeczny kontakt z psem i troche wymagań i zakazów wystarczą by było dobrze. Niby miałam zawsze psy i nie byłam laikiem ale jak przypomne sobie jakie kretyńskie błędy popełniłam. To była tylko nieświadomość ale teraz za to płacę. Mój kolejny pies...to juz będzie inna historia, na pewno.

Ja się za Hexi wzięłam po pewnym incydencie (głupia i nieodpowiedzialna akcja), też miiała koło 7 miesięcy. Zawsze grzecznie się pilnowała, a to akurat był już głupkowaty wiek i dziwne fobie miała momentami. Jak linkę kupiłam to kupa śmiechów była, kilometrowa smycz i różne inne komentarze. Ale jedna zabawka na którą się Hexi nakręciła i było lepiej.

Z nie oddawaniem zabawki ja sobie poradziłam kupując dwie takie same piłki. Jedną Hexi oddaje a drugą rzucam. Jak mam jedną to Hexa ją trzyma w paszczy i szuka drugiej. Mi nie przeszkadza noszenie dwóch piłek, a suńika cały czas koncentruje się na mnie bo mam czym rzucać ;).

Chciałam poćwiczyć dostawianie do nogi ale smaczki są ignorowane a nie mogę podczas tego zachowania nagradzać rzutem zabawki... I co tu robić...?
Pozdrowienia!

Może się poprzeciągać? Ja tak Hexę nauczyłam grzecznie wracać do domu z podwórka, tzn. ciągnę ją za sobą trzymając piłkę na sznurku. Nie lubiła wracać do domu, a teraz jak tylko mówię że koniec i idziemy to odrazu łapie piłkę i wędrujemy sobie te kilka metrów :lol:.

Wczoraj mój tata postanowił się popisać czego Hexiastą nauczył :shake:. Napatrzył się czego ja ją uczę i się pokazać co on wymyślił.. Otóż wymyślił, że ma ona wskakiwać na takie wysokie krzesło w kuchni :shake:. A ja ją uczę, żeby po szafkach nie skakała :mad:. Na pewno mi to pomoże w nauce... Dzisiaj na tym krześle zostawił jej suchy chleb (ona bardzo lubi), a później dziwią się moi rodzice, że np. surówka z kiszonej kapusty zniknęła :mad:.

Posted

:crazyeye: Surówka??? :grin: Czasem chciałabym miec tak niewybrednego psa, ile ja się muszę nawymyslać ze smaczkami żeby były zawsze atrakcyjne...

Przeciąganie zabawką po klik nie zda egzaminu - pies się tak podjara że za nic się nie skupi na pracy...A co dopiero żeby jeszcze siadał w pozycji...

Posted

Yamayka to nie klikaj tego, albo zrób to na głos i zabawkę, albo jeden klik i hipernagroda=piłka.

Co do pudła - moje zwierze z tych mocno kombinujących, więc jak dostanie coś pudło/stolik/krzesło/piłkę (zależy z czym się bawimy) to mam problem z nadążeniem za nią. Sama z siebie tak ma. I niestety nie zawsze jest to bezpieczne - bawiłyśmy się z taką podstawką pod talerze do łóżka i mój ułomek na to wskoczył bo może kliknę i złożyły się nóżki:mad:

Posted

wczoraj spytałam pana w kakadu czy mają kliker... powiedział że maja dwa rodzaje :cool3: wyciągnął kliker i dyski fishera :mdleje: oczywiście go wyśmiałam :loveu: i powiedziałam że on chyba nie wiem co mi daje bo TO używa się do czegoś zupełnie innego:cool1: spojrzał się jak na wariatkę i zaczął obsługiwać panią za mną : P

Posted

Tinka, ja pracuje w Kakadu w Łodzi!!! :lol: Owszem są klikery karlie i trixie u nas i dyski też. Musze Cie zmartwić że na 20 pracowników chyba tylko ja wiem do czego służy kliker...i dyski też. Chyba powinnam być z siebie dumna!;)Już kilka właścicieli szczeniaków przekonałam do klikera.

Władczyni, chyba te czynności wymagające większego skupienia bede po prostu ćwiczyć jak pies nie jest rozkręcony tak mocno zabawką. Spacery tylko smaczkowe. Albo zabawka ukryta w kieszeni i po sesji zabawa nią dopiero.

Dziś ćwiczyliśmy na spacerze intensywniej komendy na posłuszeństwo (raczej bez klikera)i się wzruszyłam - pierwszy raz zniknęłam psu z oczy po "leżeć - zostań". Wyczekał! :loveu:

Posted

[quote name='yamayka']Tinka, ja pracuje w Kakadu w Łodzi!!! :lol: Owszem są klikery karlie i trixie u nas i dyski też. Musze Cie zmartwić że na 20 pracowników chyba tylko ja wiem do czego służy kliker...i dyski też. Chyba powinnam być z siebie dumna!;)Już kilka właścicieli szczeniaków przekonałam do klikera.

bądź dumna, bądź :diabloti: ja akurat kupowałam w Białymstoku, znaczy nie kupowałam bo nie kupiłam :evil_lol: i tak karlie nie mieli, a właśnie taki chciałam, w warszawie był...

Posted

Ale te ćwiczenia wymagające skupienia typu dostawienie jak ma być dokładne to najfajniej wygląda szybko zrobione.
Zresztą moja suka nie ma opcji 'pracujemy woooolno', nie dołączyli w zestawie. Dlatego wszystko robimy szybko i czasem kończy się to np. dostawieniem tak energicznym że zaliczam glebę, ewentualnie przywołaniem z wbiciem mi się pod kolana (ja wtedy padam na kolana i ludzie się na mnie dziwnie patrzą:D).

kliker karlie jest najs:)

ale lubię też taki to właśnie ten zagramaniczny;)
bo i-clicka na dworzu nie słysze tak dobrze:p

Posted

Tak, te petsmart są fajowe ;) Mam 2.

Tinka, w Kakadu to tak naprawdę mało kto z obsługi się zna :lol: Zawsze jak czegoś szukam to muszę 3 razy wyjaśniać o co chodzi. :evil_lol:

My się ostatnimi dniami lenimy w kwestii klikania :eviltong:

Posted

:crazyeye: Surówka??? :grin: Czasem chciałabym miec tak niewybrednego psa, ile ja się muszę nawymyslać ze smaczkami żeby były zawsze atrakcyjne...

Kotlet z cytryną i pieprzem też smakował (specjalnie dla niej :diabloti:). Wszystko co nie ucieka za szybko jest jadalne :shake:. Do klikania nie muszę kombinować, na spacerze za to trochę smaki musimy mieć atrakcyjniejsze (płuca, wątróbka i inne śmierdziuchy). Kiedyś to się śmiałam, że tylko pedigree i barfa nie ruszy :evil_lol:, teraz już nawet to by zjadła :roll:.

Mam wenę na klikanie i zaraz ją wykorzystam. Tylko nie wiem cóż nowego wykombinować :roll:. Kto mi podsunie jakiś ciekawy pomysł :razz:?

Posted

może napisz co już umie? : P
Nie zauważyłam tego pytania wcześniej ja ślepota :oops:.
Hexi umie: dostawianie, wjazd doopskiem między nogi, piątka, obroty w obydwie strony, drzeć paszczę na komendę (i bez :mad:), włazić tyłkiem na łóżko, do miski dwoma łapami wleźć-reszta ciała w grę nie wchodzi bo tylne za wrażliwe są, ukłon, slalom między nogami, akuku, chodzenie do tyłu, podawanie różnych rzeczy... i już więcej nie pamiętam :roll:.
Dzisiaj mi Hexa głupawki dostała jak zobaczyła kliker :shake:. Tak darła paszczę jak by ją ktoś ze skóry obdzierał i tak kombinowała, że po kilku kliknięciach się poddałam. A chciałam żeby sama coś pokombinowała, ale jednak dużo lepsze naprowadzanie jest..
No i cóż łatwego ona się nauczyć by mogła?

Posted

stópki? Aportowanie wskazanych przedmiotów? Wskakiwanie na plecy?
Kręcenie głową 'tak' i 'nie' ?

my będziemy miały chyba przerwę w klikaniu - sucz ma być tylko na karmie przez co najmniej tydzień:placz: a nie wiem czy będzie chciała klikać na suchą karmę TYLKO. yhh zachciało się głupiej pańci zmiany karmy:cool1:

Posted

Aportowanie już jest, najczęściej skarpetki albo poduszki bo to uwielbia :evil_lol:. Jakie stópki?
Skakanie na plecy raczej u niej niebardzo, ona zbyt delikatna i nawet po nodze mi nie przejdzie. Do łóżka się skrada uważnie bardzo żeby nie zdeptać nikogo ;). Chociaż może spróbuję wieczorem. Jej tryb pracy po 22 się włącza i wariuje. Ja wracam przed 22 zwykle i po mojej kolacji psica głupawkuje sobie :mad:. Nie wiem skąd to jej się wzięło, ale po kilku komendach już mogę mieć w końcu czas na spanie ;).
Skakanie przez plecy już mamy troszkę opanowane :razz:.

Posted

*Monia* napisał(a):
Aportowanie już jest, najczęściej skarpetki albo poduszki bo to uwielbia :evil_lol:. Jakie stópki?
Skakanie na plecy raczej u niej niebardzo, ona zbyt delikatna i nawet po nodze mi nie przejdzie. Do łóżka się skrada uważnie bardzo żeby nie zdeptać nikogo ;). Chociaż może spróbuję wieczorem. Jej tryb pracy po 22 się włącza i wariuje. Ja wracam przed 22 zwykle i po mojej kolacji psica głupawkuje sobie :mad:. Nie wiem skąd to jej się wzięło, ale po kilku komendach już mogę mieć w końcu czas na spanie ;).
Skakanie przez plecy już mamy troszkę opanowane :razz:.

wiesz, mój Gram też nie chciał włazić mi na plecy :razz: a teraz całkiem dobrze mu idzie ;) stópki wyglądają tak, że pies stawia przednie łapy na twoich stopach i tak sobie idziecie :cool3: no i możesz się zająć dopracowywaniem tego, co umie

a ja szczurkowi wyklikałam świadomość tylnych łap ;) już jakiś czas temu, teraz doskonalimy :cool3:

Posted

Hexa na plecy nie wejdzie :shake:. Próby nie wyszły. Po którejś z kolei tylko łapę jedną położy, nic więcej. Jak chciałam drugą to się wkurzyła i ukradła ciastka z biurka :mad:.
Spróbuję z tymi stopami :razz:.
To co umie dopracowywujemy cały czas. Zdechł pies dzisiaj pięknie bez ruszania czymkolwiek suuper wyszło :multi:, mimo że nakręcona była bardzo.

Posted

Bezik umie wskoczyć na plecy jak przyjmę pozycję żółwia :eviltong:
Jakoś tak naturalnie wyszło, parę razy spróbowałam - po prostu pokazałam mu żarcie/zabawkę na swoich plecach i wskoczył ;)
Ale nie widzę sensu u nas w tej sztuczki, nie dość że muszę się spłaszczać to jeszcze mam potem podrapane plecy :lol:

Posted

zależy jak subtelny jest pies - można mieć delikatnego większego psa i potwora w malutkim opakowaniu.
Su jak mi na plecy wskakuje to zwykle kończy się sinimy łapkami odbitymi na moich plecach.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...