Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wiesz bo laby długo myślą... jak to mówią/piszą mają długi przewód umysłowy.
Zobaczysz za pare dni jak nagram jak będzie wjeżdżał:) Jeszcze go nie poznasz:D

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Kinia']Wiesz bo laby długo myślą... jak to mówią/piszą mają długi przewód umysłowy.
Zobaczysz za pare dni jak nagram jak będzie wjeżdżał:) Jeszcze go nie poznasz:D
wiem, brat ma pseudolabkę :evil_lol::evil_lol:

dobrze, z chęcią poczekam :diabloti: a tu nasze filmiki:
przekomiczne zdechł pies, po 1min proponuję wyłączyć : P
MOV00240.flv - Video - Photobucket - Video and Image Hosting

no i bestia uczy się akuku
MOV00233.flv - Video - Photobucket - Video and Image Hosting

Posted

WŁADCZYNI napisał(a):
Druga czesc postu nie byla do Ciebie Tinka;) Tylko pierwsza - podalam nazwy komend. Moze nogi albo leg albo yy bruuum;)

a no to przepraszam bardzo : P siu było na slalom, ale robi go na samo wystawienie nogi i nie używam komendy. więc chyba brum z siu mu się mylić nie będzie?:razz:

Posted

Druga czesc postu nie byla do Ciebie Tinka;) Tylko pierwsza - podalam nazwy komend. Moze nogi albo leg albo yy bruuum;)

Ale napisalas ze zrobilas ok 100 sesji juz tak, Kiniu? Ja bym dala psu pokombinowac - jak zacznie majtac zadkiem zeby sprawdzic za co klikne.

Zamiast wlazenia na ksiazke zrobilabym kolka wokol niej - Su bylo latwiej skumac i dopiero teraz wezmiemy sie za wlazenie na cos tylem bo juz ma rozruszany tyleczek.

Dla mnie to wyglada jakby czekal na podpowiedzi, to pewnie dlatego ze Su jest duzo bardziej ruchliwa i praktycznie nie moge naprowadzac bo ona i tak kombinuje - bo jak wyciagam reke to zapewne cos ma z ta reka robic i zamiast jakiegos zachowania pokazuje mi wszystko co moze zrobic z moja dlonia:mad:

Posted

Tinka fajne komentarze na pierwszym:)

Władczyni: Ale sto sesji z cofania tyłem takiego normalnego, zwyczajnego chodzenia do tyłu. Teraz juz ładnie sie cofa.

Posted

Tinka:) napisał(a):
a no to przepraszam bardzo : P siu było na slalom, ale robi go na samo wystawienie nogi i nie używam komendy. więc chyba brum z siu mu się mylić nie będzie?:razz:


inny dźwiek wiec nie powinno:)

Posted

My na zarzucanie zadkiem między nogi mamy "back". :)

Tinka co do filmiku z "akuku", zawsze tak wcześnie wprowadzasz komendę głosową?:razz: Ja z reguły na początku naprowadzam-żądana pozycja k/s. Kiedy pies to już opanuje, w momencie kiedy znajduje się w danej pozycji wprowadzam komendę głosową, k/s i później stopniowo wycofuję naprowadzanie. (Czasem też oczywiście pozwalam żeby trochę pokombinował ;))

My też, mimo sporej szkoleniowej przerwy możemy się pochwalić całkiem świadomym tyłeczkiem :loveu: Mamy już zarzucanie zadkiem między nogi, cofanie, wspólne chodzenie do tyłu- pies między moimi nogami, targetowanie książki tylnymi łapami, okrążanie mnie tyłem, zarzucanie zadkiem w bok, dostawianie się do nogi, włażenie tyłem na różne (niskie) przedmioty, 2on2off i kulawy slalom do tyłu.
Jak na razie zabrakło inwencji twórczej na wymyślenie czegoś nowego, może coś podrzucicie? :wink: Z włażenia tylnymi łapami na ściany czy drzwi będziemy musieli zrezygnować, żeby zbytnio psa nie obciążać...

Posted

Iza. napisał(a):
Przyszłam się poradzić bardzie doświadczonych, bo my kilkerowo bardzo początkujące.

Chciałam z suczem świadomość zadu poćwiczyć no i za nic nie mogę jej przekazać o co mi chodzi :shake:
Próbowałam tej metody, ze dostawiam się do psa od jego prawej strony i rękę ze smakiem odciągam tak, że pies robi tylna nogą krok w moja stronę. I tu właśnie pojawia się problem, nie umiem kliknąć w odpowiednim momencie :roll:
Jest może jakaś inna metoda ? Taka mniej skomplikowana ?;)


Ale czego chcesz konkretnie nauczyć? Ćwiczeń/sztuczek rozwijających świadomość zadu jest kilka. Ja zaczęłam od cofania ;)
A potem zrobiłam dostawianie , na gruszkę. Dla psa jest dość proste. Naprowadzałam tylko na początku przez parę sesji, potem pies sam robił 'gruszkę' i w końcu zaczął sobie upraszczać drogę i zaczął zamiatać tyłkiem. Gdzieś na tym wątku było sporo o tej metodzie, poszukaj. ;)
No i jest jeszcze sporo, właśnie taretowanie tyłem, wchodzenie na różne przedmioty, podawanie tylnych łapek i takie tam.

Ja na wjazd między nogi (i z bliska i z odległości kiedy obraca się kilka metrów ode mnie i cofa w moim kierunku - aktualnie to szlifujemy) mam 'under' (ale nie rozróżniam mu stron w tym, robi tą którą akurat mu wygodniej), na obrót zadkiem dookoła mnie/mojej nogi w jedną stronę - tył, w drugą - side. (i z tych dwóch komend zrobiłam ósemkę tyłem i slalomy tyłem ;)) Na wchodzenie na coś tyłem mamy 'flip' a na podnoszenie tylnej łapy - 'gira' (ostatnio zaczyna coś mu odwalać i jednocześnie podnosi łapę i próbuje coś robić z głową, jakoś ją opuszcza, chyba coś mu przez przypadek wyklikałam :evil_lol:).

Posted

Lived napisał(a):
My na zarzucanie zadkiem między nogi mamy jako "back". :)

Tinka co do filmiku z "akuku", zawsze tak wcześnie wprowadzasz komendę głosową?:razz: Ja z reguły na początku naprowadzam-żądana pozycja k/s. Kiedy pies to już opanuje, w momencie kiedy znajduje się w danej pozycji wprowadzam komendę głosową, k/s i później stopniowo wycofuję naprowadzanie. (Czasem też oczywiście pozwalam żeby trochę pokombinował ;))

My też, mimo sporej szkoleniowej przerwy możemy się pochwalić całkiem świadomym tyłeczkiem :loveu: Mamy już zarzucanie zadkiem między nogi, cofanie, wspólne chodzenie do tyłu- pies między moimi nogami, targetowanie książki tylnymi łapami, okrążanie mnie tyłem, zarzucanie zadkiem w bok, dostawianie się do nogi, włażenie tyłem na różne (niskie) przedmioty, 2on2off i kulawy slalom do tyłu.
Jak na razie zabrakło inwencji twórczej na wymyślenie czegoś nowego, może coś podrzucicie? :wink: Z włażenia tylnymi łapami na ściany czy drzwi będziemy musieli zrezygnować, żeby zbytnio psa nie obciążać...

u mnie back było na cofanie się ale nie wyszło :evil_lol:

nie, teraz tak było :cool1: zwykle robię dokładnie tak jak ty;)

gratuluję świadomości :cool3: my tylko cofanie, kręcenie się wokół książki i sam zaczął dzisiaj zarzucanie doopki między nogi- kombinując jak tu zrobić akuku żeby nie obchodzić nóg dookoła :evil_lol:

Posted

Bzikowa napisał(a):
Ale czego chcesz konkretnie nauczyć? Ćwiczeń/sztuczek rozwijających świadomość zadu jest kilka. Ja zaczęłam od cofania ;)
A potem zrobiłam dostawianie , na gruszkę. Dla psa jest dość proste. Naprowadzałam tylko na początku przez parę sesji, potem pies sam robił 'gruszkę' i w końcu zaczął sobie upraszczać drogę i zaczął zamiatać tyłkiem. Gdzieś na tym wątku było sporo o tej metodzie, poszukaj. ;)
No i jest jeszcze sporo, właśnie taretowanie tyłem, wchodzenie na różne przedmioty, podawanie tylnych łapek i takie tam.


Głownie właśnie chodziło mi o dostawiania i cofanie.
Zaraz poszukam co o tej gruszce,b o jeszcze nic o tym nie słyszałam ;)

Posted

gratuluję świadomości :cool3: my tylko cofanie, kręcenie się wokół książki i sam zaczął dzisiaj zarzucanie doopki między nogi- kombinując jak tu zrobić akuku żeby nie obchodzić nóg dookoła :evil_lol:
Dziękujemy, aczkolwiek wy ze świadomością zadu z pewnością pójdziecie dalej, a my nigdy nie będziemy mieli tak booskiego zdychania. :evil_lol:

Iza.- ja zaczynałam właśnie od klikania jakiegokolwiek ruchu tylnej łapy, później podawanie jej do ręki, przestawianie na wskazane miejsce itd. Myślę, że takie ćwiczenia na początek mogą pomóc w ogólnym zrozumieniu czego od psa żądasz. ;) Mój Chaps z początku też w żaden sposób nie umiał pojąć żadnego typu kroków w moją stronę, czy cofania. Po zastosowaniu w/w sposobu nagle mi psa olśniło. :lol:

Posted

Dla mnie gruszka to był dramat - ale może dlatego że ja dostawiam do odwrotnej nogi i coś mieszałam. Wyprowadziłam sobie zamiatanie tyłkiem z bzium - ustawiałam się tak zeby zadkiem mnie dotkneła i klikałam, załapała o co chodzi. Przy okazji zrobiłam targetowanie odległych przedmiotów (odbiegnięcie do targetu?) i branie smyczy/szelek/kluczy i przynoszenie.

Chyba zaczne więcej tyłeczkowania klikać, ale strasznie mnie demotywują te ćwiczenia bo nie zawsze wiem jak pokazać Suczowi, ona się zwija, wije i skręca i w końcu frustruje i ja też:angryy:

mam bzium i twist bo Su preferuje obroty w jedną stronę (przeciwną do ruchu wskazówek zegara) a chciałam uruchomić jej zadek.

Komendę wprowadzam jak sucz wie o co chodzi.

Posted

Wskakiwanie na plecy...
...czyli co może wymyślić chory człowiek nudząc się domu. :evil_lol:

YouTube - Blues - jumping on my back

Dopiero początki, dzisiaj po południu zaczęłam. Nie zawsze wiem, w którą stronę ma głowę i potem pies mi obroty na plecach robi. :cool3:
Mam na sobie grubą bluzę i kamizelkę, bo jak próbowałam w samej koszulce to potem nie mogłam się podnieść z podłogi, tak mi mój piesek drapie plecy. :evil_lol:

Posted

Dzisiaj spróbowałyśmy zacząć wchodzenie tylnimi łapami na grubą książkę. Niestety Biała narazie nie załapała, że NIE chodzi mi o pacanie łapą, trącanie nosem, robienie ukłonu z przednimi łapami na książce.
Mój pies nie ma nawet najmniejszej świadomości tylnich łap, ale przynajmniej pociesza mnie to, że kombinuje. :lol:

Posted

A nie próbowałaś jej naprowadzać?
Jeśli pies nie robił wcześniej nic zadkiem to, wg mnie , jest mała szansa , że będzie kombinował tylnymi łapami...
Ja wchodzenie tyłami na książkę najpierw naprowadzałam - smakol między łapy i za każde dotknięcie tylną łapą książki k/s. Jak mniej-więcej wiedział o co chodzi (że coś z cofaniem) to przestałam naprowadzać i klikałam za przypadkowe wtedy jeszcze dotknięcia książki.

Posted

Ja zaczęłam wczoraj wchodzenie tyłkiem na łóżko. Hexa lubi taką pozycję więc mam nadzieję że z czasem zajarzy że to trzeba wleźć tyłem jak pańcia chce :razz: (raz wyszło :cool3:). Narazie jesteśmy na podchodzeniu pod samo łóżko i dotykaniu tylnymi łapskami do boku łóżka. Jak mi się uda to wstawię filmik z naszych głupot, tzn nic konkretnego bo to Hexi wymyśliła nie ja :roll: (pies bardziej kreatywny niż pańcia, nawet na komendy pomysłów mi brak :oops:). Wjazd to nam chyba nigdy ładny nie wyjdzie :shake:.

Posted

Witajcie,mam pytanie odnośnie klikerowej nauki cofania(chodzenia tyłem). Nie jestem w stanie przejrzeć całego tego wątku więc jeśli gdzieś ten temat już został poruszony to przekierujcie mnie jakoś. Dzieki.
Otóż zaczęłam nauke cofania metoda stawania w lekki rozkroku z tyłu mając sciane i kładzenia smakołyka kawałek z tyłu za mna między stopami. Pies sięga po niego i żeby na mnie spojrzeć musi się cofnąc. Robi te dwa-trzy kroczki, klikam to ale potem zaczyna sie problem bo Soker siada tuż przede mna i sie gapi... Nauczony jest przyjmowania tej pozycji przede mną po przywołaniu,do zapięcia smyczy, czasem do skupienia go na mnie. Ogólnie rzecz biorąc ma zakodowane(i słusznie chyba) ze jak chcesz smaczka to siadaj grzecznie na tyłku przed panią. No a na siedząco to ciężko mu sie cofać... Czekałam w milczeniu by wstał i pokombinował ale on grzecznie siedzi... Co poradzicie?

Posted

jeżeli pies ma zakodowane siad=smaczek to może nie chcieć kombinować, bo nie ma po co przecież zawsze siad=smaczek był;)

U mnie ta metoda uczenia cofania wogóle się nie sprawdziła - Su po za cofaniem robiła milion innych rzeczy po wzięciu smaczka i nie do końca kumała za co był klik. Sprawdziło się dopiero cofanie między moimi nogami i teraz już fajnie śmiga do tyłu:cool3: i chyba dzięki temu wzrosła mi motywacja do zrobienia innych ćwiczeń zadka;)

Posted

U mnie dawanie smaczka pod nogi też nic nie dało.

Robiłam tak, że najpierw wprowadzałam psa pod siebie ( smaczka nie dawałam) potem cofałam ręke i pies też sie cofał. Jak nie chcesz żeby nie siadał to ręke ze smakiem dawaj niżej

Posted

eh mam dylemat co najmniej moralny - moja siostra ma psa, siostra jest raczej hm postawną inaczej osobą, pies duży, młody i silny (dorastający samiec mix onka z rotkiem chyba) i siostra mi za psem fruwa. Najchętniej powiedziałabym 'a nie mówiłam' bo prosiłam żeby nie używali automatycznej smyczy, żeby uczyli psa ładnego chodzenia na smyczy i tak dalej, ale nie mogę bo lada chwila komuś coś się może stać.
I myślę co zrobić - czy dodać do obroży halter jako managment + nauka luźnej smyczy ale spokojniejsza (czy pies który ma zrywy nie skręci sobie karku?), zamienić obrożę na szelki + intensywna nauka chodzenia na luźnej smyczy (tylko czy oni to zrobią?) czy dławik/kolce (tylko czy ona da radę ich użyć jak pies wyrwie czy nie poleci na nich?).
Sytuacja co najmniej mało radosna, ja pomysłów już nie mam próbuję zwalczyć myślenie rodem z disneya 'bo on wie co do niego mówię', a oczami wyobraźni już widzę jak za trochę pies staje się postrachem osiedla z moją siostrą łopoczącą na końcu smyczy niczym chorągiewka:placz:

Posted

Dzięki za rady. Spróbujemy.
Co do szaleństw na smyczy to ja się noszę z zamiarem kupienia obróżki uzdowej (master control)bo ostatnio mój pies z rakietą w tyłku lekko przegina przy chodzeniu na smyczy. Ale moja wina,moja,bo się zgapiłam jak był młody i nie nauczyłam... Ciekawe czy zda egzamin ten sprzęt ogólnie chwalony.

Posted

Tylko że ja jestem mocno przeciwna używaniu halterów, z drugiej strony jest to chyba jedyna opcja żeby nikomu nic się nie stało, z jeszcze trzeciej strony dym mi idzie uszami bo mówiłam, uprzedzałam i wyszło jak zawsze - olali, a teraz jest problem. Nawet nie chce sobie wyobrażać co będzie jak chodniki będą oblodzone:shake:

Posted

A gdyby zacząć wszystko od początku? Jak ze szczeniakiem? Byłaby to mozolna praca ale efekty by się pojawiły. Ja bym kupiła halter albo szelki z zapieciem z przodu i niech pies w tym spaceruje, a między spacerami albo podczas spaceru sesje w obrozy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...