Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

vena&vivi napisał(a):
Moje psy np.siad wykonają wszędzie - dom, dwór, zbliżający się pies itd. czyli nie musze wałkować z klikerem?? Wystarczy jak do tej pory pochwała, smakołyk. Rozumiem, że mam wprowadzić kliker tylko w komendy ktore nie są opanowane w 100% a te które mamy wyćwiczone to nie??

jeżeli masz cos już opanowane do perfekcji- to po co dalej męczyć to samo? : P jedynie wzmocnienie od czasu do czasu ;) no i ja staram sie jednak za każdym razem pogłaskać albo chociaż komendę słowna, żeby wiedział że ciągle o to samo chodzi;)

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jeżeli chcesz 'włączyć' kliker to poklikaj psom coś co umieją.
Jak już wiedzą o co chodzi z tym klikaniem, to leć dalej i kształtuj nowe zachowania, później wycofując kliker, stosując nagradzanie zmienne itd aż pies w każdej sytuacji będzie wykonywał dane zachowanie.

Posted

U mnie dołek szkoleniowy.

Co mam robić, jak klikam psu, że podniósł z ziemi zabawkę, a on ma d... nagrodę? :roll: Z tego powodu przestałam dawno temu ćwiczyć podejmowanie czegoś z ziemi.

W ogóle Aurę interesuje wszystko, tylko najmniej domyślanie się, co ma zrobić, żebym kliknęła :roll: bardzo szybko rezygnuje i odchodzi.

Posted

A może masz za słabe smakołyki albo ćwiczycie w zbyt rozpraszającym miejscu?

My też mamy ostatnio WIELKI problem, który mi bardzo, bardzo, bardzo, bardzo przeszkadza... i denerwuje.
Od dawna mniej więcej jakoś od wiosny wałkuje z czarnym skupianie i przywołanie. Robie z nim tego mnóstwo na spacerze. Częściej skupianie, bo przywołanie tylko jak jest na lince. Myślałam, że będą jakieś efekty, a tu właściwie nic. Wielkie zero! Naprawde. I tu nie chodzi o to, że może eM ma zły dzień czy coś, bo to trwa dłużej. W okolice żadna suka cieczki nie ma, wiem bo Marley zachowuje się wtedy zupełnie inaczej...

I co ja mam z nim robić? Nadal to samo i liczyć na jakąś poprawę?

Drugie moje takie spostrzeżenie to:
Mówią, że po liknięciu ma być nagroda, to ja daje nagrode np. serek i do tego jeszcze nagradzam głosem. I tu jest problem bo w domu na nagradzanie głosem jest fajna reakcja, merdanie ogonem, mruczenie ( eM jest gadatliwy) itd. A w ogrodzie albo na spacerze nawet jak mówie super, podniecająco to on weźmie smaka od tak se żeby wziąść i nawet nie zamerda mocniej...

Nie wiem co robie z nim źle... nasza więź też jest no kiepska...

Posted

oj praca w rozproszeniach oraz wśród psów jest najtrudniejsza:(
Najgorzej jest to wypracować kiedy pies ma mało spotkań z innymi pobratymcami, wtedy trzeba włożyć jeszcze więcej pracy.
Ja z Loreną mam taki problem, że ona raz wśród psów leci do mnie z prędkością światła , a innym razem nawet nie spojrzy :/

Posted

Ame zalezy na tym, żeby on się skupiał jak nie ma psów.
A to sie popsuło i nie wiem czemu i co z tym zrobić żeby wróciło do normy...
męczy mnie to już

Posted

Kori - po pierwsze poszukaj atrakcyjniejszych smakoli a po drugie ja bym na Twoim miejscu zrobiła przerwę w klikaniu na kilka dni , może wróci suce entuzjazm ;)

skupianie z psem nieskupiającym się jest trudne do wypracowania ale możliwe - wiem na własnym przykładzie, Bziku jeszcze 1,5 roku temu w ogóle na mnie nie patrzył na spacerze chyba że machałam mu przed nosem kawałem szynki :lol: a teraz jest niebo lepiej, reaguje na imię spojrzeniem na mnie i skupieniem, cieszy się jak coś robimy, nawet jak nie mam nagródek; ale zdarza się oczywiście zły dzień kiedy pies nie współpracuje abo robi to na odwal się dlatego ciągle pracujemy - no i naszą bolączką są suki... :roll: mój głupi erotoman... :roll:

a problem aktualnie mamy z 'prawo' i 'lewo' - obieganie przedmiotów potrzebne na agility... pies nagle przestał jarzyć o co chodzi - zupełnie nie widzi różnicy między prawo i lewo... jakimś cudem spaliłam mu komendy... którąkolwiek wypowiem i tak obiega przedmiot w tę stronę w którą mu akurat wygodniej a potem leci na pamięć... i nie wiem co mam w tej sytuacji zrobić - na razie zdecydowałam , że wrócę do tego za parę miesięcy i zacznę od nowa z nowymi komendami - może mi się uda :roll:

Posted

My sie Klikerem bawimy ale z przywolaniem i chodzeniem na luznej smyczy nie idzie:cool1::shake:
W domu skupienie maxymalne,na dworze moge o takim pomarzyc...
Nawet nie spojrzy...
A co najsmieszniejsze to sztuczki wchodza mu do lebka bardzo szybko,teraz ksztaltujemy swiadomosc zadu:pSlalom opanowany,chodzenie do tylu,turlanie sie do dopracowania ale jak na dwa dni po jednej 5 czy 10 min sesji to nie jest zle;)

Posted

Bzikowa napisał(a):


skupianie z psem nieskupiającym się jest trudne do wypracowania ale możliwe - wiem na własnym przykładzie, Bziku jeszcze 1,5 roku temu w ogóle na mnie nie patrzył na spacerze chyba że machałam mu przed nosem kawałem szynki :lol: a teraz jest niebo lepiej, reaguje na imię spojrzeniem na mnie i skupieniem, cieszy się jak coś robimy, nawet jak nie mam nagródek; ale zdarza się oczywiście zły dzień kiedy pies nie współpracuje abo robi to na odwal się dlatego ciągle pracujemy - no i naszą bolączką są suki... :roll: mój głupi erotoman... :roll:


Ja robie skupianie na komende "see" bo imię mi rodzina psuje..
Mój też jest erotomanem... ale to inna sprawa
Kurcze, już nie wiem na spacerze eM nie chce sie bawić, chociaż ostatnio sie cud wydarzył i z łaski bronił "bramki". Nie wiem w czym problem bo ja się dwoje i troje zeby jakieś fajne rzeczy na spacerach robić, a mu to i tak wszystko jedno...

Posted

Kinia napisał(a):
Ja robie skupianie na komende "see" bo imię mi rodzina psuje..
Mój też jest erotomanem... ale to inna sprawa
Kurcze, już nie wiem na spacerze eM nie chce sie bawić, chociaż ostatnio sie cud wydarzył i z łaski bronił "bramki". Nie wiem w czym problem bo ja się dwoje i troje zeby jakieś fajne rzeczy na spacerach robić, a mu to i tak wszystko jedno...

znam ten ból ;) Gramiego interesują tylko zapachy, nawet jak mu macham przed nosem serem, który uwielbia, to nie zwraca na niego uwagi, widzi tylko te swoje ptaszki, myszki, króliki... chociaż ostatnio jest o wiele lepiej, jeżeli najpierw poćwiczę skupienie(bez żadnej komendy, on ma to cały czas zrobić, nie tylko wtedy kiedy mu każę), spojrzenie- k/s ale ma się sam z siebie spojrzeć, wtedy przez większość przywołań przychodzi, ale samego, bez linki go nie wypuszczę...

Posted

To ja też tak robie jak sam spojrzy to k/s ale jak nie che patrzeć to na komende...
Ale to jest straszne dlaczego ludzie, którzy nic z psem nie robią chodzą z nimi na spacer i dają jesć mają z nimi większą wieź niż ja z moim psem, z którym klikam, chodze na slacer, bawie sie itd.

Posted

matko, jak się cieszę, że mam ten etap za sobą...
czasem miałam ochotę rozszarpać łestika na małe kawałeczki... :cool1::diabloti:
i sama się dziwię jak mi się udało doprowadzić do stanu obecnego - ale myślę, że to po prostu był proces... i efekty były widoczne dopiero po tym długim czasie... także nie załamujcie się :lol:

a odpowie mi ktoś w kwestii klikania i spalenia komendy ? a raczej mylenia dwóch podobnych komend... pisałam o tym stronę temu...

Posted

Ja dzisiaj siadłam na ulicy i chciało mi sie ryczeć... przez tego diabła...

Ja nie wiem, a to jest takie jakie lewo i prawo w senise, że ma zakręcić?

Posted

Kinia napisał(a):
To ja też tak robie jak sam spojrzy to k/s ale jak nie che patrzeć to na komende...
Ale to jest straszne dlaczego ludzie, którzy nic z psem nie robią chodzą z nimi na spacer i dają jesć mają z nimi większą wieź niż ja z moim psem, z którym klikam, chodze na slacer, bawie sie itd.

jak nie chce patrzeć to czekasz aż się spojrzy, ma sam z siebie to zrobić... czasem jest tak, że i pół godziny czekam, pies się gotuje, ja nieźle wkurzam... ale wiesz, jako kto woli ;)
Bzikowa napisał(a):
matko, jak się cieszę, że mam ten etap za sobą...
czasem miałam ochotę rozszarpać łestika na małe kawałeczki... :cool1::diabloti:
i sama się dziwię jak mi się udało doprowadzić do stanu obecnego - ale myślę, że to po prostu był proces... i efekty były widoczne dopiero po tym długim czasie... także nie załamujcie się :lol:

widzę że łestik ci się spodobał:loveu::evil_lol:

Posted

no jasne, łestik jest taki :cool2:

Kinia to jest obieganie przedmiotu - ja robię to na koszu na śmieci - przydatne jest później na agility do ciasnych skrętów ; ja to w zasadzie robię tylko w ramach sztuczki bo on i tak jest na tyle wolny , że nie muszę mu wypracowywać ciasnych skrętów, ma je naturalnie :roll:

nie załamywać się tylko pracować :lol: wiem, że trudno jest złapać dystans ale to bardzo ważne ;)

Posted

Tinka:) napisał(a):
jak nie chce patrzeć to czekasz aż się spojrzy, ma sam z siebie to zrobić... czasem jest tak, że i pół godziny czekam, pies się gotuje, ja nieźle wkurzam... ale wiesz, jako kto woli ;)


Czyli, że stajesz i czekasz aż spojrzy?

Posted

Kinia napisał(a):
Czyli, że stajesz i czekasz aż spojrzy?

bardziej siadam, bo po co tyle stać : P a i pies malutki ;) siadam, psa trzymam na krótkiej smyczy i czekam, czekam, czekam... spojrzy parę razy i już wie o co chodzi, jednak do tego trzeba i czasu, i cierpliwości:roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...