Eriu Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Tollerka napisał(a):A - W jakiej kolejności ma być komenda? Komenda - click - smaczek, czy inaczej? Właśnie w takiej. Tyle, że komendę dodajesz jak pies już wie, o co chodzi i robi to chętnie. Tak mi się w każdym razie wydaje. Quote
Marta i Wika Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 [quote name='Tollerka']A ja dzisiaj miałam pierwsze spotkanie z klikerem :cool3: Myślę że poszło dobrze, a mam kilka pytań: Opisz koniecznie co robiliście :-) - W jakiej kolejności ma być komenda? Komenda - click - smaczek, czy inaczej? Dokładnie tak. Ale na początku nie ma komendy. Najlepiej jak najmniej gadać do psa. Jak już masz coś wyuczone na komendę, to w sumie nie potrzebujesz już klikera do tego zachowania (chyba że do detali). - Jak nauczyć psa czegoś i dopiero potem dodać komendę? Poczytaj sobie dokładnie o metodzie klikerowej na stronie www.kliker.dog.pl. Najpierw uczysz psa jakiegoś zachowania, pokazując mu za pomocą klików i smakołyków, o co chodzi. Kiedy pies już sam z siebie ofiaruje Ci to zachowanie, dopiero wtedy dodajesz komendę w momencie kiedy to coś robi. Nie mówisz komendy zanim nie będziesz pewna że pies w tym momencie zrobi to co trzeba. Pies nie zna ludzkiej mowy, Ty musisz skojarzyć mu słowo z czynnością. Quote
Moniasek Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Agnisia =) napisał(a):Masz racje. Problem jest w tym, że niesamowicie ciężko jest takie doświadczenie zdobyć. Przecież nie wbiją sobie drogowskazu "szkolę psy" i zaczne zdobywać dośwadczenie... Swoich psów też nie mogę mieć nie wiadomo ile (a konkretnie więcej niż jednego). I tutaj jest błędne koło, bo bez doświadczenia nie można szkolić ludziom psów, a bez szkolenia doświadczenia się nia zdobędzie. :roll: Agnisia, takie doświadczenie zdobywa się latami a nie w ciągu kilku miesięcy czy roku :) A pomysł Marty od Wiki jest bardzo dobry :) Może wybierz się do jakiegoś schroniska i zaoferuj swoją pomoc w uczeniu psa podstawowych komend itd? A może masz możliwość bycia domem tymczasowym dla psich nieszczęść? Ja osobiście bardzo sobie cenię wiedzę jaką o psach otrzymałam, jako dziecko i nastolatka, kiedy przez mój dom przewijało się mnóstwo psich przybłęd (czesto ludzie przyjeżdżali nad morze z psami i wyjeżdżali bez) i psów "wykupionych" od sadystycznego sąsiada. Psy te znajdowały swoich właścicieli lub nowych domów i na ich miejsce trafiały nowe. Bardzo pouczające doświadczenie o psim świecie :) Dobrze, że nie otwierasz szkoły i podchodzisz krytycznie do swojej wiedzy ;) Osobiście strasznie mnie razi jak ktoś ma psa od załóżmy dwóch lat i ukończył jakiś kilkumiesięczny kurs i już już otwiera szkołę... a jeszcze często okazuje się że to pierwszy jego pies w życiu... Quote
Ewelina22 Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Ja sobie tak radze: Nie mam jeszcze psa, zakupilam juz kliker. Klikam mezowi, cwicze refleks;) Quote
Tollerka Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 No więc oto co robiłam, zapewne źle, ale mniejsza :razz: Pomyślałam że żeby przyzwyczaić psa że klik - smakołyk mogę to zrobić z komendami które już opanował, chociaż nie całkiem. Więc gestem kazałam mu prosić, słowem, i click - smakołyk, potem już na drugi dzień czyli dzisiaj prosił jedynie na komendę i to chyba pomogło. A tak ogólnie to byłam na spacerze i ćwiczyłam chodzenie na luźnej smyczy - luźna smycz - klik - nagroda, ćwiczyłam komendę do mnie oraz tam, w takiej oto sytuacji. Koleżanka turlała się z górki (przyjemne z pożytecznym :lol:) mówiłam tam! pies szedł do niej wtedy klikałam, dawałam smaczek a potem wchodziłam na górkę i wołałam do mnie, kiedy biegł w moją stronę klik i smaczek i takie tam ;) To był na razie nie mój kliker tylko komuś kupiłam ja swój jutro dostanę... Więc na dziś koniec ćwiczeń, ostatnie ćwiczenie to było targetowanie i chyba dobrze idzie bo normalnie powąchał raz i już ignorował a po jakimś czasie wąchał więcej razy, za każdym razem prawie jak "podstawiała" (nie żeby dotykało nosa ale tak żeby miał na wyciągnięcie głowy) Quote
Agnisia =) Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Tollerka, z tego co piszesz to wyszystko robiłaś bez zarzutu. :loveu: Ewelna22, nie mogę przestać się śmiać po przeczytaniu Twojego posta. Może zacznij już podkładać mężowi komendę np. pranie, prasowanie, itp. :cool3: Moniasek, dobrze prawisz :razz: . U mnie ciężko wziąc psa na tymczas bo: 1.pastuch elektyczny zamiast płotu, 2.szkoła, 3.pies niekoniecznie nastawiony pozytywnie do każdego. Mimo to będę walczyć. ;) Quote
cuciola Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 looo ale sie rozpisaliscie!! my teraz troche mniej klikamy..poprawie sie w wakacje bo teraz mjnie nauka goni.. Quote
Ewelina22 Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Agnisia:) Ale trafilas:) Moj maz prasuje:) Za klik/piwo;) Quote
cuciola Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 my ksztaltujemy zamykanie drzwi :) co u was slychac? Quote
nathaniel Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 cuciola napisał(a):my ksztaltujemy zamykanie drzwi :) co u was slychac? poprawiamy siad - ze stania/lezenia/na odleglosc bo psu sie merda kontakt. I tu mam takie pytanie, bo Rambo przy utrzymywaniu kontaktu siada przede mną. Tak mu jest wygodniej. Nie wiem czy mam to klikać czy nie... Quote
Agnisia =) Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 nathaniel napisał(a):poprawiamy siad - ze stania/lezenia/na odleglosc bo psu sie merda kontakt. I tu mam takie pytanie, bo Rambo przy utrzymywaniu kontaktu siada przede mną. Tak mu jest wygodniej. Nie wiem czy mam to klikać czy nie... My tez pracujemy nad siadem, a konkretnie nad siadaniem z warowania i robieniu tego dokladnie. Nie do konca rozumiem Twoje pytanie. Quote
nathaniel Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Oglądałam sobie filmiki , przy nauce skupiania się na przewodniku (kontakt wzrokowy) praktycznie wszystkie psy stały, a Rambo siada. Wiem głupie pytanie, ale nie wiem co klikać. Na samym początku stoi, patrzy się na twarz, k/s , on siada i dalej się patrzy. Quote
nathaniel Posted June 12, 2007 Posted June 12, 2007 Agnisia =) napisał(a):Ale dlaczego nie może siadać? No nie wiem, tak się pytam jak to ma wyglądać :P Quote
betty_labrador Posted June 17, 2007 Posted June 17, 2007 nathaniel napisał(a):No nie wiem, tak się pytam jak to ma wyglądać :P pewnie tak jak Ty sobie tego zazyczysz:) albo skupianie uwagi na Tobie w roznych pozycjach, nawet w lezeniu :p Quote
cuciola Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 oo betty..co cie ostatnio tak wymiotlo? co u psinki? Quote
betty_labrador Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 cuciola napisał(a):oo betty..co cie ostatnio tak wymiotlo? co u psinki? a nie wiem...jakos sie tak nie odzywam bo sesja, bo koniec studiow, bo praca mgr ;) z Tosca cwicze nadal, moze mniej sztuczek, ale wzielam sie za przywolanie na gwizdek i jest bardzo fajne :) Quote
cuciola Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 juz koniec studiow! ale zlecialo!! co u innych klikerowiczow? Quote
betty_labrador Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 cuciola napisał(a):juz koniec studiow! ale zlecialo!! co u innych klikerowiczow? koniec...bedzie mi brakowac studiow ... dzis zaliczylam angielski i jeszcze jeden przedmiot ;) a wracajac do tematu szkolenia psa, to Tosca ostatnio zaskakuje mnie,a moze to moje podejscie sie troche zmienilo? od poczatku maja (po obozie klikerowym), postanowilam jej nie puszczac w ogole jej z linki na samodzielne bieganie, bo biegala po krzakach ciagle cos znajdujac do zjedzenia, nie sluchala sie gdy ja wolalam. No i wrzucilam ja na linke, i zaczelam dzien w dzien powtarzac przywolanie na gwizdek glownie, ktory odlozylam rok temu(rok temu warunkowalam gwizdek dluuugo, i sie sluchala, tylko pozniej gwizdnelam pare razy jak biegla do swojej psiej przyjaciolki, i wtedy sie nie posluchala, zepsulo sie troche przywolanie na gwizdek, ja sie zniechecilam tez ;) i odlozylam). Po obozie klikerowym wzielam sie za to, warunkowalam i nie spuszczalam jej z linki az do przedwczoraj ;) postanowilam sprobowac. Ale na razie tylko na polance, nie na spacerze..(na spacerze sie boje jeszcze ze poleci mi w krzaki, zwlaszcza ze teraz sa tam dziki i maja mlode...). No i wyszlam z nia na ta polanke bez linki, i biegala sobie w kolko, w ogole nie oddalajac sie za bardzo, przybiegajac co chwila do mnie po nagrode, co jej klikalam, czasem gwizdalam jak biegala juz do mnie :) albo biegala ja gwizdlam byla od razu przy mnie. W pewnym momencie zaczela leciec w strone lasu, i pomyslalam, ze troche za bardzo bylam podescytowana jej grzecznoscia ;) tzn checia bycia w poblizu mnie... ale za chwile patrze, zrobila duze kolko i wraca szczesliwa galopem :)))))))) nastepnego dnia poszlam troche dalej-obok na boisko, obok ktorego sa krzaki i za nimi row czasem z woda lub bez, do ktorego lubi biegac. No i poszlam z nia tam bez linki, i ide w strone rowu, trzymala sie mnie slicznie caly zcas biegajac w kolko :) i nagle......pobiegla w te krzaki, myslalam ze zaraz cos zje lub cos, ...sprobowalam gwizdnac, i .przybiegla natychmiast :) jestem po prostu pod wrazeniem tego.. mam nadzieje ze nie zepsuje tego szybko.. co radzicie by moze nie za kazdym razem tak bez linki chodzic? i na spacery jeszcze z linka? aha- i co wazne-przestalam(oduczylam sie) wscikac na nia za byle co, no i wewnetrznie tez sie nie wsciekam juz z byle powodu, ze np zjadla jakas bulke (:roll: ) :lol: , mzoe to tez odczuwa i nie probuje mnie tak unikac jak kiedys? tzn. nie ucieka gdzies szukajac tylko zarcia? Quote
Nugatika Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 czesc dogomaniacy-klikerowi ;) chcialabym zaczac zabawe z klikerem. Moj bernenczyk Nugat [prawie 17 miesiecy] od malego byl uczony metoda tradycyjna. Czy moglibyscie polecic mi jakies strony gdzie moglabym poczytac, jak sie do tego zabrac? Jak zaczac treningi, jak te pierwsze mają wygladac? z gory dziekuje, bardzo bylabym wdzieczna. Dzis mam troche mało czasu, ale wkrotce postaram sie cos wiecej napisac o mnie i o Nugacie. Jaki mam cel? Zdac z nim egzamin PT Quote
madzior_ka Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 witajcie:) ja też tu dawno nie zaglądałam, a z Deniskiem ćwiczymy cały czas mniej lub bardziej regualarnie, obecnie jakioś tydzeń temu kupiłam mu Gentle Leader i przyzwyczajam go do noszenia, najpierw kształtowałam dotykanie nosem paska który ma prsechodzić nad kufą, potem dodałam komendę włóż na którą wsadza nosek i ja mu wtedy zapinam kantarek - przy wszystkim jest bardzo spokojny i ciesze sie ze udało mis ie go nie zrazić. Od poczatku kantarek = zabawa, dużo s i w ogóle coś miłego, czasem dostanie w nim śniadanko jak wracamy ze spacerku i nie zdąze ściągnąć, czasem tylko ubiore i sciagne, czasem ubiore po to by kliknac kilka razy za spokojne noeszenie i koniec, a czasem wezme na spacerek. generalnie nie myslałam ze tak łąwo mi sie go uda za pomoca klikera do tego przyzwyczaić, bo np. skórzanego, lekkiego kaganca do tej pory nie nauczył sie nosić i trzymam go w ręce tak dla zasady jak jeżdzimy komunikacją miejsca, ewentualnie mu ubiore ale kroku sie boi w nim zrobić.../ a w kantarku pełen spokój szczególnie gdy jeden koniec smyczy zapinam o obroze a drug o kantarek, kilka spacerków już byłoi i nie che zapeszac ale wydaje mi sie ze na wczasach będzie łatwiej chodzić wśród zatłoczonych alejek pomiędzy psami. MOże obejrzie sie bez ciagłego zabawiania go s gdy widzimy psa itd, coś na pewno pomoze;) A drugą rzeczą która ostatnio zaczęliśmy robić to... ściąganie skarpetek;) jAKOŚ TAK strasznie miałam ochotę na fajna, bezstresową troche głupawą sztuczkę i samo mi spontanicznie przyszło do głowy ćwiczenie ze skarpetkami:) Zaczęłam od klikania targetowania nosem stopy, potem nałożyłam skarpetkę tylko na koniec stopy i klikałam za branie w pysk koncówki która zwisała, łatwo Denis zaczął ją ciągnąć i milimetr po milimetrze ściągac z nogi. Obecnie jesteśmy po 3 sesjach i idzie fajnie, choć skarpetka wciąc jest na czubku stopy:) a lad dzień zamawiam.. FRISBEE:)) i dopiero zacznie się zabawa /ciekawe czy Denichowi sie spodoba;)/ a wy tu juz o końcu studiów mówicie... - ja dopiero za rok matura.... a najgorsze jest to, ze w sumie już sama nie wiem na co chce iść, caly czas myślałam o weterynarii, ale teraz zastanawiam sie czy dam rade, czy sie dostane i w ogóle na co jeszcze złożyć, najbatrdziej to mi sie podoba też biologia, ze specjalnością zoologia, ale co po tym można robić? gdzie pracowac? Quote
betty_labrador Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 [quote name='Nugatika']czesc dogomaniacy-klikerowi ;) chcialabym zaczac zabawe z klikerem. Moj bernenczyk Nugat [prawie 17 miesiecy] od malego byl uczony metoda tradycyjna. Czy moglibyscie polecic mi jakies strony gdzie moglabym poczytac, jak sie do tego zabrac? Jak zaczac treningi, jak te pierwsze mają wygladac? z gory dziekuje, bardzo bylabym wdzieczna. Dzis mam troche mało czasu, ale wkrotce postaram sie cos wiecej napisac o mnie i o Nugacie. Jaki mam cel? Zdac z nim egzamin PT no czesc :) fajnie ze postanowilas dolaczyc do grona klikajacych :) polecam stronke www.kliker.z.pl gdzie znajdziesz kopalnie informacji na temat klikania-teorii i praktyki bardzo duzo. Na rynku pojawiaja sie tez pierwsze ksiazki na temat klikania. powodzenia :) Quote
chicken Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 Ja wlasnie wrocilam z turnusu szkoleniowo-wypoczynkowego "Lato z psem" i tam mialam w kontrascie zestawione metody tradycyjne(tylko teoretycznie), kontrastowe i klikerowe ;) Przyjechalo dwoch szkoleniowcow (od klikera), ktorzy uczyli nas, jak mamy uczyc psa aby wlaczyl mu sie kliker i aby umial z nim pracowac. Robilismy tez rozne sztuczki, uczone przez ksztaltowanie lub naprowadzanie-bylo swietnie :lol: Quote
betty_labrador Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 chicken napisał(a):Ja wlasnie wrocilam z turnusu szkoleniowo-wypoczynkowego "Lato z psem" i tam mialam w kontrascie zestawione metody tradycyjne(tylko teoretycznie), kontrastowe i klikerowe ;) Przyjechalo dwoch szkoleniowcow (od klikera), ktorzy uczyli nas, jak mamy uczyc psa aby wlaczyl mu sie kliker i aby umial z nim pracowac. Robilismy tez rozne sztuczki, uczone przez ksztaltowanie lub naprowadzanie-bylo swietnie :lol: o super :)) moje pytanie dotyczy gdzie byl ten oboz,jak dlugo trwal, ile kosztowal, kto prowadzil i czy warto :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.