cuciola Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 problem w tym ze jak np trzymam w rece piszczaca pileczke to on siada przede mna,bo tam jest nauczony (uczylam go zeby siedzial przede mna a nie skakal po pileczke) ciekawe czy pies kojarzy ze nagradzam go tylko wtedy jak macha ogonem :) Wesolego Alleluja dla klikerowiczow :) Quote
noblistka Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Jeśli ja nauczyłam Nobla oblizywać się na komendę to z machaniem powinno być podobnie. Ja oczywiście zrobiłam to za pomocą wyłapywania,bo nie trudno o oblizanie się gdy labek widzi saszetkę i kliker:eviltong: Quote
aangelaa95 Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 Chyba nie da się stwierdzić, co namieszałaś, po tak krótkiej wypowiedzi :smile: Ucieka od Ciebie kiedy go wyciągasz - nie wymagałaś za dużo? A co do wystawy - nic prostszego - naucz psa ładnie stać w pozycji wystawowej na odpowiednią komendę, to nie będzie siadał :smile: Tylko w tym problem , ze on od maleńkości był uczony "wystawowej postawy"i robił wszystko doskonale chodzil , i stawal jak nalezy.... A teraz zamiast np. stanac siada wiec wydaje mi sie ze nie lapie tegio i nie odroznia komend??!! co z tym mozna dalej zrobic :P bo np. jak cwiczymy z nim przed wystawa to wszystko jest ok. a na ringu nie wie co zrobiC....:-o Poradźcie co dalej....:roll: Dzieki , Angela i Rolas:P Quote
Agnisia =) Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 Na ringu ty się stresujesz bo chcesz jak najlepiej wypaśći wszyscy na ciebie patrzą. Pies doskonale wyczuwa te emocje i sam też zaczyna się stresować i komendy mu się mylą. Mysisz mieć ćwiczenie wypracowane do perfekcji, być pewna, że pies wykona ja przy dzieciach grających w piłkę, biegających psach, szumiącym odkurzaczu. Musisz wiedzieć, że piesz stanie ładnie na piasku, trawie, betonie, wykładzinie itp. Jeżeli w środku spaceru, nie mając nic do jedzenia dla psa, wydasz mu komendę, a on bezbłędnie ją wykona, to znaczy, że w pełni rozumie ćwiczenie. Ale jeżeli ćwiczyłaś tylko w ogrodzie i nagle chcesz, żeby pies stanął przy ogromnym rozproszeniu i w stresie, to niestety, ale jest to niewykonalne. Moge podać taki przykład: na szkoleniu uczyliśmy się dostawiać zad. Feliks na boisku, gdzie każdy skupiony był na swoim psie i nikt się nie stresował, dostawiał mi się całkiem nieźle. Następnie po południu mieliśmy zrobić to samo ale pojedynczo, a w koło siedzieli pozostali uczestnicy i oceniali nas. Mimo, że nie był to żaden edzamin to troszeczkę się zestresowałam i Feliks nic nie pokazał. Oczywiście gdybym miała wicej wiedzy,pewnie poszłoby lepiej. Potem zostałm z psem sama i spróbowałam jeszcze raz i oczywiście udało się. Teraz ćwiczenie jest dopracowane i Feliks dostawi mi się w każdych warunkach ;) Quote
Paskuda_Bandzior Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 Ja od ROLINGA..... Pisze z konta PAskuda_BAndzior:Ja niestety widze ze jednak wy nie rozumiecie naszego problemu :roll: Roling umial to b.dobrz i mogl stanac w pozycji wystawowej w kazdej chwili i kazdym miejscu!!!!!!! Problem zaczal sie na etapie wprowadzania nowej komendy!!!!! poprostu mimo iz komendy "stoj" czy "wystawa" a "siad" sa calkiem rozne on nie wie jak na nie zareagowac!!!!:placz: trzeba go ustawiac kazda lapcie praktycznie kolejno , a wtedy trzeba bylo mu tylko glowe trzymac>....... OTO NASZ PROBLEM!!!!!!!!!!1 Quote
Agnisia =) Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 W takim razie może to być tak, że zaczęłaś wprowadzać nową komendę, a co za tym idzie ćwiczyłaś ją często i nagradzałaś sowicie. Pie sstwierdził, że bardziej opłacamu się wykonać świeżo nauczoną komendę, niż tą starą, już znaną i nudną. Możesz za pozycje wystawową nagradzać jakimiś ekstra smaczkami, zaezerwowanymi tylko na tą komendę. Quote
APSA Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 Myślę, że trzeba "po prostu" nauczyć rozróżniania komend. Wydaje mi się, że warto to też rozróżnić sytuacyjnie - do wystawiania człowiek stoi w określonej pozycji względem psa, do innych ćwiczeń inaczej - psy to łapią dużo lepiej niż komendy słowne. Skoro wcześniej wystarczyło go trzymać za głowę, to to trzymanie powinno być dla niego taką komendą sytuacyjną... Jeszcze bym radziła na kilka dni przed wystawą i bezpośrednio przed wejściem na ring ćwiczyć wyłącznie ładną prezentację. Quote
aangelaa95 Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 No to dobry pomysl:p trudno sprobujemy i dzieki za porady. Quote
Rinuś Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 hej :) mam do Was ogromna prośbę :) kiedyś na forum ktoś podał link do klikera :) tzn jak szkolić....to była bardzo dobra strona która pokazywała wszystko od podstaw...wpisuje w google to nie ma tej strony której szukam...zna ktoś może taką stronkę? Quote
Rinuś Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 juz sama znalazłam :) http://members.westnet.com.au/b%2Dm/ ale za to nie moge znaleźć nigdzie targeta/targetu (nie wiem jak się to odmienia)... w ogóle to wstyd sie przyznać ale nie wiem jnawet jak to wygląda...może mnie ktoś oświecić?? Quote
Tośka_m Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Target jest to przedmiot, którego pies ma dotykać (nosem lub łapą). Najwygodniej jest używać jako targetu przedmiotu na tyle długiego, aby nie musieć się wciąż schylać do wysokości nosa psa, tak więc jako target możesz używać wszelkich prostych i w miarę długich obiektów, takich jak plastikowa rurka, antena od radia (której dodatkowym plusem jest możliwość składania) z końcówką owiniętą plastrem czy taśma klejącą tak, aby była widoczna i "miła w dotyku" dla psiego nosa :) Przepis na naukę targetowania znajdziesz http://www.dogs.gd.pl/kliker/ w rozdziale "Praktyka - jak nauczyć psa..." Quote
noblistka Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Ja bym prościej napisała. target to nic innego jak patyk z kolorową końcówką. Czyli bierzesz patyk (super patyki są dostępne w praktikerze,antena tez może być) i jego końcówkę zaklejasz taśmą izolacyjną najlepiej niebieską,żółtą (bo te kolory widzi pies). I to tyle. Przyjemnej zabawy z targetem:p Quote
Marta i Wika Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 noblistka napisał(a):Ja bym prościej napisała. target to nic innego jak patyk z kolorową końcówką. Ale właśnie nie zawsze, niekoniecznie ;-) Słowo "target" oznacza cel. Czyli target to coś, w co pies ma celować :-) Oczywiście przy nauce targetowania najlepiej sprawdza się patyk z kolorową końcówką, chociaż... ja używałam łyżki drewnianej :evil_lol: :oops: Quote
zakla Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 My jako target mieliśmy plastikowy kijek z gumowym motylkiem-zabawką dla dzieci na końcu:loveu: A tak btw to już kolejny tydzień czekam na potwierdzenie rejestracji na forum pozytywnym:mad: Quote
Marta i Wika Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 [quote name='zakla']A tak btw to już kolejny tydzień czekam na potwierdzenie rejestracji na forum pozytywnym:mad: To moze sprobuj jeszcze raz, moze cos nie doszlo? Quote
zakla Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Poczekam łącznie dwa, tak jak mnie przy zgłoszeniu ostrzegali, bo mam konto na onecie ;) Quote
noblistka Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Marta i Wika napisał(a):Ale właśnie nie zawsze, niekoniecznie ;-) Słowo "target" oznacza cel. Czyli target to coś, w co pies ma celować :-) Oczywiście przy nauce targetowania najlepiej sprawdza się patyk z kolorową końcówką, chociaż... ja używałam łyżki drewnianej :evil_lol: :oops: Oczywiście zgadzam sie z tym co napisałaś:p My na początku używaliśmy właśnie patyka. Ale oczywiście to może być cokolwiek z wyraźnie zaznaczoną końcówką. P.S. Wiem,że piszę nie na temat ale juz nie możemy się doczekać obozu klikerowego:loveu: Quote
Marta i Wika Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 noblistka napisał(a):Wiem,że piszę nie na temat ale juz nie możemy się doczekać obozu klikerowego:loveu: My też :-) Właśnie zamówiłam nagrody dla zwycięzców w licznych zawodach ;-) Quote
Tośka_m Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 [quote name='Marta i Wika']My też :-) Właśnie zamówiłam nagrody dla zwycięzców w licznych zawodach ;-) I będą jak ich Trzej Muszkieterowie nie dopadną ;) :evil_lol: Będę strzec tych 20 cm jak oka w głowie ;) Quote
zakla Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 A my w tym roku nie jedziemy... To ostatni dzwonek na agility, pztm daleeeeko:eviltong: Za rok może znowu się pojawimy, za dwa będziemy na pewno, bo młodziaka trzeba będzie pomęczyć:diabloti: Quote
nathaniel Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 Aaaaaaaaa.................. Czy naprawdę nie ma żadnych zawodów OB dla kastratów ? Zajrzałam do regulaminu i "pupa blada" . Quote
zakla Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 Przerażające. Kiedyś czytałam, że to dotyczy mistrzostw i zawodów wysokiej rangi. Ale zwykłych zawodów?! Dla mnie ten przepis jest w ogólę z d... wzięty. Bo niby czemu to ma służyć?!:angryy: Następna będzie suka i tylko suka, o! Quote
Marta i Wika Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 zakla napisał(a):Przerażające. Kiedyś czytałam, że to dotyczy mistrzostw i zawodów wysokiej rangi. Ale zwykłych zawodów?! Dla mnie ten przepis jest w ogólę z d... wzięty. Bo niby czemu to ma służyć?!:angryy: Następna będzie suka i tylko suka, o! No bo chyba tak było... A suka może być sterylizowana (z drugiej strony... jak to sprawdzić? :-) )? A może ten przepis nie jest przestrzegany? Na obozowych klikerowych można wystartować na pewno ;-) Quote
zakla Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 To to wiem :lol: Natomiast muszę przyznać, że nam kastracja trochę w pracy pomogła ;) A po co mu jajka, tylko przeszkadzają, a dzieciaków i tak z niego nie będzie:eviltong: Co do sterylizoanej suki, to nie słyszałam sprzeciwów. A i tak by mi nie udowodnili:evil_lol: Będę musiała pogadać z Małgosią od Baritusa przy najbliższej okazji, ona organizuje zawody obi w Wwie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.