Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zarazah napisał(a):
W Alteri uczą być giętkim (ale nie aż TAK), elastycznym (ale nie aż TAK) i kreatywnie rozwiązywać problemy szkoleniowe i wychowawcze.


No dobra, ale co masz w tej drugiej ręce? :lol:

Posted

Marta i Wika napisał(a):
No dobra, ale co masz w tej drugiej ręce? :lol:

Puszke z piwem :evil_lol:

Ja napycham usta plasterkami parówki i podaje im z pyska do pyska ;). Biora często równoczesnie i nigdy sie jeszcze nie zdarzyło zeby któras zakosiła obydwa kawałki.

Posted

[quote name='puli']Puszke z piwem :evil_lol:

Aha, no teraz rozumiem! W Alteri polecają? :evil_lol: Rzeczywiście rozluźnia, a to bardzo pomaga przy szkoleniu. Trochę osłabia timing przy klikaniu :-)

Ja napycham usta plasterkami parówki i podaje im z pyska do pyska ;). Biora często równoczesnie i nigdy sie jeszcze nie zdarzyło zeby któras zakosiła obydwa kawałki.


Ja nie jem mięsa, jestem wege. Zostaje mi katapulta :-)

Posted

Marta i Wika napisał(a):

Ja nie jem mięsa, jestem wege. Zostaje mi katapulta :-)

Taak, ale na surowe gnaty to namietnie polujesz :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Ja tych parówek psom nie zjadam! Naprawdę! ;)

Posted

Marta i Wika napisał(a):
No dobra, ale co masz w tej drugiej ręce? :lol:

Ojej! No przecież w drugiej ręce mam drugi kliker. Omawiamy przypadek wyłapywania zachowań na spacerze u dwóch psów jednocześnie, zakładając, że dla każdego psa mamy inny kliker. Zastanawiałam się jak to technicznie rozwiązać.
Parówka w ustach.... brzmi dosyć dwuznacznie :eviltong:
No dobra - smaczki w ustach też brałam pod uwagę w rozważaniach. Ale zakładamy, że jesteśmy na spacerze i wyłapujemy, czyli nie wchodzimy w sesję. Chodzimy sobie z godzinkę/dwie z tymi klikerami w rękach, żarciem w buzi.... Kurcze, albo się śliną zdąży nadtrawić (dla psów to chyba nawet lepiej), albo je zjemy. No i pozostaje jeszcze do rozwiązania kwestia przywoływania psów:evil_lol:
Technika, ta technika..., sztuka i doświadczenie ;) czynią mistrza :lol: :lol: :lol:

Posted

Marta i Wika napisał(a):
Aha, no teraz rozumiem! W Alteri polecają? :evil_lol: Rzeczywiście rozluźnia, a to bardzo pomaga przy szkoleniu. Trochę osłabia timing przy klikaniu :-)

Przecież jest już dla takich przypadków sprawdzona metoda wyrównywania szans, jeśli timing nie ten: chuchnięcie psu w paszczę :angryy:

Posted

Moj pies jak zobaczy kliker to zwariował :loveu:

Ale teraz jak go wyciagam to ucieka odemnie .... Co mam teraz zrobic?
Pomozcie mi...:placz:
A jak go nauczylam przez kliker siad to teraz na wystawie zamiast stac to on siada...:placz: Ja nie wiem jak go od tego odzwyczaic....:cool3:

Posted

aangelaa95 napisał(a):
Moj pies jak zobaczy kliker to zwariował :loveu:

Ale teraz jak go wyciagam to ucieka odemnie .... Co mam teraz zrobic?
Pomozcie mi...:placz:
A jak go nauczylam przez kliker siad to teraz na wystawie zamiast stac to on siada...:placz: Ja nie wiem jak go od tego odzwyczaic....:cool3:


Chyba nie da się stwierdzić, co namieszałaś, po tak krótkiej wypowiedzi :-)

Ucieka od Ciebie kiedy go wyciągasz - nie wymagałaś za dużo?
A co do wystawy - nic prostszego - naucz psa ładnie stać w pozycji wystawowej na odpowiednią komendę, to nie będzie siadał :-)

Posted

aangelaa95 napisał(a):
Moj pies jak zobaczy kliker to zwariował :loveu:

Ale teraz jak go wyciagam to ucieka odemnie .... Co mam teraz zrobic?
Pomozcie mi...:placz:
A jak go nauczylam przez kliker siad to teraz na wystawie zamiast stac to on siada...:placz: Ja nie wiem jak go od tego odzwyczaic....:cool3:

Nie nagradzaj go za samodzielne wykonywanie komend. "Dla psa najgorsza kara jest brak nagrody" ;]

Zarazah napisał(a):
Ojej! No przecież w drugiej ręce mam drugi kliker. Omawiamy przypadek wyłapywania zachowań na spacerze u dwóch psów jednocześnie, zakładając, że dla każdego psa mamy inny kliker. Zastanawiałam się jak to technicznie rozwiązać.
Parówka w ustach.... brzmi dosyć dwuznacznie :eviltong:
No dobra - smaczki w ustach też brałam pod uwagę w rozważaniach. Ale zakładamy, że jesteśmy na spacerze i wyłapujemy, czyli nie wchodzimy w sesję. Chodzimy sobie z godzinkę/dwie z tymi klikerami w rękach, żarciem w buzi.... Kurcze, albo się śliną zdąży nadtrawić (dla psów to chyba nawet lepiej), albo je zjemy. No i pozostaje jeszcze do rozwiązania kwestia przywoływania psów:evil_lol:
Technika, ta technika..., sztuka i doświadczenie ;) czynią mistrza :lol: :lol: :lol:

Po co szkolic 2 psy na raz? Nie wierze, ze nie mozna poswiecic tyle czasu, by raz cwiczyc z jednym, a raz z drugim. Wiem, ze chodzi o wylapywnaie zachowan, ale to tez bym podzielila, np. jeden dzien wylapuje zachowanie X u psa A, a drugiego dnia zachowanie Y u psa B.

Hm, nie rozumiem waszych problemow z podawaniem smakolykow... Przeciez jezeli jest "klik", to pies wie, ze w tym momencie zrobil dobrze i ze dostanie nagrode, wiec jezeli poczeka tą sekundę, az wyjmiecie z kieszeni/saszetki nagrode, nic sie nie stanie...

Posted

[quote name='dog_master']Po co szkolic 2 psy na raz?
No właśnie, po co?;)

Hm, nie rozumiem waszych problemow z podawaniem smakolykow...
Od razu widać, że nie próbowałaś wyłapywać zachowania u 2 psów jednocześnie:evil_lol:
Przeciez jezeli jest "klik", to pies wie, ze w tym momencie zrobil dobrze i ze dostanie nagrode, wiec jezeli poczeka tą sekundę, az wyjmiecie z kieszeni/saszetki nagrode, nic sie nie stanie...

Który pies wie? Skoro są dwa psy, dwa klikery. I każdy pies może zaprezentować dane zachowanie, które wypadałoby kliknąć i nagrodzić. A my niestety nie mamy oczu dookoła głowy, rąk tylu ile ośmiornica i do tego mózgi ze 2 by się przydały do bieżącego analizowania zachowania każdego psa. No i oczywiście katapulta (z automatycznym namierzaniem odpwiedniego psa) do wyrzucania smaczków. Czy wtedy życie nie stałoby się łatwiejsze :)

Posted

Marta i Wika napisał(a):
Chyba nie da się stwierdzić, co namieszałaś, po tak krótkiej wypowiedzi :-)

Ucieka od Ciebie kiedy go wyciągasz - nie wymagałaś za dużo?
A co do wystawy - nic prostszego - naucz psa ładnie stać w pozycji wystawowej na odpowiednią komendę, to nie będzie siadał :-)


Może koleżanka klikerem psa łupała po głowie i dlatego ucieka :evil_lol:

A tak szczerze mówiąc, szkole klikerem od 7 lat i jeszcze żadnego zachowania nie udało mi się wyłapać. I nie dlatego, że jetem kiepskich nauczycielem ;) Za leniwa jestem żeby mieć w pogotowiu kliker i smakołyki i jeszcze pilnować aż pies zaprezentuje jakieś zachowanie, które chce jemu utrwalić. Wszystkiego uczyłam w osobnych sesjach szkoleniowych (naprowadzając lub kształtując).

Dwa psy szkole w ten sposób, że jeden ma komendę "waruj zostań" na zewnątrz lub "miejsce" w domu a drugi ćwiczy. Nagradzam jednego za zostawanie a drugiego za uczone zachowanie. Kliker oczywiście jeden i nigdy psy nie miały z tym problemu. Luźną smycz ćwiczyłam wychodząc z każdym osobno. Tak samo robiłabym mając więcej niż dwa psy. Znam osoby, które mają więcej niż dwa psy i nie używają dla każdego innego klikera, a psy są naprawdę świetnie wyszkolone.

Posted

Czyli praktycznie można szkolic jednym klikierem więcej niż jednego psa, ale odpada wówczas wyłapywanie naturalnych zachowań. To jest rzeczywiście przydatne przy nauczaniu komend. Ale co zrobić gdy na przykład mam dwa młode psy i chcę je nauczyć czystości w domu. Tutaj szkolenie odpada, bo muszę i tak czekać na naturalne zachowanie czyli siusianie. Czy psy się wówczas nie będą myliły jeśli kliknę na jednego siusiającego nawet z podaniem jego imienia?

Posted

A chcesz, żeby twoje psy siusiały na komendę? Moim zdaniem przy klikaniu siusiania jest jedno poważne niebezpieczeństwo: ucząc klikerem, np. wyłapując zachowanie, po pewnym czasie pies sam, intencjonalnie ofiaruje nam wzmacniane zachowanie. Chcesz, żeby pies ci ofiarowywał sikanie? Może ci sporo zasikać, zanim się zorientuje, że sika się tylko na "siiii"

Posted

Moniasek napisał(a):
Dwa psy szkole w ten sposób, że jeden ma komendę "waruj zostań" na zewnątrz lub "miejsce" w domu a drugi ćwiczy. Nagradzam jednego za zostawanie a drugiego za uczone zachowanie.

Chyba ładnie ujęłaś sedno problemu: jeden pies ma zachowanie wyuczone, pracujesz wtedy tylko nad wydłużaniem czasu. Wtedy ty masz kontrolę nad tym, kiedy zachowanie zostanie zakończone i nagrodzone. Wtedy w tym samym czasie drugiego można uczyć czegoś nowego od podstaw lub ćwiczyć coś, co wymaga precyzji w zaznaczaniu.
Dobrze zrozumiałam?

Posted

czesc dziewczyny..
opracowalismy juz sliczne stanie wystawowe (mozna zobaczyc zdjecia w naszej galerii) ale ogonek jakos smutny i nie macha..

mozna jakos wyklikac machanie ogonkiem? np na gest kiwania palcem? czy pies bedzie rozumial ze klikam za to ze on macha ogonem?

Posted

Zarazah napisał(a):
Chyba ładnie ujęłaś sedno problemu: jeden pies ma zachowanie wyuczone, pracujesz wtedy tylko nad wydłużaniem czasu. Wtedy ty masz kontrolę nad tym, kiedy zachowanie zostanie zakończone i nagrodzone. Wtedy w tym samym czasie drugiego można uczyć czegoś nowego od podstaw lub ćwiczyć coś, co wymaga precyzji w zaznaczaniu.
Dobrze zrozumiałam?


Prawie dobrze :) Z tym, że u mnie to wyuczone zachowanie zawsze jest albo miejsce, albo waruj zostan, ponieważ moim celem jest tego drugiego psa unieruchomić (żeby między innymi nie wymyślał nic i nie kombinował, czy też żeby nie nagrodzić go za nieporządane zachowanie, i najważniejsze żeby nie przeszkadzał ćwiczyć drugiemu psu) a poza tym przedłużania waruj zostań i komendy na miejsce nigdy dość :)

Posted

Powiedzcie mi, jak nauczyc psa targetowac tynymi lapami? Chodzi mi o to, zeby wiedzial, ze ma zrobic cos tylmymi lapami ;] Udao mi sie z lapami przednimi i pyskiem, ale z zadem nie umiem :/

Posted

dog_master napisał(a):
Powiedzcie mi, jak nauczyc psa targetowac tynymi lapami? Chodzi mi o to, zeby wiedzial, ze ma zrobic cos tylmymi lapami ;] Udao mi sie z lapami przednimi i pyskiem, ale z zadem nie umiem :/


Możesz tego uczyć kształtowaniem, czekać aż pies ruszy tylną łapą, na początku nagradzać każdy najmniejszy ruch mięśnia ;) póżniej tuptanie tylną łapą, aż do jej uniesienia. Wykonalne ale niktóre psy ciężko załapują.
Ja bym zaczęła od wchodzenia na coś tylnymi łapami np książkę, podwyższając przeszkodę (np coraz grubsza ksiązka, pudełko itp). To powinno uświadomić psu, że ma pracować tylnymi łapami.

Posted

Hmm, ciekawy pomysł z tym ogonem, ale nie wydaje mi się żeby to było realne. nigdy o czymś takim nie słyszałam. Może spróbuj poprostu zrobić ćwiczenie przyjemnym dla psa, a wtedy sam zacznie ogonem machać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...