wiska Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 W kazdym sklepie internetowym zoologicznym bedziesz miala info o klikierze.;) Quote
nathaniel Posted January 1, 2007 Posted January 1, 2007 wiska napisał(a):W kazdym sklepie internetowym zoologicznym bedziesz miala info o klikierze.;) ?????? W niektórych sklepach internetowych, będą wypisane takie głupoty, że głowa mała. Quote
cuciola Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 jak nauczyc podnoszenie rekawiczki? czy zrobic najpierw targetowanie rekawiczki ktora ja trzymam,potem stopniowo klikac branie do pyska rekawiczki a potem z ziemi? Quote
Marta i Wika Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Jak Ci wygodniej. Mozesz zaczynac od targetowania z reki, mozesz zaczac od razu od targetowania z ziemi, z rekawiczka lezaca obok Ciebie. Generalnie - tak jak aportu :-) Quote
Agnisia =) Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Była dzisiaj u mnie Pani Treser i wdrażała mnie w tajniki klikania i sygnałów uspakajających. Muszę przyznać, że to czego nauczyłam się przez tą godzine jest nieporównywalne do tego, co próbowałam stosować mając jedynie wiedzę teoretyczną. Zupełnie inaczej się pracuje jak ktoś ci pokaże co dokładnie masz robić. Jestem zachwycona i polecam chociaż jedno spotkanie ze szkoleniowcem ;) Quote
cuciola Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 sprobowalam jak reaguje Yoghi jak spadnie rekawiczka..sam podnosi! no i tu problem..od razu dawac komende np "podnies" jak podnosi? potem chcialabym nauczyc np podnoszenia olowka albo dlugopisu..i chcialabym zrobic tak zeby kazdy przedmiot mial swoja komende..jesli ma podnies olowek to mowie olowek a jak rekawiczka to rekawiczka.Moze tak byc czy lepiej jedna komenda podnies na wszystko? Quote
Marta i Wika Posted January 7, 2007 Posted January 7, 2007 cuciola napisał(a):sprobowalam jak reaguje Yoghi jak spadnie rekawiczka..sam podnosi! Nagrodziłaś? :-) no i tu problem..od razu dawac komende np "podnies" jak podnosi? Zasada jest taka, że wprowadzasz komendę, jak będziesz miała 80% poprawnych podniesień, tzn. jak podnosi 80% upuszczonych rękawiczek w sesji :-) Jeśli uczysz klikerem. Fajnie, że podnosi, nie musisz kształtować, możesz wyłapać. potem chcialabym nauczyc np podnoszenia olowka albo dlugopisu..i chcialabym zrobic tak zeby kazdy przedmiot mial swoja komende..jesli ma podnies olowek to mowie olowek a jak rekawiczka to rekawiczka.Moze tak byc czy lepiej jedna komenda podnies na wszystko? Jak chcesz. Zależy co Ci potrzebne. Możesz mieć komendę "podnieś", żeby pies podnosił przedmiot który wskażesz. A możesz pobawić się w rozróżnianie przedmiotów, to też fajne. Tylko dobrze mieć na to różniące się komendy, słowa które wyraźnie inaczej brzmią. Quote
cuciola Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 dziekuje za pomoc.Przy okazji wpadne do waszej galerii. Na poczatku bede uczyla go komendy podnies na podnoszenie rekawiczki.W bardziej zaawansowanym stadium pozniej bedziemy sie uczyc rozrozniania przedmiotow.Teraz jak poloze mu dwie zabawki:pileczke i gumowa kosc to on wie co to kosc a co pileczka..przynosi ta zabawke o ktora go prosze :) musze przyznac ze niesamowita jest metoda klikerowa,balam sie zaczal o wlasnych silach bez instreuktora ale widze ze i Yoghiemu i mnie sprawia to ogromna przyjemnosc te nasze sesje treningowe choc ostatnio troche zaniedbalam je z powodu sesji na uczelni. czego wy teraz uczycie? Quote
Marta i Wika Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 cuciola napisał(a): czego wy teraz uczycie? Różnych różności :-) Z takich "poważnych" rzeczy to dopracowujemy chodzenie przy nodze, uczymy się trochę klikerowego aportu (najgorzej idzie trzymanie), przedłużanie czasu w siadzie i warowaniu... Z takich mniej poważnych, ale też fajnych - targetowanie książki tylną łapą, włażenie do plecaka, stawanie na tylnych łapkach, obrót, obchodzenie butelki dookoła (bez problemu nauczyła się obchodzić z prawej, to teraz jest problem żeby obchodzić z lewej)... i takie tam :-) Quote
Nurr Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 No właśnie, jak nauczyć trzymania aportu? Bo Zaki zawsze po przyniesieniu kijka, piłeczki ususzcza mi pod nogi. Czasami podaje do ręki, ale tylko jak szybko wystawię rękę. A chciałabym, żeby podawał dopiero na komendę "puść" albo "daj". Zresztą mam wątpliwości, czy da sie tego nauczyć metodą klikerową, bo po kliku musi być smakołyk, a żeby zjeść smakołyk musi wypuścić aport z pyska. Ale jeśli macie jakiś pomysł, to chętnie spróbuję. Jak bawimy sie kijkiem na spacerze, Zaki po przyniesieniu kija jeszcze przez chwilę go podgryza, zanim go odda. W efekcie po kilku aortach kijek jest w kawałkach i trzeba poszukać innego :lol: Co zrobić, żeby nie podgryzał? Czasami też zamiast przynieść kija, idzie na bok, kładzie sie i go obgryza. Co to może oznaczać? Quote
Marta i Wika Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Nurr napisał(a):No właśnie, jak nauczyć trzymania aportu? Bo Zaki zawsze po przyniesieniu kijka, piłeczki ususzcza mi pod nogi. Czasami podaje do ręki, ale tylko jak szybko wystawię rękę. A chciałabym, żeby podawał dopiero na komendę "puść" albo "daj". Zresztą mam wątpliwości, czy da sie tego nauczyć metodą klikerową, bo po kliku musi być smakołyk, a żeby zjeść smakołyk musi wypuścić aport z pyska. Ale jeśli macie jakiś pomysł, to chętnie spróbuję. Wiele osób uczyło i im się udało, ja wierzę że też w końcu mi się uda :-) Normalnie, przez przedłużanie czasu (klikasz najpierw za trzymanie przez sekundę, potem dwie itd., tak jak z warowaniem, siadem itd.), ale to jest teoria ;-) Wiele osób popełnia ten błąd, że klika psu kiedy ten już puszcza, co się psu utrwala i trudno odkręcić. Nie chcę teoretyzować, więc może wypowie się ktoś komu się już udało :-) Quote
APSA Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Żeby pies trzymał aport - klikać trzymanie ;) (brzmi banalnie, z Punią od trzech lat mi nie wychodzi) Nurr, trudno jest nauczyć poprawnego aportowania, gdy za punk wyjścia masz zabawowe rzucanie zabawki. Łatwiej nauczyć psa formalnego aportu ucząc od tyłu i nie kojarząc z zabawą. Ja NIE WIEM, jak mogłabym oduczyć Sabę podgryzania zabawek podczas zabawy w rzucanie. Może chwalenie tych momentów, kiedy ładnie niesie by pomogło. Ale podgryzanie jest częścią zabawy, więc jest nagrodą samą w sobie. Za to udało mi się Sabę nauczyć oddawania mi zabawki do rąk. Robiłam to bardzo stopniowo. Jak już doszłyśmy do tego, że rzucała mi piłkę pod nogi - ukucnęłam i wyciągnęłam rękę. Czasem trafiała tą piłeczką do ręki, wtedy słowne "hurra" :multi: i daleki rzut. Jak nie trafiła, to rzucałam piłkę "byle jak". Bardzo pomogło, jak zaczęłam to ćwiczyć na zboczu górki. Kiedy Saba nie trafiła piłeczką do ręki, piłka spadała na zbocze i się toczyła, więc Saba ją łapała i przynosiła znów do mnie. Pomogła też, i to chyba najbardziej, nauka zabawy w przeciąganie. Jak się Sabie spodobało, zaczęła mnie sama zachęcać do przeciągania wpychając mi zabawkę do ręki :) Quote
cuciola Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 co tam u klikerowcow? macie pomysl jak nauczyc komend czytanych? chodzi mi o napisanie grubym pisakiem na kartce siad i zeby pies "czytajac" komende ja wykonal. Czy najpierw mozna pokazujac kartke powiedziec komende lub pokazac? Yoghi wykonuje siad na slowo i umie tez na gest. Potem chcialabym dodawac czytane komendy np waruj Quote
nathaniel Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 U nas załamka... W domu Rambo chętnie pracuje, a ostatnio na dworze "nie ma ochoty". :roll: Quote
Marta i Wika Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 cuciola napisał(a):macie pomysl jak nauczyc komend czytanych? chodzi mi o napisanie grubym pisakiem na kartce siad i zeby pies "czytajac" komende ja wykonal. Czy najpierw mozna pokazujac kartke powiedziec komende lub pokazac? Yoghi wykonuje siad na slowo i umie tez na gest. Potem chcialabym dodawac czytane komendy np waruj Ciekawy pomysł :-) Myślę, że to się może udać, jeśli napisane słowa będą się różniły wyraźnie między sobą. Ja bym najpierw pokazywała kartkę, a potem "podpowiadała" psu znanym sygnałem, optycznym lub głosowym. Quote
Klaudia :-) Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 nathaniel może to sprawka suni z cieczką? Quote
Marta i Wika Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 nathaniel napisał(a):U nas załamka... W domu Rambo chętnie pracuje, a ostatnio na dworze "nie ma ochoty". :roll: Ćwiczcie na dworze rzeczy łatwe, fajne, dynamiczne. Może się rozkręci :-) Quote
nathaniel Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Klaudia :-) napisał(a):nathaniel może to sprawka suni z cieczką? Do takiego samego wniosku doszłam, ale od 2 lat tak nie było , żeby się "zakochiwał" ... Myślałam, że to dotyka tylko "zajajeczkowanych", a on "biedny" kastrat (swoją drogą brat mi to ciągle wypomina-łoś-brat, nie pies ;) ) Marta i Wika napisał(a):Ćwiczcie na dworze rzeczy łatwe, fajne, dynamiczne. Może się rozkręci :-) Próbowałam...slalom między nogami do przodu, dostawianie do nogi, pozycja noga -to co najszybciej wykonuje. Jedyne co mi na spacerze oferuje to przychodzenie na wołanie, ale nie z taką werwą jak ostatnio-poczatek tygodnia. Quote
Agnisia =) Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Ja z moim kasttatem przez ostatnie dni kompletnie nie moge pracować na dworze, bo gdy widzi, że do jego "dziewczyny" startuje jakiś kurdupel, a on nie może nic na to poradzić to do szlag trafia i tym sposobem narazie stoimy w miejscu z nauką. A tak swoją drogą, jak to jest na zawodach typu obidence, Freesbe itp? Moge startować suczki z cieczką? Quote
Folka Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 pamietaj trening czyni mistrza :) moj pies na sam widok klikera sie "rozbujał" ze nie mogłam go uspokoic dzisiaj.Zaczeła skakac , szczekac , merdała ogonem tak ze mogłaby nim drzewo sciac ;) musiałam przez to poczekac jakies 5 minut w jednym miejscu zeby sie troche wyciszyła , bo to inaczej nie ma mowy.Wydaje mi sie ze kliker jest najlepszym rozwiazaniem dla "ciezkich" psow np. z połnocy(malamuty , haszczaki).Ja mam haszczaka i tak wyglada jej reakcja na wyjecie kliker w spokojnym miejscu na dworze ;) Wniosek: trafiłam na psa lubiacego prace z człowiekiem , ale jeszcze nie dokonca przekonango ze mozna sie swietnie bawic tez na moich regułach ;) Quote
Folka Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 Agnisia =) napisał(a):A tak swoją drogą, jak to jest na zawodach typu obidence, Freesbe itp? Moge startować suczki z cieczką? wiem ze na oficjalnych zawodach agility FCI suczki z cieczka nie moge brac udziałau w probach.Ale na zawodach nieoficjalnych raczej moga , z tym ze startuja na samym koncu.Podobnie chyba jest w obedience i frisbe , ale nie jestem co do tych dwoch sportow pewna. Quote
Agnisia =) Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 To mój pies nie ma problemów ze skupianiem uwagi, jest wykastrowany, a i tak nie da się z nim pracować kiedy czuje zew. To co muszą robić właściciele niewysterylizowanych psów na zawodach, żeby odciągnąc ich uwagę od suczki. Przeciez to graniczy z niemożliwym. Mój Felek nie reaguje na klikera gdy czuje w pobliżu sukę w rui. Quote
Folka Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 a ile ma lat ? i w jakim wieku pozbył sie jajek ? Quote
Agnisia =) Posted February 1, 2007 Posted February 1, 2007 lat 6 lub 7 kastrowany 2 lata temu. Zastanawiam się poprostu, czy myśląc o innych nie powinno się zostawiać suki w rui w domu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.