asher Posted May 9, 2006 Posted May 9, 2006 Marysia_i_gończy napisał(a):Komendę wprowadzasz na końcu, wtedy, kiedy już masz całe zachowanie. Np. z tym udem :cool3: najpierw ćwiczyłam z Uną dotykanie plastra naklejonego na spodnie (bez komendy, Una zobaczyła coś nowego, dotkneła, ja kliknęłam i poszło), potem odcięłam połowę plastra, przerwa, w kolejnej sesji znów pół plastra, potem zdjęłam plaster, a Una z rozpędu pacnęła w "gołe" spodnie - K/S. Miałam więc psa, który robił "pac" w spodnie raz za razem (tzn w czasie każdego pacnięcia było klik, a po pacnięciu smakołyk) - i DOPIERO TU wprowadzałam komendę.Ja tego kompletnie nie rozumiem... Czemu komendę wprowadza się dopiero na końcu? Przecież "jakoś" trzeba psu dać do zrozumienia, że teraz własnie ćwiczymy pacanie łapą w spodnie? Więc czemu nie komendą? No bo jeśli nie dajemy psu do zrozumienia w żaden sposób, to skąd pies ma wiedziec, że teraz właśnie ćwiczymy pacanie, a nie siadanie, czy turlanie się? Jasne, można w danej sesji siadania, czy turlania się nie nagradzać, ale jeśli uczymy psa tych trzech rzeczy na raz, to czy brak kliknięcia i nagrody za siad, czy turlanie się nie zniechęci go do wykonywania tych czynności? :niewiem: Quote
URIA Posted May 9, 2006 Posted May 9, 2006 No tak racja, ale z drugiej strony przecież pies nie rozumie co do niego mówimy prawda? Więc jak powiedzenie mu "pacaj w spodnie" tu pomoże? Nie wiem ja laik jestem więc sie nie będę wymądrzać, ale dla mnie to sensowny ciąg (ciekawe czy dla psa też?), że jak ucze komendy "siad", to nagradzam każde kucnięcie, dotknięcie tyłkiem podłogi itd do pełnego siadu i wtedy wydaję komendę bo to jest komenda "siad" i oto mi chodziło i to chcę, żeby robiła jak mówię "siad"....tak też uczyłam suczę tradycyjną metodą - naprowadzanie smakołykiem nad głową, żeby siadła i jak już siadła mówiłam "siad" - nie wcześniej... Ale jak mówię jestem laikiem więc... A i jeszcze jedno - tez sobie nie wyobrażam jak można uczyć paru rzeczy w jednym czasie tzn w jedenej sesji ćwiczeniowej... Quote
Marysia_i_gończy Posted May 9, 2006 Posted May 9, 2006 asher napisał(a):Ja tego kompletnie nie rozumiem... Czemu komendę wprowadza się dopiero na końcu? Żeby pies nie skojarzył jej z innym zachowaniem. W szkoleniu klikerowym stosuje się trzy podstawowe "techniki": naprowadzanie, wyłapywanie i kształtowanie. Naprowadzanie na pewno dobrze znasz i pewnie stosujesz, z tą różnicą, że nie klikasz :) Weźmy przykład (z mojego żywota z Uną wzięty ;) ) - ćwiczyłyśmy przyjmowanie pozycji "stój" z pozycji "siad" - do tyłu, chciałam otrzymać podnoszenie zadka bez ruszania przednich łap. Robiłam to zniżając rękę ze smakołykiem od piersi w kierunku brzucha. Pewnie znasz ten ruch :) a mój drogi pies usiłował wykręcać głowę, uskakiwać w bok, a w końcu zaczął skakać w siadzie do tyłu :lol: jeśli bym więc od pierwszego naprowadzania dała komednę, to jakie zachowanie miałabym na komendę? Oczywiście, to akurat mogło wynikać z mojej nieumiejętności naprowadzania :) Zaczęłam jednak stosować komendę dopiero wtedy, kiedy Una na mój ruch ręką wstawała - myślę, że zrobiłabyś dokładnie tak samo. Wyłapywanie polega na tym, że wyłapuje się pewne naturalne zachowanie psa. Ja wyłapywałam pozycję "żaba" (z łapami maksymalnie do tyłu), ale nie umiałam tego wrzucić na komendę, więc się nie wypowiadam :lol: Kształtowanie natomiast jest niejako najbardziej "klikerowe" z tych trzech i polega na dochodzeniu małymi kroczkami do zachowania końcowego, to jest typowa zabawa w "ciepło-zimno" - pies kombinuje o co może chodzić, a człowiek mówi "ciepło" klikając, lub "zimno" nie klikając. Np. weźmy, że chcę ukształtować dotykanie podkładki tylną łapą, kładę na podłodze podkładkę, mam kliker i psa i pies zaczyna kombinować (oczywiście pies, który zna zasady tej gry). Najpierw więc klikam jakąkolwiek interakcję z podkładką - dotykanie nosem, łapami, lizanie, drapanie, co mi tam pies ofiarowuje, bo chcę go upewnić, że ma robić coś w związku z tą podkładką. Szybciutko podnoszę kryteria, przestaje klikać zachowania "pyskowe", a klikam wyłącznie łapy, ponieważ już nie klikam pyska, to pies szybko przestaje go oferować (skoro za to nie płacą :) ) i dostaję dotykanie łapą podkładki, na razie przednią, ale za którymś razem pies jak się obracał, to przypadkiem musnął tylną - klik i jackpot (nagroda specjalna). Teraz już klikam zarówno przednie, jak i tylne łapy na podkładce, ale szybko przestaje klikać przednie i dostaję tylko tylne. Trochę rearanżuję sytaucję, daję podkładkę dalej i w końcu uzyskuję to, co chciałam - cofanie tak, aby dotknąć tylna łapą podkładki, w pełni świadome (acha, ja to robiłam z moim psem, z tym, że nie była to podkładka, a kapeć i dojście do zachowania końcowego zabrało na 5 sesji, czyli jakieś dwa dni). Chyba zgodzisz się ze mną, że dopiero, kiedy mam zachowanie końcowe - cofanie z dotknieciem tylną łapą - mogę wprowadzić komendę? Oczywiście można te sposoby mieszać ze sobą (zresztą dotykanie uda było właśnie robione w sposób mieszany, trochę naprowadzane (plaster), trochę kształtowane - Una sprawdzała np. czy nie ma tego plastra odkleić :D ). asher napisał(a):Przecież "jakoś" trzeba psu dać do zrozumienia, że teraz własnie ćwiczymy pacanie łapą w spodnie? Więc czemu nie komendą? Nie powinno się kształtować kilku rzeczy w jednym czasie, właśnie po to, żeby się psu nie myliło. Ja co prawda łamię tę zasadę ;) ale tak częściowo, bo kształtuje jedno zachowanie bez "rekwizytów" (machanie ogonem :) ), a drugie jest zawsze "z czymś" (np. leży podkładka, więc Una kombinuje z podkładką). W przypadku pacania uda na początku sesji wskazywałam palcem, żeby wiedziała, że teraz to ćwiczymy, a kiedy Una załapała komednę, przestałam. asher napisał(a):No bo jeśli nie dajemy psu do zrozumienia w żaden sposób, to skąd pies ma wiedziec, że teraz właśnie ćwiczymy pacanie, a nie siadanie, czy turlanie się? Jasne, można w danej sesji siadania, czy turlania się nie nagradzać, ale jeśli uczymy psa tych trzech rzeczy na raz, to czy brak kliknięcia i nagrody za siad, czy turlanie się nie zniechęci go do wykonywania tych czynności? :niewiem: Właśnie tak, kiedy już masz zachowanie "wrzucone" na komendę, to nie nagradzasz zachowania bez komendy. Np. to nieszczęsne pacanie w udo - jest na komendę, nagradzam wyłącznie zachowanie na komendę, jeśli paca mnie tak sobie (zdarza jej się jeszcze) to ignoruje. Nie zniechęci to jej. Po prostu nauczy się, że "płatne" są wyłącznie pacania na żądanie :) Ufff, rozpisałam się strasznie.... Pozdrawiam Marysia i Una Quote
asher Posted May 9, 2006 Posted May 9, 2006 [quote name='Marysia_i_gończy']Nie powinno się kształtować kilku rzeczy w jednym czasie, właśnie po to, żeby się psu nie myliło. I wszystko jasne :) Właśnie tak, kiedy już masz zachowanie "wrzucone" na komendę, to nie nagradzasz zachowania bez komendy. Np. to nieszczęsne pacanie w udo - jest na komendę, nagradzam wyłącznie zachowanie na komendę, jeśli paca mnie tak sobie (zdarza jej się jeszcze) to ignoruje. Nie zniechęci to jej. Po prostu nauczy się, że "płatne" są wyłącznie pacania na żądanie :)No tak, ale wtedy pies już o zachowanie zna, wie, że generalnie "się opłaca", bo nie jest to początek nauki. A mnie własnie o taki początek chodziło. Ale jeśli uczy się na raz tylko jednej rzeczy, to już rozumiem ;) Quote
Marysia_i_gończy Posted May 9, 2006 Posted May 9, 2006 [quote name='asher']No tak, ale wtedy pies już o zachowanie zna, wie, że generalnie "się opłaca", bo nie jest to początek nauki. A mnie własnie o taki początek chodziło. Ale jeśli uczy się na raz tylko jednej rzeczy, to już rozumiem ;) Nie kształtuje sie jednocześnie kilku zachowań, uczyć można więcej niż jedno, zwłaszcza, jeśli są to zachowania do siebie niepodobne. Ja pamiętam, że też miałam takie wątpliwości jak Ty - a czy psu się nie myli? i przy okazji, czy nauka nie idzie za wolno? Ale jakoś życie te wątpliwości rozwiało, trochę wyczucia własnego psa, wybalansowania tego, co, jak, kiedy, ile i jak długo się ćwiczy i jest ok. A jeśli jednak pies oferuje inne zachowanie niż to, o które go właśnie prosimy, to po prostu nie ma nagrody i tyle :) Pozdrawiam :) Marysia i Una Quote
asher Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 [quote name='Marysia_i_gończy']Nie kształtuje sie jednocześnie kilku zachowań, uczyć można więcej niż jedno, zwłaszcza, jeśli są to zachowania do siebie niepodobne. Ja pamiętam, że też miałam takie wątpliwości jak Ty - a czy psu się nie myli? i przy okazji, czy nauka nie idzie za wolno? Ale jakoś życie te wątpliwości rozwiało, trochę wyczucia własnego psa, wybalansowania tego, co, jak, kiedy, ile i jak długo się ćwiczy i jest ok. A jeśli jednak pies oferuje inne zachowanie niż to, o które go właśnie prosimy, to po prostu nie ma nagrody i tyle :) Pozdrawiam :) Marysia i Una Rozumiem, rozumiem :) Choć nadal mam wątpliwość. Pomijam naprowadzanie, bo w tej metodzie, choć słownej komendy nie ma, to jednak wykonujemy pewne gesty, które ją zastępują, więc jasno i wyraźnie pokazujemy psu o co chodzi. Jeśli jednak uczymy kształtowaniem pacania, a wyłapywaniem warowania, to czy psu jednak nie namieszamy? Bo jeśli pies zamaist pacnąć - zawaruje, ot tak, to nie nagradzając tego (bo w danej sesji skupiamy się na pacaniu) - nie utrudnimy sobie pracy, a psu nie namieszamy w łebku? :hmmmm: I jeszcze jedno, czy ucząc czegoś tam wyłapywaniem, a czegoś innego kształtowaniem nie utrudniamy psu zgeneralizowania danego zachowania? Bo przecież pies musi sam z siebie zaoferować nam zachowanie, o jakie nam chodzi, a to, o co nam chodzi musi wywnioskować z kontekstu... Już wczesniej o to w tym topiku pytałam, tam chodziło o jednoczesną naukę dwóch podobnych zachowań... Quote
Marysia_i_gończy Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 asher napisał(a):Jeśli jednak uczymy kształtowaniem pacania, a wyłapywaniem warowania, to czy psu jednak nie namieszamy? Bo jeśli pies zamaist pacnąć - zawaruje, ot tak, to nie nagradzając tego (bo w danej sesji skupiamy się na pacaniu) - nie utrudnimy sobie pracy, a psu nie namieszamy w łebku? :hmmmm: Ależ nie :) Klikeroway pies, zwłaszcza przy kształtowaniu, swobodnie oferuje najróżniejsze zachowania, które mu przychodzą do łebka (często najpierw sprawdza te, które kiedyś "działały"), a tylko niektóre klikamy, żeby go doprowadzić do tego zachowania, które chcemy ostatecznie uzyskać - więc jest przyzwyczajony do tego, że jedne rzeczy nagradzam, inne nie (ale że generalnie COŚ nagradzam zawsze, więc zawsze da się wygrać). Jeśli więc ćwiczę pacanie, a pies mi zawaruje, to tego nie kliknę, a pies będzie wiedział, że w tym kontekście za warowanie nie płacą i tyle. To nie jest dla psa problemem, naprawdę :) Przykład: uczyłam Unę leżenia na kocyku z położoną głową - miałam już warowanie na kocyku i chciałam dojść do tej głowy, więc pozwalałam jej kombinować, a ona wykombinowała, że zrobi żabę (wyrzuci tylne łapy do tyłu) - bo to akurat wyłapywałam w tamtym czasie. Nie podziałalo? Ok, kombinujemy dalej. asher napisał(a):I jeszcze jedno, czy ucząc czegoś tam wyłapywaniem, a czegoś innego kształtowaniem nie utrudniamy psu zgeneralizowania danego zachowania? Bo przecież pies musi sam z siebie zaoferować nam zachowanie, o jakie nam chodzi, a to, o co nam chodzi musi wywnioskować z kontekstu... Już wczesniej o to w tym topiku pytałam, tam chodziło o jednoczesną naukę dwóch podobnych zachowań... Jak mówiłam, wyłapywałam tylko jedno zachowanie, a potem nie umiałam wrzucić go na komendę, co jest oczywiście moją nieumiejętnością, więc nie mam aż takiego doświadczenia i wyczucia... no ale tak, jeśli wyłapujesz jakieś zachowanie, to klikasz je zawsze, siedzisz na dogo i piszesz o klikerze ;) a tu pies przyłazi i wykonuje wyłapywane akurat zadanie "A", więc klik. Szykujesz obiad, przychodzi pies i robi "A" - klik. To nie jest w sesjach, to jest cały czas! I bardzo szybko pies zacznie oferować "A" zawsze, kiedy będzie chciał uwagi :lol: Potem (teoretycznie) tuż przed wystąpieniem "A" dodajesz komendę, a kiedy pies ją rozumie, przestajesz klikać "A" bez komendy. Natomiast kiedy kształtujesz jakieś zachwanie, to masz sesję treningową, jesteś w pełni skupiona na psie, masz pod ręką kliker, smakołyki - no pies wie, że teraz jest sesja. To jest zupełnie inny kontekst i wyczucie tego nie jest dla psa zbyt dużym problemem. A dwóch podobnych zachowań nie uczę jednocześnie :) Pozdrawiam i mam nadzieję, że coś rozjaśniłam :) Marysia i Una Quote
URIA Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 Nienadążam z notowaniem:cool3: Marysiu powinnaś jakiś cykl wykładów klikerowych stworzyć do tego dołączyć filmiki z Uną i byłabyś bardzo bogatą kobietą:diabloti: Quote
asher Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 Marysia_i_gończy napisał(a):no ale tak, jeśli wyłapujesz jakieś zachowanie, to klikasz je zawsze, siedzisz na dogo i piszesz o klikerze ;) a tu pies przyłazi i wykonuje wyłapywane akurat zadanie "A", więc klik. Szykujesz obiad, przychodzi pies i robi "A" - klik.... Słodko sobie śpisz, a tu przyłazi pies i robi "A"... :lol: ;) Ok, rozumiem już mniej więcej "jak", wciąż jednak nie rozumiem "po co". Ale na to pytanie nie musicie odpowiadać ;) Ważne, że pies jest zadowolony ze szkolenia, przewodnik z efektów, a sama metoda jest tu najmniej istotna ;) Quote
betty_labrador Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 asher napisał(a):... Słodko sobie śpisz, a tu przyłazi pies i robi "A"... :lol: ;) Ok, rozumiem już mniej więcej "jak", wciąż jednak nie rozumiem "po co". Ale na to pytanie nie musicie odpowiadać ;) Ważne, że pies jest zadowolony ze szkolenia, przewodnik z efektów, a sama metoda jest tu najmniej istotna ;) jak to po co? zeby wylapac i utrwalic dane zachowanie, ktore sie tylko w danych moementach pojawia, a Ty nie potrafisz go u psa wywolac, np. przeciaganie sie. pies po wielu powtorkach zaczyna robic to swiadomie, i pozniej juz mozna dodac komende, a przestac klikac kiedy bedzie robil sam z sibie ta czynnosc. Quote
Marysia_i_gończy Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 asher napisał(a):... Słodko sobie śpisz, a tu przyłazi pies i robi "A"... :lol: ;) Na szczęście, kiedy ja śpię, to mój pies też :lol: Ale znam takich, co sypiali z klikerem pod poduszką, żeby rano wyłapać przeciągnie :cool3: asher napisał(a):Ok, rozumiem już mniej więcej "jak", wciąż jednak nie rozumiem "po co". Ale na to pytanie nie musicie odpowiadać ;) A czemu nie odpowiadać? Są takie zachowania, które trudno naprowadzić i trudno ukształtować - ale pojawiają się w repertuarze psim. Np. ziewanie, albo właśnie to unine robienie żaby - za Chiny Ludowe nie umiałam tego naprowadzić, ukształtować też mi się nie udało. A dzięki wyłapywaniu mam to teraz na taki wyraźny strasznie znak optyczny, a ludziom się szalenie podoba :cool3: asher napisał(a):Ważne, że pies jest zadowolony ze szkolenia, przewodnik z efektów, a sama metoda jest tu najmniej istotna ;) Oooooo właśnie :) :klacz: Pozdrawiam Marysia i Una Quote
Marysia_i_gończy Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 URIA napisał(a):Nienadążam z notowaniem:cool3: Marysiu powinnaś jakiś cykl wykładów klikerowych stworzyć do tego dołączyć filmiki z Uną i byłabyś bardzo bogatą kobietą:diabloti: Chcesz zostać moim managerem? :evil_lol: A tak naprawdę to wcale nie czuję się żadnym specjalistą :) Proszę sobie dodać przed każdą wypowiedzią coś w stylu "MOIM ZDANIEM" :lol: Pozdrawiam Marysia i Una Quote
asher Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 betty_labrador napisał(a):jak to po co? zeby wylapac i utrwalic dane zachowanie, ktore sie tylko w danych moementach pojawia, a Ty nie potrafisz go u psa wywolac, np. przeciaganie sie. pies po wielu powtorkach zaczyna robic to swiadomie, i pozniej juz mozna dodac komende, a przestac klikac kiedy bedzie robil sam z sibie ta czynnosc.Betty, ale ja pisałam bardzej ogólnie: "metoda klikerowa vs. inne" ;) Ja na przykład zawsze używam komendy od samego początku i nie widze powodu, dla którego miałabym robić inaczej :niewiem: ;) Na początku pies w ogóle tego słowa nie rozumie, więc nie ma szans skojarzyć z innym zachowaniem... ;) Ale to tylko mały przykład innego podejścia do szkolenia, bo wiadomo, że nie tylko dodawaniem komendy kliker różni się od innych metod ;) Quote
asher Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 Marysia_i_gończy napisał(a):A czemu nie odpowiadać? Są takie zachowania, które trudno naprowadzić i trudno ukształtować - ale pojawiają się w repertuarze psim. Np. ziewanie, albo właśnie to unine robienie żaby - za Chiny Ludowe nie umiałam tego naprowadzić, ukształtować też mi się nie udało. To jasne, ale nie rozumiem stosowania klikerowej metody w innych, niż powyższe przypadkach ;) Ale ponieważ takie dyskusje toczyły się już od dawna, w tym i innych wątkach i prędzej, czy później przeradzały się w pyskówkę, to dajmy temu spokój ;) Mnie nie przeszkadza, że ktoś szkoli klikerowo, mimo, że ja tak nie szkolę i mam nadzieję vice versa ;) Quote
betty_labrador Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 asher napisał(a):To jasne, ale nie rozumiem stosowania klikerowej metody w innych, niż powyższe przypadkach ;) Ale ponieważ takie dyskusje toczyły się już od dawna, w tym i innych wątkach i prędzej, czy później przeradzały się w pyskówkę, to dajmy temu spokój ;) Mnie nie przeszkadza, że ktoś szkoli klikerowo, mimo, że ja tak nie szkolę i mam nadzieję vice versa ;) no jasne,mi rowniez nie przeszkadza jak kto szkoli swojego psa, byle sie nad nim nie znecal ;) Quote
Marysia_i_gończy Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 asher napisał(a):To jasne, ale nie rozumiem stosowania klikerowej metody w innych, niż powyższe przypadkach ;) No wiesz, takie słowa, w takim wątku :mad: :mad: :mad: ;) ;) ;) A dlaczego klikerowo? Bo tak jest LEPIEJ :evil_lol: Natomiast poważnie - to ja też nie rozumiałam, dopóki pewna osoba przy mnie nie zaczęła klikać mojego psa :) zobaczyłam te dwie zmarszki na intensywnie zamyślonym łebku... i wsiąkłam :) asher napisał(a):Ale ponieważ takie dyskusje toczyły się już od dawna, w tym i innych wątkach i prędzej, czy później przeradzały się w pyskówkę, to dajmy temu spokój ;) Mnie nie przeszkadza, że ktoś szkoli klikerowo, mimo, że ja tak nie szkolę i mam nadzieję vice versa ;) Tak jak napisałaś wcześniej - "Ważne, że pies jest zadowolony ze szkolenia, przewodnik z efektów, a sama metoda jest tu najmniej istotna" :) Ja się z tym zgadzam :) Pozdrawiam Marysia i Una Quote
betty_labrador Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 Marysia_i_gończy napisał(a): A dlaczego klikerowo? Bo tak jest LEPIEJ :evil_lol: Natomiast poważnie - to ja też nie rozumiałam, dopóki pewna osoba przy mnie nie zaczęła klikać mojego psa :) zobaczyłam te dwie zmarszki na intensywnie zamyślonym łebku... i wsiąkłam :) no wlasnie, mysle ze jak ktos nie zobaczy tego na zywo, to nie chce sie przekonac, tez tak mialam ;) Quote
talut Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 a ja właśnie zamówiłam książkę 'Najpierw wytresuj kurczaka' :D i prawdziwy kliker, a nie nakrętka od frugo :lol: Quote
madzior_ka Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 dziewne.... tak dlugo jestem na tym forum.....jestem zapalonym klikerowce.... a dopiero teraz tu trafilam... :) ale juz mi sie udało wiec witamw tym topicu:) mu równiez z Denisem szkolimy sie klikerem i uwazam to za swietna metode i szczerze mowiac nie wyobrazam sobie jakby mi ktos traz kazał szkolic mojego psa bez klikera.... czułabym sie jak bez reki:)) a teraz lece bo wlasnie idziemy na spacerek treningowo-zabawowy:) Quote
nathaniel Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 Czy ktos ma filmik, odnosnie targetowania, nie wiem czy dobrze psa nagradzam, dzis wysepie od siostry aparat, ale potrzebuje instrukji obslugi youtube ;) Ps. Rambo kiedy uslysz klik szybko odwraca sie do mnie... miejscami mam wrazenie ze on wie kiedy bedzie klik ;), po pierwszym dziwieku potrafi pychol odwrocic ;) Wlasnie sobie tak kliknelam, po sesji i co ? Przybiegl z przedpokoju i popatrzyl sie na mnie , niesetty wszystkie samki poszly na sesji Quote
madzior_ka Posted May 10, 2006 Posted May 10, 2006 No to super ze wie/domysla sie keidy edzie klik bo o to chodzi by pies nauczyl sie manewrowac toba byc kliknela:) ma probowac roznych rzeczy a gdy klikasz np. dotykanie noskiem czegos (targetowanie) albo lapa to szybko uczy sie ze jak to zrobi to jest klik:) Przybiegl z przedpokoju i popatrzyl sie na mnie , niesetty wszystkie samki poszly na sesji to bardzo dobrze ze kojarzy juz klik z nagroda (ktora pochodzi od ciebie) ale UWAZAJ i NIGDY nie klikaj bez pokrycia tzn ze nie ma nagrody i nie klikaj byle kiedy bo z zalozenia klikasz konkretne zachowanie ktore chcesz by pies powtarzal, i chcesz by kojarzyl klik jako zapowiedz nagrody wic NIGDY nie mozwesz kliknac i nie nagrodzic, niekoniecznie jedzeniem, tym co pies lubi zabawa, pieszczotami ale kLIK jest tylko zapowiedzia nagrody i nie mozna zapomniec nagrodzic po kliku:) co do filmika z targetowania to ja akuraty dzisiaj powróciłam do tego cwiczenia którego dawno nie ćwiczyliśmy i nagrałam filmik z targetowania drewnianej łyżki, widać tam jak Denis to uwielbia i jak sie cieszy z tego cwiczenia:) jak wgram na you tube to moge tu wstawić:) no problem:) tylko to troche trwa wiec nie wiem czy wstawie dzis czuy juitro ale dam na pewno:) Quote
WŁADCZYNI Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 Na drewnianą łyżkę nie wpadłam a taki dobry target.:) Brzydal po kliku odwraca się z miną "nooo daj smaka, SZYBCIEJ!";) Target paca (biała plastikowa rurka z nadzianą piłeczką pomarańczową do ping-ponga), kliker-żaba się sprawdza tylko że zapominam o nim idąc na spacer i rąk mi brakuje ale staramy się;) Czy przy podążaniu za targetem pies ma go pacnąć? Quote
Klaudia:-) Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 Powinien iść za targetem i dotykać go nosem,ale napoczątku możesz klikać poprostu podążanie za targetem. Quote
madzior_ka Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 w podążaniu niekonicznie jak chcesz ale możesz mu na to na koncu pozwolić tzn najpierw przesuwac target w nakas strone psiak idzie z noskiem w jakiejs odl od targetu (nie dotyka) a na koniec mozesz zatrzymac i psiak pacnie i wtedy klik a mozesz tez czasem klikac za samo podazanie z noskim bliskjo:) Quote
madzior_ka Posted May 11, 2006 Posted May 11, 2006 Klaudia" w podniu nie koniecynie musi dotzkac jak sama naywa wskayuje ma podazac!! blisko nosek ale dotzk nie jst koniecynzŁ= niektore psx dotkna inne nie potem dam filmikŁ= Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.