WŁADCZYNI Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 my doskonalimy 'czy zechce pani spocząć' i aport skarpetek, wiem mało twórcza jestem ale jest paskudnie i obrzydliwie gorąco, O! Bzikowa gdzie zamówiłaś koziołek i jaki? Ja szukam plastikowego, ale kolorowego i nie mogę znaleść może na wystawie będzie hmm:diabloti: Kori poooowoli, bo można sobie wyklikać nie to :evil_lol: Quote
Bzikowa Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 A taki zwykły, z Karuska: http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2755&action=prod Ogólnie nie przepadam za tym sklepem ale zamawiałam głównie legowisko (którego nigdzie indziej nie było) więc przez przypadek wpadło jeszcze do koszyczka parę rzeczy , w tym koziołek :evilbat: Plastikowy koziołek? Nawet nie wiem o jakim mówisz :hmmmm: Quote
WŁADCZYNI Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 oo taki bo drewniany jest koszmarnie nieporęczny przynajmniej nam nie szło nim, Su spuściła go sobie na łape itd bardziej nam pasuje plastik ale ja chcę kolorowy a pet shop skąd jest zdjęcie ma tylko białe:( ja z karuska chcę piłkę kongową tenisową takąale szkoda mi zamawiać samą piłkę a nic innego nie potrzebuję;) Quote
Bzikowa Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 Mam nadzieję, że Bzik się nie skrzywdzi tym drewnianym. :roll: I jestem ciekawa po jakim czasie koziołek będzie zeżarty :eviltong: a ile kosztuje ten plastikowy? Quote
WŁADCZYNI Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 interesujący mnie rozmiar ok. 20 zł. Ale jakoś bardziej ufam plastikowi - drewno Su lubi rozgryzać:mad: no i spuszczenie na łape drewnianego klocka bardziej boli. Quote
Akadna Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 Ile razy mi sie dostało po nogach koziołkiem nawet nie liczę :wink: z tym że my maly taki troszkę większy, bo to na Boksillę... :lol: aport mamy wymemłany i pogryziony, ale to przez szkolenie w Hardy :shake: jak JA klikałam Vectowi trzymanie to wcale go nie przenosił na tylke zęby :) Quote
Bzikowa Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 WŁADCZYNI napisał(a):drewno Su lubi rozgryzać:mad: no właśnie Bez też dlatego się zastanawiam ile aport przetrwa :diabloti: Quote
WŁADCZYNI Posted June 24, 2008 Posted June 24, 2008 Po sesji jak Su spuściła aport mi ze trzy razy i sobie przestałam używać - ona się zniechęciła, ja kulałam z tydzień. Wolę plastik:lol: Quote
Akadna Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 [quote name='WŁADCZYNI']Po sesji jak Su spuściła aport mi ze trzy razy i sobie przestałam używać - ona się zniechęciła, ja kulałam z tydzień. Wolę plastik:lol: heh ja rozkładałam poduszki między nami na jego i moje nogi :) Quote
Bzikowa Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 I właśnie dlatego ja narazie uczę psa aportu "na sucho" na pustym podłużnym piórniczku (lekkim, żeby w razie czego nie bolało:eviltong:) i ZAWSZE zanim kliknę to sama zabieram psu aport z pyska, tak, żeby nigdy sam nie puszczał zanim nie wezmę go do ręki.... :cool3: Tylko nie wiem jak zrobić potem. W obi jest dowolność czy pies ma przyjść z aportem na 'do mnie' (my tak na razie robimy) czy ma się z nim dostawić ?? Quote
WŁADCZYNI Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 ja pracowałam nad trzymaniem wtedy i nie zawsze zdąrzyłam złapać aport/odebrać go zanim wypuści. Bo reszte miałam ładną. Nie wiem jak reguamin ja mam komendę aport na odbiegnięcie, podjęcie, powrót z siadem przede mną i czekanie aż odbiorę;) Quote
Kinia Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 Wy dostajecie aportem w nogi, a ja kamieniami bo Marley jest w pełni kamykowym psem jak znajdzie sobie kamyczek obojętnie jakiej wielkości to mi go przynosie ale zamiast potraktować go jak aport puszcza kamyk na nogi...:) Ja klikałam coraz dłuższe, ładne trzymanie aż pies zrozumiał, że jak nie powiem puść to ma zachować "szczekościsk" i nie puścić. Ostatno pojawił się u nas problem z siadem przede mną, pies siada za daleko... potem się poprawia i nie chce siąść blisko od razu... Quote
WŁADCZYNI Posted June 25, 2008 Posted June 25, 2008 Później nie miałam co klikać bo pies na widok koziołka wiał - obite łapy ją wygasiły bardzo. A plastikowy koziołek fajnie aportuje, musze własny kupić, ale chce kolorowy więc na warszawskiej będę szukać i marudzić:diabloti: 3 sesja z pufą - miooodzio. I wprowadziłam zaznaczanie głosem (rąk mi brakuje na kliker) łapanie frisbee bez łap i miałam dziś 10/10 ładnych łapań:multi: zakończyłam sesję podaniem gumowego frisbee jako jackpotu. Quote
Kori Posted June 27, 2008 Posted June 27, 2008 Witam! Witam! Gratuluję wszystkim postępów :multi:Filmikami nie pogardzę, gdy coś ktoś wrzuci :cool3::eviltong: Wczoraj miałam nie robić sesji, bo już po dziurki w nosie miałam tego nudnego podnoszenia aportu. A pies kombinował, więc zupełnie bez sensu klikałam przechodzenie koło mnie z aportem w pysku (bo w zasadzie to wcale nie chiała mi go oddawać, kiedy leżał dalej). Zaczęła robić kółeczka, a ja klikałam, kiedy była najbliżej mnie. Ustawiłam sie w ten sposób, żeby miała ograniczoną przestrzeń przelotu z aportem między mną, ścianą domu i plotem, tak, żeby musiała przechodzić bliziutko. Zwiększyłam nagrody i po kilku razach zaczęła mi przynosić pod nogi :multi::multi:. Mogłam więc zacząć zabierać jej z pyska :multi::multi:. Nie wierzę, nie wierzę, może mi się przyśniło ;) Wycałowałąm ją za wszystkie czasy i bawiłam sie z nią do upadłego, aż nie mogłam złapać oddechu :lol: Życie jest piękne :loveu: Będzie jakiś klikerowiec na wystawie krakowskiej? Quote
Inkaa Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 My wlasnie uczymy się robienia surykatki (naprowadzanie) Jestesmy jak na razie na drugiej sesji i jestem zadowolona z postępów. ;) Quote
Bzikowa Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 Pokaż surykatkę Wenkowej :loveu: Chodzi Ci o to co nazywa się proszeniem? Ja jakoś nigdy nie próbowałam tego uczyć mojego psa... Może dlatego, że nie mam w domu dywanów i bałabym się, ze Bziku nie złapie równowagi i rypnie na kręgosłupik... :roll: A my szlifujemy podnoszenie tylnej łapki w miejscu. Nawet wychodzi ale to też zależy od tego w jakiej ja jestem pozycji względem psa. Za rzadko ćwiczymy żeby to dobrze dopracować... No i chciałam zrobić taką figurę do DD - pies się cofa, obraca do mnie zadkiem i cofa się między moje nogi. Ale nie mogę go skłonić żeby cofał się w moim kierunku... :roll: Cofa się ode mnie bardzo ładnie a jak mówię 'under' (komenda na wjazd tyłkiem między moje nogi) to pędzi do mnie i tuż przed nogami zarzuca tyłeczkiem tak jak zwykle... Więc muszę znaleźć inny sposób. Jeszcze zaczęłam ósemkę między nogami tyłem - a mój pies zarzuca zadkiem tylko w jedną stronę. W drugą próbuję go naprowadzać ale jeszcze jesteśmy w lesie, on za bardzo już się przyzwyczaił, że wywija się w lewo... W ogóle mam ambitne plany ale teraz w sobotę wyjeżdżam na 2 tygodnie, po powrocie znowu się wyjazdy szykują wiec nawet nie wiem czy jest sens coś nowego zaczynać... Quote
WŁADCZYNI Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 zrób wjazd między nogi w obydwie strony - moje suce to pomogło trochę rozruszać zadek w obie strony. ja mam dołek szkoleniowy to nic nie robimy nowego choć pomysłów mam parę a i Su pewnie chętnie by poklikała. Ogólne zniechęcenie jakieś mnie dopadło i rozbicie choroby i deszczo-burze mi nie służą:-( Quote
Bzikowa Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 Dzięki, spróbuję. :lol: Nam nie służą cieczki , które ostatnio chyba się rozszalały w okolicy :evil_lol: (a już było tak fajnie i pies nie dostawał drgawek szczęk) no i upały (które na szczęście aktualnie przeszły) - więc więcej robimy w domu, czyli klikanie. ;) Już sobie wyobrażam jak długo będę doprowadzać psa do 'stanu używalności' po mojej nieobecności... Quote
Inkaa Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 [quote name='Bzikowa']Pokaż surykatkę Wenkowej :loveu: Chodzi Ci o to co nazywa się proszeniem? Postaram się coś nagrać w weekend. A surykatka i proszenie to u nas dwie różne komendy. Znalazłam na Youtube filmiki. www.youtube.com/watch?v=vunxFeKA4j0&feature=related (surykatka w wykonaniu jakiegoś labka) www.youtube.com/watch?v=28imscTBpPA (od 3:01 poproś w wykonaniu innego przypadkowego psa) Quote
vena&vivi Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 Widze, że temat spadł a ja własnie chce zacząc klikać:cool3: Ale mam pytania - np.poprzez klilanie naucze psa chodzić na luźnej smyczy i czy ja już zawsze musze klikać i nagradzać?? Wiecie chodzi mi o sytuaje jak pies ma już utrwalone coś. Co innego sztuczki ale np. siad wykorzystujemy codziennie w roznych sytuacjach i czy ja za każdym jego siad do konca zycia musze klikac???? Quote
Eriu Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 Kliker służy do ukształtowania zachowania i do utrwalenia. Jeśli pies już zna komendę i wie co i jak, to kliker się wycofuje. Komendę można utrwalać później nagradzaniem środowiskowym (np. odpinasz psa ze smyczy, jeśli usiądzie, w nagrodę sobie może biegać) lub po prostu głaskiem czy słownie. Piszesz o stosowaniu siadu w różnych sytuacjach. To, że pies zrobi siad w domu i robi to już bez problemu, to nie znaczy, że wie, o co chodzi na dworze. Wtedy by się przydała sesja na dworze, aby pies mógł zgeneralizować. Quote
vena&vivi Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 Moje psy np.siad wykonają wszędzie - dom, dwór, zbliżający się pies itd. czyli nie musze wałkować z klikerem?? Wystarczy jak do tej pory pochwała, smakołyk. Rozumiem, że mam wprowadzić kliker tylko w komendy ktore nie są opanowane w 100% a te które mamy wyćwiczone to nie?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.