shangri_la Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 FigabaS napisał(a):Shangri, a może uda Ci sie wyklikać obrót na dwóch łapkach? sie zobaczy :lol: moze sie uda tylko ze zazwyczaj jak chce cos konkretnego to mi zupelnie inna rzecz wychodzi :p ale w sumie za to lubie kliker, ze mozna wylapac cos dziwnego ;) pozdrawiam Quote
Marta i Wika Posted September 7, 2007 Posted September 7, 2007 Target tylną łapą jest trudny (chociaż mi wreszcie udało się!). Jeśli chcesz ruszyć tył, dobrym ćwiczeniem jest kręcenie się wokół książki (albo innej podkładki). Przednie łapy na książce (cegle, pudle...), masz psa na wprost i przesuwasz się w bok, klikasz za ruszenie tylnymi łapami... a co ja będę tłumaczyć, zobacz filmik w wykonaniu Tośki i Ozziego :p tylko dźwięk opóźniony, ale można się zorientować kiedy jest klik. http://www.youtube.com/watch?v=cN_5gQLIGY4 Quote
Tośka_m Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Uważaj jednak, bo jeśli pies pokocha to ćwiczenie (tak jak Ozzy), to na dzień dobry, podczas każdej sesji kreatywnego myślenia, będzie oferował rzucanie tyłkiem w prawo i lewo, nawet bez podkładki ;) Quote
Marta i Wika Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Tośka_m napisał(a):Uważaj jednak, bo jeśli pies pokocha to ćwiczenie (tak jak Ozzy), to na dzień dobry, podczas każdej sesji kreatywnego myślenia, będzie oferował rzucanie tyłkiem w prawo i lewo, nawet bez podkładki ;) Wiesz co... chciałabym, żeby psy miały tylko takie nawyki :evil_lol: Quote
*Monia* Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Przekonałam się jakiś czas temu do klikera i paru rzeczy nauczyłam moją sunię. Mam teraz duży problem z nauczeniem chodzenia w tył. Wychodzi tylko z ciachem w ręku na poziomie pyśka, a inaczej to tylko Hexa robi obroty wokół własnej osi albo siada i dziwi się dlaczego ja wogóle nie klikam :cool1:. Trzeci dzień próbuję i nic :placz:. Stawanie na książce też nam jakoś nie wychodzi (tzn Hexa robi ukłon z łapskami na książce), ale to dopiero dzisiaj zaczęłam próbować. Quote
Agnisia =) Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 A chcesz miec chodzenie tyłem przy nodze, czyli razem z tobą, czy psa cofajacego się, gdy ty stoisz przed nim? Quote
*Monia* Posted September 11, 2007 Posted September 11, 2007 Gdy ja stoję przed nią. Mogłabym ją zadeptać a ta będzie na doopsku siedziała :roll:. Przy nodze to narazie uczymy się ładnego siadania bokiem do mnie, a nie przodem do mojego boku. Hexa ma lekkie (:diabloti:) adhd ;). Quote
betty_labrador Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 cofanie nie musi byc nauczone przez naprowadzanie... mozesz wziac smakolyk i stojac w lekkim rozkroku, wprowadzasz psa miedzy nogi, ale nie dajesz smaku, tylko zabierasz, pies wtedy sie cofa automatycznie(a wprowadzasz mniej niz do polowy, albo do polowy , zeby nie przeszedl dalej), gdy zrobi nawet minimalny krok do tylu klikasz. Jak to bedzie bez problemu, probujesz wlapac cofanie sie bez wprowadzania pod nogi. Smakolyk pokazujesz reka z tylu za nogami, zeby latwiej Ci bylo go zabrac. Po wielu takich razach pies powinien zakapowac ze cofanie sie niekoniecznie musi byc pod nogami, i zacznie sam kombinowac ;) pozniej klikasz coraz wiecej krokow do tylu, powodzenia. Quote
Agnisia =) Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 A ja cofanie ukształtowałam w czystym tego słowa znaczeniu. Stoję, pies przede mną i klikam każde poruszenie łap. potem kilkam tylko te kroczki do tyłu, następnie po kilka kroczków itd. My teraz mamy podłozoną komendę i pies cofa się do 15 kroków. Quote
*Monia* Posted September 12, 2007 Posted September 12, 2007 Z tym rozkrokiem to niebardzo, bo mamy nauczone chodzenie między nogami i cofania się w ten sposób w naszym przypadku nie da zrobić :(. Hexa szybka jest niestety i nie zawsze uda mi się wyłapać to co chcę wyłapać :roll:. Ze staniem przede mną to też niezbyt nam wychodzi :cool1:. Ona poprostu nie potrafi stać w jednym miejscu i albo siada albo kręci dzikie piruety :mad:. A wczoraj wyszedł jej skok przez nogę :multi: i nawet mnie nie zdeptała. Quote
cuciola Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 Czesc klikerowcy.. dawno nas w tym temacie nie bylo.. udalo mi sie nakrecic kilka filmikow telefonem,jakosc niezbyt no ale zobaczcie sobie: zamykanie drzwi http://it.youtube.com/watch?v=EYLRjDygQxI turlanie pileczki http://it.youtube.com/watch?v=gDSfz8eZ4iE http://it.youtube.com/watch?v=TCh-prHstAA http://it.youtube.com/watch?v=JX8Epb4Caes kosz http://it.youtube.com/watch?v=FIsfKeV9JZg http://it.youtube.com/watch?v=CV9CtWi8uPQ http://it.youtube.com/watch?v=eoFoiUpjBEU mamy w planie nauczenie: -nakladania kolek na pacholek tylko musze kupic ta super zabawke dla dzieci -otiwierania szuflady za sznurek -okrazanie butelki -targetowanie lapami kocyka -siad na kocyku i zostawanie Od ktorego z tych ostatnich dwoch zaczac? Bo wydaje mi sie ze lepiej targetowanie :) Quote
*Monia* Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 Hexa już umie zrobić trzy kroki do tyłu :multi:, jestem z niej baardzo dumna :loveu:. A wystarczy że usłyszy albo zobaczy, że biorę kliker do ręki i już jest gotowa do pracy :multi:. Już też prawie mamy opanowane ładne aportowanie zabawki w domu, ale z kijkami nam nie idzie bo one to są do obgryzania a nie do przynoszenia :evil_lol:. Cuciola, baardzo mi się podoba zamykanie drzwi i śliczny piesio :loveu:. Muszę z Hexą popracować, bo ona nigdy za sobą nie zamyka :mad:. Otworzyć to paskuda umie bez względu czy drzwi otwierane do wewnątrz czy na zewnątrz, a zamykać to ja muszę :cool1:. Quote
cuciola Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 Zamykanie drzwi to nasza nowa sztuczka :) ostatnio klikalismy zeby mocniej zamykal drzwi bo sie nie domykaly to teraz z takim impetem to robi ze tmusze uwazac zeby mi reki nie przytrzasnal :D Quote
*Monia* Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 Nadgorliwy psiak :evil_lol:. Hexa jak się uczyła ładnego przynoszenia zabawki to potrafiła we mnie poprostu nią rzucać i zawsze cała brudna wracałam do domu. Dzisiaj żeby usłyszeć kliknięcie chciała ugryźć kliker :diabloti: ale się nie udało. Mój kochany żarłoczny psiul.. Quote
Ewelina22 Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 No to ja jestem 100 lat za Wam! Ale klikam dopiero od 2 tygodni, psa mam od trzech. Moja goldenka ma 2 i pol miesiaca. Wyklikalismy siad, warowanie, targetowanie (nosem). Juz mamy podlozone komendy:) Ucze sie od Was pilnie, ale na sztuczki to jeszcze mamy czas:) Quote
cuciola Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 nagralam filmik z koszykowka oczywiscie Yoghusiowa :) wkrotce wstawie :) Ewelina super ze juz ze szczeniaczkiem cwiczysz :) Yoghi tez juz w tym wieku klikierowal :) Quote
Ewelina22 Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 A no cwicze;) I obie to lubimy:) Mialam ulatwione zadanie, bo kliker kupilam najpierw, potem dopiero psa. I moja sunia miala okazje poznac dzwiek klikera u Hodowcy:) Quote
*Monia* Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 Ja żałuję że tak późno "zaprzyjaźniłam" się z klikerem :shake:. Myślałam o tym dużo wcześniej, ale jakoś nie byłam przekonana. A teraz kliker towarzyszy nam codziennie. Gdybym wcześniej się wzięła za klikanie to zapewne uniknęłabym wielu problemów z suńką, jak na przykład szaleńczy bieg na łąkę nie zważając, że ja jestem na końcu smyczy :cool1:. Quote
Ewelina22 Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 A moja mala prawie nie ciagnie:) Ale to akurat wypracowujemy bez klikera. Wychodzimy dopiero 3 dzien (szczepienia...) ale jestem zadowolona:) Quote
*Monia* Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 Hexa w tym wieku też nie ciągnęła (bo bez smyczy chodziła najczęściej :roll:), dopiero później się zaczęło, a ja przegapiłam to :placz:. Ale klikamy intensywnie i już nawet przy nodze potrafi trochę chodzić :), fakt że wchodząc pod nogi, ale przynajmniej nie wariuje (moje kochane ADHD :loveu:). Quote
Ewelina22 Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Monia nie strasz;) Czyli wszystko przed nami;) Quote
Marta i Wika Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Ewelina22 napisał(a):Monia nie strasz;) Czyli wszystko przed nami;) Nie, jeśli będziecie już teraz na to uważać. Większość właścicieli przegapia ten moment, a jest on kluczowy dla późniejszego chodzenia na smyczy. Nigdy nie daj pieskowi możliwości pociągnąć - jak napnie smycz, "drzewko" i K/S jak się odwróci do Ciebie i poluzuje, na dworze maluch może jeszcze nie interesować się klikerem, możesz też zacmokać jeśli napina smycz i jak się odwróci - smakołyk. Duuużo nagradzaj jak ładnie idzie na luźnej smyczy. Nie pozwalaj na "osiołki" - jeśli maluch się zapiera to smakołyk przed nos i idziemy, może być też tak że boi się czegoś - warto rozejrzeć się, czego, może być też zmęczony... To takich parę uwag - to co nie zawsze robiłam z Wiką jak była mała (i wyhodowałam ciągnika) a powinnam... ;) Quote
Ewelina22 Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 dzieki, tak wlasnie staram sie robic i na razie jest ok:) Quote
cuciola Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Yoghi gra w koszykowke :) http://it.youtube.com/watch?v=mTApFyFvw4w http://it.youtube.com/watch?v=WbAznE-qtgc troche slabo widac no ale filmik telefonem nagrany.. Quote
Ewelina22 Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Cuciola, widze, ze lubicie kosze i do grania i do sprzatania;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.