Ulka18 Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 Dokładnie tak. Gerda została uratowana w pelnym znaczeniu tego słowa. Gdyby nie została wyciągnieta, to już by pewnie odeszła za TM. Quote
Murka Posted January 26, 2009 Author Posted January 26, 2009 Gerdziątko super, tylko bardzo płacze, że Maja pojechała. Jest towarzyska i nawet w ogrodzie nie lubi być bez towarzystwa (zwłaszcza ludzkiego) :razz: Jest rezolutna, odważna, śmiała, wszystko co ją zaniepokoi odważnie obszczekuje rozkraczając się przy tym zabawnie :evil_lol: Iskiereczka z niej radosna :loveu: Na wątku szczeniaków czytałam... ale myślałam, że to nie dotyczy podrostków :-o Quote
pucka69 Posted January 26, 2009 Posted January 26, 2009 a co tam sie dzieje? nic nie wiem. idę poczytać. za moje pół Gerdy - przelałam Quote
Murka Posted January 27, 2009 Author Posted January 27, 2009 Gerdzia została dziś zaszczepiona na wirusówki oraz wściekliznę. Myślę, że jak minie czas osłabionej odporności (ok. miesiąc) to będzie można sterylizować :roll: Dla nas byłoby z oczywistych powodów wygodniej ciachać przed cieczką ;) No i byłaby szybciej gotowa do adopcji :razz: Quote
Ulka18 Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 100% racji Murciu. Cieczka w hoteliku to bylby wielki problem. I za ok. 2 miesiace mozna by szukac juz malej domu. Quote
Evelin Posted January 28, 2009 Posted January 28, 2009 Pewnie,że poczekajcie.I oby Gerdunia wstrzymała się do tego czasu z cieczką..bo inaczej oj bedziecie mieli wesoło w hoteliku...nawet męskim staruszkom będzie się wydawało,że wrócili do czasów młodości... Quote
Murka Posted January 28, 2009 Author Posted January 28, 2009 Już przez to przechodziliśmy... Można przeżyć, ale fajnie nie jest. Zwłaszcza, że psiarnia się nam usiłuje powiększyć o pieski z poza ogrodu :cool1: Quote
Ra_dunia Posted January 29, 2009 Posted January 29, 2009 Mam nadzieję, że wszystko przebiegnie szybko i sprawnie i Gerdunia niedługo będzie rozrabiała w swoim domku :) Quote
Reno2001 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Dziwczyny, ja wiem, ze nie ma szansy na wzięcie kolejnej bidy do Murków, ale BŁAGAM! Spróbujmy znaleźc jakieś DT do 4 mies. podrostki z Mielca. Sunieczka ma już nużeńca. Ona z tego w warunkach schroniskowych nie ma szans wyjśc. Wymyślmy coś, PROSZĘ!!! Serce mi pękło :-( Quote
Ulka18 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Biedna ta suczynka jest, biedna. Na szczescie ma opiekunke wirtualna, wiec leczenie będzie moglo kosztowac. Nie wiem czy nużeniec jest zaraźliwy bardzo czy nie. Quote
Reno2001 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Generlanie dla psów zdrowych o dobrej odporności, nużeniec jest całkowiecie niegroźny. Wiadomo niestety jednak, jak jest w schronisku :roll:. Za moment kolejny maluch może cos takiego złapać. My już niejednego psa z nużycą wyciągałyśmy. To sie nieźle leczy, ale wiadomo, ze są potrzebne dobre warunki i odizolowanie od źródła, dobra karma i leki. Idealne są warunki domowe. Długo nie leczona nużyca wyglada tak :-(: http://www.dogomania.pl/forum/f28/ast-z-nuzyca-stan-zapalny-odebrany-tymczasowo-masakra-130026/ Nie możemy czekać z pomoca dla małej!!! Quote
Nikki Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Biedna dziecinka :-( dobrze, że przynajmniej ma wirtualną opiekunkę. Mam nadzieję, że da się psinkę szybko wyleczyć Quote
Murka Posted January 30, 2009 Author Posted January 30, 2009 Nużyca nie jest w ogóle zaraźliwa, bo... nużeńca ma każdy pies na sobie ;) Nużeniec atakuje przeważnie gdy coś się innego dzieje w psim organizmie, dołącza się do czegoś i korzysta kiedy organizm traci odporność. Quote
Ulka18 Posted January 30, 2009 Posted January 30, 2009 Czyms trzeba smarowac to buzke tej malej? Napiszcie, ja wtedy poprosze kierownika o zakup tych specyfików. Jedzenia małej Sylwuni nie braknie, ale to za mało do wyleczenia. Quote
Evelin Posted January 31, 2009 Posted January 31, 2009 Biedactwo..na razie mamy z Pucka w hoteliku Gerdę...i plany sterylkowo-przepuklinowe ... Mogę przelac niedużą kwote na leczenie małej (tylko gdzie?) ..bardzo mi przykro,ale w tej chwili nic więcej nie jestem w stanie zrobić.. A jak Gerdunia? Quote
Murka Posted January 31, 2009 Author Posted January 31, 2009 U Gerdy wszystko jak najlepiej. Przestała meblować łazienkę po swojemu :cool3: Z czystością już też się sprawy normują. Zdarzają się wpadki, ale bardzo rzadko. Humor suni dopisuje, uwielbia biegać, brykać, odbijać się od człowieka ;) zaczepiać inne psy do zabawy. Taka z niej wesoła rezolutka :loveu: Quote
Reno2001 Posted February 1, 2009 Posted February 1, 2009 No to super. To bardzo dobrze rokuje :loveu: Quote
Ra_dunia Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 Biedna tamta sunieczka :( Dobrze, że Gerdzie się udało... Quote
Ulka18 Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 Murka napisał(a):Taka z niej wesoła rezolutka :loveu: Super, ze sie dziewczynka rozkreca. Niech sobie odbija miesiace samotnosci w schroniskowym boksie :lol: Quote
Evelin Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Pucka,a czy Ty wiesz,że Gerda to pochłaniacz jedzenia?Murka tak napisała na watku Mai..Pewnie to ta Twoja połówka Gerdy taka łakoma:diabloti: Gerdunia to się chyba ucieszyła z powrotu Majuni...echhh.. Murko a ja czekam i czekam na rozliczenia (szczepienia przecież były) i nic nie ma..Pewnie Gerda znów na krechę jest u Was,no chyba,że za swoje pół Gerdy Pucka zapłaciła.. Quote
Ulka18 Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Murcia ma na pewno teraz urwanie glowy zwiazane z powrotem Mai. Powrot jednak pierwszy (odpukac) na ponad rok dzialalnosci hoteliku, trzeba wierzyc, ze ostatni. Gerdunia na bank ucieszyla sie z powrotu kolezanki. Quote
Murka Posted February 5, 2009 Author Posted February 5, 2009 Radość była obopólna, ale przyznać trzeba, że Gerda od razu poznała Maję ;) Evelin, szczepienie to niewielki koszt, 35 zł. Jutro prześlę Wam rozliczenie, bo Gerda kończy u nas okrągły miesiąc ;) Gerda apetyt ma jak każdy podrostek. Oczywiście najbardziej smakuje znaleźne i z cudzych misek :cool3: Mai też się to tyczy, ona ma ciekawy zwyczaj: bierze do pyska garść chrupek, odchodzi parę metrów, wypluwa i dopiero wtedy je starannie zjada. Czyżby w schronisku się tego nauczyła? :roll: A Maja... Nikt nie mógł przewidzieć reakcji suni. Człowiek uczy się całe życie. Mam nadzieję, że jakiś domek na Maję jednak czeka. To taka kochana sucza, trzeba ją tylko umieć kochać. Ona jak widać kocha bezgranicznie mimo, że na codzień tego nie okazuje... Quote
Reno2001 Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 [quote name='Murka']Radość była obopólna, ale przyznać trzeba, że Gerda od razu poznała Maję ;) Evelin, szczepienie to niewielki koszt, 35 zł. Jutro prześlę Wam rozliczenie, bo Gerda kończy u nas okrągły miesiąc ;) Gerda apetyt ma jak każdy podrostek. Oczywiście najbardziej smakuje znaleźne i z cudzych misek :cool3: Mai też się to tyczy, ona ma ciekawy zwyczaj: bierze do pyska garść chrupek, odchodzi parę metrów, wypluwa i dopiero wtedy je starannie zjada. Czyżby w schronisku się tego nauczyła? :roll: A Maja... Nikt nie mógł przewidzieć reakcji suni. Człowiek uczy się całe życie. Mam nadzieję, że jakiś domek na Maję jednak czeka. To taka kochana sucza, trzeba ją tylko umieć kochać. Ona jak widać kocha bezgranicznie mimo, że na codzień tego nie okazuje... heheh, moje młodsza latorośl ;), czyli Maszeńka robi dokładnie tak samo. W schronsiku raczej sie tego nie nauczyła, bo była tam zaledwie coś ok tyg. mając 3 mies. Widac, niektóre psy tak mają i już :p. Quote
Ra_dunia Posted February 6, 2009 Posted February 6, 2009 Mój starszy psiak też tak robi :) Wykłada sobie karmę z miski i dopiero potem ją je :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.