Murka Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 27-ego lutego Gerda została wysterylizowana i została zoperawana również jej przepuklinka. Jest gotowa do adopcji! ------------------------------------------ Wczorajszego wieczoru przybyła do grona naszych podopiecznych ślicznotka i cudownym czekoladowym nosku... Pochodzi ze schroniska w Mielcu, trafiła tam jako szczeniak i była by tam dorastała i dziczała bez wielkiej szansy na adopcję (powiększona przepuklina)... Dzięki Evelin i Pucka69 przyjechała do nas, zostanie zoperowana i ma szansę na dom :multi: Gerda ma ok. 5 miesięcy i jest suczką sięgającą do połowy łydki, nie urośnie już dużo. Jest zupełnie zdezorientowana w domu, poza boksem schroniskowym nie zna świata... Ale bardzo szybko się uczy, już wie że schody nie gryzą i że spacer służy do robieniu sioo :razz: Tutaj jeszcze w schronisku: A tu już u nas: Nauka chodzenia po schodach (ogonek mokry od posikiwania) Na razie tylko takie fotki, bo sunia wystraszona, jak będę mieć lepsze fotki, to umieszczę tutaj ;) --------------------------------------------------- aktualne fotki (Gerda 7-miesięczna): Gerdę w hoteliku sponsorują Evelin i Pucka69 :loveu: Kontakt w sprawie adopcji: prytek@tg.home.pl 503 68 30 50 Quote
Reno2001 Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Brawo, malutka. Poznawaj świat, bo warto :loveu::loveu: Quote
izzie1983 Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Śliczności! Czeka ją u Was lepsze życie :loveu: Na pewno szybko znajdzie DS. Quote
Ulka18 Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 Wspaniale zdjecia, wspaniale. Dobrze, ze Ewatr zrobila wtedy podczas zlotu te zdjecia z P.Zbyszkiem. Oglaszalismy malizne, ona domku nie znalazla, ale inne maluchy tak. Ciesze sie, ze Gerda jest juz u Kasi :multi: Quote
Evelin Posted January 9, 2009 Posted January 9, 2009 A Pucka mi wspominała wczoraj telefonicznie,że ponoć po Gretkę ktoś pojechał :) Super,że Gerda juz w hoteliku.Pucka,Ty to masz gust,sunia jest prześliczna.. No to teraz tylko:diabloti: -socjalizacja Gretki -sterylka -operacja przepuklinki,czyli mała Gerda do remontu. Może uda się sterylke i przepukline jednorazowo..Nooo ale to juz kwestia decyzji wetów...na razie pkt pierwszy czyli oswajanie z nowym swiatem..Trzymaj sie mała!Będzie dobrze! Quote
Reno2001 Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Ja nie wiem, czy sterylizowałabym małą. Ile ona teraz ma? Ja swoją Maszą owszem, ciachałam przed pierwsza cieczką, ale ona miała skonczone 7 miesięcy. Jakoś wcześniej się bałam. Quote
Evelin Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 No tak,zapomniałam,że ona ma tylko 6 miesięcy.Rzeczywiście lepiej byłoby po pierwszej cieczce,wtedy organizm jest juz dojrzały... Quote
Ulka18 Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 A ja czytalam na forach weterynaryjnych, ze najlepiej przed pierwsza cieczka, wtedy ryzyko zachorowania na raka gruczolow mlecznych spada do zera. Bylabym za wczesna sterylka polaczona z operacja przepuklinki, jesli sie tak da zrobic. Bylaby poza tym tylko jedna narkoza. wczesna sterylizacja suki przed pierwszą lub najpóźniej przed drugą rują zapobiega zachorowaniu na nowotwory gruczołu mlekowego Zabieg ten całkiem niweluje ryzyko wystąpienia ropomacicza oraz ([SIZE="3"]przeprowadzona przed wystąpieniem pierwszej rui czy cieczki, w wieku 5-6 miesięcy) znosi do zera ryzyko wystąpienia guzów sutków, które rośnie do około 10% wśród samic, u których przeprowadzono go po pierwszej rui (cieczce). Kastracja i sterylizacja - weterynarz online - twoja lecznica w internecie - vetopedia Quote
Murka Posted January 10, 2009 Author Posted January 10, 2009 Gerdzia szybko łapie o co kaman, już całkiem sprawnie porusza się na smyczy i po schodach :razz: Ogonek już ładnie w górze i nawet nim wykonuje prawidłowe ruchy przy głaskaniu ;) Świetnie sprawdza się łańcuszkowa obroża zaciskowa podarowana przez Ra_dunię :loveu: Gerda bardzo lubi towarzystwo innych psów, nie brudzi tak bardzo jak się obawialiśmy, także zastanawiamy się czy nie zostanie w domu. Zwłaszcza, że potrzebuje socjalizacji. Nie jest jakaś panicznie bojąca się, ale zupełnie nie garnie się do ludzi, ucieka. Ale już w ciągu tych dwóch dni widać spore postępy także będzie ok. Musi się po prostu oswoić z obecnością ludzi. Jeśli chodzi o sterylkę i operację przepukliny, to Beatka wspominała własnie, że musi zobaczyć sunię, bo jeśli przepuklina nie jest wielka, to można poczekać i zoperować ją przy okazji sterylizacji :roll: Quote
Ulka18 Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Ale zdolniacha z Gerdy, myslalam, ze bedzie gorzej. A tu prosze, co mlodosc jednak to mlodosc ;) Dobrze, ze jest blisko ludzi teraz caly dzien, to szybko nadrobi braki w socjalizacji. Quote
Nikki Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Prześliczna. Ma świetny kolor oczu. Napewno szybko znajdzie domek ;) Quote
Evelin Posted January 10, 2009 Posted January 10, 2009 Ulka18 napisał(a):A ja czytalam na forach weterynaryjnych, ze najlepiej przed pierwsza cieczka, wtedy ryzyko zachorowania na raka gruczolow mlecznych spada do zera. Bylabym za wczesna sterylka polaczona z operacja przepuklinki, jesli sie tak da zrobic. Bylaby poza tym tylko jedna narkoza. Nie wiem..U ludzi hormony płciowe a więc te zwiazane z dojrzewaniem potrzebne są do wielu rzeczy m.mi dojrzałości kości.. W kazdym razie,mimo tego,że myslę,że lepiej byłoby po pierwszej cieczce,zaakceptuję decyzje weta. Zwłaszcza,że wolałabym,żeby Gerda poszła do adopcji po sterylizacji. Quote
Reno2001 Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Evelin napisał(a):Nie wiem..U ludzi hormony płciowe a więc te zwiazane z dojrzewaniem potrzebne są do wielu rzeczy m.mi dojrzałości kości.. W kazdym razie,mimo tego,że myslę,że lepiej byłoby po pierwszej cieczce,zaakceptuję decyzje weta. Zwłaszcza,że wolałabym,żeby Gerda poszła do adopcji po sterylizacji. Ja obie swoje suki mam sterylizowane PRZED pierwszą cieczką. Dotty adoptowałam juz wysterylizowaną, zaś konsultowałam sprawę sterylki Maszy z trzema niezależnymi wetami z różnych klinik, przestudiowałam VetServis ... i podjęłam właśnie taką decyzję. Weterynarze, z którymi ja rozmawiałam odradzali strylkę po pierwszej cieczce. Stwierdzili, ze albo przed pierwszą, kiedy organizm hormonalnie jeszcze śpi, albo już póżniej w okolicach 2 lat suki, czyli gdzies po ok 3 cieczce. Swoje zdanie tłumaczyli tym, ze jesli hormony zaczną już działac to sterylizując zaraz po pierwszej cieczce, drastycznie odcinamy ogranizm od hormonów, które zaczęły się już uwalniac. Lepiej poczekac, aż poziom hormonów się ustabilizuje i dopiero potem ciąc. Do mnie akurat to przemówiło. Ale sprawa sterylki jest u nas w Polsce bardzo nieprecyzyjna i kontrowersyjna. Ilu wetów tyle zdań :roll:. Mamy w Łodzi świetnego weta z olbrzymią praktyką, który sterylizację generalnie odradza a zabieg wykonuje, kiedy jest ku temu powód (powtarzające się ciąże urojone, problemy z przydatkami itp.) To do mnie nie przemawia w ogóle, bo jest to czekaniem na choróbsko. Ze statystyk wiadomo, że mało która suka bez zabiegu dożywa sędziwego wieku, bez problemów z układem rozrodczym. Jesli Gerda ma w okolicach 6 mies, to faktycznie jak dla mnie można myslec o zabiegu. Jakos myślałam, że ona jest młodsza :eviltong:. Evelin, Pucka-składam Wam WIEEEELKIE podziękowania za wyciaganie mieleckich szczeniąt i podrostków :Rose::Rose::Rose:. Dzięki temu i psy starsze i maluchy dostaja szanse na socjalizację i szybsze znajdowanie domków. Tak trzymac!!! Quote
pucka69 Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Bardzo sie cieszę, że malutka juz u Was :) a przepuklina to niewielka jest chyba nie? z tego co widzę? Quote
Ulka18 Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Ja tez jestem za wczesna sterylizacja. Moja Kostaryke chcialam ciachac przed 1-sza cieczka, mialysmy nawet umowiony termin, ale jak na zlosc dostala cieczke wczesniej (dla mnie to bylo zaskoczenie, ze tak szybko) i musialam ciachac po pierszej cieczce. Moja znajoma niedawno walczyla o zycie swojej suczki, u ktorej dębicki wet, do ktorego chodzi, nie rozpoznal ropomacicza,a cale zycie faszerowal ja zastrzykami. Taki jest poziom edukacji wetow na tzw. prowincji. [SIZE="3"] Ja tez Wam Evelin i Pucka69 bardzo dziekuje, ze pomagacie mieleckim bidom, a moglybyscie innym, dzieki raz jeszcze za wybór mieleckiego schronu :Rose: Quote
Murka Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 Gerdzia pięknie się klimatyzuje, już nikogo nie obsikuje i nie posikuje ze strachu ;) Co więcej - błyskawicznie uczy się zachowania czystości :crazyeye: Dzisiaj po nocy było czysto... Wychodzimy z nią co prawda dwa razy częściej niż z innymi psami, ale zaraz po wyjściu na polko jest sioo :razz: Z ludźmi też się ładnie oswaja, na spacerkach wystarczy przykucnąć i cmoknąć, a ona już pędzi i zachowuje się jak normalny szczeniak. Jest ciekawska i wychodzi z niej charakterek :diabloti: Wszystko co się jej nie podoba musi obszczekać ;) Trochę grandzi w łazience i nie bardzo ją interesuje, że Murka dała zabawki, żeby grandziła mniej :cool3: No, ale takie prawa młodości ;) Jak się czegoś wystraszy, to bez precedensów włazi Mai na grzbiet :roll: i tam czuje się bezpiecznie :eviltong: Apetyt ma kosmiczny :razz: Koopki już ładne (mała już odpchlona i odrobaczona). Malutką czeka też kąpiel, bo baaardzo pachnie schroniskiem ;) Na początku tego tygodnia podjedziemy z Gerdzią do Beatki i zobaczymy co z tą przepukliną i sterylką. Przepuklina nie jest jakaś olbrzymia (ja się na tym nie znam :oops:) i nie widać, aby suni przeszkadzała czy z jej powodu źle się czuła. Quote
Ulka18 Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Ale odmiana, wystarczylo 3 dni i Gerdunia nie ten sam pies. I czystosc w porzadku i jak szybko sie nauczyla :crazyeye: Wiadomo, troche to wymaga czestszych spacerow, ale najwazniejsze, ze widac efekty. Najbardziej podoba mi sie traktowanie Mai jako najlepszej pocieszycielki. Czekamy co Beatka powie na Gerdunie. Quote
Murka Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 Gerda jest bardzo ruchliwa i trudno ją sportretować.. Musiałam zacząć... miauczeć żeby się na chwilę zacukała :evil_lol: Szkoda, że nie uwieczniłam miny Gacka :evil_lol: Spacerki wychodzą nam coraz lepiej... Tylko czasem smyczy brakuje, Gerda baaardzo by sobie chciała pobrykać. Quote
Murka Posted January 11, 2009 Author Posted January 11, 2009 Zapoznanie z nowymi psami... tylko nie gryźcie! Najbardziej spodobała się Gerda Gackowi :razz: Na posterunku! Quote
Reno2001 Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Ona taka trochę goldenkowata chyba będzie ;). Tylko sporo mniejsza :eviltong:. Śliczna dziewuszka!!! Quote
Ulka18 Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Sliczna jest :loveu: tylko troche chudawa, skad taki chuderlaczek w mieleckim schronisku :crazyeye: moze przez te robale nie przybierala na wadze. Dobrze, ze jest juz w tak dobrych rękach. Ale Gacek zrobil mine :evil_lol: Quote
Evelin Posted January 11, 2009 Posted January 11, 2009 Jaka fajna pieska z tym ogonkiem pod kątem prostym:multi:.. Biszkoptowa,goldenkowata...szczupła :) Może to z rodzaju tych psów,które przy najbardziej troskliwym właścicielu nie dadzą sie utuczyć... no są takie... Quote
Reno2001 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Moja Masza do jakiegoś roku zycia była o prostu szkieletorem :-(. Nawet wet na to mi zwrócił uwagę. Z tym, za ja jej po prostu nie mogła utuczyc. Ona cały czas była w ruchu a jadła jak jadła, czasami wszystko a czasami nic. Po sterylce to po prostu wygladała KOSZMARNIE-sama skóra i kości wystające na wierzch (ratowało ją gęste i dłuższe futro). Teraz Maszyńska nabrała masy ...mięśniowej. Jest szczuplutka i każdy sie śmieje, że z niej to "jeden mięsień jest". Fakt, ze ona jest bardzo aktywna i ma wspaniałą przemianę materii :cool3:. Możliwe, że Gerdunia tez taka jest :p. Quote
Ulka18 Posted January 12, 2009 Posted January 12, 2009 Gerdunia ma sliczna mordke i cala jest przeurocza. Mam nadzieje, ze szybko znajdzie domek po zabiegach i niezbednej socjalizacji :kciuki: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.