jayo Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 To zasluga Owieczki - to ona wypatrzyla sunieczke :loveu: :loveu: I dziewczyn, ktore dawaly cierpliwie ogloszenia...:oops: Dziekujemy w imieniu suni :multi: Quote
Voewick Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 :multi::multi::multi: WSPANIALE ZAKOŃCZONA ADOPCJA:multi::multi::multi: Quote
jayo Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 Owieczka napisał(a):Moja ?? Ja sie nie zgadzam... bo ja ja tylko zobaczyłam i skomlałam żeby ja zabrać a reszta roboty to juz nie moja zasługa :eviltong: Wożenie , konsultacje, odwiedziny i wile innych rzeczy oraz adopcja :loveu: Dziękujemy wszystkim za pomoc :Rose: Przylaczam sie do podziekowan - dla nas wszystkich !! Dusce sie taki domek nalezal juz dawno :loveu: Owca - zmien podpis - Lusia juz na pierwszym spacerze w swoim domu - transport sie odbyl wczoraj :-) Quote
Owieczka Posted March 10, 2009 Author Posted March 10, 2009 jkp napisał(a):HUUURRRAAAA:multi: Brawo dla DUSI( ze grzeczna) to są zawsze naj.. wiadomości. Dusia to moja wirtualna miłość i podopieczna . Super ,ze znalazła dom , wszytko dzięki wyciągnięciu ze schronu. Dzięki dziewczyny:lol:. To My dziękujemy za wsparcie finansowe dla Dusi. :Rose: Quote
Owieczka Posted March 10, 2009 Author Posted March 10, 2009 jayo napisał(a):To zasluga Owieczki - to ona wypatrzyla sunieczke :loveu: :loveu: I dziewczyn, ktore dawaly cierpliwie ogloszenia...:oops: Dziekujemy w imieniu suni :multi: Moja ?? Ja sie nie zgadzam... bo ja ja tylko zobaczyłam i skomlałam żeby ja zabrać a reszta roboty to juz nie moja zasługa :eviltong: Wożenie , konsultacje, odwiedziny i wile innych rzeczy oraz adopcja :loveu: Dziękujemy wszystkim za pomoc :Rose: Quote
beam6 Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 jayo napisał(a): Owca - zmien podpis - Lusia juz na pierwszym spacerze w swoim domu - transport sie odbyl wczoraj :-) A może coś więcej napiszesz ??? Na Lusi wątku np. Quote
necia25 Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 co słychać u Dusi:loveu:? będą jakieś foteczki z Nowego Domku?:razz::cool3: Quote
jayo Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Jutro odezwe sie do Pani, zeby o nie poprosic :-) Quote
magma9 Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 Witam serdecznie! Dusia już nie jest Dusią tzn mówimy na nią Sabcia, Saba, Sabinka :) Reakcja na Dusia była prawie żadna, przypadkiem odkryliśmy, że na Saba reaguje a w każdym razie na pierwszą sylabę. Koty są już właściwie oswojone, najmłodsze, też rude, świetnie się bawi uciekając przed Sabcią i chowając się za drzwiami. Myślę, że będą kiedyś przyjaciółkami. Najstarsza i najmądrzejsza, akceptowała wszystkie zwierzaki w domu, więc na Sabcie też prawie nie zwraca uwagi. Najbardziej wojownicza dała przy jakiejś okazji psince po nosie i udaje, że się już nie boi, a Sabcia jej z drogi schodzi, aczkolwiek nie do końca. Trudniej nam, wieloletnim kociarzom, przyzwyczaić się do psa. Na spacery popołudniowe wychodzimy całą gromadą z zaprzyjaźnionymi dziećmi, Sabusia bardzo lubi dzieci. Rano i wieczorem, chodzi któreś z dorosłych, zwykle ja, i sama się sobie dziwię, że 5-6 rano nie jest już dla mnie środkiem nocy :) Jest dobrze. Wprawdzie piesia ma cieczkę, ale psy jakoś nas nie ganiają. Wszystkie są na podwórkach albo na smyczy. Poznajemy się. W czwartek będą 2 tygodnie jak ją wzięłam i nie żałuję. Wszystkie zwierzaki są już odpchlone, bo drapały się po przyjeździe Sabci na potęgę... NIedługo będę chciała ją odrobaczyć i szybko jak tylko się da wysterylizować. Tutaj będzie mi potrzebna pomoc jayo i papiery psinki dotyczące szczepień i innych spraw zdrowotnych, bo będę chciała ją przedstawić swojemu weterynarzowi. Sabcia jest, tak jak pisałam w emailu spokojna, pojętna, "uśmiechnięta". Na początku nie szczekała na inne psy, ale teraz jak mocno zostanie obszczekana to nie wytrzymuje i odszczeka. Trochę nie wiem jak ją prowadzić gdy ktoś idzie z naprzeciwka. Boi się mężczyzn i z reguły idzie blisko nogi albo uskakuje i szczeka. Trzymanie na krótkiej smyczy tylko pobudza szczekanie, natomiast puszczenie luźno na smyczy powoduje, że jak ktoś idzie spokojnie to i ona jest spokojna, ale jak nerwus to zaczyna szczekać. W rezultacie trzymam ją na krótkiej smyczy i czasami musi się wyszczekać. Trudno. Oczywiście nie cały czas jest na krótkiej smyczy, zwykle właśnie chodzi sobie na luźnej. Nie puszczam jej jeszcze samej, no bo po pierwsze ma cieczke a po drugie jeszcze przyzwyczajam do imienia. Reaguje na stój. Zresztą sama się zatrzymuje przy krawężniku. W ogóle mogłabym długo pisać, bo Sabcia/Dusia zawojowała nasze serca. Jak zauważyłam z suchej karmy woli pedigree niż np royal canin czy frolica. Kocią karmę czasami podjada a koty jej się rewanżują bo podjadają jej royala. Sabcia już rzadko na nie szczeka, powiedziałam jej że skoro sama im podjada to i niech im też pozwoli i chyba zrozumiała :) Zdjęcia zaraz zlinkuje. Nie ma ich narazie dużo. Czasami popiszę co u Sabci, bo widzę, że ma wiele przyjaciół tutaj. Pozdrawiam serdecznie. Picasa Web Albums - Malgorzata - Dusia Picasa Web Albums - Malgorzata - Dusia Picasa Web Albums - Malgorzata - Dusia Quote
jkp Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 BARDZO DZIEKUJEMY ZA WIESCI:multi::multi::multi::multi: super Sabcia w super DOMKU !!! Quote
esperanza Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 Serdecznie dziękujemy za wieści. Skracanie smyczy działa właśnie tak, jak zostało to opisane, czyli daje Sabci sygnał, że należy zareagować warczeniem i szczekaniem, bo zbliża się "coś" czego należy się bać i trzeba to "coś" odstraszyć. Najlepsze rezultaty daje zejście z drogi, gdy zbliża się coś niepokojącego, przechodzenie obok po tzw. łuku, tak jak to robią psy, które nie mają negatywnych zamiarów, oraz odwracanie uwagi suczki przez np podawanie smakołyków, kierując jej wzrok na siebie. Pedigree niewątpliwie może jej smakować, bo zawiera dodatkowe substancje smakowe. Nie należy jej tego jednak podawać. Quote
maja602 Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 Radość to dla mnie duża, że Saba ma wspaniały domek i ludzi kochających zwierzęta. Dziekuję za wiadomości. Quote
necia25 Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 [quote name='magma9']Witam serdecznie! Dusia już nie jest Dusią tzn mówimy na nią Sabcia, Saba, Sabinka :) Reakcja na Dusia była prawie żadna, przypadkiem odkryliśmy, że na Saba reaguje a w każdym razie na pierwszą sylabę. Koty są już właściwie oswojone, najmłodsze, też rude, świetnie się bawi uciekając przed Sabcią i chowając się za drzwiami. Myślę, że będą kiedyś przyjaciółkami. Najstarsza i najmądrzejsza, akceptowała wszystkie zwierzaki w domu, więc na Sabcie też prawie nie zwraca uwagi. Najbardziej wojownicza dała przy jakiejś okazji psince po nosie i udaje, że się już nie boi, a Sabcia jej z drogi schodzi, aczkolwiek nie do końca. Trudniej nam, wieloletnim kociarzom, przyzwyczaić się do psa. Na spacery popołudniowe wychodzimy całą gromadą z zaprzyjaźnionymi dziećmi, Sabusia bardzo lubi dzieci. Rano i wieczorem, chodzi któreś z dorosłych, zwykle ja, i sama się sobie dziwię, że 5-6 rano nie jest już dla mnie środkiem nocy :) Jest dobrze. Wprawdzie piesia ma cieczkę, ale psy jakoś nas nie ganiają. Wszystkie są na podwórkach albo na smyczy. Poznajemy się. W czwartek będą 2 tygodnie jak ją wzięłam i nie żałuję. Wszystkie zwierzaki są już odpchlone, bo drapały się po przyjeździe Sabci na potęgę... NIedługo będę chciała ją odrobaczyć i szybko jak tylko się da wysterylizować. Tutaj będzie mi potrzebna pomoc jayo i papiery psinki dotyczące szczepień i innych spraw zdrowotnych, bo będę chciała ją przedstawić swojemu weterynarzowi. Sabcia jest, tak jak pisałam w emailu spokojna, pojętna, "uśmiechnięta". Na początku nie szczekała na inne psy, ale teraz jak mocno zostanie obszczekana to nie wytrzymuje i odszczeka. Trochę nie wiem jak ją prowadzić gdy ktoś idzie z naprzeciwka. Boi się mężczyzn i z reguły idzie blisko nogi albo uskakuje i szczeka. Trzymanie na krótkiej smyczy tylko pobudza szczekanie, natomiast puszczenie luźno na smyczy powoduje, że jak ktoś idzie spokojnie to i ona jest spokojna, ale jak nerwus to zaczyna szczekać. W rezultacie trzymam ją na krótkiej smyczy i czasami musi się wyszczekać. Trudno. Oczywiście nie cały czas jest na krótkiej smyczy, zwykle właśnie chodzi sobie na luźnej. Nie puszczam jej jeszcze samej, no bo po pierwsze ma cieczke a po drugie jeszcze przyzwyczajam do imienia. Reaguje na stój. Zresztą sama się zatrzymuje przy krawężniku. W ogóle mogłabym długo pisać, bo Sabcia/Dusia zawojowała nasze serca. Jak zauważyłam z suchej karmy woli pedigree niż np royal canin czy frolica. Kocią karmę czasami podjada a koty jej się rewanżują bo podjadają jej royala. Sabcia już rzadko na nie szczeka, powiedziałam jej że skoro sama im podjada to i niech im też pozwoli i chyba zrozumiała :) Zdjęcia zaraz zlinkuje. Nie ma ich narazie dużo. Czasami popiszę co u Sabci, bo widzę, że ma wiele przyjaciół tutaj. Pozdrawiam serdecznie. Picasa Web Albums - Malgorzata - Dusia Picasa Web Albums - Malgorzata - Dusia Picasa Web Albums - Malgorzata - Dusia SUPER WIEŚCI :multi::multi::multi: DZIĘKUJEMY SERDECZNIE ZA MIŁOŚĆ I DOMEK:loveu::loveu::loveu: WIDAĆ, ŻE DUSIA/SABCIA SZCZĘŚLIWA:loveu::multi: Quote
magma9 Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Donoszę szybciutko, że u nas wszystko dobrze. Umieściłam nowe zdjęcia. Saba się zadomawia a my coraz bardziej ją kochamy. Czasami powarkuje na koty, czasami koty na nią prychają, ale ogólnie nikt z tego powodu nie płacze. Czasami koty są zaskoczone gwałtownością Sabci a już najbardziej jak szczeka. A szczeka teraz na wszystkich, którzy chcieliby do nas wejść, po zapoznaniu przestaje, wyjątkiem są listonosze i kurierzy. Mam nadzieje, że czuje, że tutaj jest jej dom. Przeszłam na gotowanie jej jedzonka i zajada świetnie. Po jakiejś puszce miała biegunkę. Tak poza tym zdrowa. Wczoraj na spacerze obszczekała straszliwie kota (fakt obcego) byłam okropnie zdziwiona. Pozdrawiam Picasa Web Albums - Malgorzata - Sabcia Quote
esperanza Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Dziękujemy za wieści, schudła troszkę? :razz: Najbardziej podoba mi się zdjęcie z kotem na półce- futro na dole, futro na górze i nawet kolory się zgadzają :lol: Quote
magma9 Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Ależ oczywiście, że schudła. Boczki jej się wcinają jak chodzi. Już nie jest taka beczułkowata ;) Na schody wskakuje raźniej, widać, że jej lżej. Może nie dużo, ale jednak. Co do kolorów: od razu widać, że lubię rude zwierzaki i nic na to nie poradzę. Od zawsze. Może dlatego Sabcia mi wpadła w oko?? Quote
maja602 Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Cieszą mnie bardzo takie wiadomości. Sabici się udało. Wspaniały dom, miła dziewczynka i do tego stado kotów. Quote
magma9 Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Mam mały (mam taką nadzieję) problem. Jak wiecie słabo znam się na psach, i wiele nadrabiam cierpliwością i miłością oraz grzebaniem w necie. Chodzi jednak o suchy nos Saby a dokładnie jedną dziurkę w nosie. Nie byłam u weta, czekam na dokumentację o szczepieniach ze schroniska, ale jak to jeszcze dłużej potrwa to i tak pójdę, bo Sabcia ma suchy nos. Jedna dziurka w nosie jest jakby zatkana, piszę jakby, bo nie wiem czy to zaschnięta wydzielina czy przerośnięta błona w nosie, nie za bardzo to się chce oderwać. Czasami przez sen chrapie i widać, że to przez tę dziurkę. Czasami sapnie, ale ogólnie oddycha swobodnie. Gdzieś przeczytałam, żeby smarować capivitem. Posmarowałam tranem. Spodobało jej się tak, że wypiła pół miseczki. Boję się tylko czy to nie coś poważnego. Lewa strona nosa wygląda po prostu na chorą (może przesadzam). Pocieszam się, że psinka ma się ogólnie dobrze. Może ktoś ze schroniska albo z domu tymczasowego (jeśli była) zauważył coś, bo ten nos jest od początku taki, tyle, że jakoś w całej euforii wzięcia psa do domu nie dotarło do mnie, że może być coś nie tak. A może to normalne? To jest po tej stronie co nie ma oka. Może i nos miała skaleczony? Może jej narasta nowa skóra na nosie? Coś wiecie w tym temacie? A jak nie to chociaż pocieszcie :( Quote
esperanza Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Magma9 wet rozwieje wszelkie wątpliwości :p Ja bym się nie martwiła na zapas. :-) Trzeba to skontrolować i tyle. Wiem, że po długim oczekiwaniu informacje o szczepieniach dotarły do jayo. Niektórzy smarują psie nosy także maścią witaminową. Czy możemy prosić o zdjęcie- zbliżenie nosa suni? Quote
magma9 Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Picasa Web Albums - Malgorzata - Sabcia Picasa Web Albums - Malgorzata - Sabcia Dwa zdjęcia. On nie jest cały czas suchy tzn nos. Ani gorący. Raczej taki ciepławy. Natomiast po lewej stronie jest wyraźnie szorstki. Cieszę się, że są już jej "papiery". W piątek - sobotę idziemy do weta to się bardzo przydadzą. Quote
esperanza Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Obejrzałam zdjęcia i jestem zdania, że wet to powinien zobaczyć. Zastanawiam się nad konsultacjami z dr.Garncarzem, który przeprowadzał operację suni. Co o tym sądzicie? Quote
maja602 Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Obejrzałam zdjęcia. Sunia jest śliczna. Co do noska, to istotnie jest suchy i troszkę spękany ale moja Scheltie też tak ma. Nie jest to z pewnoscią cecha rasy ale, moja suczka też ma suchy nosek. Warto żeby zobaczył to wet. Jednak mam nadzieję, że to nic poważnego. Quote
maja602 Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 No i co u Sabinki? Jak nochalek ? Czy była u weta? Ja ze swoją sunią jadę do wetki w czwartek. Zwrócę uwagę na ten suchy nosek u swojej Lesuni. Quote
maja602 Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 Wizyta z moją scheltie u wetki nie napawa optymizmem. Pytałam także o suchy nochalek Saby. Możliwe, że ma to związek z utratą oka i uszkodzeniem kanalików. Najlepiej by było gdyby zobaczył to dr Garncarz. To bardzo dobry wet. a poza tym On robił operację więc może znajdzie przyczynę. Mam nadzieję ,że wszystko bedzie dobrze. Quote
magma9 Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 Hmm, byłam dziś u weta. Swojego. Usłyszałam co nieco, ale teraz nie mam za dużo czasu, wieczorkiem siądę i popiszę, ale to nie uszkodzenie kanalików. Pozdrawiam Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.